Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

„Nadejście Królestwa Bożego”

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Styczeń 2015


„Czekajcie cierpliwie, bracia, na przyjście Pana. … Czekajcie cierpliwie i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie” (Jk 5,7n).

Mt 10,7: „Idźcie i głoście: ‚Bliskie już jest królestwo Boże’.

por. …mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże” (Łk 10,9)

1. Zapowiedź nadejścia królestwa/królowania Bożego.

Przyjście Królestwa zapowiadał sam Pan, jak o tym słyszymy w dzisiejszej św. Ewangelii: … Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże/przybliżyło się królowanie Boże…(Mk 1,14n).

Następnie do zapowiedzi/ogłaszania nadejścia królestwa Bożego, Pan Jezus najpierw po dwóch posłał Dwunastu (Mt 10,5.7), a po nich wybranych 72 uczniów (Łk 10,1.9.11). Nadejście królestwa Bożego rozumiane było z nastaniem czasu królowania Bożego na ziemi. O nie codziennie, na każdej Mszy św. modlimy się słowami Modlitwy Pańskiej: „Ojcze, niech przyjdzie królestwo Twoje” (Mt 6,10a; Łk 11,2b). Tylko Wszystkowiedzący Bóg wie ilu z nas wypowiadających te słowa, wypowiada je rozumnie, ilu bezwiednie, mechanicznie, ilu z utęsknieniem prosi o urzeczywistnienie się tych słów, właściwie to trzeba by powiedzieć prośby Pana Jezusa, a ilu w to wierzy, że to mogłoby mieć miejsce w naszych czasach, za naszego życia.

Ważnym rzecz jasna byłoby zrozumieć, nie wiem orientować się, wiedzieć na czym polegała by istota, natura owego Królestwa Bożego; z czym jego nadejście miałoby być związane, i co (wydarzenia, znaki) miałoby go poprzedzić?

Sięgnąłem do jednego z wiarygodnych współczesnych źródeł tj. do Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, by jeszcze raz (a do tego zachęcał mnie stosowny Jezusowy misyjny fragment z dzisiejszej Ewangelii wg św. Marka) poczytać co ntt. mówi(ła) właśnie Matka Boża. Chciałbym więc pokrótce przedstawić „wyniki” tych czytań, które uszeregowałem sobie jakby tematycznie. A zatem, co mówi Matka Boża, zapowiadająca, że nadejście tego Królestwa zbiegnie się z tryumfem Jej Niepokalanego Serca w świecie, ale w świecie już całkowicie odnowionym (por. Dz 3,21).

2. Jakim ma być owo Królestwo Boże?

Będzie to królestwo pokoju i dobroci, sprawiedliwości i świętości, miłości i prawdy.
„Przeżywacie dzisiaj mroczne czasy, ponieważ na wszelkie sposoby usiłuje się doprowadzić do kompromisu między tym, co Boskie i co szatańskie, między dobrem i złem, między duchem Jezusa i duchem świata. Wielu ludziom grozi niebezpieczeństwo, że padną ofiarą ogólnego zamętu. Nawet w Moim Kościele chciałby się panoszyć fałszywy duch, który nie jest duchem Jezusa, Syna Bożego. Jak niewidzialna trująca chmura szerzy się duch pomieszania tego, co Boskie z tym, co należy do świata, przez co Słowo Boże zostaje pozbawione mocy, a głoszenie Ewangelii – swojej siły. …

W Apokalipsie zostałam zapowiedziana jako «Niewiasta obleczona w słońce» (Ap 12,1), która prowadzi walkę z czerwonym Smokiem i z wszystkimi jego zwolennikami. Jeżeli chcecie wesprzeć Mój plan, musicie walczyć, Moi mali, synowie Matki-Wodza. Walczcie z grzechem, z kompromisem, przy pomocy broni modlitwy i cierpienia. Każdego dnia, wraz ze Mną, prowadźcie tę bitwę – w ukryciu i ufności, w pokornym spełnianiu waszych codziennych obowiązków, w doskonałym naśladowaniu Jezusa, w ubóstwie i pogardzie świata oraz samych siebie. … Po obecnym tryumfie zła, któremu udało się zapanować nad światem, w końcu zwycięstwo należeć będzie jedynie do Mojego Syna Jezusa. To On jest jedynym Zwycięzcą. Zakończeniem wielkiej, przeżywanej obecnie walki będzie Jego chwalebne Królestwo pokoju i dobroci, sprawiedliwości i świętości, które zapanuje na świecie i zajaśnieje w sercach wszystkich”. (z Orędzia nr 254, 8.12.1982) i

