Dziecko Królowej Pokoju

Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl

Siła modlitwy – Medjugorje to specjalne miejsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Wrzesień 2014


Louise Lotze

Zawsze wierzyłam w moc modlitwy. Jednym z moich ulubionych świętych jest św Ojciec Pio. On powiedział: „Różaniec jest bronią na te czasy.” Matka Boża Fatimska prosiła nas by codziennie modlić się na różańcu. Powiedziała do Łucji i dwójki jej kuzynów, „módlcie się na różańcu, by zatrzymać wojny.”

Tego lata kupiłam książkę, która mnie zaintrygowała, „Medjugorje Investigated”, Michaela Kenneth Jones. Jest to bardzo gruntowna i dogłębna analiza faktów do roku 2006, posiada nawet rozdziały dotyczące naszego rządu w USA badającego Medjugorje. Jeden rozdział, który przykuł moją uwagę był zatytułowany, „Osobisty wywiad z dr Bogusławem Lipińskim„. Dr Lipiński jest naukowcem i byłym ateistą. Jego historia nawrócenia jest fascynująca, ale jego badania jako chemika, który był również zainteresowany bioelektrycznością są bardzo imponujące i naprawdę odkrywcze. Mówi on o uczestnikach objawień, którzy dotknęli Matki Bożej - ludzi z brudnymi rękami, również tajnych agentów policji, jak wskazali wizjonerzy. Wszyscy oni poczuli twardy metaliczny obiekt emanujący słaby prąd elektryczny. Dr Lipiński myślał, że Duch Święty stworzył stojącą falę elektromagnetyczną, która dawała wrażenie materialnego obiektu.

Ponieważ dr Lipiński był zainteresowany pomiarami elektrycznie naładowanych jonów powietrza, sądził, że może użyć tych samych instrumentów by naukowo udokumentować objawienia w Medziugorju. Tak to się więc zaczęło w 1985 roku, kiedy udał się do byłej Jugosławii, która była wtedy pod kontrolą komunistów. Otrzymał pozwolenie od ks Svetozar na robienie badań naukowych w Medziugorju. Musiał też uważać, aby ukryć swoje instrumenty przed jugosłowiańskimi komunistami. Otrzymał pozwolenie, aby ustawić swój elektroskop w pokoju objawień z podłączonym włączonym rejestratorem. Dla jego całkowitego zaskoczenia instrument wykazał bardzo wysokie odczyty jonów powietrza, czego on nigdy wcześniej nie widział - odczyt na skali wykazał 100 000 millirads / min. Po zakończeniu Mszy Sw, elektroskop ciągle pokazywał 100.000 millirads / min. Instrument był sprawdzany wcześniej pod względem poprawnego działania.

Wcześnie następnego dnia, pobiegł do kościoła, aby zrobić więcej pomiarów. Były one w normalnym zakresie około 100 millirads / min. Jak mijał dzień pobierał on odczyty gdziekolwiek się znalazł. Kiedy zaczął pomiary o godzinie piętnastej wewnątrz kościoła, wskazywały one 1000 millirads / min., kiedy ludzie dochodzili i modlitwy zintensyfikowały się, skala elektroskopu pokazała 20 000 millirads / min. Jednakże, kiedy wszyscy ludzie wyszli z kościoła około 8 wieczorem, dane wróciły do normy. Po powrocie do domu w USA, udał się do miejscowego kościoła katolickiego, gdzie okazało się, że pomiary znajdują się w normalnym zakresie cały czas. Odwiedził polski kościół, w którym ludzie śpiewają w sposób podobny do Medziugorja i nic dziwnego się nie ukazało. Udał się do Meksyku do Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe i nie otrzymał tam żadnego zwiększonego odczytu, co go rozczarowało. Jednak ten negatywny wynik wzmocnił jego przekonanie, że Medjugorje jest miejscem szczególnym.

Kiedy wrócił do Medziugorja po raz drugi, został aresztowany i jugosłowiańska policja skonfiskowała jego instrumenty. Pytanie zadawane wtedy dr Lipińskiemu brzmiało: Czy uważa, że ta energia jest odpowiedzialna za ochronę kościoła św Jakuba przed zniszczeniem podczas ostatniej wojny Jugosłowiańskiej? Jego odpowiedź brzmiała: Dokładnie. Ponieważ uważam, że ta energia kontroluje wszystkie inne rodzaje energii, może łatwo rozbroić bomby, które spadły w pobliżu kościoła, ale nigdy nie wybuchły. W innym czasie serbscy piloci lecieli w kierunku Medjugorje, ale ich urządzenia nawigacyjne oszalały tak więc całkowicie się pogubili. Jeszcze przy innej okazji, piloci byli gotowi zrzucać bomby, gdy nagle gęsta mgła objęła cały teren, tak, że musieli wrócić.

Kolejne pytanie zadawane dr Lipińskiemu brzmiało: Ta energia którą mierzysz jest jak promieniowanie jądrowe, jednocześnie jest ona nieszkodliwa. Czy myślisz, że modlitwy, w pewnych szczególnych sytuacjach i okazjach, mogą neutralizować destrukcyjny wpływ promieniowania jonizującego? Odpowiedź dr Lipińskiego: Na pewno jest to prowokacyjne pytanie, ale odpowiedź na nie jest tak, że jest dokładnie tak, jak myślę.” Dr Lipiński powiedział, że odszedł od chemii do studiowania wpływu promieniowania jonizującego na organizmy żywe. Później zainteresował się bioelektrycznością. Teraz wie, że bez tych szczególnych doświadczeń, nigdy nie byłby w stanie zmierzyć niczego w Medjugorje, nie mówiąc nawet o interpretacji wyników. Neutralizacja promieniowania jądrowego to nie science fiction,” stwierdził. Ostatecznie, wszystka materia jest natury elektromagnetycznej i jedyną kwestią jest znalezienie odpowiednich warunków.” Powiedział nawet: „Ta energia wygenerowana w czasie modlitw, w innej sytuacji, może mieć działanie ochronne.”

Ten jego wywiad i badania przypomniały mi o Różańcowym cudzie w Hiroszimie w Japonii, kiedy 6 go sierpnia 1945 roku została zrzucona bomba-A. Było tam ośmiu niemieckich księży misjonarzy jezuitów mieszkających osiem bloków dalej od miejsca gdzie zrzucono bombę. Modlili się oni na różańcu i żyli przesłaniem Fatimskim. Kościół przyłączony do ich domu został zniszczony, ale ich dom był całkowicie ochroniony. Nie ponieśli oni żadnych zdrowotnych skutków szkodliwego promieniowania i wszyscy dożyli długich lat. Zaskoczyło to bardzo naukowców, ponieważ nie ma odpowiedzi na to, dlaczego tak się stało.

Św Ojciec Pio powiedział: „Kochaj Madonnę i odmawiaj Różaniec, gdyż Jej Różaniec jest bronią przeciwko złu dzisiejszego świata ….. Modlitwa jest tlenem duszy.”

Zauważmy na koniec, że dr Lipiński w żaden sposób nie mówi, że nasze modlitwy w naszych kościołach w kraju nie są mocne. Ja sama czuję, że był przekonany przez swoje badania, że Nasz Pan i Matka Boża chce, żebyśmy wiedzieli, że Medziugorje jest naprawdę wyjątkowe, a wkrótce wraz z upływem czasu dowiemy się dlaczego.

Od redakcji: Louise pochodzi z Ashtabula, OH.

http://www.spiritofmedjugorje.org/jan2013.htm

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 12 Comments »

Przesłanie Pana Jezusa do swojej Ukochanej Córki Luz de Maria 17 września 2014

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Wrzesień 2014


Umiłowany Ludu Mój, Mój umiłowany Ludu:

JAK BARDZO CIE SZUKAM!
I JAK TRUDNO JEST MNIE ZNALEŹĆ WAS WŚRÓD TEJ NIESPOKOJNEJ LUDZKOŚCI ODDALONEJ ODE MNIE!

Dzieci Moje, słońce Mojej Boskiej Miłości idzie przed wami oświetlając drogę, abyście patrzyli Duchem na każdy krok jaki robicie.

NIGDY WAS NIE OPUSZCZĘ, JESTEŚCIE MOIM LUDEM, ZA WAS SIĘ ODDAŁEM, DLA WAS WSTAŁEM Z MARTWYCH DAJĄC WAM DUCHA ŚWIĘTEGO ABYŚCIE POPRAWNIE ROZEZNAWALI. MOJE DZIECI SĄ ZDEZORIENTOWANE I MAJĄ WĄTPLIWOŚCI ODŁĄCZAJĄC SIĘ ODE MNIE, I ROBIĄC TO USUWAJĄ MNIE ZE SWOJEGO ŻYCIA.

Mój Duch szanuje wolną wolę człowieka i dlatego na tej śmiertelnej drodze, którą podjęła rozpustna ludzkość, respektowanie wolnej woli Mojego Ludu utrudnia Mi niesienie wam pomocy wtedy, kiedy Mnie nie prosicie. Moja Matka jest Adwokatem całej ludzkości i boli Ją to, kiedy stale jest odrzucana przez swoje dzieci.

Człowiek, obdarzony inteligencją, pozwolił sobie ją zaciemnić, nie mając wiedzy o tym, co go otacza i co nabiera kształtu i rozwija się wokół niego, z powodu tego człowiek zaprzecza temu co stoi mu przed oczami i ignoruje pochodzenie i skutki wielkich zagrożeń, które go nękają.

MOJE DZIECI W TYM MOMENCIE POWINNIŚCIE BYĆ ŚWIADOMI WYDARZEŃ, KTÓRE POJAWIAJĄ SIĘ Z JEDNEJ CHWILI W DRUGĄ, TERAZ KIEDY ZDRADA WOBEC MNIE ZBLIŻA SIĘ NIEUCHRONNIE, NIE CHCE BY MOJE DZIECI ZOSTAŁY ODERWANE ODE MNIE.

Ci, którzy nie chcą upaść, muszą nie tylko mieć dobrą wolę, nie tylko muszą mówić, że Mnie kochają, ale muszą wykazać tą miłość podnosząc głos na świadectwo tej miłości, którą Mi wyznają i przekazywać swoim braciom wiedzę jaką nabyli, tak aby ona nie tylko otworzyła oczy ale umysł i sumienie tych, którzy nie dążą do zdobycia tej wiedzy.

Kto kocha kogoś nie znając go do głębi?
Musisz znać Mnie do głębi aby Mnie kochać całym swoim bytem, z całej duszy swojej, całą swoją wolą
Musicie znać Moje Słowo dogłębnie, aby nie dać się oszukać
Musicie zachować czujność wobec zdarzeń, które pojawiają się przed wami, aby nie pozostały niezauważone tak jak przechodzą przed tymi, których nie interesowało to by się prawidłowo poinstruować.

NIE CHCE LUDU IGNORANCKIEGO…
CHCE LUDU, KTÓRY POUCZA SIĘ NAWZAJEM, LUDU, KTÓREGO NIE DA SIĘ OSZUKAĆ.

LUD MÓJ W TEJ CHWILI POWINIEN POWSTAĆ Z MOCĄ TAK, JAK JA POWSTAŁEM NA MOIM KRZYŻU BY TAM POZOSTAĆ NA NIM BEZ WAHANIA DAJĄC ŚWIADECTWO MIŁOŚCI MOJEGO OJCA WZGLĘDEM LUDZKOŚCI.

Ilu próbuje uciszyć Moje Instrumenty, kiedy oni bez ludzkiego strachu rozpowszechniają Moją Wolę!

WOŁAM DO MOJEGO LUDU WIERNEGO, BY CI KTÓRZY KOCHAJĄ MNIE W DUCHU I PRAWDZIE”, POZOSTAWALI GOTOWI TERAZ KIEDY NADEJDZIE FIZYCZNA CIEMNOŚĆ I OBEJMIE CAŁY GLOB ZIEMSKI. (1) Będzie to wydarzenie kosmiczne, Ziemia się zaćmi i mocno zatrzęsie, ci, którzy obawiają się Mojej Sprawiedliwości obawiają się dlatego, ponieważ nie znają mnie do głębi, ponieważ ignorują to, że Moja Sprawiedliwość oznacza Miłosierdzie, w przeciwnym razie wszystko zostałoby unicestwione.

Grzech i sprzeciwianie się Mojej Woli jest mieczem obosiecznym, którym nie tylko ranicie Mnie i Moją Matkę, ale i swoich braci i siebie samych, gdyż rezultatem tego miecza jest to, że w tej chwili człowiek nie ma względu na człowieka, nie widzi brata; ale jest w pełni wzięty i pod wpływem masowego zanieczyszczenia, które szatan i jego sługusi wraz z niektórymi potężnymi władcami Ziemi rzucili przeciwko ludzkości by zmienić ją poprzez Kaina tego pokolenia (2) (energię jądrową). Wszystko to zostało osiągnięte, zakłócając sprawne i prawidłowe funkcjonowanie organizmu ludzkiego, a zwłaszcza ludzkiego mózgu.

To pomieszanie umysłu człowieka sprawia, że patrzy on na braci jako wrogów i biczuje Mnie popełniając te ludobójstwa rozpoczęte uchwaleniem ustawy o aborcji i akceptacji tego prawa w wielu krajach, a teraz rozciąga się to w masowe i brutalne prześladowania w stosunku do Mojego Kościoła i do Moich wiernych

Biada tym, którzy zapomnieli, że nie prześladują Moich wiernych, ale prześladują Mnie!
Biada tym, którzy zapomnieli, że „Ja Jestem Bogiem wczoraj, dzisiaj i na wieki!”
I zapomnieli, że Moi wierni nie pozostaną sami, bez opieki w żadnej chwili, ponieważ ich nie porzucę.

MOJE LEGIONY POCHWYCĄ MOICH WIERNYCH W ODPOWIEDNIM MOMENCIE ABY MÓJ LUD NIE UCIERPIAŁ TEGO, CO SZATAN CHCE BY UCIERPIAŁ.

Dzieci Moje, Ludu Mój, nie zaprzeczajcie Mojemu Słowu, głoszę wam i wyjaśniam zdarzenia abyście nie byli zmyleni. Moje Miłosierdzie jest ponad wszelką ludzką myśl ale jednocześnie nie wolno zaprzeczyć Mojej Sprawiedliwości. Została ona dokonana wcześniej zanim zło i niekontrolowana pycha tych, którzy zdecydowali się odejść ode Mnie i oddać się złu, które rodzi w duszy wroga Mojego Ludu.

Ludu Mój:
ANTYCHRYST DOJDZIE AZ DO SZCZYTU MOJEGO KOŚCIOŁA, ALE GO NIE ZWYCIĘŻY. Przygotujcie się, umiłowani, Mój Kościół silnie się zatrzęsie i Moje dzieci poczują się zmiażdżeni, ale nie powinniście zapomnieć wiary w Moją ochronę. Instytucja, hierarchia Mojego Kościoła będzie mocno atakowana przez zło.

TO POKOLENIE ZBLIŻA SIĘ POSPIESZNIE / STOI W OBLICZU WIELKICH BICZOWAŃ.

Ludu Mój módlcie się, módlcie się za Moje Ciało Mistyczne, módl się jedni za drugich.
Módlcie się Moje dzieci, módlcie się za Francję, ucierpi niespodziewanie.

Kochani Moi, trzymam was w Moich sieciach, tak jak sami Mi na to pozwolicie. Musicie poznać głębokość Mojej Miłości aby nie wstrząsnęły wami fałszywe iluzje i ciągłe kłamstwa tych, którzy otworzą drogę dla Antychrysta by wziął on absolutną władzę religii, rządów, ekonomii i całkowitą kontrolę nauki.

Jeśli pozostaniecie otwarci na pełnienie Mojej Woli, działając i pracując według Moich Przykazań, Moje Legiony pozostaną nad wami dając wam siłę byście uniknęli upadku.

Mój Lud jest oczyszczany jak złoto w piecu, ale to oczyszczanie nie wykroczy poza to, na ile Ja pozwolę jako Właściciel całego stworzenia. Wszystko co istnieje wyszło z Ręki Mojego Ojca, nie może być tak, by Mój Lud ignorował Boską Wszechmoc co stworzyła Wszechświat.

LUD MÓJ MUSI ZAAKCEPTOWAĆ Z POSŁUSZEŃSTWEM, Z MIŁOŚCIĄ I RADOŚCIĄ MOJE SŁOWO, KTÓRE BARDZIEJ NIŻ SPRAWIEDLIWE JEST MIŁOSIERNE; ALE NIE MOGĘ POZWOLIĆ ABY TO POKOLENIE KONTYNUOWAŁO NIE BĘDĄC ZWAŻONYM NA WADZE MOJEJ SPRAWIEDLIWOŚCI

Pozostańcie przy Mnie blisko i nie zapomnijcie, że Moje Prawo nie może być zmienione.

KOCHAJCIE MNIE, KOCHAJCIE SIEBIE WZAJEMNIE, ODDAWAJCIE MI KAŻDY AKT I KAŻDĄ PRACE DNIA ZA TYCH, KTÓRZY MNIE NIE KOCHAJĄ I ZA TYCH KTÓRZY MNĄ POGARDZAJĄ I ODMAWIAJĄ MOJEJ MATCE.

Umiłowani Ludu Mój, przychodzą po Ciebie:
Mam pragnienie dusz, które Mnie kochają
Mam pragnienie dusz odważnych
Mam pragnienie dusz, które nie boją się rozdzielać Moją Miłość i Moje Słowo.

Połączcie się w braterskiej miłości, nie odłączajcie się od Mojej Matki, ona przyczynia się za każde ze Swoich dzieci.

MOJE NAJŚWIĘTSZE SERCE PŁONIE MIŁOŚCIĄ DO WAS,
PRAGNĄC SPOTKAĆ ZAPALONĄ LAMPKĘ W KAŻDYM KTO JEST MÓJ.

Niech Moje specjalne błogosławieństwo będzie z tymi, którzy świadomie dzielą się tą Moją Prawdą.

Błogosławię was w Imię Ojca, w Moje Imię i w Imię Naszego Ducha Świętego. Moja ochrona jest z Moim Ludem, błogosławię was.

Wasz Jezus.

AVE MARIA najczystsza, bez grzechu poczęta.
AVE MARIA najczystsza, bez grzechu poczęta.
AVE MARIA najczystsza, bez grzechu poczęta.

(1) objawienia dotyczące trzech dni ciemności
(2) objawienia o skutkach i zagrożeniach napromieniowania

http://www.revelacionesmarianas.com/luz_de_maria.htm

Tłumaczyła Bożena

Posted in Orędzia Maria de Luz | Otagowane: , | 89 Comments »

Wszystko przemienić w dobro

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Wrzesień 2014


Fragment konferencji O.Slavko Barbarića  Franciszkanina z Medjugorje (nie żyjącego już) o modlitwie w intencjach Matki Bożej. 

Posted in Medziugorje, Modlitwa, Prośba o modlitwę | Otagowane: , | 107 Comments »

Czy można przeżyć wojnę nuklearną?

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Wrzesień 2014


2009-06-03
Autor: Krzysztof Pławski
Od kiedy tylko dowiedziałem się o istnieniu broni nuklearnej i ogólnych sposobach jej użycia, zastanawiałem się, jak by wyglądał świat po pełnoskalowej wojnie nuklearnej. Czy życie na Ziemi zostałoby unicestwione do ostatniej bakterii? A może przetrwają owady i bakterie, może trochę ryb głębinowych , ale wyginą wszystkie wyżej zorganizowane gatunki? A może w ogólnym zarysie życie na Ziemi przetrwa bez większych strat, tylko wyginie ludzkość? Być może ludzkość też przetrwa, tylko zginie cywilizacja? Czy możliwe jest, że nawet cywilizacja nie zginie, tylko dozna potężnego wstrząsu i zmiany?
Jaka jest rzeczywista siła broni nuklearnej? Jakie są skutki krótko – i długofalowe poważnej wymiany ciosów między mocarstwami?
Od końca drugiej wojny światowej ludzie zaczęli się zastanawiać, jak będzie wyglądała trzecia wojna światowa. Użycie pierwszych bomb atomowych przeciwko Cesarstwu Japonii zapoczątkowało erę atomową. Od chwili gdy Związek Sowiecki posiadł technologię produkcji tej broni powszechnie uświadomiono sobie, że następna wojna będzie miała charakter wojny atomowej. Arsenały atomowe obu mocarstw rosły w zastraszającym tempie.

1 listopada 1952 roku dokonano udanej eksplozji kolejnej generacji broni atomowej. Tak zwana bomba wodorowa miała moc (w równoważniku trotylowym) 700 razy większą niż bomba zrzucona na Hiroszimę. Pojawienie się broni o tak wielkiej mocy zmieniło poglądy na skutki przyszłej wojny teraz już zwanej nuklearną.

Jak działa ładunek nuklearny.

Wybuch jądrowy bierze swą siłę z rozszczepienia atomu ciężkich pierwiastków, plutonu lub uranu. Rozszczepienie atomów powoduje wydzielenie się ogromnej energii i dodatkowych wolnych neutronów, które trafiają w kolejne atomy, powodując ich rozszczepianie i wydzielanie się ogromnych energii – czyli reakcję łańcuchową. Tymczasem ładunek termojądrowy jest bombą, w której bomba atomowa jest tylko jakby zapalnikiem. Powstanie kuli ognia wybuchu atomowego stwarza warunki nie do rozszczepienia atomów ciężkich pierwiastków tylko do syntezy (gigantyczne ciśnienie i temperatura sięgająca milionów stopni) pierwiastków lekkich np. deuteru i trytu (izotopy wodoru). Stąd nazwa bomba wodorowa. Daje to wielokrotnie większą moc wybuchu niż klasycznej bomby atomowej. Ze względu na to że reakcja zaczyna się w temperaturach sięgających milionów stopni bombę taką nazwano termojądrową. Około 30 procent mocy dzisiejszych bomb termojądrowych bierze się z energii rozszczepienia, a 70 proc. z energii syntezy.

Czy wybuch wojny nuklearnej jest w ogóle możliwy? Jakie mogłyby być przyczyny i jak bardzo jest możliwa wojna nuklearna? Na to pytanie można odpowiedzieć tylko mając dostęp do super tajnych danych wywiadów największych państw. Być może co roku ludzkość staje na progu wojny nuklearnej i tylko danina krwi różnych Jamesów Bondów ratuje nas w ostatniej chwili przed katastrofą. A może wręcz przeciwnie – zabezpieczenia są tak potężne, że nie ma najmniejszego ryzyka, że coś podobnego może się stać. Każde mocarstwo atomowe siedzi na swoich głowicach jak kwoka na jajach i ani myśli z nich skorzystać. Za tego typu poglądem przemawiałyby doświadczenia historyczne. W czasie drugiej wojny światowej, stojąc w obliczu wojny totalnej i klęski tak fanatyczne mocarstwo jakim była Niemiecka Trzecia Rzesza, walczące z ideologicznie znienawidzonymi wrogami nie zdecydowało się na użycie swoich zapasów broni chemicznej. A mogli przecież użyć jej przeciw miastom Wielkiej Brytanii, ZSRR albo nawet teoretycznie USA. Nic takiego się jednak nie stało. Być może i dzisiaj by do tego nie doszło, nawet gdyby świat podzielił się znów na dyszące nienawiścią obozy wojskowe. Mocarstwa wolałyby żeby, zginęły dziesiątki milionów od tradycyjnych bomb i pocisków, niż nawet przegrywając zniszczyć wszystko.

Czytaj więcej na temat wojny w Afganistanie

Masowe użycie broni nuklearnej przekreśla twierdzenie Clausewitza, że wojna jest przedłużeniem polityki. Polityka jest walką o władzę i wpływy. Po użyciu broni nuklearnej żadna władza ani wpływy się nie ostaną. Czy ludzkość mogłaby przetrwać, postaram się rozważyć dalej, ale na pewno nie mogłaby przetrwać żadna dzisiejsza władza polityczna – więc z punktu widzenia decydentów wojna tego typu jest bezsensowna. Jeśli wielką globalną politykę porównać do gry w karty przy przykrytym zielonym suknem stoliku, to globalna wojna nuklearna jest wywróceniem stolika. Z drugiej strony w klasycznej teorii wojny nuklearnej ogromną przewagę uzyskuje ta strona, która pierwsza rozpocznie atak. Żeby tę przewagę zniwelować, opracowano system automatycznej odpowiedzi. Powiązane są z nim mobilne wyrzutnie, których pozycję trzeba śledzić na bieżąco, żeby mieć szansę ich zniszczenia, jak również głowice umieszczone w silosach i najtrudniejsze do zniszczenia atomowe okręty podwodne. Urządzenie zwane martwą ręką, powoduje że jeśli choć jedna z głowic międzykontynentalnych przebędzie połowę drogi do celu, wyśle sygnał do wszystkich pozostałych, aby się odpaliły na swoje cele.