„Jezus powróci na królewskim tronie Swojej chwały, aby spełniły się Słowa, które były przyczyną Jego skazania (Mt 26,64-66). Obłoki niebieskie położą się jako podnóżek u Jego stóp. Przyjdzie ustanowić Królestwo łaski, świętości, miłości, sprawiedliwości, pokoju. Doprowadzi w ten sposób do doskonałego wypełnienia planu Odkupienia” (470, 17.04.1992).

3. Czym będzie?

Będzie wypełnieniem w całej doskonałości Dzieła Odkupienia.

„Jezus Chrystus jest Królem, którego misja polega na ponownym doprowadzeniu świata do doskonałego uwielbienia Ojca. W tym celu oczyści go palącym Ogniem Ducha Świętego w taki sposób, że zostanie on całkowicie wyzwolony z mocy złego ducha, z wszelkiego cienia grzechu (Ml 3,19) i otworzy się na niewypowiedzianą radość nowego ziemskiego Raju. Ojciec zostanie wtedy uwielbiony, a Jego Imię – uświęcone przez całe Stworzenie.

W tym Stworzeniu – odnowionym przez doskonałą wspólnotę życia z Ojcem – Jezus Chrystus ustanowi Królestwo chwały, aby dzieło Jego Boskiego Odkupienia mogło się zrealizować w całej doskonałości. Duch Święty otworzy serca i umysły w taki sposób, że wszyscy będą mogli doskonale wypełniać wolę Ojca i Syna, aby – jak w Niebie tak i na ziemi (Mt 6,10)– doskonale wypełniana była Boża wola”. (482, 22.11.1982) i

„Nadchodzi godzina w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskiej chwały, i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia” (517, 2.04.1994) i

„Wielkanocne Zmartwychwstanie zrealizuje się w sposób pełny dopiero wtedy, gdy Jezus powróci w chwale, aby ustanowić wśród was Swoje Królestwo – przez wypełnianie przez wszystkich woli Ojca i przez doskonałe uwielbienie Najświętszej i Boskiej Trójcy” (518, 3.04.1994).

4. Zbiegnie się z największą wspaniałością Eucharystii.

„Przyjście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Eucharystii. Chrystus urzeczywistni Swe wspaniałe Królestwo w powszechnym tryumfie Jego Królestwa Eucharystycznego, które rozwinie się z całą mocą i będzie miało możność zmieniać serca, dusze, osoby, rodziny, społeczeństwo i nawet strukturę świata. Po przywróceniu Swego Eucharystycznego Królestwa Jezus doprowadzi was do cieszenia się Jego stałą obecnością: odczujecie ją w nowy i nadzwyczajny sposób. Doprowadzi was do przeżywania drugiego, odnowionego i piękniejszego ziemskiego Raju”. (360, 21.08.1987) i „Nadejście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa” (387, 31.08.1988)

i

„Nadejście chwalebnego Królestwa Chrystusa zbiegnie się z największą wspaniałością Jego Eucharystycznego Królowania pomiędzy wami. Jezus Eucharystyczny ujawni całą Swoją moc miłości, która przemieni dusze, Kościół i całą ludzkość. Eucharystia jest znakiem Jezusa, który również dziś miłuje was aż do końca. On prowadzi was do końca czasów, w których żyjecie, aby was wprowadzić w nową epokę świętości i łaski. Ku tej epoce właśnie kroczycie, a rozpocznie się ona, gdy Jezus ustanowi Swoje Chwalebne Królestwo pośród was”. (421, 12.04.1990)

5. Nadejdzie w nocy naszego czasu.

„Jego drugie przyjście podobne będzie do pierwszego, najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – przed Jego ostatecznym przyjściem na sąd ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia w tę Świętą Noc. Godzina ta należy jednak do tajemnic Ojca. Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga, uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu Miłości. Chłód nienawiści na nowo spustoszy drogi tego świata. Prawie nikt nie będzie gotowy na Jego przyjście.

«Czy jednak Syn człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» (Łk 18,8). Przybędzie niespodziewanie, a świat nie będzie gotów na Jego przyjście. Przybędzie na sąd, na który człowiek nie będzie przygotowany. Przyjdzie, aby – po pokonaniu i zniszczeniu Swych wrogów – ustanowić Swoje Królestwo na świecie”. (166, 24.12.1978)

 

 

6. Jego nadejście poprzedzi wielkie cierpienie.

„Dochodzicie obecnie do najboleśniejszego i najbardziej krwawego końca oczyszczenia. Dokona się ono w tych latach, przed wielkim tryumfem Mojego Niepokalanego Serca i przyjściem do was chwalebnego Królestwa Jezusa” (297, 9.11.1984) i

„To są czasy wielkiej kary. Kielich Bożej sprawiedliwości jest pełny, przepełniony, wylewa się. Nieprawość okrywa całą ziemię. Kościół jest zaciemniony przez szerzące się odstępstwo i grzech. Dla tryumfu Swego Miłosierdzia Pan musi obecnie oczyszczać was Swoim mocnym działaniem sprawiedliwości i miłości. Nadchodzą dla was godziny najbardziej bolesne i najbardziej krwawe. Te czasy są bliżej niż możecie sobie wyobrazić. …

Tak, po okresie wielkiego cierpienia nadejdzie czas wielkiego odrodzenia i wszystko na nowo zakwitnie! Ludzkość znowu stanie się ogrodem życia i piękna, a Kościół – rodziną jaśniejącą Prawdą, karmioną Łaską, pocieszaną obecnością Ducha Świętego. Jezus ustanowi Swe chwalebne Królestwo. Będzie z wami i poznacie nowe czasy, nową epokę. Zobaczycie wreszcie nową ziemię i nowe niebiosa. … Jezus będzie królował: ten Jezus, przez którego wszystko zostało stworzone, który stał się człowiekiem, waszym Bratem, żył pomiędzy wami; Jezus, który cierpiał i poniósł śmierć na Krzyżu, aby odkupić ludzkość i uczynić ją nowym stworzeniem, aby stopniowo Jego Królestwo mogło rozrastać się w sercach i w duszach, w rodzinach i w całym społeczeństwie. Jezus – który nauczył was modlitwy błagalnej o nadejście Królestwa Bożego na ziemię – zobaczy w końcu spełnienie się tego błagania, ponieważ ustanowi On Swe Królestwo. Stworzenie stanie się na nowo ogrodem, w którym Chrystus będzie przez wszystkich wielbiony, a Jego Boska władza Królewska będzie przyjmowana i wychwalana. Nastanie powszechne królestwo łaski, piękna, harmonii, wspólnoty, świętości, sprawiedliwości i pokoju” (357, 3.07.1987) i

„Czekają was cierpienia, jakich nigdy nie doświadczano aż do dzisiejszego dnia, zbliża się bowiem chwila powszechnej odnowy. Szatan zostanie pokonany, moc zła zostanie zniszczona. Jezus ustanowi Swe chwalebne królestwo pomiędzy wami i powstaną nowe niebiosa i ziemia nowa” (Ap 21,1n; 536, 1.01.1995).

7. Kościół w Królestwie Bożym.

„Wkrótce nadejdzie dla Kościoła nowa wiosna: tryumf Mego Niepokalanego Serca. Będzie to dalej ten sam Kościół, ale odnowiony i jaśniejący. Oczyszczenie uczyni go pokorniejszym i silniejszym, bardziej ubogim, bardziej ewangelicznym, by mogło w nim rozbłysnąć – na oczach wszystkich – chwalebne Królestwo Mego Syna Jezusa. Będzie to nowy Kościół Światła. Już obecnie widać na jego gałęziach wiele przebijających się nowych pąków. Są nimi wszyscy, którzy powierzyli się Niebieskiej Mamie, czyli wy, apostołowie Mego Niepokalanego Serca”. (172, 9.03.1979) i