Wszystko to spaja się w system wzajemnego powiązania, napięty do granic możliwości. Odpalenie nawet przypadkowe jednej rakiety może w teorii zostać zinterpretowane jako przygotowanie do ataku i wywołać pełną odpowiedź.

20 minut później głowice spadną na cele na wszystkich kontynentach, a kilka godzin później bombowce dolecą do swoich celów. Wbrew temu, co pokazują niektóre filmy sensacyjne, odpalonej rakiety balistycznej nie da się zawrócić ani nakazać jej samozniszczenia. Obecność takiego systemu dawałaby zbyt wiele możliwości działania dla przeciwnika. Natomiast odwołanie misji lecących już bombowców jest możliwe tylko w ograniczonym zakresie.

Geograficzne wyszukiwanie tekstów Wybierz kontynent i kraj, czytaj nasze teksty

Kilkakrotnie świat znalazł się w sytuacji skrajnie niebezpiecznej, gdy niewinne z pozoru działania wpisywały się w scenariusz rozpoczęcia ataku. Ostatni taki przykład miał miejsce po upadku Związku Radzieckiego, gdy Norwegia odpaliła rakietę meteorologiczną. Pomimo że Rosja została o tym poinformowana, w bałaganie nie dotarło to do wojsk rakietowych. Eksplozja pojedynczej rakiety w okolicach Norwegii na bardzo dużej wysokości wywołałaby impuls EMP, który zakłóciłby działalność radarów i łączności w europejskiej części Rosji. Przez to okno mógłby następnie wlecieć pierwszy atak nuklearny Zachodu. Prezydent Jelcyn został natychmiast poinformowany o tym przez oficera wojsk rakietowych, a otwarta teczka atomowa (urządzenie do wydania rozkazu o odpaleniu i starcie bombowców) leżała na jego kolanach. Przez kilkadziesiąt sekund staliśmy na krawędzi wojny. Potem okazało się, że kurs rakiety nie jest zgodny z kursem pasującym do tego scenariusza ataku i gotowość odwołano.

Typowe dla filmów sensacyjnych scenariusze, w których grupa terrorystów przejmuje kontrolę nad silosem atomowym, są całkowicie oderwane od rzeczywistości. Każde mocarstwo spodziewało się ataku wydzielonych oddziałów wroga na swoje wojska rakietowe i lotniska. Zarówno ukryci agenci jak i grupy Specnazu miały za zadanie ich atakowanie i niszczenie. W związku z tym zostało to tak zorganizowane, żeby żadne nawet największe i najlepiej przygotowane grupy agentów czy sił specjalnych nie mogły tego dokonać. Zgrupowania czy to mobilnych czy stacjonarnych wyrzutni są umieszczone w rejonach o najwyższej możliwej kontroli bezpieczeństwa (np. rakietowe wojska francuskie są umieszczone na silnie umocnionym płaskowyżu Albion). Żeby przejąć kontrolę nad choćby jednym silosem (z reguły są umieszczone w grupach przypominających kilkunastokilometrowy okrąg) wymagałoby stoczenia wielogodzinnej bitwy potężnych oddziałów spadochronowych, a do tego czasu przybędzie dowolnie silna odsiecz wojsk zmechanizowanych. Zaś przejęcie jej przy pomocy agentury wymagałoby wieloletniego budowania siatki agentów, bez trudu wykrywalnej dla kontrwywiadu gospodarza. Czym innym jest dostarczenie informacji, kopiowanie danych i map, a czym innym osadzenie siatki przygotowanej do przejęcia siłą tak ściśle chronionego obiektu. Żaden pojedynczy szpieg nie mógłby tego dokonać. Nawet James Bond. Terroryści być może z czasem zdobędą pojedyncze urządzenia niewielkiej mocy i użyją ich do zniszczenia jakiegoś miasta Zachodu. Jednakże z cała pewnością nie spowoduje to globalnej wojny nuklearnej – może jednak spowodować użycie broni nuklearnej w odwecie przez zaatakowane państwo, co zwiększy napięcie międzynarodowe i teoretycznie może w konsekwencji doprowadzić do katastrofy.

Wejście w atmosferę głowic MIRV, (US Army) Wejście w atmosferę głowic MIRV. Każda z tych linii w warunkach wojny byłaby zakończona eksplozją. (US Army)

Reasumując, możliwości wybuchu globalnej wojny nuklearnej są trzy:
1. Celowe rozpoczęcie takiej wojny przez jakieś mocarstwo (nieprawdopodobne/niemożliwe).
2. Przypadkowy atak lub błędna ocena działań przeciwnika lub wadliwe działanie urządzeń np. błędne oprogramowanie lub działanie systemu ostrzegawczego, przytoczony przypadek rakiety norweskiej, błąd radarów które zinterpretowały deszcze meteorytów jako atak rakietowy w latach 60., przypadkowe zadziałanie systemu automatycznego, podjęcie decyzji przez sztuczną inteligencję. ( bardzo mało prawdopodobne).
3. Działalność wywrotowa/terrorystyczna – wzrost napięcia między mocarstwami, który w konsekwencji doprowadzi do nerwowych działań i zwiększy ryzyko błędnej oceny wroga i przypadkowego rozpoczęcia wojny (mało prawdopodobne).

Z tej oceny wynika, że globalna wojna nuklearna może właściwie wybuchnąć tylko przypadkowo z wcześniejszym ostrzeżeniem lub bez ostrzeżenia. Muszę tu jednak zastrzec, że ta ocena wynika z analizy dostępnej wiedzy powszechnej, a ta może mieć charakter propagandowo-uspokajający. Być może tajne dane wywiadu sugerują coś zupełnie innego.

Strategia nuklearna

Broń nuklearną dzieli się ze względu na zasięg i przeznaczenie.
Broń strategiczna służy do niszczenia wrogich państw. Ma zasięg globalny (lub przynajmniej kontynentalny) i charakteryzuje się dużą mocą przenoszonych głowic ze względu zarówno na możliwą niedokładność trafienia jak i duże powierzchnie potencjalnych celów (np. metropolia). Broń operacyjna ma za zadanie być użyta przeciwko głębi operacyjnej wojsk wroga, czyli na ok. 500-600 km. Służy do niszczenia zgrupowań wojsk, ale może też być użyta w charakterze strategicznym. Moc głowic jest różna: od tak dużych jak w broni strategicznej do relatywnie małej. Broń taktyczna ma być użyta bezpośrednio przeciwko wojskom wroga rozwiniętym w terenie. Ma ona zasięg ok. 300 km i charakteryzuje się bardzo małymi mocami głowic, podobnej skali do tej jaką użyto przeciwko Hiroszimie.

W zależności od scenariusza wojny różna będzie kolejność ataków, ale najprawdopodobniej będzie miała ona taki przebieg. Pierwsze swoje cele osiągną głowice rakiet taktycznych po około 15 minutach od rozpoczęcia wojny i potwierdzenia rozkazów. Następnie spadną pociski z głowic międzykontynentalnych – osiągają cele po około 25 minutach. Po nich do celów dolecą pociski wystrzelone z okrętów podwodnych, które bardzo często powtarzają trafienia w cele zarezerwowane dla głowic międzykontynentalnych, na wypadek gdyby tamte nie zniszczyły swoich celów (tzw. przekopywanie gruzów). Samoloty taktyczne zrzucą swoje bomby po około 30 min do 2 godzin od otrzymania rozkazu startu.

Niszczenie silosów za pomocą eksplozji naziemnych Niszczenie silosów za pomocą eksplozji naziemnych

Ostatnie dolecą bombowce strategiczne (nawet po kilku godzinach) – odpalą swoje rakiety na cele strategiczne, które dotychczas uniknęły zniszczenia – każdy bombowiec ma wskazany cel główny, poboczny i trzeciorzędny. Gdyby się okazało, że zanim bombowiec doleciał do celu zniszczeniu uległy wszystkie cele, które miał zaatakować, załoga ma swobodę wyboru działania, może zaatakować jakiś inny cel, powtórzyć atak na zniszczone cele lub wrócić do bazy, nie dokonując ataku, zachowując swoje głowice jako rezerwę dla dalszej wojny.

Celami dla głowic nuklearnych są przede wszystkim duże miasta, centra przemysłowe, centra komunikacyjne, elektrownie atomowe, wielkie lub szczególnie ważne jednostki wojskowe. Cele te rażone są na dwa sposoby. Głowica może eksplodować w pobliżu ziemi (w taki sposób, że kula ognia dotyka powierzchni ziemi) lub w pewnej wysokości nad ziemią. Wybuch naziemny jest skuteczny w niszczeniu urządzeń podziemnych i bunkrów, ale ma mniejszy zasięg zniszczeń, zaś wybuch powietrzny jest bardzo skuteczny przy niszczeniu celów takich jak miasta i okręgi przemysłowe. Wybuch naziemny wywołuje wstrząs – lokalne trzęsienie ziemi, a kula ognia podnosząca się z miejsca eksplozji wsysa bardzo dużą ilość ziemi, pary i pyłów które będą później opadać w postaci pyłów radioaktywnych powodując dużo większe skażenie niż taki sam wybuch powietrzny.

Kto mógłby walczyć

Istnieją obecnie dwa mocarstwa mające bardzo duże arsenały głowic termojądrowych USA i Rosja. Mają one w swych arsenałach po ok. 10000 głowic. Istnieją też państwa o średnim potencjale, takie jak Francja, Wielka Brytania, Chiny, Izrael (mające po kilkaset głowic). Pozostaje jeszcze lista państw o małej potędze nuklearnej (Indie, Pakistan), i takie, które dopiero mają ambicję ją rozbudować (Korea Pn., Iran).
Z dużym prawdopodobieństwem można wskazać bloki państw, które dokonałyby wymiany ciosów. Wymiana ta miałaby miejsce pomiędzy państwami NATO a Rosją. Jedyną niewiadomą jest ChRL która mogłaby atakować zarówno państwa NATO jak i Rosję lub być z Rosją w sojuszu. Przebieg wojny atomowej na bliskim wschodzie oraz między Indiami a Pakistanem z ew udziałem Chin to temat na oddzielną analizę. Pewne jest, że celami staną się wszystkie prawie państwa, ponieważ ten kto nie uczestniczyłby w wymianie ciosów stałby się w nowym porządku mocarstwem, a na to żadne dzisiejsze mocarstwo nie chce pozwolić. Dla Polski znaczenie ma tylko arsenał nuklearny Rosji, bo tylko ona dokonałaby ataku na nasze terytorium.

Siły strategiczne Rosji

Siły strategiczne Rosji na dzień dzisiejszy stanowi 667 urządzeń nośnych, które przenoszą w sumie 3070 głowic. Strategiczne siły rakietowe liczą 415 rakiet czterech typów wyposażonych w 1575 głowic. Flota składa się z 14 okrętów podwodnych niosących 173 pociski z 611 głowicami. Siły powietrzne liczą 79 bombowców niosących 884 rakiety manewrujące. Międzykontynentalne rakiety balistyczne są uzbrojone w różną liczbę głowic o mocy 500 kt albo 5 Mt. Pociski odpalane z okrętów podwodnych mają moc 100 kt, a rakiety manewrujące odpalane z bombowców mają głowice o mocy 200 kt. Lista potencjalnych wrogów dla Rosji jest bardzo długa (USA, Chiny, Japonia, Korea pd. Australia, Kanada, Państwa UE zwłaszcza WB, Francja i Niemcy i inne). Nie można ocenić jak skuteczne są systemy obrony NATO i ile z tych głowic i bombowców zostanie zniszczonych lub w inny sposób zneutralizowanych przed dotarciem do celu. Przyjmuje się, że ok. 10% rakiet nie opuści silosów z powodu różnych usterek (wiele rakiet rosyjskich ma już ponad 30 lat – trudno przewidzieć czy są w stanie wystartować, dolecieć do celu i w niego trafić – tak samo stare głowice nuklearne – nie wiadomo z jaką skutecznością mogłyby działać – cały czas przedłużane są resursy a reforma sił strategicznych Rosji stoi pod znakiem zapytania). Prawdopodobnie nie więcej niż 20 % rakiet balistycznych i bombowców zostanie zneutralizowanych przed dotarciem do celu. Budowa i testy różnych systemów zwalczania pocisków balistycznych i nerwowe reakcje Rosji na te działania sugerują, że skuteczność amerykańskich systemów obrony przeciwrakietowej może być bardzo wysoka.

Siły taktyczno-operacyjne Rosji

Bardzo duża liczba urządzeń nuklearnych jest przewidziana do użytku nie-strategicznego. Głowice te są zarezerwowane do celów obrony powietrznej (niszczenie nadlatujących rakiet i bombowców za pomocą eksplozji powietrznych na dużych wysokościach lub nawet w kosmosie) oraz pozostają w dyspozycji dowódców frontów. Rakiety taktyczne mają zasięg 300-400 km i przenoszą głowice o mocy 1 Mt. Bomby lotnicze muszą być dostarczone do celu przez samoloty i maja moc 250, 350 kt lub od 5 aż do 50 (sic!) Mt. (Dokładne wagomiary nie są ujawnione).

Wyrzutnia Iskander Wyrzutnia Iskander

Ostatnie pogłoski o rozmieszczeniu rakiet Iskander w obwodzie Kaliningradzkim świadczą o tym, że w razie konfliktu globalnego przeciwko Polsce zostaną użyte właśnie głównie głowice taktyczne, zaś siły strategiczne przeciwko bardziej odległym i ważniejszym celom. Doktryna przewiduje, że około 20-30% broni nie-strategicznej może zostać użyta w pierwszych 100 godzinach wojny. Pozostałe zostaną zachowane dla rezerwy na wypadek przedłużania się wojny, ujawnienia się nowych ważnych celów oraz część po prostu zostanie zniszczona przez wojska NATO. Siły powietrzne Rosji dysponują około 3500 głowicami taktycznymi o różnej mocy. Daje to około 900 głowic do użycia w pierwszej fazie walki. Celami dla tych głowic będą wszystkie kraje wrogie w zasięgu rakiet taktycznych i lotnictwa nie-strategicznego.

Schemat działania Tarczy antyrakietowej

Schemat działania Tarczy antyrakietowej

Nie znając planów strategicznych Rosji, nie można ocenić, jaka część i jakich pocisków zostanie użyta przeciwko Polsce. Można jedynie spekulować.

Zależnie od wielkości i stopnia rozwoju wrogiego państwa żeby dokonać jego zniszczenia potrzebna jest różna ilość eksplozji. Państwo takie jak Francja zostałoby całkowicie zniszczone na skutek wybuchu ok. 200 głowic. Dodatkowe 50-70 głowic jest potrzebne dla zniszczenia sił strategicznych i wojsk takiego państwa. Dodając do tego możliwości obrony i wadliwe lub niecelne ataki należy przeznaczyć na zniszczenie Francji ok. 350-400 głowic.

 

 

 

Siły strategiczne Rosji prawdopodobnie zostaną podzielone w mniej więcej taki sposób:
45% – USA
10% Chiny
20 % Wielka Brytania, Francja, Niemcy
5% Japonia
10% rezerwa strategiczna
10% inne wrogie państwa (np. kraje skandynawskie, arabskie itd.)

Oceny przewidują, że na państwo wielkości i stopniu rozwoju Polski użytych zostanie ok. 150 głowic. Jednakże doktryna przewiduje, że na skutek awarii i oddziaływania przeciwnika realnie do celu dotrzeć może tylko ok. 35 % zaplanowanych pocisków. Jak byłoby w rzeczywistości, trudno przewidzieć. Należy się spodziewać, że około 50-70 głowic nie-strategicznych może być użytych przeciwko Polsce. Nie da się przewidzieć, ile z nich zdoła zestrzelić nasza obrona przeciwlotnicza. Przyjmijmy, że 20 %. Daje to szacunkowo 59 głowic z rakiet dalekiego zasięgu, 26 z bombowców strategicznych i ok. 55 głowic przenoszonych przez lotnictwo nie-strategiczne i rakiety taktyczne. Należy się spodziewać, że żadne pociski odpalane z okrętów podwodnych nie zostaną użyte przeciwko nam.

Oznacza to, że na terytorium Polski spadnie szacunkowo:
12 głowic o mocy 5 Mt,
18 głowic o mocy 1 Mt,
37 głowic o mocy 500 Kt
45 głowic o mocy 200-450 Kt..

Razem ok. 110 celów na terenie Polski zostanie porażonych eksplozją nuklearną wielkiej lub znacznej mocy.
Prawdopodobny rozkład głowic na najważniejsze cele:

Warszawa – 5 Mt jako pierwszy atak i dwie głowice po 1 Mt na wypadek gdyby tamta pierwsza zawiodła z jakiegoś powodu i dla pokrycia całej powierzchni metropolii.
Katowice – 2 x po 5 Mt + 3 x po 1 Mt dla zniszczenia przemysłu i ludności.
Trójmiasto – 2 x po 5 Mt + fala tsunami na Bałtyku wywołana eksplozjami.
Kraków, Szczecin, Wrocław, Poznań – po 5 Mt i po jednej 1 Mt w ramach przekopywania gruzów.
Większość średnich miast i okręgów przemysłowych po 1 Mt.
Średnie miasta, węzły komunikacyjne, obszary przemysłowe i wydobywcze – głowice po 200-500 Kt.
Na pewno zbombardowane zostaną wszystkie miasta o wielkości 100 tys. mieszkańców lub większe.
Obszary koncentracji dużych jednostek Wojska Polskiego – głowice po 200-500 kt.

Jeśli ktoś uważa, że Polska będzie ciężko pokrzywdzona, muszę go wyprowadzić z błędu. Najbardziej oberwie się głównym graczom – USA i Rosji i wszystkim potęgom nuklearnym. Silne ciosy otrzymają rozwinięte gospodarczo kraje (Japonia, Niemcy itd.), bardzo mocno zbombardowane będą Chiny – ich ogromna populacja byłaby wielką siła w „wojnie po wojnie atomowej” – ataki zniszczą centra koncentracji ludności, komunikację i okręgi przemysłowe, pozostawiając ocalałą ludność Chin możliwości ruchu i zaopatrzenia. Polska będzie krajem stosunkowo mało zbombardowanym w porównaniu z Europą zachodnią i USA. Najgorszym miejscem (lub najlepszym z innego punktu widzenia) będzie Moskwa – obszar moskiewski jest gigantycznym miastem, stolicą imperium, siedzibą władz politycznych i administracyjnych, ośrodkiem przemysłowym, obszarem wojskowym z dużą obecnością podziemnych instalacji. Moskwę zbombardują USA w odwecie za Waszyngton, Francja w odwecie za Paryż, Wielka Brytania w odwecie za Londyn, Chiny w odwecie za Pekin. Obrona przeciwatomowa Moskwy składa się z pocisków, które mają eksplodować w atmosferze, niszcząc nadlatujące głowice falą uderzeniową – one też przyczynia się do skażenia w okolicach Moskwy. Wszystko to sprawia, że na Moskwę będą spadać głowice jedna po drugiej, a wiele z nich będzie miało charakter eksplozji naziemnych. W razie wojny atomowej z Moskwy nie uciekną nawet szczury – zamieni się ona w równo zmielone radioaktywne gruzowisko od czasu do czasu urozmaicone kraterem po naziemnym wybuchu termojądrowym i równo przysypane grubą warstwą radioaktywnego pyłu i popiołu. Podobny los spotka zresztą wszystkie duże miasta Rosji. Ogólna ilość głowic, jakie mocarstwa NATO mogą użyć przeciwko Rosji, gwarantuje, że nie ocaleje żadne miasto większe niż 15 tys. mieszkańców.

Wymiana ciosów będzie trwać prawdopodobnie nie dłużej niż 100 godzin. Ataki nuklearne będą przychodziły słabnącymi falami żeby utrudnić obronę. Po tym czasie wszystkie walczące strony prawdopodobnie zgodzą się na zawieszenie broni. Rządy (lub ich następcy w sukcesji) będą zbyt przerażone skalą zniszczeń i koniecznością ratowania tego co zostało, żeby kontynuować wojnę. Mimo ogromnej nienawiści, jaką będą do siebie odczuwały, dalsze prowadzenia działań zarówno siłami nuklearnymi jak i wojskami konwencjonalnymi w obliczu strat 50-70 proc. jednostek i całkowitego przerwania logistyki nie będzie po prostu możliwe.

W jednej tysięcznej sekundy w miejscu, gdzie była głowica, pojawia się kula ognia o rozmiarach kilkuset metrów i temperaturze kilku milionów stopni. Przez pierwszych kilka-kilkanaście sekund od wybuchu powstaje niewyobrażalnie silne światło. Każdy, kto bezpośrednio patrzy w miejsce eksplozji z odległości mniejszej niż 40 km zostanie oślepiony na kilka dni i może doznać trwałego uszkodzenia wzroku. Drugim skutkiem jest ogromne promieniowanie cieplne, które zapala wszystko, co może się palić w zasięgu wielu kilometrów od miejsca eksplozji – domy, drzewa, samochody, ubrania na ludziach. Wszystko, co się nie pali, zostaje głęboko przysmażone, np. ludzka skóra. Powstają wówczas straszne ślady znane z Hiroszimy – wypalony cień człowieka na ulicy itp. Zaczynają się pożary miast i lasów. W wybuchach dużej mocy, w przeciwieństwie do tego z Hiroszimy, osoby poparzone promieniowaniem cieplnym nie przetrwają, bo zabije je fala uderzeniowa mająca większy zasięg niż promieniowanie cieplne przy głowicy tej mocy.

W ciągu tych pierwszych sekund uwalnia się też bardzo silne promieniowanie przenikliwe, które poraża każdego, kogo nie osłaniało od wybuchu coś gęstego i grubego (najlepiej beton). Z szybkością początkowo ponaddźwiękową, a później dźwięku od miejsca eksplozji zaczyna iść fala uderzeniowa. Jest to fala niezwykle wysokiego ciśnienia – podmuch, który burzy betonowe domy, rozrzuca samochody, powala drzewa. Nie można tego porównać nawet z najsilniejszym tornado znanym z natury. Wywołuje ogromne ciśnienie, które powoduje implozję i zawalenie budynków do środka ze względu na różnicę ciśnień wewnątrz i na zewnątrz. Podmuch fali uderzeniowej niszczy też budynki, powodując gwałtowny napór i uderzenie na jedną stronę budynku, co dosłownie powoduje ich przewrócenie.

Kiedy fala uderzeniowa przejdzie, podciśnienie powoduje, że tworzy się potwornie silny ciąg powrotny, skutkiem tego fala uderzeniowa jakby wraca z powrotem w kierunku punktu zero. Człowiek znajdujący się w zasięgu fali uderzeniowej zostanie zabity przez nagły skok ciśnienia kompresujący i dekompresujący wodę znajdującą się w organizmie (70% ciała), na skutek rozerwania płuc przez skok ciśnienia oraz na skutek podmuchu rzucającego ciałem jak szmatką i uderzającego go tysiącami odłamków i przedmiotów, często bardzo dużych, lecących z prędkością liczoną w setkach kilometrów na godzinę. Fala uderzeniowa razi często nawet na znacznych odległościach osoby, które stoją w oknie i oglądają straszny spektakl. Kiedy do nich dociera, rozbija okno na tysiące odłamków. Te odłamki wbija w ciało ciekawskiego widza na głębokość nawet 15 cm, przy okazji go najczęściej oślepiając. Gdyby ludzie nie stali w oknie, fala by ich pewnie tylko rzuciła o ziemię bez większych skutków. Kula ognista zaczyna gwałtownie stygnąć, z milionów do tysięcy stopni, i zaczyna się unosić w górę. Podnosząc się, zasysa z powierzchni ziemi wszystkie materiały (ziemię, pył, parę wodną, dym) – w ten sposób powstaje charakterystyczny grzyb. Początkowo jest on czarny, później robi się biały.