„W Jerozolimie skazywano na śmierć wszystkich proroków. W tym mieście został również odrzucony, zelżony i skazany Sam Syn Boży, Mesjasz, obiecany i oczekiwany od wieków. W Kościele zaś, w nowym Izraelu Bożym, zbyt często krępowano – poprzez milczenie i zaprzeczanie – zbawcze działanie waszej Mamy, Niebieskiej Prorokini tych ostatnich czasów. Mówiłam na wiele sposobów, lecz nie słuchano Moich słów. Ujawniałam się w różnoraki sposób, ale Moim znakom nie dano wiary. Sprzeciwiano się Moim działaniom, nawet najbardziej nadzwyczajnym. O, nowe Jeruzalem, Kościele Jezusa, prawdziwy Izraelu Boży! Ileż razy usiłowałam zgromadzić wszystkie twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta (Łk 13,34b)… Gdybyś znał dni twego pokoju! (Łk 19,42) Spadną na ciebie wielkie utrapienia. Zostaniesz wstrząśnięty przez poryw burzy i huraganu. Nie pozostanie kamień na kamieniu (Łk 19,44) z wielkich dzieł zbudowanych w tobie przez ludzką pychę. Nowe Jeruzalem, przyjmij dziś Moje zaproszenie do nawrócenia się i do wewnętrznego oczyszczenia, a będzie mogła zajaśnieć nowa epoka sprawiedliwości i świętości. Rozszerzysz światło na wszystkie narody ziemi! Mój Syn, Jezus Chrystus, ustanowi wśród was pełne chwały Królestwo Miłości”. i

Z cz.1-ej książki Anny ‘Boże wychowanie’: LVI ROZMOWA – O Kościele: 25 VIII 1983 r., czwartek, Warszawa.

Gdybyś wiedziała, jak bardzo wszystkim wam jestem potrzebny. Jak niewiele z tego, co od dwóch tysięcy lat czyni Kościół Mój, zrobione zostało z Mojej woli, wedle Moich planów. – A reszta?

– Cała reszta – to plany ludzkich ambicji, działających dla dobra Kościoła utożsamianego ze Mną, ale traktowanego jako instytucja świecka. Starano się usilnie, by gmach Kościoła był potężny, piękny, by miał silną władzę i znaczenie w świecie – tak jak gdyby świat był sędzią mojego Kościoła, a nie Ja. Chciano podobać się światu o wiele częściej i goręcej niż Mnie. Gdyby można było zobaczyć i ocenić całe dzieje Kościoła moimi oczyma, zobaczono by, że mniej go prowadzę, niż go ratuję. Istnieje bowiem z Mojego nieskończonego miłosierdzia pomimo ogromu zła, jakiego się dopuszczał, pomimo ciągłej niewierności, ambicji ludzkich, żądzy władzy, bogactwa, znaczenia, pomimo ustawicznych zdrad, zaparcia się Mnie, braku miłosierdzia i litości, pomimo nieposłuszeństwa, pychy i niezrozumienia Mnie i Moich dróg. Ale Ja jestem wierny, cierpliwy i wciąż was wychowuję, ciągle wybaczam i naprawiam sam wasze błędy. Nic co „ludzkie” nie jest obce wam – mojej owczarni – a tak mało w was podobieństwa do Mnie, waszego Ojca…

Wszystko, co rodzi się w nim nowego, jest odrzucane i prześladowane zawsze, zanim wyrośnie i wyda owoce. „Ludzkie” zawsze walczyć w nim będzie z „Bożym”, a Kościół Mój jest aż nazbyt „ludzki”. Potrzeba mu oczyszczenia i dam mu je – z największej miłości – ale będzie to silne lekarstwo. W krajach, które przejdą chrzest krwi i grozy, Kościół Mój oszczędzony nie będzie. Nie w ilości sług Moich leży jego moc, a w świętości. Doświadczę więc ich, jak złoto w ogniu się sprawdza, a czego nie dokonała dobroć moja, tego – być może – dokona lęk. Pytasz o Kościół Mój w twoim kraju. (…) Ja obudzę was z letargu. Oddzielę was od tego, co światowe, wygodne, od pożądań sławy, znaczenia, bogactwa, od stawiania siebie przede Mną w czynach i myślach. Pamiętaj, że we wszystkim, co dziać się będzie w Polsce spełnia się Moja wola. Dlatego też zawsze musisz pamiętać, że nie krzywda spotyka was, a Moje wychowanie…(str.175/176).