Wszystko co było w okolicy i zostało poddane promieniowaniu cieplnemu zaczyna się palić. W Hiroszimie powstało zjawisko burzy ogniowej – gigantycznych rozmiarów pożar, który zasysa powietrze z okolicy z siłą huraganu, podsycając tym samym mocniej pożar. Siła wiatru jest tak wielka, że podnosi w górę nawet dachy budynków i samochody. Wysysa on także tlen z okolicy, zabijając ludzi ukrytych w schronach. Po eksplozji w Hiroszimie burza ogniowa szalała przez 6 godzin. Jednakże współczesne betonowe miasta nie są takie łatwopalne i nie należy się spodziewać powstania burzy ogniowej, tylko licznych normalnych pożarów budynków i lasów (zależy od pory roku i wilgotności). Powstanie mega pożarów obejmujących kompleksy leśne i miejskie, nieraz stawiających w ogniu całe prowincje, jest bardzo mało prawdopodobne. Tylko w korzystnych warunkach (suche lato) powstaną duże pożary.
Eksplozja nuklearna wywołuje jeszcze jeden efekt – impuls elektromagnetyczny. Szczególnie silny impuls można wywołać za pomocą wybuchu w górnych warstwach atmosfery. Zjawisko to indukuje ładunek elektryczny we wszystkim co przewodzi prąd na gigantycznych obszarach – całe kontynenty od jednej bomby. Dla człowieka ten efekt jest nieszkodliwy i niewyczuwalny, ale wszystkie urządzenia i maszyny zostaną uszkodzone lub zniszczone. Staną samochody, spalą się komputery, skasowane zostaną dyski twarde. Jedynie urządzenia znajdujące się pod ziemią (około 1 metr) lub ukryte w klatce Faradaja przetrwają to zjawisko bez szwanku.

Promieniowanie

Każdy, kto był wystawiony na promieniowanie przenikliwe w momencie wybuchu bomby (oświetliło go bezpośrednio białe światło lub odgradzała go od niego cienka osłona) został napromieniowany zewnętrznie. Skutki napromieniowania są różne i zależą od dawki. Dawka zmienia się w zależności od wielu czynników, ale najważniejsza jest odległość i materia odgradzająca od źródła. Jeżeli ktoś znajdował się tak blisko wybuchu, żeby zostać napromieniowany w stopniu powodującym śmierć – nie powinien się martwić i tak zabije go fala uderzeniowa. Dlatego warto rzucić się za jakąkolwiek osłonę jak najszybciej od chwili błysku eksplozji.

Opad promieniotwórczy

Po przeminięciu pierwszych skutków eksplozji pozostaje już tylko jeden, choć wyjątkowo przykry – opad promieniotwórczy.
Opad promieniotwórczy zaczyna się w miejscu eksplozji i osiada na wszystkim zgodnie z kierunkiem wiatru. Im bliżej punktu zero tym większy opad, gdyż największe napromieniowane cząstki ziemi i pyłu opadają pierwsze.

Kierunki wiatru są różne na różnych wysokościach, a grzyb wynosi opad promieniotwórczy na wiele warstw atmosfery. Kształt opadu promieniotwórczego przypomina więc dłoń z rozcapierzonymi palcami od miejsca eksplozji w kierunku wiatru – najczęściej w kierunku wschodnim. Najgroźniejsze skażenie następuje w pierwszych kilku godzinach do pierwszej doby. Cały opad może się unosić w atmosferze nawet przez miesiąc i dłużej, podróżując przez całe kontynenty. Jeżeli znajdujemy się około stu lub więcej kilometrów od miejsc wybuchu, mamy co najmniej kilka godzin zanim opad do nas dotrze. Do opadu spowodowanego eksplozjami naziemnymi (powietrzne powodują o wiele mniejszy opad) dochodzi jeszcze skażenie ze zniszczonych elektrowni atomowych, których w Europie są dziesiątki (a materiał radioaktywny w nich zawarty zostanie rozpylony przez eksplozje). Największe skażenie nastąpi na odległości ok. 150 km od elektrowni – co oszczędza Polskę, ale jest mordercze dla całej zachodniej Europy. Promieniowanie najczęściej wyraża się w Rentgenach na godzinę. Można też je podawać w remach (roentgen equivalent in man lub mammal) jeżeli dotyczy ona człowieka lub ssaka o podobnej wielkości. W tym sensie remy to przeliczenie rentgenów na żywy organizm. Przykładowo dawka promieniowania 200 rentgenów na godzinę powoduje że człowiek po dwóch godzinach przebywania w takim miejscu jest napromieniowany do 400 remów. Dawka powodująca chorobę zaczyna się od 150-200 R, ale rzadko taka dawka kończy się śmiercią. Przy napromieniowaniu 450-500 remów umiera połowa ludzi. 2000 remów powoduje śmierć po ok. dwóch tygodniach praktycznie każdego napromieniowanego. 10 tys remów zabije jeszcze tego samego dnia.

Ochrona przed opadem zależy od tego, gdzie się schronimy. Wyraża się ją w wartości ochronnej PF (protection factor). Wyraża ona ile razy jest zmniejszona dawka promieniowania w danym miejscu w stosunku do osoby będącej na zewnątrz – mającej PF 0. Na przykład PF 10 oznacza, że dawka została zmniejszona 10 razy. Osoby schowane w piwnicach domów lub wewnątrz dużych betonowych budynków są chronione przed promieniowaniem w wartości ochronnej PF około 40-50. Przygotowany specjalnie schron przeciwopadowy daje osłonę nawet PF 100-300. Profesjonalne wojskowe schrony dają osłonę około 1000 PF. Realne skażenia okolicy opadem promieniotwórczym w wysokości 200-300 Rentgenów na godzinę nawet osoby schowane tylko w piwnicy mogą bez trudu przeżyć. W takiej piwnicy należy wytrzymać przez co najmniej kilka dni, a najlepiej przez miesiąc (40 dni). W tym czasie promieniowanie spada już do bardzo małej dawki 0,25 R na godzinę, co pozwala na stałe przebywanie na zewnątrz – jednakże spać należy w dalszym ciągu w miejscu zabezpieczonym.

Czy można to w ogóle przeżyć? Powszechne poglądy.

Od początku ery atomowej ludzie są przekonani, że wojna atomowa zakończy istnienie życia na Ziemi. W najlepszym wypadku spotka nas los dinozaurów, a życie jakieś może przetrwa. Dinozaury zabił jeden meteoryt, a my przecież zrzucimy sobie ich na głowę tysiące.

Potworne promieniowanie zabije każdą wyżej zorganizowaną istotę – powoli przeniknie na południową hemisferę i tam też zabije wszystko – tak przedstawiono to w powieści i filmie „Ostatni brzeg”. W „Dniu Tryidów” świat opanowały bardzo mocno zmutowane organizmy powstałe na skutek promieniowania. Długo można by wyliczać tytuły filmów i książek oraz broszury grup rozbrojeniowych, które wmawiały ludziom, że wojna nuklearna to całkowita i totalna zagłada życia na Ziemi dlatego Zachód powinien się jej pozbyć i pozwolić podbić ZSRR. W ostateczności, jeżeli nawet przeżyjemy wojnę, to i tak zabiją nas trucizny popromienne Jod-131, Stront-90, Cez-137. Trucizny te dostają się do organizmu człowieka i osiadają w tarczycy (Jod-131), w mięśniach (Cez-137) i w kościach (Stront-90). Rozpadają się tam, wydzielając promieniowanie, i zabijają ludzi i zwierzęta promieniowaniem lub nowotworami.
Ponadto pyły i dymy z miast i lasów zasłonią słońce i spowodują nuklearną zimę, która może wywołać epokę lodowcową lub nawet efekt Ziemi-kuli śnieżnej. Zanik warstwy ozonowej spowoduje śmierć roślin poddanych nadmiernemu promieniowaniu UV i poważne poparzenia ludzi już po kilku minutach na słońcu oraz tzw. ślepotę śnieżną.

Na pewno miło nie będzie, ale czy na pewno będzie aż tak źle?
Moc upadku meteorytu, który zabił dinozaury, wynosiła 192 Terra tony. Tymczasem potencjalna wojna nuklearna miałaby moc ok. 10 000 Mt, czyli dziesięciu Gigaton – sto tysięcy razy mniej! Żeby spowodować zatrucie promieniotwórcze całej Ziemi takie, jak przedstawiono w „Ostatnim brzegu”, należałoby stworzyć arsenał nuklearny 500 tys. razy większy niż ten, który istnieje obecnie. Przy obecnym arsenale żadne masowe mutacje nie nastąpią – napromieniowane organizmy albo wyzdrowieją, albo umrą, ale nie zmutują.

Jod-131 ma okres połowicznego rozpadu 8 dni. Już po miesiącu praktycznie zanika, po kilku miesiącach można o nim zapomnieć całkiem. Dzieciom należy podać płyn lugola, aby jod nie dostał się do ich rozwijających się tarczyc. Jeżeli przez miesiąc nie wychodzimy z piwnicy jesteśmy bezpieczni, zaniknie i promieniowanie z opadu i Jod-131. Stront i Cez mają okres połowicznego rozpadu około 30 lat. Nawet jeśli osiądą w ciele człowieka, to po około 15-30 latach wywołać mogą nowotwory – w świecie postnuklearnym 30 lat życia to abstrakcyjna długość. Będzie 1000 rzeczy mogących łatwiej zabić niż te pierwiastki. Większość ludzi zdąży przeżyć całe życie i odchować dzieci zanim rozwinie się nowotwór od tych pierwiastków. Dzieci nie będą niosły wad genetycznych najwyżej kilka procent więcej niż dzisiaj. Osoby mocno napromieniowane umrą, a te słabo napromieniowane nie będą miały uszkodzonych gamet na tyle, żeby nastąpiły wady genetyczne. Jedynie rozwijające się płody w momencie wybuchu wojny mogą być uszkodzone przez promieniowanie.

A więc jak będzie?

Efektem dostania się pyłów i dymów do wyższych warstw atmosfery może być kilkunasto-procentowe zmniejszenie światła słonecznego. To spowoduje poważne ochłodzenie i przyśpieszone przyjście zimy nawet w środku lata. Okresy wegetacji roślin będą skrócone. Ale nie nastąpi epoka lodowcowa ani kula śnieżna.

Nastąpi jednakże zanik warstwy ozonowej. Spowoduje to, że skóra, zwłaszcza białych ludzi, będzie w ciągu kilku minut doznawała poparzeń słonecznych. Trzeba też będzie nosić osłonę oczu. Prawdopodobnie trzeba będzie przejść na tryb życia nocnego, a w dzień wychodzić tylko dokładnie owiniętym w materiały i z okularami na oczach. Ten sam efekt oraz opad promieniotwórczy spowoduje śmierć wielu większych zwierząt. Małe zwierzęta spędzają większość czasu pod ziemią i są aktywne nocą, więc nie ucierpią tak bardzo. Około 50-70 % mieszkańców wielkich miast zginie od razu. Opad promieniotwórczy zabije ludzi żyjących na jego trasie zwłaszcza jeśli nie będą wiedzieli że powinni się schować i jak to zrobić – winne temu jest też powszechne przekonanie, że tego kataklizmu nie można przeżyć.

Na sutek ataku i opadu ludność Polski zmniejszy się o około 10-20 mln w pierwszym miesiącu po wojnie. Dla zmniejszenia strat wywołanych bronią nuklearną niezbędna jest świadomość ludności – co zrobić, żeby przeżyć. Bardzo duże znaczenie ma przygotowanie się zawczasu do przetrwania i zgromadzenie zapasów wody i żywności (zarówno przygotowanie osobiste jak i w ramach obrony cywilnej). Równie wielkie znaczenie jak przygotowanie fizyczne i zaopatrzeniowe ma przygotowanie psychiczne – wola i wiara w przeżycie . Bez tego skutki psychiczne mogą mieć równie niszczycielskie efekty jak opad promieniotwórczy.

Wszystkie te warunki są obecnie spełnione na przerażająco niskim poziomie. Ludzie nie wiedzą, co zrobić żeby uniknąć opadu promieniotwórczego, nie maja zapasów żywności i leków i są przekonani, że wszelkie działania są pozbawione sensu, bo jedyne szanse przeżycia na Ziemi mają ukryci w tajnych bazach rządowych. A nawet gdyby się przeżyło, to po co przecież życie w takim świecie jest bezcelowe.

Pierwsze dni i tygodnie po wojnie.

Ludzie mieszkający w centrach dużych miast zginą w pierwszych sekundach i minutach. Ci, którzy mieszkają na przedmieściach, poparzeni, poranieni i napromieniowani, będą się starali uciec przed opadem promieniotwórczym. Pieszo oczywiście – żaden samochód nie będzie działał (efekt EMP), ze stanem dróg też będzie kiepsko. Setki tysięcy ludzi z miast będzie się starało uciec do okolicznych wsi i miasteczek – będą tam witani różnie. Uciekinierzy przechodzący przez obszary skażone zostaną śmiertelnie napromieniowani i umrą najdalej dwa tygodnie później. Bez jedzenia, opieki medycznej, poranieni i napromieniowani nie odejdą zbyt daleko – kilkadziesiąt może sto kilometrów od miast. Jeżeli wojna wybuchnie w okresie zimnym, większość uchodźców nie przeżyje pierwszych dni, nie mając schronienia i właściwego ubrania. Większość albo zginie albo zostanie przyjęta przez mieszkańców wsi. Część już teraz stanie się bandami rabusiów atakującymi innych uchodźców lub samotne domy. Być może rząd będzie się starał zorganizować jakieś obozy dla uchodźców. Z każdym dniem sytuacja w nich będzie się pogarszać z powodu kłopotów z dostarczeniem zaopatrzenia. Siły zbrojne dosyć szybko będą się rozpraszać. Utrzymanie dyscypliny w takich warunkach będzie niemożliwe. Żołnierze będą chcieli odnaleźć swoje rodziny. Część z nich zdezerteruje z bronią, stając się bandami rabunkowymi. W wojsku pozostaną tylko ci, którzy będą uważali że to im daje największe szanse przeżycia zwłaszcza nie mający rodzin lub zakładający, że rodzina nie żyje. Z czasem rząd będzie tracił coraz bardziej wpływ na siły zbrojne. Brak zaopatrzenia, brak paliw, utrudniona komunikacja i transport będą powoli wyniszczały możliwości zarządzania państwem i wojskiem.
Pojawi się potężna fala samobójstw – zwłaszcza wśród uciekinierów z miast i żołnierzy. Ludzie na wsi, którzy nie stracili ani domów ani rodzin, będą popełniali samobójstwa znacznie rzadziej, ale wielu z nich to uczyni ze strachu przed przyszłością lub sądząc, że choroba popromienna i śmierć jest nieunikniona.

Zasłonięcie nieba przez dymy i pyły spowoduje znaczne ochłodzenie w następnych tygodniach. Niezależnie od pory roku (lato czy zima) wiele osób zginie w następstwie, braku jedzenia i schronienia – wystarczy jedna noc na chłodzie dla wyczerpanych zestresowanych ludzi. Pomoc medyczna nie będzie funkcjonować poza obozami uchodźców. Szerzyć się więc zaczną choroby, których nazwy już zapomnieliśmy, jak cholera, tyfus i inne.
Przyśpieszone nadejście chłodów spowoduje, że zbiory tego roku będą bardzo mizerne. Ale prawdopodobnie wystarczą, żeby wyżywić wsie. Wiele zwierząt gospodarskich padnie nawet w obszarach niedotkniętych opadem promieniotwórczym. Ten sam los czeka zwierzynę w lasach.

Pierwsze pół roku po wojnie.

Promieniowanie już praktycznie zanikło. Pozostaje oczywiście Stront i Cez, ale one zostaną z nami przez najbliższe kilkaset lat, więc nie myślmy o nich.
Zależnie od tego, kiedy nastąpi wojna zima tego roku przyjdzie szybko lub będzie przedłużona. Zapewne nawet połowa roku będzie śnieżna i mroźna. Będą to warunki wyniszczające dla uciekinierów. Mieszkańcy wsi zimę zniosą dosyć dobrze starając się zdobyć jak najwięcej informacji o świecie. Na spóźnioną wiosnę rolnicy zaczną wysiewać. Zwierzęta gospodarcze z trudem zniosą zimę – zacznie brakować paszy. W nadchodzącym roku będzie brakować nawozów i środków chwasto i owadobójczych – nie działają już fabryki chemiczne i nie działa transport. Niektórzy rolnicy będą mieli jeszcze zapasy. Być może jakieś przedsiębiorcze jednostki zorganizują jakiś handel tymi materiałami. Tak czy siak na pewno będzie ich za mało. W połączeniu ze słabymi zbiorami w poprzednim roku, silnym promieniowaniem UV i obniżonymi temperaturami da to wyjątkowo słabe zbiory. Brak działających maszyn rolniczych i brak paliw płynnych do tych nielicznych, które będą działać, da szansę na pracę uciekinierom z miast. Będą pracować za jedzenie i wyć z tego powodu ze szczęścia. Ataki band rabunkowych staną się coraz dotkliwsze. Zimę spędziły one na ustalaniu hierarchii i rozpoznawaniu celów. Ponadto głód zwiększył ich determinację. Na wiosnę zaczynają atakować wsie i gospodarstwa. Chłopi organizują siły samoobrony dochodzi do coraz krwawszych walk. Najgroźniejsze grupy bandyckie składające się z byłych żołnierzy maja jednak przewagę i wiele wsi zostaje spalonych. Grupy bandyckie cywilów będą się skupiały na atakowaniu samotnych gospodarstw.
Walki między ludźmi i coraz gorsze zbiory wraz z brakiem opieki medycznej i lekarstw powodują dużą śmiertelność ludności. W wielu wsiach i miasteczkach wybuchną epidemie. Ludzie powoli zaczną się uczyć żyć w nowych warunkach. Każdy błąd lub infekcja będzie opłacany śmiercią. Zwiększone zagrożenie życia, brak antykoncepcji i brak innych rozrywek spowodują zwiększony przyrost naturalny. Ludzie powrócą do naturalnego cyklu posiadania pierwszych dzieci niedługo po osiągnięciu dojrzałości płciowej.

Pierwszy rok po wojnie

Kto miał zginąć, już nie żyje. Ludzie już wiedzą, co działa, a co nie. Wiedzą jak zdobyć żywność, leczyć się, bronić i atakować. Wokół lokalnych przywódców (czy to bandyckich czy grup obronnych) powstają drużyny. Wzrasta doświadczenie i umiejętności walki po obu stronach. Słabsze grupy bandyckie zostają wyeliminowane. Mimo wszystko liczba ludności ciągle spada na skutek braków żywności, chorób i walk. Pojawia się pierwsze pokolenie dzieci po wojnie. Jest liczne. Ocalałe miasteczka stają się ośrodkami handlu i przemysłu. Udaje się naprawić wiele maszyn i urządzeń. Powoli odtwarza się transport dalekosiężny w postaci kolei napędzanej parą. Niebo zaczyna się przejaśniać. Wraz z powolnym odtwarzaniem przemysłu i handlu oraz poprawieniem się warunków klimatycznych plony wreszcie są wystarczające. Lokalni władcy organizują drużyny zwalczające bandytów. Pojawiają się też drużyny najemników. Drużyny te każą sobie płacić za ochronę – staje się to nowym zawodem (często są trudno odróżnialne od bandytów). Odradza się zwierzyna leśna. Coraz łatwiej wyżywić się z polowania i zbieractwa. Powoli odtwarzana jest władza polityczna. Być może na tym etapie doszło by do powstania lokalnych państewek i wojen między nimi.

Jaka przyszłość

Polska w następnych latach po wojnie przypominałaby Polskę w XIX wieku (pomieszaną z dzikim zachodem i średniowiecznym rozbiciem dzielnicowym) poprawioną o to, że ludzie mieliby dostęp do wiedzy o wielu nowoczesnych technologiach (w postaci książek i innych źródeł). Mieliby możliwość wyprawiać się do ruin miast i zakładów przemysłowych w poszukiwaniu technologii. Rozwój byłby gwałtowny. Szybko rosnąca populacja, nowe stosunki społeczne. Być może cywilizacja zatoczyła by koło, ale potem by gwałtownie wystrzeliła naprzód.

Wojna nuklearna byłaby największą katastrofą w dziejach ludzkości. Najgorszym dniem w historii przyćmiewającym wszystkie inne plagi. Niewyobrażalne ilości ludzi by zginęły straszną śmiercią. Jednak nie tylko nie skończyło by się życie na Ziemi, ale nawet cywilizacja by przetrwała. Nastąpiła by ogromna zmiana, podobna do upadku imperium rzymskiego. Cywilizacja, która by się po tym podniosła miałaby inne oblicze, charakter i zwyczaje.

Bibliografia:
– Henryk Michalski, Pierwsze 100 godzin wojny nuklearnej, MON Warszawa 1969
– Wacław Świątnicki, Zbigniew Świątnicki, Wojna w kosmosie, MON Warszawa 1990
– Ryszard Szepke, 1000 słów o atomie i technice jądrowej, MON, Warszawa 1977
– Zbigniew Schneigert, Broń i strategia nuklearna, Epoka, 1983
– Jerzy Zakrzewski, Miasto w wojnie jądrowej, Biblioteka polskiej myśli wojskowej, Warszawa 1964
– Bruce D. Clayton Ph.D, Life after doomsday, Paladin Press, 1979
– “Long term worldwide effects of multiple nuclear weapons detonations” raport National Academy of Sciences, 1975
– Samuel Glasstone, Philip J. Dolan, the effects of nuclear weapons, United States Department Of Defense And The Energy Research And Development Administration, 1977
– Gunnar Arbman, Charles Thornton, Russia’s Tactical Nuclear Weapons, Swedish Defence Research Agency, Stockholm, 2005
– Worldwide effects of nuclear war – some perspectives, U.S. Arms Control and Disarmament Agency, 1975.
– Center for Defense Information, http://www.cdi.org
– Russian strategic nuclear forces http://russianforces.org/
– Captain John W. Dorough, Jr. Soviet Civil Defense U.S.S.R. preparations for industrial-base war survival Air University Review, March-April 1977
– Dr. Nikolai Sokov, Tactical Nuclear Weapons, Monterey Institute of International Studies May 2002

Źródło: Mojeopinie.pl

 

Posted in Apokalipsa, III wojna światowa, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 56 Comments »

Wychodzi na światło dzienne niesamowite uzupełnienie Przesłania z Fatimy

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Wrzesień 2014


04 września 2014

Opatrznościowe Objawienie
Autor: Alejandro Ezcurra Naon

Pt: ” Nowości Apokaliptyczne FatimyWłoski dziennikarz Antonio Socci informuje o niezwykłym objawieniu Najświętszej Maryi Panny dla Siostry Łucji Dos Santos, jedynej z wizjonerów/ świadka objawień fatimskich pozostających przy życiu, a miało ono miejsce w 1944 roku, a zostało poznane dopiero niedawno. Jest to uzupełnienie coraz bardziej aktualnych przepowiedni fatimskich i opatrznościowym zbiegiem okoliczności wychodzi na jaw, kiedy wydarzenia na świecie wydają się zbliżać do wypełnienia tego proroctwa.

W jaki sposób dowiedziano się o tym objawieniu?

Ze względu na wagę problemu, staraliśmy się znaleźć źródło tych informacji, manuskryptu opublikowanego w zeszłym roku, w którym to rękopisie siostra Łucja relacjonuje wizję.

Dokument ten został włączony do jednej z biografii siostry Łucji , napisanej przez jej współsiostry zakonne na podstawie jej listów i jej Dzienniczka duchowego dotychczas jeszcze niepublikowanego. Biografia zatytułowana „Droga pod spojrzeniem Maryi”, została opublikowana w 2013 roku przez Karmel w Coimbrze, gdzie siostra Łucja mieszkała od 1948r. aż do swojej śmierci w roku 2005 [1].

Biografia Siostry Łucji napisana przez zakonnice Karmelu w Coimbrze, gdzie mieszkała.
Jednakże do tej pory ta książka mająca prawie 500 stron była mało rozpowszechniana, bez większego rozgłosu. W przeciwieństwie do artykułu Antoniego Socci opublikowanego 17 sierpnia 2014, który pozwolił że historia wizji została podana dla zwykłej publiczności i szybko rozeszła się po sieciach społecznościowych [2].

Historia wizji.

Objawienie przekazane przez Lucię miało miejsce na początku 1944 roku, kiedy była zakonnicą w klasztorze św. Doroty w Tuy (Galicia). Dwa lata wcześniej, w grudniu 1941 roku, napisała na zlecenie przełożonych dwie pierwsze części tajemnicy fatimskiej (wizji piekła i ostrzeżeń i prognoz NMP), ale nie zapisała trzeciej części.

Biskup Leiria, diecezji Fatimy wielokrotnie apelował by również spisaćtrzeci sekret„; ale jak mu nakazała Dziewica należy zachować go w tajemnicy, ale ona powstrzymała się od tego. Jednakże jego zakłopotanie wewnętrzne było bardzo wielkie: świat był w pełni II wojny światowej, „Czy nie był to czas na spisanie jej?

Historia Lucji, krok po kroku.

W tych to okolicznościach około godziny 4 po południu 3 stycznia 1944 roku – relacjonuje Lucja, podczas modlitwy w kaplicy klasztornej przed tabernakulum, poprosiłam Jezusa, aby mi dał poznać jaka jest Jego Wola„, i z twarzą w dłoniach oczekiwała odpowiedzi: „Poczułam wtedy, że pomocna dłoń, kochająca i matczyna dotyka mojego ramienia. Podniosłam wzrok i zobaczyłam kochaną Mamę w Niebie.

Pani powiedziała: „Nie bój się, Bóg zechciał przetestować twoje posłuszeństwo, wiarę i pokorę. Pozostań w pokoju i pisz to, co ci każą, ale nie to, co zostało ci dane by zrozumieć jego znaczenie. Polecił, aby zachowała to, co napisze w zaklejonej kopercie i by napisała na zewnątrz: można otworzyć dopiero w 1960 roku

Następnie Łucja dodaje: „poczułam się w duchu zalana przez tajemnicę światła, którym jest Bóg, i w Nim widziałam i słyszałam: ostrze włóczni z którego jakby odrywa¸się płomień dotyka osi Ziemi. Ona drży: góry, miasta, miasteczka i wsie z ich mieszkańcami zostają pogrzebani. Morza, rzeki i chmury wychodzą ze swoich granic, przepełniają się, zalewając i tworząc trąby powietrzne, domy i ludzie w niepoliczalnych ilościach; to oczyszczanie świata, z powodu grzechu w którym jest zanurzony. - Nienawiść, chciwość, prowokują wyniszczającą wojnę!

- Poczułam wtedy szybkie bicie serca i w mojej duszy głos, który mówił:”W tym czasie, jedna wiara, jeden chrzest, jeden Kościół, Swięty, Katolicki, Apostolski - na wieki, Niebo!
To słowo „Niebo” wypełniło moje serce spokojem i szczęściem, tak bardzo, że nie zdając sobie sprawy z tego pozostała powtarzając przez długi czas:”. Niebo, Niebo”.

Zachęcona przez te wspaniałe ostatnie słowa Siostra Łucja została wzmocniona by napisać Trzecią Tajemnicę tak, jak Dziewica jej to nakazała: „Wzmocniona wielką nadprzyrodzoną siłą zaczęłam pisać bez trudności, w dniu 3 stycznia 1944, na kolanach przed łóżkiem, który służył mi jako stół. Ave Maria”. Tak kończy się przekaz rękopisu wizji (Umcaminho , cit., P. 267).

Oczywiście napisała tylko, co zostało ujawnione w dniu 13 lipca 1917r. - Trzecią Tajemnicę - pomijając, jak została poinstruowana przez Matkę Bożą, żadnego odniesienia co do tego nowego objawienia.

Jak interpretować tę wizję?

Specyficznym dla tej wizji jest to, że posiada opis jej interpretacji. I w ten sposób uzupełnia i zwiększa wielkość i wagę właściwego przesłania Fatimskiego.

Oprócz ukazania swojej niewypowiedzianej dobroci Siostrze Łucji, którą pociesza swoją „pomocną dłonią, kochającą i matczyną„, z wyrazami uznania za jej posłuszeństwopozwolono jej spisać Trzecią Tajemnicę, Dziewica nagradza ją wizją i sprawia, że ​​”rozumie ona jej znaczenie„, ale ostrzega, by nie dodawać jej do oficjalnego opisu, może jedynie zarejestrować to w swoim osobistym dzienniku.

Obraz, który Lucja widzi w Bogu, czubek włóczni, jak płomień, który się oddziela” jest bardzo podobny do ognistego miecza, który posiada Anioł w Trzeciej Tajemnicy [3] oraz, że ten płomień dotykając osi Ziemi, wstrząsana w ten sposób całą naturę aż miasta, miasteczka i wsie są pogrzebani wraz z ich mieszkańcami.” Co z kolei pokrywa się z proroctwem orędzia fatimskiego, wiele narodów zostanie unicestwionych” jeśli ludzie nie posłuchają próśb Dziewicy.

Ten przerażający scenariusz niszczycielskiej wojny” Lucja rozumie, że posiada dwie przyczyny: nienawiść” i „ambicję”. Brutalne masakry chrześcijan na Bliskim Wschodzie z rąk islamistów ISIL i kongeneratów, które ujawniają szatańską nienawiść (mówimy nienawiść w najgłębszym tego słowa znaczeniu); i krwawa rosyjska inwazja na Ukrainie o ambicji terytorialnej, co staje się coraz bardziej oczywiste; czy nie są to już pierwsze oznaki tego nieszczęścia?

Godnym uwagi jest to, że równolegle do wizji, Łucja otrzymała do zrozumienia, że te katastrofy są spowodowane przez grzech, który pokrywa Ziemię i mają one na celu oczyszczenie świata.” Po oczyszczeniu idzie wielki uniwersalny triumf Kościoła, reprezentowany przez głos, który głosi jedną wiarę, jeden chrzest, jeden Kościół.”

To wszystko potwierdza w znaczący sposób analizy i prognozy prowadzone na przestrzeni dziesięcioleci przez Plinio Corrêa de Oliveira, o kierunkach sytuacji międzynarodowych, ostrzegając, że wszystko to może doprowadzić do powszechnego chaosu, zanim nadejdzie wielkie zwycięstwo Kościoła.

Należy również zwrócić uwagę jak to się ma co do triumfu Niepokalanego Serca Maryi przepowiedzianego w Fatimie i podobnych przepowiedniach Maryi Dziweicy w objawieniach również uznanych przez Kościół takich jak w La Salette (1846), w Akita (1973) i innych.

Czy stoimy na progu wypełnienia się proroctw z Fatimy?

Siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy, była zakonnicą u sióstr Sw. Doroty, aż do przejścia do Karmelu w Coimbrze w 1948 roku.
W głębi wielkiej i strasznej wizji Lucji, warto zauważyć idealnie dopasowanie jako kluczowy element w niciach przesłań Fatimy -to ekscytujące równanie, coraz bliższe rozwiązania - które wzbogaca w ważne szczegóły do tej pory ignorowane.

Znaczący jest również fakt, że sama wizja zostaje poznana dopiero teraz, 70 lat po tym jak miała miejsce, kiedy groźne punkty przemocy wybuchają wszędzie, a nawet sam papież Franciszek zaskakuje świat oświadczając, że weszliśmy w trzecią wojnę światową”[4].

Rzeczywiście, opis Lucji nie mógł przyjść w lepszym momencie: w tym kontekście wstrząsów, pozwala każdemu zrozumieć go bez trudności, dlatego też wydaje się nam, że opatrznościowo się nam teraz odsłania.

Jego rozpowszechnianie może pomóc zrozumieć karę, która przyjdzie, jeśli ludzie nie wyrzekną się bezbożności i korupcji, i zachęci ich do prostowania Jego ścieżek” (Mk 1, 3) za pomocą zmiany życia, do czego Matka Boska Fatimska nas wzywa.

Tak staniemy się wierzycielami szczególnej łaski Bożego Miłsierdzia, w godzinie coraz bardziej zbliżającej się kary. I to może być największą korzyścią niebiańskiego przesłania, co powinno wszystkich nas skłonić do refleksji.

[1] CARMELO Coimbra - Umcaminhosob o olhar de Maria: Biografia da IrmãMariaLúcia de Jesus e do CoraçãoImaculado, O. C. D. Marco de Canavezes: Ediciones Carmelo: Wydanie Karmelito, 2013, 495 stron.

[2] ANTONIO Socci, Novitàapocalittiche da Fatima
Libero”, Mediolan, 17.08.2014; dostępny na http://www.antoniosocci.com/2014/08/novita-apocalittiche-da-fatima-lultimo-mistero-il-silenzio-delle-suore-ma-chi-tace/

[3] widzieliśmy się po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła z ognistym mieczem w lewej ręce; błyskając rzucał płomienie, które wyglądały tak, jakby miały podpalić świat(Kongregacja Nauki i Wiary, Orędzie fatimskie, 26 czerwca, 2000, dostępne na http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000626_message-fatima_sp.html

[4] Il Papa: „La Terza guerra mondiale è giàiniziata„, La Repubblica”, Rzym, 18 sierpnia, 2014, www.repubblica.it/esteri/2014/08/18/news/papa_francesco_terza_guerra_mondiale_kurdistan-94038973/

Tlumaczono z http://www.revelacionesmarianas.com/fatima.htm#lucia

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Fatima | Otagowane: , | 91 Comments »

Antychryst według proroctwa Sołowiowa

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Wrzesień 2014


Temat ten zajął moją wyobraźnię dzięki temu, że kard. Giacomo Biffi, który w tym roku głosił rekolekcje wielkopostne w Watykanie, nawiązał – na marginesie nauk – do zastanawiającego proroctwa Włodzimierza Sołowiowa, rosyjskiego pisarza zmarłego w 1900 roku. Emerytowany arcybiskup Bolonii przypomniał, że w proroczej wizji Sołowiowa szatan „przedstawi się jako pacyfista, ekologista i ekumenista. Ma zwołać sobór ekumeniczny i będzie dążył do ugody ze wszystkimi chrześcijańskimi wyznaniami, zgadzając się na ustępstwa wobec każdego z nich. Ogół chrześcijan pójdzie za nim, z wyjątkiem małych grup katolików, prawosławnych i protestantów”.

Komentując naukę rosyjskiego filozofa, kard. Biffi w zwięzłej syntezie przypomniał, co jest problemem naszych czasów. Powiedział mianowicie, że dzisiejszemu chrześcijaństwu (i szczególnie Kościołowi) grozi zredukowanie religii do systemu „wartości”. Tymczasem w centrum życia chrześcijańskiego stoi osobowe spotkanie z Jezusem Chrystusem. Kardynał przytoczył zdanie Sołowiowa, który powiedział: „Przyjdą dni, w których chrześcijanie będą kuszeni, aby przełożyć wydarzenie zbawcze na czystą serię wartości”. W opisie Sołowiowa małe grupki chrześcijan, odrzucające tego rodzaju pokusę, odpowiedzą szatanowi: „Ty nam oferujesz wszystko, z wyjątkiem tego, co nas interesuje: Jezusa Chrystusa”. Kardynał podkreślił, że nauka Sołowiowa jest upomnieniem dla ludzi naszej epoki, w której „obserwuje się ryzyko chrześcijaństwa biorącego w nawias Chrystusa z Jego Krzyżem i Zmartwychwstaniem”.
Jest to niebezpieczeństwo zagrażające chrześcijanom, „ponieważ Syna Bożego nie można przełożyć na serię dobrych pomysłów odpowiadających panującej mentalności tego świata”. Chrześcijanie, którzy pójdą za tą pokusą, będą z zachwytem przyjmowani w transmisjach telewizyjnych i na salonach. Ale to wiąże się z wyrzeczeniem się Chrystusa. Kardynał nie omieszkał wyjaśnić, że to, co powiedział, nie oznacza potępienia „wartości” jako takich; są – twierdził – „wartości absolutne, takie jak dobro, prawda i piękno. Kto je przyjmuje i kocha, ten kocha także Chrystusa, nawet jeśli o tym nie wie, ponieważ to On jest Prawdą, Dobrem i Pięknem”. Istnieje jednak świat wartości względnych, których nie wolno absolutyzować, ponieważ to prowadzi do bałwochwalstwa i otwiera drogę do odrzucenia zbawienia. Kardynał ostrzegł, że jeżeli ktoś żyje duchem świata (na przykład dialog ze wszystkimi za wszelką cenę) może oderwać się od Chrystusa i znaleźć się „w stronnictwie antychrysta”.

„Badajcie duchy”

Sposób widzenia świata i chrześcijaństwa prezentowany przez księdza kardynała jest zgodny z tym, co pisze św. Jan Ewangelista w Pierwszym Liście: „Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch antychrysta” (1 J 4, 1-3). W ogóle pisma św. Jana Ewangelisty jasno ukazują sytuację człowieka (i ludzkości) w obliczu zbawczego dzieła dokonanego w osobie Jezusa Chrystusa.
Temat antychrysta zajmował watykańskiego rekolekcjonistę już wcześniej i pewne rozważania w tej kwestii kard. Biffi zawarł w tomie wydanym w 2005 r., zatytułowanym „Pinocchio, Peppone, l’Anticristo e altre divagazioni”, o czym pisze Sandro Magister na swojej stronie internetowej. W postaci antychrysta opisanej przez Sołowiowa kard. Biffi widzi de facto symbol religijności pełnej zamętu, jaki obserwujemy w naszych czasach. Na tej samej stronie internetowej (www.chiesa.espresso) dzieli się swoimi uwagami sam kard. Biffi, podkreślając szczególne cechy „osobowości” antychrysta portretowanego przez Sołowiowa. Otóż – jest to „spirytualista, asceta, uczony, filantrop”. Można powiedzieć – same cnoty. Nadto – według Sołowiowa – antychryst wsławił się jako znakomity egzegeta. Obszerne dzieło z zakresu krytyki biblijnej zdobyło mu tytuł doktora honoris causa na uniwersytecie w Tubingen. Interesujące, że to dzieło biblijne miało nosić tytuł: „Otwarta droga do powszechnego pokoju i dobrobytu”. Miała się w nim znajdować szeroka i głęboka synteza wszystkich nauk i metod – od empirii do mistyki i synteza wszelkich ideałów humanistycznych. Budziło pewien niepokój to, że w całym obszernym dziele biblijnym (!) ani razu nie pojawiło się imię Chrystusa. Obrońcy mówili: „przecież całe dzieło jest tak głęboko przeniknięte duchem chrześcijańskim, że niczego więcej nie trzeba. Przecież autor nie ujawnia wobec Chrystusa jakiejś wrogości z zasady”.
W całej filozofii antychrysta na temat Chrystusa są trzy rzeczy, których nie może on zaakceptować. Pierwsza to stanowisko Jezusa wobec moralności: „Chrystus swoim moralizmem podzielił ludzi według kryterium dobra i zła, a ja ich jednoczę dobrodziejstwami, które są konieczne zarówno dobrym, jak i złym” (Kiedyś przypadkiem słyszałem katechezę pewnego pobożnego rabina, który dowodził, że Chrystus „dzieli”, natomiast dopiero Abraham „łączy” wszystkich ludzi. Biedny rabin…). Po drugie, antychryst nie zgadza się na jedyność Chrystusa w kontekście dzieła zbawienia. Antychryst uważa, że Chrystus jest tylko jednym z wielu; owszem, twierdzi: „On był moim poprzednikiem, ponieważ ja tylko jestem doskonałym zbawicielem, jako że oczyszczam jego orędzie z tego wszystkiego, co jest nie do przyjęcia dla dzisiejszego człowieka” (Wspomnijmy, nawiasem mówiąc, jakie sprzeciwy niektórych „teologów” wywołało ogłoszenie przez Kongregację Nauki Wiary Deklaracji „Dominus Iesus” – właśnie „o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła”). Po trzecie, rzeczą absolutnie nie do przyjęcia przez antychrysta jest to, że Pan Jezus wciąż żyje i nie dał się na zawsze zamknąć w grobie (To może być powodem – znowu nawiasem mówiąc – dlaczego niektórzy „uczeni” usiłowali rozdmuchać całkowicie absurdalną „informację” o znalezieniu grobu Jezusa i jego „śmiertelnych szczątków”. To dowodzi, jak rozpaczliwych metod chwyta się wróg Chrystusa).

„Nowe (?) chrześcijaństwo”

Filozofia (teologia?) antychrysta prowadzi w pewien sposób do stworzenia czegoś w rodzaju „nowego chrześcijaństwa”, zaprojektowanego między innymi przez Lwa Tołstoja. Jest to chrześcijaństwo zredukowane do ascetyzmu i sentymentalnego humanizmu, niezawierające – żywotnego przecież – odniesienia do osoby Chrystusa. Przykazania, do których Tołstoj sprowadza Kazanie na Górze, „pochodzą oczywiście od Chrystusa, ale dla ich ważności nie jest konieczne aktualne istnienie żyjącego Syna Bożego”. Jest to – według Sołowiowa – przykład przetłumaczenia Ewangelii na „system wartości”. Krytykę aktualnej sytuacji w chrześcijaństwie, zwłaszcza w Kościele po Soborze Watykańskim II, podjęli także poważni myśliciele, których idee referuje znany nam już Sandro Magister pod datą 7 lutego 2005 roku. Są to: Romano Amerio, filozof, autor dzieła pt. „Iota unum. Studio delle variazioni della Chiesa Cattolica nel XX secolo” (1985). Drugie dzieło, kontynuujące temat, ma tytuł: „Stat Veritas. Seguito a ‚Iota unum'” (1997). W obu pracach Romano Amerio odnosi się krytycznie do takich zjawisk, jak przeakcentowanie „miłości” ze szkodą dla Prawdy lub pewne „zranienie” wiary w Trójcę Przenajświętszą. Drugim autorem przytoczonym przez dziennikarza jest Divo Barsotti, mistyk. Wydał on wiele prac, w których m.in. poddał krytyce styl pracy Soboru Watykańskiego II, który według niego był bardziej „teologiczny” niż „doktrynalny”. Biskupi obecni na Soborze powinni powiedzieć, co należy przyjąć jako przedmiot wiary, a co odrzucić; jednak tak się nie stało. Innym myślicielem przytoczonym przez dziennikarza jest Inos Biffi (nie mylić z kardynałem), teolog, interesujący się wiarą w aspekcie prawdy. Wydał pracę pt. „Verit? cristiane nella nebbia della fede” (2005). Krytycznie ocenia zjawisko przeniesienia punktu ciężkości z przyjęcia prawdy wiary na uprawianie ideologii dialogu, „aggiornamento” i ekumenizmu. Twierdzi, że „ta ideologia zatruła po części wszystkich, nawet nauczycieli wiary, u których takie słowa jak ‚dialog’ i ‚aggiornamento’ powtarzają się z męczącą monotonią, powiązane ‚obsesyjnie’ ze słownictwem ‚solidarności’, ‚przyjęcia’, ‚pokoju’, ‚promocji człowieka’, ‚opowiedzenia się za tymi ostatnimi’, ‚prośby o przebaczenie przeszłych win Kościoła’, ‚ekumenizmu’ i w końcu ‚utopii’. Pomija się natomiast rolę łaski, sakramentów, temat ostatecznego celu człowieka, to jest miłującej kontemplacji Trójcy Świętej, prawdę o piekle i niebie, grzech, a przede wszystkim misterium Chrystusa, w którym każdy człowiek został przeznaczony do wieczności”. Biffi krytykuje też płytki ekumenizm, a także nieprzemyślane odwoływanie się do „jednego Boga” w celu pojednania religii „monoteistycznych”. Jednak z pojęcia „jednego Boga” nie wynika jeszcze, kto jest tym Bogiem. Bo „jedynym Bogiem jest tylko ‚Bóg Jezusa Chrystusa': Ojciec, Syn i Duch Święty, co dla muzułmanów oznacza bluźnierstwo”.

Tropić ślady „Trojańskiego konia”

W podobny sposób, jak pamiętamy, krytykował pewne odchylenia od prawdziwej nauki Kościoła słynny filozof niemiecki Dietrich von Hildebrand. Znane są u nas jego książki na ten temat: „Koń trojański w Państwie Bożym” i „Winnica spustoszona”. Sporo krytyki poświęca ten filozof zafałszowaniu podstawowych pojęć antropologicznych i chrystologicznych, na których opiera się etyka katolicka, tak wytrwale broniona przez Karola Wojtyłę (Jana Pawła II). Powinno się też wydobyć na światło zapomnianą książkę ks. Michała Poradowskiego pt. „Kościół od wewnątrz zagrożony”, w której autor krytykuje rzeczowo tendencje do zainfekowania teologii przez marksizm i samego chrześcijaństwa przez sekularystyczne wizje zbawienia. Pewne zjawiska dotyczące historii Soboru ocenia krytycznie również wybitny specjalista, przewodniczący Papieskiej Komisji Nauk Historycznych Walter Brandmueller („Avvenire”, 29 listopada 2005 r.). Twierdzi, że Sobór Watykański II, w odróżnieniu od poprzednich, nie wydał żadnego orzeczenia definitywnego w kwestii wiary, lecz chciał jedynie w sposób pozytywny przybliżyć światu Ewangelię. Jan XXIII uważał, że ten styl nauczania odpowiada wymogom dzisiejszego czasu. Jest to piękne, ale Sobór wsławiłby się bardziej, gdyby w ślad za poprzednimi Papieżami odważył się wyraźnie potępić komunizm. Konstytucje posiadają charakter doktrynalny, jednak bez ścisłych norm wiążących. Kanonista Klaus Moersdorf twierdzi, że Deklaracja o wolności religijnej „Dignitatis humanae” nie zawiera treści normatywnych. Jest to – jak uważa Brandmueller – całkowita nowość w dziejach Soborów (tamże). Na temat pominięcia wyraźnego potępienia komunizmu przez Sobór Watykański II ostrzej niż Brandmueller wypowiada się Antonio Socci (Libero, 11 października 2006 r.).
Wielu uważało, że rezygnacja z akcentów ściśle dyscyplinarnych i normatywnych zachęci społeczeństwo do zaakceptowania łagodnie podanej nauki Kościoła. Tymczasem stało się przeciwnie. Było to widoczne szczególnie w zakresie nauki moralnej dotyczącej powołania małżeństwa i rodziny. Brak jasnych i zdecydowanych rozstrzygnięć (których domagało się bardzo wielu ojców soborowych) stał się pretekstem do zastosowania w interpretacji Soboru kryteriów subiektywistycznych, relatywistycznych i pluralistycznych. Rezygnacja z mocnego autorytetu w głoszeniu Ewangelii przez Kościół zaowocowała pojawieniem się zjawiska samozwańczych autorytetów, wraz z niezależnym od obiektywnej prawdy „autorytetem” prywatnego sumienia. Niedługo po Soborze wybuchła potężna opozycja ekspertów, teologów, mediów, a nawet całych grup Episkopatu w pewnych krajach przeciwko nauce Kościoła ogłoszonej przez Pawła VI w encyklice „Humanae vitae” (1968). Nadzieje na chętne przyjęcie nauki Ewangelii w duchu dialogu spaliły na panewce. Natomiast błędy polegające na dostosowaniu nauki Kościoła do „mentalności tego świata” wzmacniały się i mnożyły. Każdy widzi, że rozwija się materializm praktyczny, hedonizm, konsumpcjonizm, laicyzm, sekularyzm, ateizm, który z powrotem przyjmuje formę walczącą i agresywną. Dzieje się to w tych krajach, w których – pod pozorem demokracji – zadomowiły się hasła wolności sumienia, tolerancji i liberalizmu. Pod osłoną praw państwowych i międzynarodowych (różne konwencje „praw człowieka”) panoszy się działalność różnych grup i organizacji zwalczających chrześcijaństwo jawnie i cynicznie, wszędzie tam, gdzie kościoły i gminy chrześcijańskie cieszyły się dotąd ochroną prawa konstytucyjnego. Nie wolno mówić źle o homoseksualistach, ateistach, żydach, mahometanach, ale wolno niszczyć, poniżać i profanować chrześcijaństwo i święte znaki religii. Szczególnie w Ameryce dzieje się to w imię obrony świętej zasady „rozdziału państwa od Kościoła” (zob. Tim Bueler, Liberale Pushing Anti-christian Hate Crimes Bill, http://www.MichNews.com, 22 marca 2007; także Gregory Koukl, The Myth of Moral Neutrality, Townhall 16 marca 2007). W tych wszystkich prądach widać jak na dłoni dążenie do realizacji programu oddzielenia człowieka od Boga. Chrześcijaństwo powstało w wyniku zjednoczenia Boga z naturą ludzką. Teraz obserwujemy w naszej kulturze prąd przeciwny, który może pochodzić tylko od antychrysta: w imię autonomii człowieka oderwać go od wszelkiego związku z Bogiem Jezusa Chrystusa. Niech wierzy we wszystkie „wartości”, które chce, ale niech nie szuka zjednoczenia z Chrystusem.