8. Znak krzyża zapowiedzią powrotu Jezusa w Chwale.

„Krzyż promieniejący – który rozciągnie się od Wschodu po Zachód i ukaże się na Niebie – stanie się znakiem powrotu Jezusa w chwale. Promieniejące drzewo Krzyża przemieni się w Tron Jego tryumfu, ponieważ Jezus wstąpi na niego, aby wprowadzić Swe chwalebne Królestwo na tym świecie. Krzyż promieniejący (Mt 24,30) – który ukaże się na Niebie na koniec oczyszczenia i wielkiego ucisku – stanie się bramą otwierającą wielki i mroczny grób, w którym leży ludzkość. Zostanie ona doprowadzona do nowego Królestwa Życia, które Jezus ustanowi przez Swój chwalebny powrót”. (516, 1.04.1994).

9. Kolejność/etapy ustanowienia Królestwa Bożego (Łk 17,20n).

„Jezus powinien królować przede wszystkim w sercach i w duszach wszystkich, gdyż Jego władza królewska polega na królowaniu łaski, świętości i miłości. Kiedy Jezus króluje w duszy stworzenia, przekształca się ona pod wpływem Boskiego światła, które czyni ją – umiłowaną przez Boga – coraz piękniejszą, lśniącą i świętą. Moje matczyne zadanie polega na oddalaniu od dusz Moich dzieci wszelkiego cienia grzechu, każdej pokusy egoizmu, jakiegokolwiek panowania złych namiętności, aby doprowadzić je wszystkie do wielkiej świętości. Wtedy Jezus będzie naprawdę mógł królować w waszych sercach i duszach, a wy staniecie się drogocenną własnością Jego Boskiego Królestwa. Jezus powinien królować w rodzinach, które mają się otwierać jak pączki na słońce Jego Królewskiej Władzy. …

Jezus powinien królować w całej ludzkości, aby stała się nowym ogrodem, w którym Przenajświętsza Trójca otrzyma zachwyt i piękno, miłość i zapach od każdego stworzenia, zostanie przez to uwielbiona i ustanowi między wami Swą stałą siedzibę. Dlatego tak potężnie dziś działam, by wprowadzić całą ludzkość na drogę powrotu do Boga przez nawrócenie, modlitwę i pokutę. …Jezus powinien królować w Kościele – uprzywilejowanej części Jego królewskiej własności. Kościół w całości należy do Niego, ponieważ narodził się z Jego przebitego Serca, wzrósł w Jego miłości, został obmyty Jego krwią i został Mu zaślubiony przez nienaruszalny akt wiecznej wierności. Oto dlaczego działam jako Mama w tych bolesnych chwilach oczyszczenia Kościoła: aby obmyć go z wszelkiej plamy i uwolnić od wszelkiego ludzkiego kompromisu; aby obronić go przed podstępnymi atakami Mojego przeciwnika i wprowadzić go na drogę doskonałości, aby mógł odbijać wszędzie blask Swego Boskiego Oblubieńca – Jezusa. Moje działanie Mamy przygotowuje obecnie nadejście chwalebnego królestwa Mojego Syna Jezusa. Moje Niepokalane Serce jest drogą prowadzącą was do Jego Królestwa. Tryumf Niepokalanego Serca zbiegnie się z tryumfem Mojego Syna Jezusa w Jego chwalebnym Królestwie świętości i łaski, miłości i sprawiedliwości, miłosierdzia i pokoju, które zostanie odbudowane na całym świecie”. (339, 23.11.1986) i

„ – Chwalebne Królestwo Chrystusa będzie się łączyć z powszechnym rozkwitem świętości i czystości, miłości i sprawiedliwości, radości i pokoju. Serca ludzi zostaną bowiem przemienione potężną mocą Ducha Świętego, który pochyli się nad nimi poprzez cud Swej drugiej Pięćdziesiątnicy. Dusze zostaną rozjaśnione obecnością Najświętszej Trójcy, która doprowadzi w nich do nadzwyczajnego rozkwitu wszystkich cnót.

Chwalebne Królestwo Chrystusa rozbłyśnie również nową formą życia wszystkich, ponieważ zostaniecie doprowadzeni do życia wyłącznie na chwałę Pana. Pan zaś dozna uwielbienia, kiedy Jego Boska wola będzie doskonale wypełniana przez każdego z was.
W chwalebnym Królestwie Chrystusa wola Boga będzie doskonale wypełniana przez wszystkie Jego stworzenia. Dzięki temu na tej ziemi będzie tak, jak jest w Niebie. Stanie się to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy zostanie zwyciężony szatan – zwodziciel i duch kłamstwa. On zawsze wkraczał w historię ludzką, żeby skłaniać człowieka do buntu wobec Pana i do nieposłuszeństwa Jego Prawu.

Chwalebne Królestwo Chrystusa zostanie ustanowione po zupełnej klęsce szatana i wszystkich duchów zła, po zniszczeniu jego diabelskiej władzy. Zostanie on wtedy związany i wrzucony do piekła. Brama czeluści zostanie zamknięta, aby nie mógł już wyjść dla szkodzenia światu. Chrystus będzie panował na świecie.

Chwalebne Królestwo Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa. W świecie oczyszczonym i uświęconym, zupełnie odnowionym Miłością, ukaże się Jezus – przede wszystkim w tajemnicy Swej eucharystycznej obecności. Eucharystia rozszerzy wszędzie Swoją Boską Moc i stanie się nowym słońcem, odbijającym Swe świetliste promienie w sercach i duszach, a następnie w życiu jednostek, rodzin i narodów. Uczyni ze wszystkich jedną owczarnię, uległą i spokojną, której Jedynym Pasterzem będzie Jezus”. (505, 21.11.1993).

Nadesłał: Leszek

Posted in Apokalipsa, Kościół | Otagowane: , | Leave a Comment »

Fałszywy Prorok chce was odwieść z Prawej Drogi!

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Styczeń 2015


Zniesienie przez papieża Pawła VI w 1966 kanonów zakazujących publikacji różnego rodzaju objawień bez aprobaty kościelnej stanowi zgodę Kościoła na ich łatwiejsze rozpowszechnianie, by nie tłumić dzieł Ducha Świętego pragnącego odnowić Kościół Chrystusa. To Jezus Chrystus kieruje kościołem i to On sprawił aby na ten czas te kanony zostały zniesione. Mimo to są grupy ludzi którym się nie podoba a decyzja kościoła. te grupy uważają że wiedzą lepiej co jest dobre dla kościoła. Działaniem tym sprzeciwiają się kościołowi, negują fakt że w kościele działa Duch Święty.

Grupy te które sprzeciwiają się decyzjom kościoła często atakują oczerniając wizjonerów, wyśmiewając i usprawiedliwiają swoje zachowanie tym że kościół nie uznał jeszcze danych objawień.

Przytoczę zdanie słynnego Mariologa Księdza Rene Laurentina: Gdybyśmy czekali, aż objawienie zostanie uznane przez Kościół, nigdy by się to nie stało. Gdyby nikt nie przyszedł do groty w Lourdes, nigdy by o tym nie mówiono. Gdyby tłumy nie napływały do Fatimy, dawno by o tym zapomniano i nikt by nie wiedział, że coś takiego istniało. Objawienie może zostać uznane tylko wtedy, kiedy wokół niego gromadzą się ludzie. Kościół uznał wiele objawień dzięki temu, że ludzie mieli zmysł wierzących, „sensus fidelium”.


Orędzie Nr. 561 otrzymane 20 maja 2014 r.

Moje Dziecko, Moje kochane Dziecko. Powiedz dzisiaj Naszym Dzieciom rzecz następujacą:

Kiedy zgaśnie światło Ziemi, nie bójcie się, Moje kochane Dzieci, ponieważ Światło Boga będzie w Was świecić. Mój Syn , Wasz Jezus nigdy was  Nie opuści, więc, trzymajcie się Naszych Słów i bądźcie wierni Jezusowi. Ten, Kto się przyłączy do Armii Reszty Mojego Syna, nie dozna szkody,  ponieważ kto jest przy Jezusie i Jemu ufa, to diabeł nie może go skraść. Tak więc bądźcie przy Nim, przy waszym Jezusie a nic  złego Was nie spotka.