Europa „klubem wartości”

W tym na przykład duchu przemawiał wybitny mason włoski, mistrz „Wielkiego Wschodu” Gustavo Raffi z okazji europejskiego szczytu w Neapolu. Twierdził, że sens korzeni chrześcijańskich polega na tym, że chrześcijaństwo wprowadziło kulturę humanistyczną i ugruntowało zasadę laickości państwa oraz broni prymatu prawa we współżyciu społecznym. Za tą tezą idzie też prof. Silnio Ferrari, uważając, że „Europa jest laicka, ponieważ jest chrześcijańska” (blog w Espressonline, 28 listopada 2003 r.). Nie dziwi nas zatem wypowiedź Angeli Merkel, która w swoim uroczystym wystąpieniu powiedziała, że „Europa nie jest klubem chrześcijan (…) Europa jest klubem wartości podstawowych, opierają się one w swej istocie na tym, co my nazywamy chrześcijańskim wizerunkiem człowieka”. Jest to wyraźne odrzucenie istoty chrześcijaństwa na rzecz zakodowanego w świadomości pani Merkel „chrześcijańskiego wizerunku człowieka”. Jest to zredukowanie prawdy religii do subiektywnego i relatywnego obrazu etosu. Ten „wizerunek chrześcijańskiego człowieka” został już w Europie tak głęboko zdeformowany, że nie można się w nim dopatrzyć rysów Chrystusowych objawiających prawdę obrazu Bożego. Pani Merkel kultywuje „wizerunek człowieka”, ale odrzuca wizerunek Boga widoczny na Obliczu Jezusa Chrystusa. Poza tym nazwanie Europy „klubem”, zwłaszcza w kontekście twierdzenia odrzucającego chrześcijańską tożsamość Europy, jest czymś upokarzającym. My nie prosiliśmy się, by nas przyjęto do „klubu”, w którym zobowiązujemy się do respektowania reguł ustalonych przez jego biurokrację. My jesteśmy narodem, który należy do rodziny europejskich narodów wraz z całą jej historią i tożsamością, która po II wojnie światowej miała być odnowiona i przywrócona do pierwotnej prawdy.
Subiektywnie rozumiany wizerunek człowieka chrześcijańskiego może być bardzo różnie ukształtowany. Przykładem takiej oryginalnej interpretacji może być niedawne wydarzenie, jakie miało miejsce w Papui Nowej Gwinei (Agencja Fox, 20 marca 2007). Pewien tamtejszy chrześcijanin wpadł na pomysł, że najwyższą wartość ma człowiek. Zwłaszcza człowiek rodzaju żeńskiego. Tę wartość posiada szczególnie z tego powodu, że można tego człowieka (kobietę) zjeść. Żeby zdobyć wyższy poziom motywacji dla uprawiania tego rodzaju „wartości”, ów mieszkaniec, nazwiskiem Steven Tari (lat 35), umyślił sobie, że jest kolejnym wcieleniem Chrystusa, dokładniej „Czarnym Jezusem”. Wędrując więc po wyspie, gromadził uczniów, aż bezstronni mieszkańcy zauważyli, że składanie ofiar z kobiet i picie ich krwi jakoś nie zgadza się z ich „światem wartości”, jaki sobie utworzyli w dużej mierze dzięki pracy misjonarzy katolickich na tamtym terenie. Postanowili więc tego osobnika schwytać i oddać policji. Grozi mu kara śmierci. Nie wiem, jak pani Merkel czułaby się w jego towarzystwie…
Szatan nie jest wrogiem wartości; owszem może być ich genialnym kreatorem i inspirować wzruszającą filozofię tłumaczącą ich genezę i urzekające ich piękno. Nie potrafi tylko jednego: oddać w pokorze hołdu Barankowi, który uniżył samego Siebie i „stał się posłuszny aż do śmierci”. Dlatego też jedyną drogą uwolnienia się od wpływu antychrysta nie jest dyskusja czy dialog, lecz pokorne pełnienie woli Ojca wyrażonej w Przykazaniach. Europie i Polsce nie jest potrzebny „klub wartości”, lecz Chrystus. Dlatego jeszcze raz wzywam: oddajmy Polskę we władanie Chrystusa.

ks. prof. Jerzy Bajda


Źródło: Nasz Dziennik

Posted in Szatan | Otagowane: , | 66 Comments »

ROSJA: Konferencja Pro-family poświęcona promowaniu rodzin wielodzietnych – Zachód zdumiony… milczy

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Wrzesień 2014


rodz

Liderzy Pro-family /za rodziną / zebrani na Międzynarodowym Forum w Moskwie 10 września 2014 r.

 

MOSKWA — Wyobraźcie sobie kraj, w którym życie, rodzina, wiara i kultura są wspierane przez państwo — gdzie duże rodziny są traktowane nie jak „zaraza” na planecie, ale rzeczywiście — jako przyszłość ludzkości.

Tak jest w istocie na Forum międzynarodowym — „Duże rodziny przyszłością ludzkości” — konferencji odbywającej się w tym tygodniu w stolicy Rosji w Moskwie.

Uroczyste otwarcie otwarcie „Forum rodzin wielodzietnych” z udziałem ponad 1000 delegatów z całego świata, w tym ponad 200 z Zachodu – miało miejsce 10 września rano w Pałacu Kremlowskim.

Po raz pierwszy konferencja zorganizowana przez założoną Fundację pod patronatem świętego Andrzeja Apostoła i św. Bazylego Wielkiego, usankcjonowaną i wspieraną przez rząd Rosji — z udziałem licznych prelegentów – odbywała się w ekskluzywnym hotelu President, który jest zarezerwowany dla oficjalnej działalności państwowej .

Oświadczenie programowe Forum – gdzie indziej niespotykane — zawiera się w trzech deklaracjach — życie, rodzina i wiara.

Tak wybitnej odwagi i szczerości deklaracji programowej — mogłyby pozazdrościć wszystkie inne organizacje na rzecz wspierania życia i rodziny.

Zaczyna się od stwierdzenia:

„Nasz świat przeżywa epokę niestabilności i kryzysu społecznego, które są ściśle ze sobą powiązane z globalnymi przemianami we wszystkich kluczowych sferach rozwoju człowieka i cywilizacji”

„Istota ogromu skali obecnej globalnej niestabilności świata jest spowodowana przez” kulturę ” opartą na odczuciach i wrażeniach zmysłowych — pojmowanych jako nowoczesny wymiar współczesnych dni w dziejach świata;

— niszczone są normy moralne, takie jak dobroć, prawda i piękno – niszczona jest wiara w Stworzyciela naturalnego porządku, – która odróżnia dobro od zła. „

Lista mówców ruchów pro-life składa się z przedstawicieli całego świata i rodzimych, — również z przedstawicieli rosyjskiego rządu oraz przywódców Kościoła Prawosławnego — a otwiera ją patriarcha Moskwy i całej Wszechrusi — Kiryłł.

Wśród prelegentów występujących w imieniu rządu znajdują się m.in. – Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej, Minister Kultury i Przewodniczący Komisji ds. Nauki, Edukacji i Kultury.

Międzynarodowy charakter Forum jest łatwo dostrzegalny poprzez zabierających głos prelegentów z każdego zakątka świata, w tym – Nigerii, Filipin, Grecji, Włoch, Węgier, Kanady, Francji, Stanów Zjednoczonych, Chin, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Iranu, Belgii, Hiszpanii, , Norwegia, Argentyna, i wielu innych.

Pierwszy dzień Forum zakończy się wręczeniem nagród dla rosyjskich dziennikarzy promujących rodzinę — tradycyjną rodzinę — otwartą na życie i do wiarę.

 

Źródło: http://forumdlazycia.wordpress.com/2014/09/12/rosja-konferencja-pro-family-poswiecona-promowaniu-rodzin-wielodzietnych-zachod-zdumiony/#more-25279

Od siebie dodam że w tej złej Rosji jak mówi młody  że tam bieda, ale przyszła mama ma prawie 1,5 roku macierzyńskiego, 15 000 zl jednorazowej dotacji i przez te 1,5 roku rząd płaci ok.1000 zl miesięcznie po urodzeniu pierwszego dziecka. Za drugie dziecko w Rosji wypłaca się tzw. kapitał macierzyński – około 40 tysięcy złotych. W niektórych regionach można liczyć nawet na bezpłatną działkę budowlaną. Po urodzeniu trzeciego dziecka comiesięczne wynagrodzenie od państwa około 1100 zł miesięcznie.Jeżeli kogoś nie stać na własne cztery kąty, może starać się o tzw. najem socjalny, czyli bezpłatny przydział mieszkania. Kobiety, które urodziły pięć lub więcej dzieci jak również matki-inwalidki otrzymywać będą możliwość przejścia na emeryturę w wieku 50 lat, ale przy stażu pracy wynoszącym najmniej 15 lat. Czy może ktoś wstawić dane jaki nasz polski rząd  pomaga rodzinom wielodzietnym????

Posted in Małżeństwo, Polityka, Uzdrowienia | Otagowane: , , | 92 Comments »

I FESTIWAL MŁODYCH W POLSCE !!

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Wrzesień 2014


 

14-16 LISTOPADA 2014 Piotrków Trybunalski


GOŚCIE FESTIWALU Z BOŚNI I HERCEGOWINY Z XV FESTIWALU MŁODYCH W MEDZIUGORJU.

d1

FRANCISZKANIN O. STANKO ĆOSIĆ

d2JAKOV ČOLO

d3

MŁODZIEŻ FRANCISZKAŃSKA FRAMA

d4

WSPÓLNOTA CENACOLO

d5

KONFERENCJĘ WYGŁOSI KS. PIOTR PAWLUKIEWICZ

OPRAWA MUZYCZNA SPOTKANIA ZESPÓŁ NAZARET

ZAPISZ SIĘ JUŻ DZIŚ! ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA!

 

Nadzieja zawieść nie może.

TRZYDNIOWE SPOTKANIE MŁODZIEŻY NA HALI SPORTOWEJ

WSTĘP TYLKO ZA ZGŁOSZENIEM! ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA !

ŚPIEW, TANIEC, MODLITWA, KONFERENCJE I ŚWIADECTWA

Program ramowy festiwalu:

Piątek, 14.11. 2014

 

15.00 – Rejestracja uczestników
17.00 – Modlitwa różańcowa
18.00 – Uroczyste otwarcie Festiwalu Młodych, Msza święta
20.00 – Adoracja Najświętszego Sakramentu
21.00 – Apel Jasnogórski

Sobota, 15.11. 2014

09.00 – Dalsza rejestracja uczestników
10.00 – Modlitwa
– Katecheza
– Świadectwa
12.00 – Anioł Pański
12.30 – Świadectwa
13.30 – Obiad (na miejscu)
15.00 – Uwielbienie Miłosierdzia Bożego
16.00 – Świadectwa, Wspólnota Cenacolo
17.00 – Kolacja
18.00 – Modlitwa różańcowa
19.00 – Msza święta
20.30 – Koncert i uwielbienie wraz ze wspólnota Cenacolo.

Niedziela, 16.11. 2014

9.30 – Modlitwa
– Katecheza
– Świadectwa
11.30 – Przerwa
12.00 – EUCHARYSTIA z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie
13.30 – Przewidywane zakończenie i obiad

Koszty Festiwalu:

50 zł. – uczestnictwo bez posiłków

75 zł. – uczestnictwo z posiłkami (2 obiady i kolacja)

Śniadania dla wszystkich są we własnym zakresie.

Miejsce Festiwalu Młodych: Hala „RELAX” AL. 3-GO MAJA 6 B, Piotrków Trybunalski

Serdecznie prosimy o zgłaszanie się grup zorganizowanych i autokarów, oraz uczestników indywidualnych. Ilość miejsc ograniczona! Decyduje kolejność zgłoszeń. Rezerwacja noclegów odbywa się we własnym zakresie propozycje miejsc noclegowych znajdują się poniżej:

Szkoły w Piotrkowie Trybunalskim:

Nocleg na własnych materacach lub kalimatach, dostęp do łazienek i toalet – 5 zł / osoby, kontakt: + 48 44 7259463

Ośrodek Wczasowy DRESSO – 250 miejsc noclegowych bardzo blisko Piotrkowa.
Zdzisław Górny
97-330 Sulejów
tel.: (044) 616 20 38
kom.: 0-602 613 595 Recepcja czynna w godzinach 8oo-19oo
tel.: 602 454 539
http://www.dresso.pl

Pokój 2 osob. 37 zł za osobę .
Pokój 3 osob. 32 zł za osobę .
Pokój 4 osob. 27 zł za osobę.
Śniadanie 8 zł .

Hotel Altamira ***ul. Dmowskiego 38

tel./fax. 44733 61 80 lub 44733 9151

email: hotelaltamira.piotrkow@gmail.com

http://www.hotel-altamira.pl/

Hotel Staromiejski *** ul. Rynek Trybunalski tel. +48 44615 58 56

email: recepcja@hotelstaromieski.com.pl

http://www.hotelstaromiejski.com.pl/

Hotel Agat ***ul. Wojska Polskiego 118 tel. 044646 28 49 lub 044646 28 50 email: biuro@hotelagat.pl

http://www.hotelagat.pl/

Hotel Best Western *** ul. gen. Stefana Roweckiego-Grota 5

tel. +48 (44) 649 43 00, tel. kom. 695 320481

email: recepcja@bwtrybunalski.pl

http://www.bestwesterntrybunalski.pl/

Hotel Vestil *** al. Armii Krajowej 22C

tel.+48 44 684 00 00, tel.+48 44 684 00 01
fax.+48 44 616 00 44

email:H9077@accor.com

http://www.mercure-piotrkow-trybunalski-vestil.com/

Hostel Domino ul. Rycerska 3

tel./fax: +48 44 732 37 27 tel. kom.: +48 790 366422

email: info@dominohostel.pl

http://dominohostel.pl/

Hotel i Karczma Pod Dobrym Aniołem ul. Kleszcz 4  tel. 044616 12 04

email: biuro@dobryaniol.pl

http://dobryaniol.com.pl/

Hotel Piocel ul. Dworska 6A  tel./fax. 044649 74 99

email: recepcjapiocel@wp.pl

http://www.piocel.pl/index.html

Motel Ekotrans al. Gen. Sikorskiego 52  tel. 044648 48 98

 

 

Konto bankowe Festiwalu: 31 1020 3916 0000 0402 0190 6890

Tytułem: Festiwal, nazwisko i imię, miasto.

Odbiorca: Fundacja Divine Mercy, ul. Pijarska 4, 97-300 Piotrków Trybunalski

Kontakt: info@centrummedjugorje.pl , + 48 44 7259463, www.centrummedjugorje.pl

Festiwal Młodzieży w Piotrkowie Trybunalskim jest też propozycją dla wszystkich pielgrzymów trzech pielgrzymek blogowych jak również wszystkich czytelników bloga którzy jeszcze nie byli na pielgrzymce do spotkania się w jednym miejscu tutaj w Polsce. Było nas 3 autokary – 150 osób. Czy ta propozycja ma sznsę się zmaterializować umieszczam ankietę.

 

 

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: , | 241 Comments »

NOWOROSJA oficjalnie już na mapach świata

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Wrzesień 2014


Na oficjalnych mapach National Geographic mamy już zaznaczoną oficjalną mapę nowego lansowanego przez Putina państwa o nazwie Noworosja. Zastanawiające jest jednak to, że National Geographic wie więcej niż reszta świata. Do tej pory Rosjanie kontrolują jedynie okręg Donbasu a nie całe terytorium Noworosji. Jeżeli faktycznie dalszy konflikt spowoduje odcięcie Ukrainy od morza Czarnego to państwo może stać się zarzewiem konfliktów na lata albo może ulec totalnemu rozkładowi. 

Podpisanie rozejmu w Mińsku dotyczące zawieszenia broni w okręgu Donbaskim jest bez wątpienia klęską Ukrainy. Honorując układ z separatystami Ukraina oficjalnie uznała ich w sensie prawa międzynarodowego za stronę konfliktu co będzie mieć daleko idące konskwencje geopolityczne. Ewedentnie świadczy to także o słabości struktur państwa ukraińskiego.

noworosja

 

źródło NG – mapa Noworosja

Jak będą wyglądały granice w Europie za 20 lat według planistów??

Jak donosi portal „Ekspress gazeta online”, grupa rosyjskich geopolityków (nieokreślonych) – bazując podobno na źródłach CIA, GRU, „kilku insytutów badawczych” a także na pracach Alvina Tofflera, Zbigniewa Brzezińskiego i Samuela Huntingtona – nakreśliła przewidywaną mapę naszego kontynentu za dwie dekady.

1z

Trochę się, jak widzimy, pozmienia. W 2013 odbędzie się w Wielkiej Brytanii referendum, w wyniku którego, wg „rosyjskich geopolityków”, spod władzy Londynu wyrwie się Szkocja. Ruch ten spowoduje wzrost separatystycznych nastrojów w Irlandii Północnej, która przyłączy się do Irlandii (unionistów „geopolitycy” nie biorą pod uwagę). Następna posypie się Hiszpania – ma do tego doprowadzić pogłębiający się kryzys ekonomiczny. Oderwie się Kraj Basków i Katalonia („rosyjscy geopolitycy” lekką ręką dołączają do niepodległego Kraju Basków jego francuską część). Reszta Hiszpanii przekształca się w konfederację.

1zz

Francja przeżyje głęboki kryzys z powodu polityki multikulturalizmu. „Geopolitycy” przewidują, że na jej terenie powstaną emigranckie enklawy: może nią się stać na przykład słynna paryska 13-ta dzielnica. Na tereny tych europejskich „bantustanów” Francuzi deportować będą kolorowych. „Geopolitycy rosyjscy” z jakiegoś powodu postanowili, że największym „bantustanem” tego typu będzie część francuskiej riwiery. Powstanie tam, według nich, „arabski kraj islamski”. Niepodległa zostanie Korsyka. Lotaryngię „geopolitycy” lekką ręką przyłączają do Niemiec (mimo, że Lotaryńczycy żadnych specjalnych separatystycznych tendencji nie wykazują).

Belgia podzieli się – wiele faktycznie na to wskazuje – na Walonię i Flandrię. Flandria przyłączy się do Holandii, i razem stworzą – jak to ujęli geopolitycy – „Gołłandskij Sojuz”.

Włochy podzielą się na dwie części – rozwinięta północ odzieli się się od stereotypowo „leniwego” Południa. „Geopolitycy” wieszczą, że niepodległość ogłoszą Sycylia i Sardynia.

Turcy odbiorą Bułgarii region Burgas, a do Rumunii przyłączy się Mołdawia (bez Naddniestrza, ale z Gagauzją).

„Geopolitycy” uważają z jakiegoś niepojętego powodu, że „rosnącemu w siłę islamskiemu lobby w Europie” na rękę będzie likwidacja zdominowanej przez islamskich Bośniaków Bośni i Hercegowiny i podzielenie jej między prawosławną Serbię i katolicką Chorwację. I że to lobby będzie w stanie jakimś cudem taką operację przeprowadzić. Do Albanii przyłączone zostanie Kosowo (choć w rzeczywistości Kosowarzy niespecjalnie mają na to tak naprawdę ochotę) i część Macedonii. Węgry zajmą rumuńskie Transylwanię i Banat oraz północną Wojwodinę. W ten sposób Serbia, podobnie, jak Francja, zostanie państwem okrojonym.

1zzz

Okrawanym krajem będzie też Polska, która – wg. „geopolityków” – będzie musiała oddać Niemcom ziemie, które zyskała ich kosztem po 1945 roku. Po co Niemcom, którzy nie zintegrowali jeszcze do końca dawnej NRD tak gigantyczny problem z zapuszczonym infrastrukturalnie terytorium, w dodatku zamieszkanym przez miliony Polaków – nie wiadomo. Rosja z kolei odda Niemcom – w wyniku porozumienia z Berlinem – Kaliningrad. Województwa Podkarpackie i Lubelskie Polska odda… Ukrainie. I to nie obecnej Ukrainie, a Hałyczynie (Galicji) ze stolicą we Lwowie. Na bazie jakiego porozumienia, czy wojskowej akcji świeżego zachodnioukraińskiego państwa – nie wiadomo. Również Ruś Karpacka uzyska niepoldegłość od Ukrainy. Do Rosji włączony zostanie region Donbasu, Krym i tzw. „Noworosja”, czyli Płd. Ukraina aż po Naddniestrze (które też przyłączone zostanie do Rosji). Z częścią terytoriów pożegnać się będą musiały Estonia (region Narwy przejdzie w rosyjskie ręce) i Łotwa (region Dyneburga).

Sama Rosja jednak też będzie zmuszona zrezygnować z władzy nad niektórymi terenami. Czeczenia, Dagestan i Inguszetia utworzą „Imamat Kaukaski”, za to do rosyjskiego Regionu Krasnodarskiego przyłączona zostanie Abchazja. Rządzonej przez „marionetkowy reżim” Gruzji oddana zostanie Osetia Płd., ale przez jej terytorium poprowadzony zostanie korytarz zwany „drogą życia” dzielący ją na dwie części i łączący z Rosją sprzymierzoną z nią Armenię.

1zzzz

Źródło: swiatowidz.pl

 

 

Posted in Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 118 Comments »

Posłowie są za seksualizacją dzieci i pedofilią

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Wrzesień 2014


Niestety posłowie odrzucili projekt społeczny „Stop Pedofilii”. Próba zablokowania seksualizacji polskich dzieci nie udała się. Posłowie nie chcą w ogóle zajmować się społecznymi inicjatywami. To skandal.  głosowanie nad obywatelskim projektem nowelizacji ustawy, „Stop pedofilii” miało miejsce wczoraj. Sprawę przed posłami przedstawiał przedstawiciel inicjatorów projektu, Mariusz Dzierżawski. Przeczytał treści, przeciwko którym ma działać ustawa, co wywołało wśród posłów oburzenie. Następnie zagłosowali oni przeciwko ich zakazaniu.

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” sięgnął po „Wielką księgę siusiaków” stworzoną przez Grupę Panton, która współpracuje z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Seksedukatorzy polecają tę ksiązkę dla 12-13 latków i młodszych dzieci. Przeczytał on fragment, który opisuje mastrubację chłopca.

Wielu deputowanych zareagowało na to oburzeniem, które objawiło się buczeniem i zagłuszaniem Mariusza Dzierżawskiego. Do chóru oburzonych włączyła się także marszałek Ewa Kopacz. Poprosiła ona reprezentanta projektu „Stop pedofilii” by ten z uwagi na znajdująca się na sali młodzież nie czytał przygotowanych przez siebie treści.  Jednak mimo głosów oburzenia na treść seksedukacyjnej „Wielkiej księgi siusiaków, posłowie odrzucili projekt, który miałby takowych treści dla polskich dzieci zakazać.  Ewa Kopacz, która zwracała uwagę na to by nie czytać seksualnych treści przy znajdującej się w Sejmie młodzieży, sama zagłosowała za odrzuceniem projektu nowelizacji ustawy przeciwko pedofilii.

Projekt, podpisany przez ćwierć miliona obywateli trafił do kosza. Zobacz dzięki komu.

Platforma Obywatelska zagłosowała niemal jednomyślnie. 196 posłów tej partii opowiedziało się za odrzuceniem projektu, a jedynie dwóch było przeciw: Łukasz Borowiak i Jacek Tomczak. Jeden, Roman Kaczor, wstrzymał się od głosu.

Wszyscy obecni posłowie PiS – a było ich 129 – zagłosowali za dalszymi pracami nad projektem. Tak samo zachowali się wszyscy posłowie KP Sprawiedliwej Polski (15 osób).

Za dalszymi pracami zagłosowało większość posłów PSL – 16. Za odrzuceniem projektu było 9. Wśród tych ostatnich znalazł się szef partii Janusz Piechociński, a także Jan Bury i Stanisław Żelichowski.

Posłowie partii Palikota i SLD zagłosowali w całości za odrzuceniem projektu, zaś spośród niezrzeszonych 5 chciało odrzucenia projektu, a 7 było za jego rozpatrzeniem, wśród nich John Godson, Ludwik Dorn, Przemysław Wipler.

A oto lista tych posłów, którzy chcą seksualizować polskie dzieci:

Platforma Obywatelska:

1. Achinger Elżbieta 2. Arkit Tadeusz 3. Arłukowicz Bartosz
4. Arndt Paweł 5. Augustyn Urszula 6. Aziewicz Tadeusz
7. Biernat Andrzej 8. Blanik Leszek 9. Bobowska Joanna
10. Borowczak Jerzy 11. Brejza Krzysztof 12. Brzezinka Jacek
13. Bublewicz Beata 14. Budka Borys 15. Budnik Jerzy
16. Bukiewicz Bożenna 17. Butryn Renata 18. Charłampowicz Jarosław
19. Chmielewski Stanisław 20. Cichoń Janusz 21. Cieśliński Piotr
22. Czaplicka Barbara 23. Czechyra Czesław 24. Czernow Zofia
25. Czerwiński Andrzej 26. Dąbrowska Alicja 27. Drozd Ewa
28. Dunin Artur 29. Durka Zenon 30. Dzięcioł Janusz
31. Dzikowski Waldy 32. Fedorowicz Jerzy 33. Fiedler Arkady
34. Gadowski Krzysztof 35. Gałażewski Andrzej 36. Gapińska Elżbieta
37. Gawłowski Stanisław 38. Gądek Lidia 39. Gąsior-Marek Magdalena
40. Gelert Elżbieta 41. Gierada Artur 42. Gluza Czesław
43. Głogowski Tomasz 44. Grabarczyk Cezary 45. Grad Mariusz
46. Graś Paweł 47. Grupiński Rafał 48. Gut-Mostowy Andrzej
49. Guzowska Iwona 50. Halicki Andrzej 51. Hall Katarzyna
52. Hanajczyk Agnieszka 53. Hok Marek 54. Hoppe Teresa
55. Huskowski Stanisław 56. Jagła Robert 57. Janik Renata
58. Janyska Maria Małgorzata 59. Jarmuziewicz Tadeusz 60. Jaros Michał
61. Jastrzębski Leszek 62. Kamińska Bożena 63. Kania Andrzej
64. Karpiński Włodzimierz 65. Katulski Jarosław 66. Kaźmierczak Jan
67. Kidawa-Błońska Małgorzata 68. Kierwiński Marcin 69. Kluzik-Rostkowska Joanna
70. Kłosin Krystyna 71. Kochan Magdalena 72. Kolenda-Łabuś Brygida
73. Kołacz-Leszczyńska Agnieszka 74. Kołodziej Ewa 75. Konwiński Zbigniew
76. Kopacz Ewa 77. Kopaczewska Domicela 78. Korzeniowski Leszek
79. Kosecki Roman Jacek 80. Kowalski Sławomir 81. Kozaczyński Jacek
82. Kozdroń Jerzy 83. Kozłowska Iwona 84. Koźlakiewicz Mirosław
85. Krajewska Ligia 86. Kropiwnicki Robert 87. Królikowska-Kińska Elżbieta
88. Krząkała Marek 89. Kucharski Cezary 90. Kulesza Tomasz
91. Lamczyk Stanisław 92. Lassota Józef 93. Lenz Tomasz
94. Leszczyna Izabela 95. Litwiński Arkadiusz 96. Łapiński Marek
97. Ławrynowicz Zofia 98. Małecka-Libera Beata 99. Marczułajtis-Walczak Jagna
100. Matusik-Lipiec Katarzyna 101. Mężydło Antoni 102. Miller Rajmund
103. Młyńczak Aldona 104. Mroczek Czesław 105. Mrzygłocka Izabela Katarzyna
106. Mucha Joanna 107. Munyama Killion 108. Nemś Anna
109. Neumann Sławomir 110. Niedziela Dorota 111. Niemczyk Małgorzata
112. Niesiołowski Stefan 113. Nowak Sławomir 114. Nowak Tomasz Piotr
115. Nykiel Mirosława 116. Okła-Drewnowicz Marzena 117. Okrągły Janina
118. Olechowska Alicja 119. Olszewski Paweł 120. Orzechowski Andrzej
121. Orzechowski Maciej 122. Oświęcimski Konstanty 123. Pacelt Zbigniew
124. Pahl Witold 125. Papke Paweł 126. Pępek Małgorzata
127. Piechota Sławomir Jan 128. Pierzchała Elżbieta Apolonia 129. Pietraszewska Danuta
130. Pietrzczyk Lucjan Marek 131. Pięta Jarosław 132. Piotrowska Teresa
133. Plocke Kazimierz 134. Pluta Mirosław 135. Pomaska Agnieszka
136. Raczkowski Damian 137. Radziszewska Elżbieta 138. Raniewicz Grzegorz
139. Raś Ireneusz 140. Rozpondek Halina 141. Rusinowska Beata
142. Rutkowska Dorota 143. Rutnicki Jakub 144. Rynasiewicz Zbigniew
145. Rząsa Marek 146. Rzymełka Jan 147. Saługa Wojciech
148. Schetyna Grzegorz 149. Sibińska Krystyna 150. Siedlaczek Henryk
151. Sikorski Radosław 152. Skowrońska Krystyna 153. Sławiak Bożena
154. Sługocki Waldemar 155. Sosna Aleksander 156. Stuligrosz Michał
157. Suchowiejko Wiesław 158. Suski Paweł 159. Sycz Miron
160. Szczerba Michał 161. Sztolcman Grzegorz 162. Szumilas Krystyna
163. Szydłowska Bożena 164. Szymański Tomasz 165. Śledzińska-Katarasińska Iwona
166. Święcicki Marcin 167. Świło Teresa 168. Tomański Piotr
169. Tomaszak-Zesiuk Irena 170. Tomczyk Cezary 171. Tomczykiewicz Tomasz
172. Trybuś-Cieślar Aleksandra 173. Tusk Donald 174. Tusk Łukasz
175. Tyszkiewicz Robert 176. Van der Coghen Piotr 177. Vincent-Rostowski Jan
178. Wardzała Robert 179. Wielichowska Monika 180. Witczak Mariusz
181. Witkowski Radosław 182. Wojnarowski Norbert 183. Wojtkowski Marek
184. Wójcik Marek 185. Zakrzewska Jadwiga 186. Zaremba Renata
187. Zawadzki Ryszard 188. Zieliński Maciej 189. Ziemniak Wojciech
190. Ziętek Jerzy 191. Żmijan Stanisław 192. Żmuda-Trzebiatowska Ewa
193. Żyliński Adam

Polskie Stronnictwo Ludowe:

1. Bodio Bartłomiej 2. Bramora Artur 3. Bury Jan
4. Dziadzio Dariusz Cezar 5. Grzeszczak Eugeniusz Tomasz 6. Piechociński Janusz
7. Smolarz Henryk 8. Szymiec-Raczyńska Halina 9. Żelichowski Stanisław

Twój Ruch:

1. Bauć Piotr Paweł 2. Biedroń Robert 3. Borkowski Jerzy
4. Dębski Artur 5. Domaracki Marek 6. Elsner Wincenty
7. Górczyński Artur 8. Grodzka Anna 9. Kabaciński Michał
10. Kmiecik Henryk 11. Kopyciński Sławomir 12. Kotliński Roman
13. Krupa Łukasz 14. Kwiatkowski Jacek 15. Lewandowski Andrzej
16. Marcinkiewicz Małgorzata 17. Mroczek Maciej 18. Najder Jacek
19. Pacholski Michał Tomasz 20. Palikot Janusz 21. Penkalski Wojciech
22. Popiołek Zofia 23. Poznański Marek 24. Rozenek Andrzej
25. Rybakowicz Adam 26. Ryfiński Armand Kamil 27. Sajak Paweł
28. Stolarski Marek 29. Wydrzyński Maciej

Sojusz Lewicy Demokratycznej:

1. Ajchler Romuald 2. Aleksandrzak Leszek 3. Balt Marek
4. Banaszak Maciej 5. Bańkowska Anna 6. Chmielowski Piotr
7. Czerniak Jacek 8. Czykwin Eugeniusz 9. Iwiński Tadeusz
10. Joński Dariusz 11. Kamiński Tomasz 12. Kępiński Adam
13. Klepacz Witold 14. Kłosowski Krzysztof 15. Matuszczak Zbigniew
16. Miller Leszek 17. Napieralski Grzegorz 18. Niedbała Marek
19. Olejniczak Cezary 20. Ostrowski Artur 21. Prządka Stanisława
22. Sekuła-Szmajdzińska Małgorzata 23. Tomaszewski Tadeusz 24. Wenderlich Jerzy
25. Wontor Bogusław 26. Wziątek Stanisław 27. Zaborowski Zbyszek
28. Zbrzyzny Ryszard

Posłowie niezrzeszeni:

1. Cedzyński Jan 2. Galla Ryszard 3. Kalisz Ryszard
4. Piątak Andrzej 5. Tomaszewski Jan

Posted in Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 25 Comments »

Franciszkanin mówi, że odkrył naturalne lekarstwo na raka

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Wrzesień 2014


07 września 2014

Poświęcił swoje życie dla rozwoju produktów opartych o aloes.

Istnieje wiele naturalnych sposobów leczenia chorób, w tym raka. W rzeczywistości, istnieje co najmniej trzysta leków” znanych jako alternatywne do leczenia raka, który obecnie przybrał rozmiary epidemii.
Nie mamy pojęcia, jak wiele leków jest wiarygodnych. Gdyż czasami, gdy coś działa w jednym przypadku, jest reklamowane jako lekarstwo na wszystko. Dlatego jak zawsze, zalecamy konwencjonalną konsultację lekarską w przypadku chorób poważnych. Ale nie znaczy to, by nie otwierać swojego umysłu dla medycyny alternatywnej.

aoles

Czy istnieją naturalne sposoby, które mogą uzupełnić i złagodzić regularne procedury medyczne stosowane w leczeniu raka takie jak: chirurgia, radioterapia i chemioterapia (które mogą mieć poważne skutki uboczne)?

Jeden z ważnych produktów zawierający roślinę aloes - został opracowany przez księdza misjonarza, Ojca Romano Zago, franciszkańskiego mnicha i uczonego.
Czy jest coś, w co Bóg nas zaopatrzył na ścieżce kuracji?
Środkiem, o którym mowa
jest Aloe Arborescens, kuzyn aloesu.
W 1988 roku – kiedy mieszkał w małej ubogiej wiosce w Brazylii, w stanie Rio Grande dol Sul - Ojciec Zago najwyraźniej nauczył się od tubylców ‚przepisu o mocnym działaniu, naturalnego pochodzenia, z rośliny aloesu aborescens, którego używa się do wzmocnienia zdrowia układu odpornościowego, podaje książka pod tytułem Cáncer Un Paso fuera de la Caja”. Ojciec Zago rozpoczął rekomendowanie go znajomym i wygląda na to, że otrzymał znakomite wyniki, jak również i później, kiedy był promowany w Jerozolimie i we Włoszech.
Te niesamowite wyniki (dotyczące pacjentów chorych na raka) sprawiły, że franciszkanin poświęcił swoje życie badaniu aolesowego przepisu Brazylijczyków z nadzieją by go używać, jak sam powiedział, dla dobra ludzkości na całym świecie.”


Przepis
jest następujący:

Pół kilograma miodu pszczelego (organiczny miód akacjowy)
40-50 ml (około 6 łyżek stołowych) destylatu (brandy, koniak, whisky, itp)
350-400 g liści Aloe vera / Aloe Arborescens.
Dawka jest
mierzona w łyżkach (łyżka jest pojedynczą dawką). Produkt należy przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu, gdyż traci swoją moc kiedy jest w bezpośrednim świetle słonecznym. Wszystko zostało dokładnie opisane w książce ks. Zago - ¡El cáncer se puede curar!
Wyjaśnienie funkcji składników jest proste, mówi Ojciec Roman. I rzeczywiście tak jest. Miód (zawsze używa się miodu pszczelego naturalnego i nie (zbytnio) ulepszanego) posiada zdolność do transportu i kierowania substancji leczniczych soku z aloesu do najodleglejszych receptorów naszego organizmu, pozwalając na ich korzystne działanie.
Tymczasem brandy działa rozszerzająco na naczynia, to znaczy, rozszerza naczynia krwionośne zapewniając całościowe oczyszczenie organizmu. W ten sposób krew może być oczyszczona, eliminując substancje patogenne. Co więcej, ciało ludzkie nie może w pełni absorbować cieczy lepkiej, bogatej w składniki czym jest aloina która wypływa z rośliny aloe kiedy ta zostaje nacięta - bez rozpuszczenia się w destylancie.
Co do przygotowania rośliny Ojciec Zago mówi:
Usunąć ciernie z brzegów liści i zgromadzony na nich kurz za pomocą suchej szmatki lub gąbki. Następnie pociąć liście na kawałki (bez zdejmowania skóry) i umieścić w blenderze razem z miodem i wybraną brandy. Dobrze zmiksować i preparat jest gotowy do spożycia. Nie należy go filtrować ani gotować, tylko umieścić w lodówce w dobrze zamkniętym ciemnym pojemniku”.
Dawki zalecane przez Ojca to jedna łyżka od zupy pół godziny przed każdym z trzech głównych posiłków. Produkt należy wstrząsnąć przed użyciem. Po zakończeniu pierwszej dozy jest zalecane poddanie się badaniom lekarskim, by sprawdzić stan choroby. W zależności od lekarza, po przerwie kilku dni, można powtórzyć cykl leczenia, w celu eliminacji choroby.
A
loes należy używać dojrzały, który ma co najmniej cztery lata i ważne jest by miód był także wysokiej jakości i naturalny, a to właśnie ze względu na swój charakter jako „nośnik” korzystnych substancji zawartych w aloesie.
W odniesieniu do reakcji, jakie może powodować aloes, Ojciec Romano Zago ostrzega by się nie przestraszyć. Istotnie, jest to wydalenie, kompletne oczyszczenie organizmu z nieczystych substancji, ale przede wszystkim, gdy mają one miejsce, mają ograniczony czas trwania, jednego do trzech dni.
Dlatego osoba, przyjmująca napój Aloe może dostać wysypki lub biegunki mniej czy bardziej widocznych skutków ubocznych jak odruchy wymiotne ale, według Ojca Romano, oznacza to, że jesteś na właściwej drodze, a wysiłki zaczynają przynosić owoce. Preparat może być stosowany przez wszystkich ale nie jest zalecany kobietom w ciąży, ze względu na ich kondycję.
Oczywiście, nie możemy ręczyć za jednakową skuteczność co do odrębnych osób. Jednocześnie, jesteśmy zaniepokojeni, że lekarze na ogół ignorują dowody i oporni na produkty naturalne.
Ale nie ma wątpliwości, że Bóg dał nam środki lecznicze w Swoim Stworzeniu.
Może nadszedł czas, by myśleć poza schematami” (kiedy rak jest tak rozpowszechniony a konwencjonalne metody są trudne). Według autora książki, aloes można łączyć nawet z chemioterapią może on znacznie zredukować efekty uboczne. Wykazano również, że ten specyfik łagodzi również oparzenia z powodu radiacji.Ojciec Zago cytując prace naukowe powiedział, że terapeutyczny i przeciwrakowy potencjał aloesu został udowodniony.
Zwolennicy przepisu Ojca Zago mówią, że aloes jest naturalnym środkiem przeciwzapalnym, który stymuluje czerwone i białe ciałka krwi, jest bardzo skuteczny przeciwko alergii i z powodzeniem jest stosowany w celu złagodzenia zaburzeń chorób skóry, gorączki a nawet chorób serca, artretyzm i reumatyzm. Od dawna wiadomo, że aloes stosuje się do zwalczania infekcji i łagodzenia ukąszeń owadów i na oparzenia słoneczne.
Czy może być lekiem na raka lub co najmniej chronić organizm podczas standardowego leczenia, takiego jak promieniowanie?
Musimy modlić się i rozeznawać.
Aloes był znany od tysięcy lat przez Egipcjan jako „roślina nieśmiertelności” i jako „Różdżka z Nieba” przez amerykańskich Indian; aloes wytwarza co najmniej sześć naturalnych środków antyseptycznych, które są w stanie walczyć z pleśnią, bakteriami, grzybami i wirusami. Jest na tyle potężny, że naukowcy nawet badali jego potencjał dla leczenia AIDS.
Sok z aloesu, którego podstawą jest liść rośliny, stosuje się jako główny składnik przeciw biegunce.
Za czasopismem Shape:
W badaniu przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii w 2004 roku, naukowcy dali ludziom z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego (rodzaj choroby zapalenia jelit), aloe vera jako napój-żel. Po czterech tygodniach picia żelu Aloe Vera z wodą dwa razy dziennie, zauważono poprawę kliniczną i remisję wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, w porównaniu z tymi, którzy otrzymywali tylko wodę. Nie zauważono znaczących negatywnych skutków ubocznych przez badanych pijących żel z aloesu.
jednakże, trzeba zawsze być ostrożnym.

Zródło: Spirit Daily, Signos de estos Tiempos

http://pl.wikipedia.org/wiki/Aloes_drzewiasty

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Ciekawe, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 99 Comments »

Komunikat

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Wrzesień 2014


Kochani chcę poinformować wszystkich że od dziś na żadne prośby aby podać do kogoś maila nie będą realizowane. Jak wiecie maile widzę tylko ja, często są one fikcyjne. Nigdy nikomu ich nie udostępniałem. Zdarzyło sie dosłownie kilka razy że jakies 2 osoby się w komentarzach dogadywały i poprzez maila do mnie prosiły aby podać maila do drugiej osoby. Sprawdzilem w poczcie i takich przypadków w ciagu ostatnich 5 lat było 8.

Ostatnia prośba była od Kooola aby podać mu maila do Buni. Oto treść tego maila :

Niech Będzie Pochwalony Jezus i Maryja. 
Proszę napisz, lub podaj mi @ do Bunii, ona chce pogadać o protestantach, brata jej babtyści wchłonęli.
Niech nam Bóg Błogosławi
Krystian

Ponieważ jest bardzo dużo komentarzy nie sprawdziłem dokładnie czy w komentarzach jest zgoda Buni gdyż pamiętałem
że była między nimi dyskusja i źle oceniłem ten fakt i wysłałem Kooolowi maila z mailem Buni.
Chcę przeprosić Bunie za ujawnienie Jej maila Koolowi. Z komentarzy nie wynikało że zgadza się na to. Koool sprawił mi kłopoty.
Dlatego tez od dziś nie podaję już nikomu żadnych maili. W rejestrze istnieje tych 8 przypadków. Koool nadużył mojego zaufania.

Oto zdjęcie dyskusji Kooola i Buni.
bunia

 

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: | 26 Comments »

Wielka ciemność otacza Rzym

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Wrzesień 2014


bened1

Wybitny dziennikarz włoski Antonio Socci  jeden z najbardziej znanych głosów katolickich we Włoszech, dziennikarz, pisarz, komentator publiczny i intelektualista był pełen uznania dla papieża Franciszka na początku jego pontyfikatu. W bezpośrednim następstwie konklawe pisał artykuły w których wiązał ogromne nadzieję z papieżem Franciszkiem.
socciTeraz pisze że został zmuszony zmienić swoje zdanie i przyznał, że wcześniejsi  krytycy byłego kardynała Bergolio, którzy wiedzieli znacznie więcej o człowieku i jego pomysłach niż on, mieli rację.
W ciągu zaledwie kilku miesięcy Socci stał się, w rzeczywistości, jednym z najostrzejszych krytyków porządków papieża Franciszka. Wydaje się, że za wiele dla niego była skandaliczna rehabilitacja Papieża marksistowskiego księdza Mi Güel d’Escoto Brockmann, zawieszonego przez Jana Pawła II, a przywróconego do sprawowania kapłaństwa przez Franciszka, choć d’Escoto  zaledwie kilka dni przed jego rehabilitacją  w Rzymie, okrzykną Fidela Castro jako dar Ducha Świętego dla Kubańczyków.  
Jak pisze Socci z nieskrywaną pogardą: Watykańska Epoka  Bergolio, praktycznie zrehabilitowała Teologie wyzwolenia, która zrodziła się w latach sześćdziesiątych, która spowodowała wiele katastrof, przede wszystkim w Ameryce Łacińskiej, która podsycała podporządkowanie Kościoła myśli marksistowskiej.  Socci stwierdza z niesmakiem, d’Escoto oświadczył, że za pomocą  Castro  Duch Święty przesyłał do nas wiadomość, orędzie Chrystusa, o  panowaniu Boga na ziemi. Socci kontynuuje: Po tej teologicznej egzaltacji tyrana Kuby, który przez dziesiątki lat uciskał cały naród pod komunistyczną dyktaturą, d’Escoto został oczyszczony  przez cofnięcie jego zawieszenia w Kościele.
Aksamitna rękawica użyta przez Franciszka wobec  słynnego i potężnego towarzysza d’Escoto kontrastuje z żelazną pięścią której on użył wobec dobrego, skromnego i świątobliwie  żyjącego, Ojca Stefano Manelli, duchownego syn Ojca Pio i założyciela franciszkanów Niepokalanej. Ojciec Manelli napisał nawet do papieża, ale jego list nie był  w ogóle brany pod uwagę.
Jego rodzina religijna, ortodoksyjna, zdyscyplinowana, pełna powołań, została unicestwiona przez wolę Bergolio, dlatego że  stosował motu proprio Benedykta XVI na temat liturgii. I był zbyt ortodoksyjny.

Ojciec Manelli zawsze był posłuszny Kościołowi, nigdy nie zboczył z właściwej doktryny, nigdy nie rzucił się do polityki, tak jak d’Escoto, i nigdy nie wywyższał tyranów komunistycznych, a mimo to  tak surowo został ukarany.
Kontrast w brutalnym potraktowaniu przez Franciszka  Braci Franciszkanów Niepokalanej przeraża Socci, jak powinna przerażać każdego katolika z poczuciem sprawiedliwości:
 Socci widzi  ogromne szkody które spowodował ten pontyfikat już, a które jeszcze może spowodować, w misji Kościoła w czasach bezprecedensowego upadku moralnego i duchowego:

 Wielka ciemność otacza Rzym. Socci wskazuje nam, że coraz więcej katolików dobrej woli dochodzi do wniosku, że kryzys w Kościele, osiągnął nowy i być może ostateczny, etap. Pozostać świadomie ślepym na to, co dzieje się nie jest „zaufaniem do Kościoła”, ale raczej zignorowaniem alarmu, który dzwoni do każdego katolika, i wymaga naszego potwierdzenia przysięgi: bronić wiary naszych ojców wobec wszechogarniającej para-soborowej ideologii, która zagraża Kościołowi jak zwykłe niespotykaną kiedykolwiek  herezją.

Streszczenie ze strony facebooka Antonio Socci

Streścił: dzieckonmp

Posted in Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , | 147 Comments »

Jak rozpoznać antychrysta?

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Wrzesień 2014


Wczoraj w komentarzach czytelnicy zastanawiali się kto będzie tym antychrystem, rozważano nawet kandydaturę Tuska. Dlatego dziś ten wpis.

Antychryst nie będzie nazywany antychrystem, gdyż nie miałby wówczas żadnych zwolenników. Nie będzie nosić czerwonych rajtuz, nie będzie zionąć siarką, nie będzie też dzierżyć wideł ani wymachiwać zakończonym strzałką ogonem niczym Mefistofeles w „Fauście”. Ta maskarada pomogła szatanowi przekonać ludzi o swoim nieistnieniu. Gdy nikt go nie uznaje, tym większą ma on moc. Bóg określił samego siebie mianem „Ja, który jestem”; szatan definiuje siebie jako „ja, którego nie ma”.

Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdziemy potwierdzenia dla powszechnego mitu o szatanie jako błaźnie przebranym za pierwszego „czerwonego”. Zamiast tego opisywany jest on jako upadły anioł z nieba, jako „książę tego świata”, którego celem jest wmawianie ludziom, że inny świat nie istnieje. Jego logika jest prosta: jeśli nie ma nieba to nie ma też piekła; jeśli nie ma piekła to nie ma też grzechu; jeśli grzech nie istnieje, to nie ma też sędziego, a jeśli sąd nie istnieje, to zło jest dobre, a dobro – złe. Lecz przede wszystkim, ponad tymi wszystkimi opisami, nasz Zbawiciel mówi nam, iż szatan będzie tak bardzo podobny do Niego, że oszuka nawet wybrańców – i na pewno żaden szatan kiedykolwiek widziany w książkach obrazkowych nie mógłby oszukać wybrańców.