Jednak, bądźcie czujni! Moja kochane Dzieci, gdyż fałszywy Prorok chce Was odwieść z Prawej Drogi! Podstępnie i z wielką obłudą,  chce Wam wprowadzić „Nowy Kościół”, lecz to NIE będzie Kościół Mojego Syna!

Kościołowi mojego Syna grozi Upadek, lecz tak się nie stanie. Bądźcie więc czujni i wierni Mojemu Synowi. On uratuje Swój Kościół i powstanie Większy niż do tej Pory! Więc, bądźcie Jego Narzędziem tu na Ziemi i cieszcie się, ponieważ Kościół Boży zabłyśnie Pełnym Blaskiem i Piotr też Tam będzie, i będzie Go prowadził, jednak najpierw musi zostać zniszczony i będzie to wyglądało jakby upadł.

Nie bójcie się i odprawiajcie Msze Święte w ukryciu. Wy,  Jesteście Armią Reszty i tworzycie tzw. „ Święte Ciało Mojego Syna”, kiedy Wasze Kościoły  zostaną zamknięte albo będą wykorzystane na  szatańskie praktyki!  Wy utrzymujecie przy życiu  Kościół Mojego Syna i jesteście Jego „ Żyjącą Cząstką” tu na Ziemi. Dla niektórych jest to trudne do zrozumienia, lecz przyjmijcie Moje  Słowo i idźcie za Moim Wołaniem.

Bóg Ojciec, nigdy nie zostawi Was samych i zanim coś się  złego stanie , upomni Was, zawoła, byście się nawrócili i  otrzymacie Jego Słowo przez  Wybranych Wizjonerów. On nie zostawi was byście upadli, lecz to, leży w Waszych rękach żeby się Nawrócić i Powrócić do Niego i Jezusa.

Kocham Was, Moje Dzieci. Nawróćcie się i powróćcie do Jezusa. Amen

Wasza kochająca Matka w Niebie.

Matka wszystkich Bożych Dzieci i Matka Zbawienia. Amen.

Tłumaczyła: Magda

Posted in Orędzia Marii "od przygotowania serc" | Otagowane: , , | 55 Comments »

Zanim ta twarz się ujawni, to Tysiące, Miliony a nawet Miliardy będą go brać za Mojego Syna

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Styczeń 2015


Wyjaśnienie!

Orędzia które publikowaliśmy jako orędzia dla Sulema nie były otrzymane przez Sulemę. Orędzia te otrzymuje nazwana przez Matkę Bożą „Maria „Od przygotowania serc” z Hiszpanii.

Urodzona w Niemczech spędziła wiele lat swojego życia za granicą. Podróże były jej największą pasją. Pracowała w niemieckiej firmie jako stewardesa również jako przewodnik turystyczny, pracowała w różnych krajach świata, aż wylądowała na dłużej w Hiszpanii. Obecnie mieszka z mężem i 2 małych dzieci pracując w swoim zawodzie.

Tutaj rozpoczęły się jej pierwsze objawienia w 2002 r. Z biegiem czasu, stały się one częstsze i bardziej intensywnie. Do tego czasu była nie praktykującym chrześcijaninem .

Dziś ma prawie codzienne objawienia. Ona mówi: „Och, co to życie na ziemi, w raju będzie dużo piękniejsze!”

Zniesienie przez papieża Pawła VI w 1966 kanonów zakazujących publikacji różnego rodzaju objawień bez aprobaty kościelnej stanowi zgodę Kościoła na ich łatwiejsze rozpowszechnianie, by nie tłumić dzieł Ducha Świętego pragnącego odnowić Kościół Chrystusa. To Jezus Chrystus kieruje kościołem i to On sprawił aby na ten czas te kanony zostały zniesione. Mimo to są grupy ludzi którym się nie podoba a decyzja kościoła. te grupy uważają że wiedzą lepiej co jest dobre dla kościoła. Działaniem tym sprzeciwiają się kościołowi, negują fakt że w kościele działa Duch Święty.

Grupy te które sprzeciwiają się decyzjom kościoła często atakują oczerniając wizjonerów, wyśmiewając i usprawiedliwiają swoje zachowanie tym że kościół nie uznał jeszcze danych objawień.