W jaki sposób zdobędzie on zwolenników dla swojej religii w dzisiejszych czasach? W czasach poprzedzających komunizm wierzono w Rosji, że pojawi się on w przebraniu Wielkiego Humanisty, że będzie mówił o pokoju, dobrobycie oraz obfitości nie jako środkach prowadzących nas do Boga, lecz rozumianych jako cel sam w sobie. Będzie pisał książki o nowej idei Boga, aby mówić ludziom to, co – w obliczu ich własnego stylu życia – chcieliby usłyszeć; wprowadzi wiarę w astrologię, aby obciążyć winą za grzechy nie ludzką wolę, a gwiazdy; będzie wynajdywał dowody psychologiczne na to, że nie istnieje wina, tylko wyparta seksualność; każe on ludziom umierać ze wstydu, gdy inni zarzucą im nietolerancję i brak liberalizmu; on sam będzie tak liberalny, że tolerancję zrówna z obojętnością wobec prawa i niesprawiedliwości, wobec błędu i prawdy. Rozpowszechni on kłamstwo, jakoby ludzie tylko wtedy mogliby stać się lepszymi, jeśli najpierw naprawią oni społeczeństwo – i w ten sposób staną się takimi egoistami, że nigdy nie zabraknie środka zapalnego do następnej wojny. Będzie wspierać naukę z tym jedynym sukcesem, że przemysł zbrojny zniszczy jeden cud nauki za pomocą innego; będzie wspierał rozwody pod pretekstem tego, że nowy partner jest „niezbędny do życia”; będzie pomnażał miłość do miłości, pomniejszając jednocześnie miłość do osoby; będzie powoływać się na religię, aby unicestwić religię; będzie nawet mówić o Chrystusie i nazywać Go największym spośród ludzi; będzie głosić, iż jego misja polega na tym, aby wyzwolić ludzi z kajdan zabobonu i faszyzmu – nie definiując nigdy tych pojęć. Będzie wymyślał zabawy dla dzieci i będzie decydował, kto może, a kto nie może pobierać się i rozwodzić, kto może urodzić dziecko, a kto nie. Uprzejmymi gestami będzie wyciągać ze swych kieszeni tabliczki czekolady dla dzieciątek i butelki z mlekiem dla Hotentotów.

Będzie kusił chrześcijan tymi samymi trzema pokusami, którymi wystawiał na próbę Chrystusa. Kuszenie do tego, aby – jako ziemski Mesjasz – zamienił On kamienie w chleb, stanie się kuszeniem do tego, aby przefrymarczyć wolność za bezpieczeństwo, przy czym chleb stanie się polityczną bronią, gdyż tylko ci będą mogli go jeść, którzy będą myśleć tak jak on. Kuszenie Chrystusa do tego, aby zdziałał cud i aby – pokładając ufność w obietnicę [daną w Piśmie Świętym] rzucił się ze szczytu świątyni, stanie się wezwaniem do tego, aby z czystych wyżyn Prawdy, na których panuje wiara i rozsądek, rzucić się w otchłanie wypełnione masą pustych haseł i propagandy. Nie potrzebuje on głoszenia niezmiennych zasad na dziedzińcach świątyń, lecz propagandy, aby organizować tłumy, gdyż w taki właśnie sposób zwykły człowiek steruje reakcjami zwykłych ludzi. Opinie, a nie prawdy, objaśniacze, a nie nauczyciele; badania Gallupa, a nie zasady; natura, a nie łaska – za tymi złotymi cielcami zaczną podążać ludzie, odchodząc od swego Zbawiciela. Trzecie kuszenie, w którym szatan próbował skłonić Chrystusa, by oddał mu cześć w zamian za wszystkie królestwa świata, stanie się kuszeniem do tego, aby mieć nową religię bez Krzyża, liturgię bez przyszłego świata, religią, która niszczy religię lub politykę, która jest religią – taką która oddaje Cezarowi nawet to, co jest Boskie.

 

Wśród całej tej jego pozornej miłości do ludzkości i jego gładkiej mowy o wolności i równości ukrywać się będzie jego wielki sekret, którego nikomu on nie zdradzi: nie będzie on wierzył w Boga. Ponieważ jego religią będzie braterstwo bez ojcostwa Boga, oszuka nawet wybrańców. Ustanowi on antykościół, który będzie małpować Kościół, gdyż on, szatan, jest małpą Boga. [Ów antykościół] będzie posiadał wszystkie cechy Kościoła, ale w wypaczonej postaci, będzie też wyzuty ze swej Boskiej treści. Będzie on mistycznym ciałem antychrysta, które z wyglądu będzie bardzo przypominać mistyczne Ciało Chrystusa. . .

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: abp-fulton-j-sheen.blogspot.com

 

Posted in Szatan | Otagowane: , | 175 Comments »

Jesteśmy w środku trzeciej wojny światowej, mówi papież

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Wrzesień 2014


W  podróży powrotnej z wizyty w Korei, papież Franciszek ubolewał nad rosnącą liczbą konfliktów wojennych na całym świecie, mówiąc, że „jesteśmy już w środku III wojny światowej”. Te słowa powiedział dziennikarzom na pokładzie samolotu papieskiego: „Dzisiaj jesteśmy w świecie, w którym  wojna jest wszędzie”.

Czytaj cały artykuł

Posted in III wojna światowa | Otagowane: | 103 Comments »

W dniu urodzin dla Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Wrzesień 2014


Po dzisiejszej rozprawie sądowej w sercu bardzo chciałem podziękować Matce Bożej. Od samego początku gdy zaczęli mnie atakować Wowity od tego momentu doznałem wiele krzywd, i cały czas proszę Królową Pokoju o to by mnie od tych nieszczęść uchroniła . Muszę powiedzieć że bardzo odczuwalna jest Jej pomoc, nie mogę o wszystkim pisać ale może się spotkamy jeszcze w tym roku to opowiem.  Myślałem w jaki sposób podziękować  i na szybko stworzyłem coś takiego. To od nas wszystkich czytelników tego bloga dla Królowej Pokoju w dniu Jej urodzin.

Posted in Film, Medziugorje | Otagowane: , , , , | 90 Comments »

Bądź ze mną Maryjo

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Wrzesień 2014


Maryjo Królowo Pokoju bądź w tym dniu ze mną.  W dniu dzisiejszym gdzie znów przed sądem jestem oskarżony przez pedałów. Pedały chcą wyrwać sądownie dużą kasę aby mnie pognębić. Matko Boża dziś Twoje święto , proszę Cię ochroń mnie swoim płaszczem.

Posted in Nasz smutny czas | Otagowane: , | 83 Comments »

Szatan wkroczy do Mojego Kościoła tylko wtedy, gdy Święta Eucharystia zostanie całkowicie usunięta

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Wrzesień 2014


sobota, 15 marca 2014, godz. 20.10

Moja wielce umiłowana córko, podczas gdy odstępstwo rozchodzi się falami w Moim Kościele, przed wielką próbą staną ci, którzy wewnątrz Kościoła Mi służą. Kryzysy w Moim Kościele na Ziemi będą oznaczały, że wielu duchownych będzie cierpieć, kiedy staną w obliczu strasznego dylematu. Wiara wielu z nich została już wstrząśnięta i wielu z nich będzie się musiało zdecydować, czy chcieliby, czy też nie chcieliby przyjąć nowego substytutu jako doktryny, która zastąpi Słowo Boże, czy woleliby pozostać wierni Prawdziwej Wierze. Nawet ci najpobożniejsi spośród nich poczują się przytłoczeni donośnymi głosami oszustów i zaczną stawiać pod znakiem zapytania znaczenie Moich Nauk w dzisiejszym świecie, gdzie grzech zostanie ogłoszony jako rzecz niemająca już jakiegokolwiek znaczenia.

Obecnie trwają przygotowania, aby dokonać zasiewu, i syn szatana będzie wkrótce gotowy do objęcia nowego, fałszywego kościoła. Mój Kościół będzie znosił straszliwie mroczny okres i przez Moje Ukrzyżowanie będzie przechodziła każda dusza, który pozostanie Mi wierna. Moi wrogowie będę wygłaszać wywierające wrażenie i radykalne opinie i zażądają, aby wszystko, co obraża Moje Święte Imię, zostało w oczach Mojego Kościoła uznane za możliwe do przyjęcia. Bardzo niewielu spośród kleru będzie walczyło przeciw tej profanacji z powodu grzechu tchórzostwa, ale wiedzcie, że jeżeli przyczynią się oni do fałszywych ofiar, do fałszywych sakramentów i do fałszywych nauk, które następnie spróbują po kryjomu narzucić Moim wiernym wyznawcom, uznam ich za nienadających się już, aby przede Mną stanąć.

Wiele krzywd wyrządzonych zostanie zwykłym ludziom rękami tych, którzy wkroczyli do Mojego Kościoła drogą oszustwa. Jeżeli powiedzą wam, że Moje Ciało oznacza coś innego niż Moje Ciało fizyczne, to wiedzcie, że „komunia święta”, którą będziecie przyjmować, nie będzie Mną. Nigdy nie możecie dopuścić do tego, aby zmienili znaczenie Świętej Eucharystii. Szatan wkroczy do Mojego Kościoła i go przejmie tylko wtedy, gdy Święta Eucharystia zostanie całkowicie usunięta. Będzie to dzień, kiedy się dowiecie, że świat polityki połączył się wszędzie z kościołami chrześcijańskimi, i Ja już dłużej nie będę w nich Obecny. Niemniej jednak Mój Kościół nigdy nie może umrzeć, tak więc Moja Reszta podtrzyma Moje Światło, tak aby jaśniało, i Moją Obecność, tak aby była żywa, a wielu będzie poszukiwać ukrytych kościołów i tych Moich wyświęconych sług, którym za przyczyną Łaski Bożej uda się utrzymać Mój Kościół nienaruszonym.

Nigdy nie zakładajcie, że syn szatana, antychryst, pojawi się jako agresor lub jako zły dyktator, bo to nie byłoby w jego stylu. Wręcz przeciwnie, będzie miał on wielu przyjaciół. Będzie go uwielbiać zarówno wiele rządów, jak i wielu wrogów w łonie Mojego Kościoła, którzy głośno będą oklaskiwać wszelkie jego poczynania, aż otrzyma on w Moim Kościele honorową pozycję. Kardynałowie, biskupi i inni członkowie Mojego Kościoła będą nieustannie o nim mówić oraz wychwalać go w swoich kazaniach. Jego uwodzicielska moc będzie tak wielka, że będzie hipnotyzować. Za przyczyną nadnaturalnej mocy szatana będzie przyciągał do siebie tych wszystkich, którzy podejmują decyzje w łonie Mojego Kościoła — tak długo, dopóki nie pokłonią się przed nim, jakby był on Mną.

To z powodu ambitnych członków kleru — którzy upadli w swojej wierze, ale którzy przecież mimo wszystko nadal będą obdarzeni darem Święceń Kapłańskich — antychryst zyska nadzwyczajną moc. Odbierze on im, tym zwiedzionym, którzy Mnie zdradzili, ostatni segment władzy wewnątrz Mojego Kościoła, aby w rezultacie kościół był gotowy na jego wkroczenie jako jego nowego przywódcy. Podczas tego całego okresu ciemności Moi wrogowie będą się odznaczali nadzwyczajną umiejętnością, aby w przymilny i czarujący sposób przedstawiać kłamstwa jako Prawdę. Jedynie ci, którzy nadal będą modlili się o ochronę i którzy będą wyrzekali się szatana na wszelkie możliwe sposoby, o jakich zostali pouczeni, będą w stanie wymknąć się ze szponów antychrysta.

Wasz Jezus

———————————————————————

Nie po raz pierwszy w Orędziach pojawia się zapowiedź wejścia konia trojańskiego i „obowiązywania” w Kościele nowej doktryny z piekła rodem, podważającą i „anulującą” prawdziwą Boża naukę.
Jest więc powiedziane, że trwa w Kościele zasiew kąkolu,…nowego substytutu jako doktryny, która zastąpi Słowo Boże…, z którego słuchania rodzi się prawdziwa wiara (Rz 10,17) w ludzkim sercu i zarazem jest nieodzownym życiodajnym pokarmem dla każdej nieśmiertelnej ludzkiej duszy.
Pan Jezus, Głowa Kościoła (Ef1,22-23a; Kol 1,18a) powiedział w tym Orędziu, że …odstępstwo rozchodzi się falami w Moim Kościele… w Jego Ciele wśród jego członków i zatacza coraz większe kręgi (obejmuje coraz większą ilość wiernych, zarówno wśród duchowieństwa jak i osób świeckich), jak płaski kamień rzucony w odpowiedni sposób w wodę.
Podobnie mówi(ła) Matka Boża w Orędziach do swoich umiłowanych synów, Kapłanów: … Odstępstwo wzrasta z każdym dniem… (122 ,10.03.1977) i …w waszych czasach odstępstwo wielu Moich biednych dzieci rozszerza się coraz bardziej… (420, 13.03.1990) i …Rozszerza się odstępstwo… (485, 31.12.1992).
Może zatrzymajmy się na chwilę przy temacie istoty odstępstwa, choć ono zapewne jest znane wielu. Więc mimo tego wsłuchajmy się w to, co na jego temat jeszcze mówiła, Matka Boża do ks.Gobbi w orędziach „Do kapłanów umiłowanych Synów”:
I. Od kogo zacznie/zaczęło się to odstępstwo:
1. „Z powodu tych Moich synów Kapłanów, którzy zdradzili Ewangelię, by sprzyjać wielkiemu, szatańskiemu błędowi marksizmu… przyjdzie wkrótce kara komunizmu, który pozbawi wszystkich wszystkiego. Nadejdą chwile wielkiej udręki. Moi biedni synowie, to właśnie oni rozpoczną wielkie odstępstwo… (8, 28.07.1973)
2. …Szatan coraz bardziej otwarcie spiskuje w Moim Kościele. Pozyskał już sobie wielu Moich synów Kapłanów. Oszukuje ich fałszywą ułudą, jaką wszystkim proponuje marksizm. Jest nią: interesowanie się wyłącznie ubogimi; chrześcijaństwo zaangażowane jedynie w budowanie bardziej sprawiedliwej społeczności ludzkiej; Kościół niby bardziej ewangeliczny – pozbawiony swej hierarchicznej struktury. Ten rzeczywisty rozłam w Moim Kościele, to prawdziwe odstępstwo wielu Moich synów Kapłanów będzie jeszcze wyraźniejsze, stanie się nawet otwartym i gwałtownym buntem… (90, 31.12.1975) i …wkrótce stanie się jawne… (207, 2.09.1980)
II. Czym jest odstępstwo i kto je wprowadza?
1. …Masoneria kościelna (Ap 13,11n) usiłuje więc zaciemnić Boskie Słowo Jezusa przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele Katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.» U t r a t a w i a r y t o odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa… (406, 13.06.1989) 2. …w Liście św. Pawła do Tesaloniczan – znajduje się jasna zapowiedź, że przed powrotem Chrystusa w chwale będzie miało miejsce wielkie odstępstwo (por. 2Tes 2,3n). Utrata wiary jest prawdziwym odstępstwem. W Fatimie przepowiedziałam wam, że nadejdzie czas, kiedy ludzie utracą prawdziwą wiarę. Oto ten czas. Obecnie doszło do tej bolesnej sytuacji, która jest znakiem przepowiedzianym wam w Piśmie Świętym: prawdziwa wiara zanika właśnie u coraz większej liczby Moich dzieci… (429, 13.03.1990)
3. … Przepowiedziałam wam czasy utraty prawdziwej wiary i odstępstwa, które rozszerzy się we wszystkich częściach Kościoła. Żyjecie właśnie w tych przepowiedzianych wam czasach… (473, 13.05.1992)
4. … Przepowiedziałam wam także poważny kryzys, który dotknie Kościół z powodu wielkiego odstępstwa, jakie do niego weszło poprzez coraz większe rozszerzanie błędów, przez wewnętrzne rozbicie… (529, 13.10.1994)

III. Dlaczego rozszerza się i będzie się rozszerzać? Ponieważ:
1. … Nadeszła godzina wielkiego odstępstwa. Realizuje się właśnie to, co zostało przepowiedziane przez Boskie Pismo w Drugim Liście św. Pawła do Tesaloniczan…(384, 11.06.1988)
2. … Szerzenie się odstępstwa jest znakiem wskazującym, że obecnie bliskie jest już drugie przyjście Chrystusa… (420, 13.03.1990)
3. …W miarę zbliżania się chwili powrotu Jezusa w chwale ciemność staje się coraz gęstsza i coraz głębsza. To rozprzestrzeniona wszędzie ciemność braku wiary i odstępstwa… (484, 24.12.1984)
4. jest jednym ze znaków realizujących się w obecnych latach, opisanych w Piśmie Świętym, jasno ukazanych w Ewangeliach (Mt 24,4n.11), Listach św. Piotra (2P 2,1-3) i Pawła (2 Tes 2,3), wskazującym na zbliżanie się Końca Czasów i bliskość chwalebnego powrotu Jezusa. … Pierwszy znak to rozszerzanie się błędów, prowadzących do utraty wiary i odstępstwa… (485, 31.12.1992)

IV. Przeniknęło do Kościoła i jakie tego będą konsekwencje:
1. …Oto nadszedł teraz dla Kościoła czas największego podziału, czas odstępstwa – które wniknęło do jego wnętrza i doprowadzi Go do przeżycia najpoważniejszego kryzysu – czas krwawego i straszliwego prześladowania… (309, 2.05.1985)
2. …Kościół Jezusa dotknięty jest groźną zarazą niewierności i odstępstwa. Pozornie wszystko wydaje się spokojne i ma się wrażenie, że wszystko jest w porządku. W rzeczywistości ogarnia go coraz bardziej rozległy brak wiary i rozpowszechniające się wszędzie wielkie odstępstwo. Wielu Biskupów i Kapłanów, wiele osób zakonnych i świeckich już nie wierzy. Stracili prawdziwą wiarę w Jezusa i w Jego Ewangelię. Dlatego właśnie Kościół musi się oczyścić – w prześladowaniu i we krwi… (332, 6.09.1986)
3. …Umiejcie czytać i rozmyślać nad tym, co w Piśmie Świętym zostało jasno opisane, by dopomóc wam w zrozumieniu przeżywanych czasów… wielkie odstępstwo rozszerza się we wszystkich częściach Kościoła z powodu braku wiary dotykającego nawet samych Pasterzy. Szatan zdołał wszędzie rozszerzyć wielkie odstępstwo za pomocą przebiegłego dzieła zwodzenia. Doprowadziło ono wielu do oddalenia się od Prawdy Ewangelii, by pójść za bajkami nowych teorii teologicznych i rozkoszować się złem i grzechem – poszukiwanym jak prawdziwe dobro… (370, 31.12.1987)
4. …Szatanowi, Mojemu przeciwnikowi, udało się podstępem i oszukańczym zwodzeniem rozszerzyć wszędzie błędy, ukryte pod postacią nowych interpretacji i pozornie lepszego naświetlenia Prawdy…To wielkie odstępstwo rozszerza się coraz bardziej także w łonie Kościoła katolickiego. Naucza się błędów i rozszerza je. Z wielką łatwością zaprzecza się fundamentalnym Prawdom, których autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła zawsze nauczał i zdecydowanie bronił przeciw wszelkim heretyckim wypaczeniom… (384, 11.06.1988)
5. …W tych czasach błędy bardzo się rozszerzają i sięgają tak głęboko, że nie możecie sobie tego wyobrazić. Wielu traci wiarę, a odstępstwo rozprzestrzenia się coraz bardziej w Kościele jak straszliwy rak, który przerzuca się na wszystkie jego członki… (448, 4.05.1991)
6. …Na Kościół zstąpi jeszcze gęstsza ciemność i zdoła wszystko ogarnąć. Błędy rozszerzą się bardziej i wielu oddali się od prawdziwej wiary. Odstępstwo rozszerzy się jak epidemia. Zostaną nim dotknięci Pasterze i powierzone im stada. Kościół – Moje biedne, ukrzyżowane i umierające Dziecko – będzie musiał wiele wycierpieć na całej ziemi Kościół… (464, 1.01.1992)
7. …Iluż z tych Moich synów,, którzy uczestniczą w Kapłaństwie Jezusa zdradzają Go, ponieważ nie wierzą już w Jego Boskie Słowo. Rozprzestrzenia się brak wiary. Odstępstwo coraz bardziej rozszerza się w Kościele… (469, 16.04.1992)
8. …Całą ludzkością rzeczywiście zawładnęły duchy zła, a Moim Kościołem wstrząsa gwałtowny wicher błędów, podziałów, niewiary i odstępstwa… (575, 27.06.1996)

V. Przyszłość odstępstwa: rozszerzy się wszędzie i stanie się powszechne! osiągając swój szczyt, pełnię:
1. … Wkrótce nadejdzie czas, kiedy wielkie odstępstwo rozszerzy się wszędzie… (25, 1.11.1973 i 520, 13.05.1994)
2. … Kościół pogrąży się w błędzie, który zostanie przyjęty i rozprzestrzeni się. Odstępstwo – rozszerzające się już teraz jak oleista plama – osiągnie swój szczyt. Uderzeni zostaną Pasterze i powierzona ich opiece owczarnia. Pan dopuści, że przez jakiś czas Kościół będzie jakby opuszczony przez Niego… (147, 10.02.1978)
3. … wielkie odstępstwo osiągnie pełnię… (326, 7.06.1986)
4. … Wielkie odstępstwo stanie się ono powszechne, ponieważ prawie wszyscy pójdą za fałszywym Chrystusem i fałszywym Kościołem. W ten sposób zostaną otwarte drzwi, aby mógł się ukazać człowiek czyli sama osoba antychrysta… (407, 17.06.1989)
5. … Moja trzecia tajemnica stanie się jawna dla wszystkich poprzez sam rozwój wydarzeń. Kościół pozna godzinę swego największego odstępstwa. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej… (425, 13.05.1990)
6. … Kiedy Papież (JP II) wypełni zadanie powierzone mu przez Jezusa i kiedy Ja zstąpię z Nieba, aby przyjąć jego ofiarę, wszystkich was ogarnie gęsta ciemność odstępstwa, które stanie się wtedy powszechne… (449, 13.05.1991)
7. … To Mnie zostało powierzone macierzyńskie zadanie towarzyszenia Kościołowi w godzinie Jego największego cierpienia, gdyż musi on wejść na Kalwarię swej ofiary i męczeństwa. Posłużę się Moim miłosiernym działaniem, pomagając mu w niesieniu krzyża zdrady i opuszczenia, wtedy gdy powszechne stanie się odstępstwo i kiedy wejdzie do niego człowiek niegodziwy, przepowiedziany przez Boskie Pisma, noszący w swym łonie ohydę spustoszenia… (536, 1.01.1995)
8. … W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15)… (539, 11.03.1995)

VI. Co robić w dniach wielkiego odstępstwa?:
1. … Jako Apostołowie ostatnich czasów powinniście w tych dniach wielkiego odstępstwa ogłaszać wszystkim, aż po krańce ziemi, Ewangelię Jezusa. Pośród wielkiej ciemności, która opadła na świat, szerzcie światło Chrystusa i Jego Boskiej Prawdy… (53, 8.12.1994)
2. … Najświętsza Trójca musi zostać w tych czasach otoczona chwałą. Oto dlaczego jesteście wezwani do bycia niewzruszonymi świadkami Prawdy. Wybiła godzina wielkiego odstępstwa i na was spoczywa zadanie niesienia wszystkim blasku Bożej Prawdy… (537, 2.02.1995)
3. … Zobaczcie, jak prawdę zawartą w Ewangelii stale zaciemnia racjonalizm, jak ją rozdzierają błędy, które coraz bardziej się szerzą. Iluż oddala się od prawdziwej wiary. Żyjcie dosłownie Ewangelią Mego Syna Jezusa. Głoście dosłownie Ewangelię, którą żyjecie. Nie przestawajcie rozpowszechniać światłości Prawdy na świecie ogarniętym ciemnością błędu i odstępstwa. Bądźcie apostołami nowej ewangelizacji w świecie, który stał się pogański, prawie dwa tysiące lat po pierwszym głoszeniu Ewangelii… (596, 24.06.1997)

VIII. Wezwanie by czasach odstępstwa trzeba być świadkiem wiary:
1. … Miejcie wielką nadzieję na pełny tryumf Boga w tej biednej ludzkości, tak chorej i tak oddalonej od Niego… Bądźcie świadkami wiary w czasach wielkiego odstępstwa… (503, 21.10.1993 i 531, 23.11.1994)
2. … Niech wasze przepowiadanie będzie oparte na skale wiary apostolskiej. Stańcie się odważnymi świadkami wiary w tych czasach wielkiego odstępstwa. Nie trwóżcie się widząc, że dziś otwarcie naucza się błędów, szerzy je i uważnie słucha. Nigdy się nie zniechęcajcie. Bądźcie wiernymi sługami Ewangelii Chrystusa, głosząc wszystkie prawdy wiary katolickiej. Staniecie się w ten sposób światłem zapalonym na świeczniku, gorejącymi płomieniami umieszczonymi wysoko, aby rozjaśniać obecne czasy wielkiej ciemności… (514, 22.02.1994)
i modlić się do Ducha Świętego, o to by tym świadkiem być:
3. … Duch Święty doprowadzi was do zrozumienia całej Prawdy (j 16,13). Duch Święty da wam zrozumienie czasu, w którym żyjecie. Duch Święty stanie się światłem na waszej drodze. On uczyni was mężnymi świadkami Ewangelii w przerażającej godzinie wielkiego odstępstwa. Duch Święty sprawi, że pojmiecie to, co wam ujawnię z rzeczy zawartych w księdze jeszcze zapieczętowanej… (521, 22.05.1994)

VII. Kto nie zostanie dotknięty grzechem odstępstwa?
1. … Nie trwóżcie się, choć wydaje się, że wszystko w dziedzinie wiary poniosło dziś klęskę. Jeśli chcecie pozostać w Prawdzie, musicie przyjąć dosłownie całą naukę Ewangelii Mojego Syna. Wy sami stańcie się Ewangelią wprowadzoną w życie, aby przeciwstawić światło wielkiej ciemności, która coraz bardziej zagęszcza się nad Moim Kościołem… (68, 28.01.1975) 2. … W tych czasach pozostanie w Kościele katolickim tylko mała reszta wierna Chrystusowi, Ewangelii i całej Jego Prawdzie. Ta mała reszta utworzy małą trzódkę, strzeżoną w największych głębinach Mego Niepokalanego Serca… (384, 11.06.1988)
3. … mała trzódka – która w tych latach wielkiego odstępstwa pozostanie wierna Jezusowi i Jego Ewangelii… (398, 2.02.1989)
4. … To nie wielcy i nie pyszni wierzą dziś w Ewangelię Jezusa i żyją nią, lecz tylko mali i ubodzy. W tym czasie wielkiego odstępstwa ubodzy w duchu otrzymują od waszej Niebieskiej Mamy nieocenioną łaskę ciągłego trwania w wierze i pójścia z uległością za całą autentyczną prawdą Ewangelii… (513, 13.02.1994)

Zebrał Leszek.

Posted in Kościół, Ks. Gobbi, Objawienia, Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , | 144 Comments »

Terror medialny czy upiór totalitaryzmu?

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Wrzesień 2014


 Lepa

Z ks. bp. Adamem Lepą, członkiem Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski, rozmawia Beata Falkowska

Czy Ksiądz Biskup często spotyka się ze zjawiskiem manipulacji w mediach?

– Bardzo często! Wynika to głównie z faktu, że z racji prowadzonych wykładów z wiedzy o mediach, ale też w następstwie pełnionych funkcji na forum Konferencji Episkopatu Polski i w Kościele łódzkim, temat manipulacji w sposób naturalny stał się jednym z głównych przedmiotów moich refleksji i poszukiwań. To sprawiło, że docierają do mnie symptomy działań manipulatorskich zarówno w funkcjonowaniu mediów drukowanych, jak i elektronicznych, a także zastosowane techniki.

Ostatnio określa się manipulację jako „kłamstwo zorganizowane”, co wskazuje na siłę jej oddziaływania oraz na niezawodną skuteczność, którą potęguje fakt, że jednocześnie olbrzymia większość polskich mediów może być zaangażowana w realizowanie zleconych przez decydentów akcji manipulatorskich.

Inną okolicznością, która wpływa w stopniu znaczącym na skuteczność manipulacji, jest znany fakt, że po 1989 r. w Polsce zmieniają się parlamenty, koalicje, rządy, ale w tych samych rękach znajdują się najważniejsze centra opiniotwórcze. One przede wszystkim decydują o kierunku i celach działań manipulatorskich. To wyjaśnia znaną prawidłowość, że pewne manipulacje wręcz błyskawicznie obejmują swoim wpływem całe społeczeństwo i znajdują jego akceptację.

Najłatwiej jest stwierdzić występowanie tzw. dyżurnych manipulacji, gdyż one się powtarzają. Na przykład wobec Kościoła, że miesza się do polityki czy dąży do pełnej klerykalizacji państwa. Ten rodzaj manipulacji wiązany jest najczęściej z kampaniami wyborczymi. Innego typu manipulacją jest hałaśliwe nagłaśnianie, że metoda in vitro leczy bezpłodność, a jednocześnie blokuje się informacje na temat naprotechnologii, która zapewnia możliwości leczenia w tej dziedzinie. Ostatnio zaś w związku z aferą podsłuchową próbowano w sposób manipulatorski przesunąć uwagę opinii publicznej na sprawców podsłuchów, ignorując ich treść i znaczenie.

Niepokoi ostatnio fakt, że media głównego nurtu nieprzypadkowo wprowadzają chaos pojęciowy, który wyraża się w „zagadaniu” użytkowników, żeby przyzwyczaić ich do unijnej nowomowy i zbudować nowy świat iluzji, a w nim ustanowić poczet „postępowych” autorytetów. Z bezładnej lawiny haseł i sloganów, które ostatecznie nic nie znaczą, wyziera pustka i ponury deficyt sensu.

– Niestety, w tym „bezsensie” jest chytrze zaprogramowany cel. Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że mamy dziś do czynienia z kłamstwem jako metodą w polityce, a nawet z „przemysłem zakłamania”, to musi funkcjonować odpowiednia „zasłona dymna”. Dziś dysponenci działań manipulatorskich dobrze wiedzą, jak wielką siłę może mieć wypowiadane słowo. „Mówić” znaczy bowiem „tworzyć”. Słowo jest więc formą twórczego działania, tzn. posiada moc sprawczą i zdolne jest wpływać skutecznie na drugiego człowieka. Ponadto słowo jest zawsze narzędziem myśli, a jednocześnie doskonali tę myśl. Walter J. Ong, jezuita, amerykański filozof i językoznawca, poszedł jeszcze dalej i twierdził, że nie tylko sposób mówienia, ale również sposób komunikowania wpływa skutecznie na sposób myślenia człowieka. Podkreślam to, gdyż te ważne zależności nie tylko stwarzają możliwość manipulowania człowiekiem, ale przede wszystkim ułatwiają dowolne sterowanie nim, oczywiście poza jego świadomością.

Przed manipulatorskim wykorzystywaniem słów przestrzegał Jan Paweł II w 1991 r. w Olsztynie. W wygłoszonym kazaniu mówił wtedy, że pewne słowa, które w rzeczywistości stanowią dla człowieka zło, „mogą być tak podawane, tak preparowane, żeby zrobić wrażenie, że są dobrem”, i dodał natychmiast: „To się nazywa manipulacja”.

Czy można dziś mówić o realnym widmie grożącego totalitaryzmu? Jeżeli tak, na jakie wskazałby Ksiądz Biskup symptomy tego zjawiska?

– Totalitaryzm cechuje się bezwzględnością zachowań wobec obcych i nienawiścią w stosunku do przeciwników. Jan Paweł II w przesłaniu z okazji 50. rocznicy zakończenia II wojny światowej wymienił najważniejsze skutki oddziaływania systemu totalitarnego na człowieka: niszczy jego podstawowe swobody i depcze jego prawa. Posługując się natrętną propagandą, manipuluje opinią publiczną i wciąga społeczeństwa do realizowania swoich celów, ignorując dobro wspólne narodu i jego rację stanu.

Charakter wyraźnej przestrogi mają słowa Papieża zawarte w encyklice „Centesimus annus”: „Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. A zatem totalitaryzm występuje także w postaci zakamuflowanej. Gdy zaś wyeliminuje się z przestrzeni publicznej wartości podstawowe i zlekceważy sumienie, wtedy w sposób nieograniczony i bezkarnie można sięgać po różne formy nienawiści i napastliwej agresji. Już w samej nazwie totalitaryzm niesie w sobie widmo agresji. W tych dniach przeżywamy 75. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Przez polską ziemię przetoczyły się dwa najstraszliwsze totalitaryzmy. Każdy z nich zionął wyszukaną nienawiścią do narodów podbitych.

Totalitaryzm sowiecki kierował się nienawiścią klasową, hitlerowski zaś rasową nienawiścią. Zbrodnicze usposobienia przywódców – Stalina i Hitlera, oraz ich rozpasana nienawiść doprowadziły do wymordowania dziesiątków milionów ludzi, a więc do niespotykanego dotąd ludobójstwa. Niestety, Europa wciąż nie wyprowadza właściwych wniosków z tego potwornego kataklizmu, choć w stopniu wyjątkowo tragicznym doświadczyła skutków II wojny światowej. Dlatego też przedmiotem permanentnej refleksji i swoistego monitoringu powinna się stać aktualna kondycja demokracji, jej poziom, stopień dojrzałości i ujawniające się zagrożenia.

Powstaje zasadnicze pytanie: czy w mediach mamy już do czynienia z nową formą terroru (psychologicznego, ideologicznego, politycznego) czy są to może jeszcze upiory totalitaryzmu, z którego nie wszyscy zdołali się wyleczyć.

Jakie cele przyświecają dysponentom działań manipulatorskich – czy tylko te, które przekładają się na zyski materialne, jak w przypadku koncernów farmaceutycznych produkujących środki antykoncepcyjne czy w działalności potężnego przemysłu pornograficznego?

– Realizowane są wielorakie cele, nie wszystkie jednak są ujawniane. Zasadniczo kamufluje się je, żeby manipulacjom zagwarantować pełną skuteczność. Jest też pewne, że nikt nie manipuluje bezinteresownie ani nie prowadzi się akcji manipulatorskiej na cele charytatywne. W świecie manipulatorów obowiązują twarde zasady, jak choćby ta, że „cel uświęca środki” albo „gdzie mówią pieniądze, tam milczy prawda”.

Wybitny amerykański medioznawca Herbert I. Schiller twierdził, że „mitów używa się po to, aby panować nad ludźmi”. Mit jest jednym z głównych środków stosowanych w systemach manipulacji. Dziś, analizując funkcjonowanie działań manipulacyjnych oraz ich skutki, należy powiedzieć za Schillerem, że są one prowadzone głównie po to, żeby panować nad ludźmi.

Obrazy medialne, przez które manipuluje się ludźmi, nie tylko przykuwają wzrok i wpływają na ich emocje, ale idą jeszcze dalej. Zgodnie z diagnozą specjalistów, ci, którzy rządzą obrazami medialnymi, rządzą myśleniem człowieka. Do tego trzeba dodać, że dwa wpływy kultury masowej są szczególnie groźne: roznieca ona namiętności oraz paraliżuje funkcjonowanie intelektu, co pozbawia człowieka możliwości samokontroli. Nieprzypadkowo mówi się o dzisiejszych czasach, że są epoką uwodzenia.

Jeżeli więc dysponenci manipulacji zapanują nad człowiekiem, mogą dowolnie sterować jego myśleniem, emocjami i wpływać na podejmowanie decyzji. Można wtedy zmieniać jego stereotypy i znaczenie wypowiadanych słów, a także najbardziej osobiste upodobania. Można go dowolnie zaprogramować, również w dziedzinie religii i moralności. Ale to nie znaczy, że człowiek musi pozostać osamotniony wobec tej presji i poddać się całkowicie.

Czy dostrzega Ksiądz Biskup jakieś nowe trendy w świecie medialnych manipulacji?

– Dziś dysponenci manipulacji zawłaszczają najbardziej wrażliwą warstwę osobowości człowieka. Jest nią hierarchia wartości. Jest traktowana jako najważniejsza, bo w niej się wyraża cały człowiek. Nawiązuje do tego znane zdanie: „Powiedz mi, jakie są twoje wartości, a ja ci powiem, kim naprawdę jesteś”. Z myślą o tym stosowane są najczęściej dwie techniki: technika perswazji ukrytej i technika lekceważenia wartości chrześcijańskich.

Pierwsza z nich polega na tym, że nową hierarchię wartości prezentuje się jako porządek wręcz oczywisty i aprobowany przez większość społeczeństwa. Natomiast krytyczny stosunek do niej traktowany jest jako zacofany, niepostępowy i kompromitujący wręcz daną osobę, otrzymuje więc etykietkę fanatyka i fundamentalisty.

Druga technika – jak wynika z nazwy – wyraża się w systematycznym deprecjonowaniu wartości chrześcijańskich. Używa się przy tym odpowiednio dobranych pojęć i sloganów, które mają postponować religię i Kościół. Ewidentnym przykładem takiego działania było wystawienie w Polsce bluźnierczej sztuki „Golgota Picnic”. Gdy brakuje dysponentom manipulacji siły argumentów, posługują się techniką ośmieszania, a więc argumentem siły.

Czy każdego człowieka można zmanipulować przez permanentne wsączanie odpowiednio spreparowanych treści? Kto ma szanse oprzeć się tego rodzaju agresji?

– Każdy człowiek jest narażony na tego rodzaju działania. Natomiast skuteczność tych wpływów jest uzależniona od wielu okoliczności. Nazywa się je czynnikami pośredniczącymi. Są to np. odporność człowieka na media albo łatwowierność w odbiorze ich treści, formacja medialna, a przede wszystkim wychowanie do mediów. Dziś jest już na ten temat obfita literatura.

Przed kilku miesiącami ukazała się w Paryżu interesująca książka autorstwa Jean-Luc Martin-Lagardette. Zaciekawia ujęcie problematyki. Już strona tytułowa zachęca, żeby każdą informację otrzymywaną z mediów rozszyfrowywać. Oznacza to, żeby z krytycyzmem przyjmować treści z mediów, wnikać w ich podteksty i ukryty sens, a w szczególności rozpoznać zakodowane pułapki manipulacji. Należy też stosować zawsze radę, którą Kościół formułuje w wielu dokumentach poświęconych mediom, żeby korzystać z licznych źródeł informacji. Daje to możliwość porównania informacji i ustrzeżenia się przed manipulacją.

Jak w rodzinie mamy wychowywać nasze dzieci do mediów, żeby stały się odporne na wpływy manipulacji?

– W sposób właściwy pani redaktor ujęła problem. Dziś w obliczu skomplikowanego świata mediów już nie powinno się bowiem mówić np. o „uczeniu na temat mediów” czy o „formacji medialnej”, lecz o „wychowaniu do mediów”. Wszak tylko w procesie wychowania formowane są odpowiednie postawy. Tego nie przewiduje ani bliżej nieokreślona formacja medialna, ani tym bardziej dydaktyka mediów.

Jeżeli dziecko w rodzinie ma być w sposób właściwy przygotowane do odbioru mediów, powinno się w nim ukształtować dwie najważniejsze postawy: postawę krytyczną i postawę selektywnego odbioru. Pierwsza z nich polega na tym, że jednostka realizuje swój krytycyzm wobec mediów bez uprzedzeń i niechęci. Eliminuje w sobie naiwny i bezkrytyczny stosunek do mediów, a buduje go na znajomości języka mediów i najważniejszych mechanizmów oraz na dystansie emocjonalnym. Zdolna jest też do formułowania rzeczowych ocen na temat mediów.

Postawa odbioru selektywnego jest dość trudna w realizacji. Dlatego pedagodzy i medioznawcy zalecają wprowadzenie pewnych elementów ascezy, jak np. sztuki panowania nad sobą czy zdolności przezwyciężania siebie.

Katolicka koncepcja wychowania do mediów jest ambitna i zakłada takie wychowanie młodego człowieka, żeby z czasem potrafił już sam wpływać na poszczególne media, aby je odpowiednio modyfikować i udoskonalać. Do należytego wypełnienia tego zadania niezbędna jest modlitwa. Inspiruje do niej św. Paweł w Drugim Liście do Tymoteusza: „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1,7).

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Nasz Dziennik

Posted in Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , , | 135 Comments »

Początek końca czasów? cz.2

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Wrzesień 2014


Część 2

 

Wielu ludzi czuje że świat pędzi w kierunku nieszczęścia. Ludzkość jest przytłacza: zło, terroryzm, przemoc, niszczenie środowiska, przeludnienie, przewroty polityczne, walki religijne i ogromny kryzys gospodarczy, etyczny i moralny. Idzie na gorsze

Chrystus, ale także prorocy Starego Testamentu, zapowiadali nadejście końca czasów. Zawsze wtedy wydawało się że nastąpi on wkrótce. Ale o terminie kiedy, wie tylko Bóg. Ludziom pozostaje obserwować i szukać znaków, jako że niektóre elementy zwiastujące końcowe odliczanie zostały nam podpowiedziane.

Wielu ludzi czuje że świat pędzi w kierunku nieszczęścia. Ludzkość jest przytłaczana wszelkiego rodzaju kłopotami, złe i zło, terroryzm, przemoc różnego rodzaju, zanieczyszczenie środowiska, przeludnienie, przewroty polityczne, walki religijne i ogromny kryzys gospodarczy, ekonomiczny, etyczny i moralny. Wszystko wskazuje, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej.

Ciągle pojawiają się nowe groźne choroby i wracają stare (niektóre tworzone w laboratoriach). Głód dziesiątkuje całe pokolenia miejscowej ludności. Niewyobrażalnie śmiercionośne bronie masowego rażenia grożą ludzkości.

Setki milionów ludzi żyje w nędzy, niewiedzy i ucisku. Jeśli dodamy do tego upadek moralności oraz szerzącą się na całym świecie perwersję, niekończący się cykl nienawiści i niepokojów który rozplenia się coraz szerzej na Bliskim Wschodzie. Dodajmy do tego coraz bardziej częste i groźne trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, przerażające anomalie pogody na całym świecie, katastrofalne pożary, tornada, huragany, susze i powodzie, występujące częściej i coraz więcej miejscach. Nagłówki krzyczą codziennie o tych niekończących się problemach. Warunki na świecie, wydarzenia i trendy mówią że zbyt wiele rzeczy może szybko przekształcić się w złym kierunku.

Gdzie szukać podpowiedzi?

Spora część Biblii to proroctwa. Historia przyszłości napisana „z góry”. Ponad 80 % tej przyszłej zapisane historii jeszcze się nie spełniło. Wiele ważnych wydarzeń musi jeszcze nastąpić. Bóg chce abyśmy je (gdy nastąpią) zrozumieli i daje nam (ludzkości) na to czas. Dla Boga tysiąc lat jest jak jeden dzień. On przekazał nam wskazówki, te najprzydatniejsze ! – do zrozumienia, jaka przyszłość czeka świat.

Prorok Izajasz wyjaśnia, że słowo Boże jest napisane, „.. .przykazanie za przykazaniem… linia po linii… trochę tu i trochę tam…” (28:10). Trzeba Pismo studiować dokładnie. Nie znajdziesz nic bardziej prawdziwego niż proroctwa w Biblii. Prawdą jest że nie wszystko jest powiedziane wprost więc trzeba umieć to właściwie zinterpretować.

Miliony zastanawiają się widząc bieg wydarzeń, czy świat już jest na krawędzi zagłady. Uczniowie Jezusa poprosili go by powiedział które wydarzenia będą końcowe. A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: «Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?»(Mat. 24:3).

Zapowiedź końca świata stała się przedmiotem dyskusji i spekulacji, ale również śmieszności przez prawie 2000 lat. Czy świat jest już blisko powrotu Chrystusa? Czy to już koniec czasów? Skąd możemy wiedzieć?

Mamy za sobą trzy pierwsze etapy wydarzeń jakie mają towarzyszyć czasom ostatecznym.

NUMER 1: Degradacja ludzkiego charakteru.

NUMER 2: Fałszywe chrześcijaństwo rozszerza się.

NUMER 3: Wzrost ilości wojen.

NUMER 4: Wojny i przewroty

W Ewangelii Łukasza (Łk 21)Jezus mówi: : „I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec». „(wers 9). Greckie słowo „przewroty” oznacza zaburzenia, nieporozumienia i wrzawy. Rozszerzona dziś definicja słowa może obejmować działania i skutki terroryzmu, takie jak zamachy ale też manifestacje protesty czy zamieszki. Wszystko występuje dziś z pełną siłą. Należy tu także zaliczyć obywatelskie nieposłuszeństwo i powiązane z nim akty przemocy. Zjawisko to jak można przypuszczać zacznie się pojawiać coraz częściej lada chwila. (Dlatego reżimy militaryzują policję).

NUMER 5: Głód

Wiemy z historii , że głód zawsze towarzyszy wojnie. Albo jako przyczyna albo skutek. Mateusz ( 24 ) wspomina że Chrystus powiedział również, „..Będzie głód.” ( wers 7). Proroctwo to zostało powtórzone w Apokalipsie 6 „kiedy pojawia się czarny koń. Napisano: ” A gdy otworzył pieczęć trzecią, usłyszałem trzecie Zwierzę, mówiące: «Przyjdź!» I ujrzałem: a oto czarny koń, a siedzący na nim miał w ręce wagę I usłyszałem jakby głos w pośrodku czterech Zwierząt, mówiący: «Kwarta pszenicy za denara i trzy kwarty jęczmienia za denara, a nie krzywdź oliwy i wina!» „(wersy 5-6).
To opis skrajnego głodu na świecie, powszechny brak żywności jakiego jeszcze nie widziała nasza cywilizacja. Katastrofa głodu ma objąć cały świat w okrutny sposób. Teraz zbliża się głód. W galopującym tempie rosną ceny żywności (nie benzyny)To co jest zapowiedziane jest znacznie gorsze, niż możemy sobie wyobrazić. Około 24.000 osób na ziemi umiera z głodu każdego dnia. Liczba ta stale rośnie. Przewroty na Bliskim Wschodzie (Egipt) miały w tle widmo głodu.

Wszystkie narody muszą być gotowy na kryzys żywności jakiego nigdy świat przed widział. Czy zdajecie sobie sprawę ze skutku jaki niesie za sobą zniszczone polskie rolnictwo? Drastycznych zmian będą wkrótce widoczne w globalnym świecie. Nie będzie w supermarketach półek obfitości. Nie będzie eksportu żywności. Nawet bardziej zamożne kraje nie będą w stanie pomóc krajom ogarniętym z suszą i głodem. Artykuły codziennego użytku (ceny), już wskazują że czarny koń jest tuż za horyzontem . Dla wszystkich narodów! Nie chcesz uwierzyć? Nie wierz!

NUMER 6: Kłopoty

Ewangelia Marka przytacza słowa Jezusa których nie znajdziemy u Mateusza lub Łukasza: „będą klęski głodu. To jest początek boleści. …” (13:8). Przetłumaczone greckie słowo oznaczające „kłopoty” odnosi się do zakłóceń, oznacza to też „wrzenia”, lub bezprawie ( w odniesieniu do buntu mas)- to te kłopoty.” W ten sposób dochodzimy do masowych zamieszek, powstań ludów, protestów, brutalnych zbrodni ( ISILw Iraku) i wojen gangów. To wszystko mieści się w pojęciu „zamieszanie” . Termin kłopoty zawiera również szereg trudności, które pochodzą z natury takie jak powodzie, ogromne huragany, cyklony i tajfuny (wszystkie „wrzenia” wody.” Ewangelia Marka wskazuje, że te rzeczy będą narastać. Zrób sobie rozeznanie. Zobacz, co już się dzieje.

NUMER 7: Choroby

Wojny prowadza do głodu, a wynikiem niedożywienia jest szereg różnych chorób. Jezus więc dalej powiedział, ” Będzie głód i zaraza[lub choroby] …” (Mat. 24:7). Pieczęć czwarta ujawnia tajemnicę bladego konia: ” A gdy otworzył pieczęć czwartą, usłyszałem głos czwartego Zwierzęcia mówiącego: «Przyjdź!» I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi,” by zabijali mieczem głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta”.(AP 6:7-8).

Zginie czwarta część ludności. Depopulacja Ziemi tak jak jest w planie NWO. Ten koń jest trupio blady gdyż jest chory. To oczywiście wskazuje na choroby- zarazy! Przybycie bladego jeźdźca zwiastuje, że setki milionów- i nie tylko w krajach biednych, słabo odżywionych, zginie w wyniku przerażającej epidemii choroby. Odniesienie do „Śmierci”- w rezultacie choroby i „Otchłani „, czyli grobu -to jasne. Obecnie ilość ofiar chorób na świecie (mimo postępu medycyny) zdumiewa. 82.000 osób traci codziennie życie, 30 milionów rocznie- i liczba rośnie! Ale uczeni pracują nad bardziej skutecznymi chorobami. Wirus EBOLA. Kto wie że rząd USA jest właścicielem patentu na szczepionkę „Eboli” ? Dlaczego od wirusa Ebola giną lekarze Amerykańscy i Afrykanie?

Choroby wkrótce zmienią bieg historii w głęboki sposób . Przerażające epidemie, jakich nigdy nie obserwowano, uderzą także najbogatsze kraje na świecie. Przygotowano już obozy izolacyjne oraz miliony worków na ciała. Przy najbliższych pandemiach karłami będą wszystkie te, które je poprzedzały. Dlatego powstały chaos wpłynie na Ciebie i wszystkich Twoich bliskich. Wszystko wokół Ciebie zmieni na gorsze.

Nadesłal: Mentronik

Posted in Apokalipsa, Znaki czasu | Otagowane: | 137 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 314 obserwujących.