Przytoczę zdanie słynnego Mariologa Księdza Rene Laurentina: Gdybyśmy czekali, aż objawienie zostanie uznane przez Kościół, nigdy by się to nie stało. Gdyby nikt nie przyszedł do groty w Lourdes, nigdy by o tym nie mówiono. Gdyby tłumy nie napływały do Fatimy, dawno by o tym zapomniano i nikt by nie wiedział, że coś takiego istniało. Objawienie może zostać uznane tylko wtedy, kiedy wokół niego gromadzą się ludzie. Kościół uznał wiele objawień dzięki temu, że ludzie mieli zmysł wierzących, „sensus fidelium”.


Orędzie Nr. 560 otrzymane 19 maja 2014 r.

Moje Dziecko. Moje kochane Dziecko. Ja, twoja kochająca Matka z Fatimy, wołam Cie. Proszę powiedz ziemskim Dzieciom rzecz następującą:

Światło, którym jest Mój Syn, świeci w każdym,kto w Niego Wierzy, Jemu Ufa i się Ofiaruje. Nawet w najciemniejszych Czasach, wierni czciciele Mojego Syna nie ulegną ciemnością, bo będą w sobie nosić Światło Pana i Ono poprowadzi ich Droga do Nowej Wspanialej Ery.

Będą Oni „oświeceni” i dokładnie będą wiedzieć, co jest do zrobienia i w tych przerażających czasach żadne z Naszych Dzieci nie zostanie stracone.

Moje Dzieci. Przygotujcie się! Ten czas już nadchodzi, tzn. MUSICIE być gotowi! Kto się całkowicie nie odda Jezusowi, Jemu nie zaufa i nie da się  prowadzić, to będzie przechodził  najgorszy czas. Padnie ofiarą kłamstw Antychrysta a fałszywy Prorok dołoży resztę, dla pewności, że Dusze, które całkowicie w 100 procentach nie należą do Jezusa i Jemu nie ufają, zostaną przekazane Diabłu, ponieważ Moje kochane Dzieci, tylko o to chodzi  w tej straszliwej ziemskiej GRZE: najwięcej Dusz jak tylko możliwe, wrzucić w Otchłań żeby nasycić Zwierze, lecz ono nigdy nie będzie miało dosyć!

Coraz to więcej chce mieć, będzie wymyślać coraz to okrutniejsze przestępstwa i stawiać warunki, by coraz więcej Dusz pochłonąć, lecz Nikogo,  Kto się ofiarował Jezusowi nie ukradnie i nie pochlonie.

Jezus jest Waszym Zbawicielem, Waszym Ratunkiem i Waszym Królem! Idźcie za Nim, do Jego Nowego Królestwa i bądźcie z Nim Jedno i Ojcem, tzn.”Bądź Wola Twoja, jako w Niebie tak i na Ziemi” a ja (Dzieci Boże) będę Narzędziem.

Moje Dzieci, nie zwlekajcie już dłużej i ofiarujcie się w całości Jezusowi. Bądźcie dla Niego gotowe i nie wpadnijcie w rece Przeciwnika.

Antychryst przyjdzie, pokazać swoją twarz, lecz zanim ta twarz się ujawni, to Tysiące, Miliony a nawet Miliardy będą go brać za Mojego Syna.

Bądźcie ostrożni i Módlcie się. Kiedy poprosicie Ducha Swietego to On ofiaruje Wam Jasność i Przejrzystość. Niech tak się stanie:

W Głębokiej i Ofiarnej Miłości

Wasza Święta Matka z Fatimy. Amen.

Dziękuje Moje Dziecko. Idź już.

Tłumaczyła : Magda

Posted in Orędzia Marii "od przygotowania serc" | Otagowane: , , , | 41 Comments »

Cyklon nad zieloną wyspą

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Styczeń 2015


Indeks złotego sugeruje że do zielonej wyspy zbliża się cyklon 

PLN INDEX czyli tzw. indeks złotego wyliczany jest na podstawie notowań złotego do innych walut. Indeks ten określa wartość naszej waluty w stosunku do innych walut. Od czasu do czasu poglądowo rzucam okiem na to jak prezentuje się nasz indeks i jakie daje nam sugestie techniczne. No i … zamarłem z przerażenia.

Poczułem się dokładnie tak samo jak wtedy gdy pisałem artykuł „koniec ery franka” – czyli dokładnie gdy frank szwajcarski kosztował 2 zł, banki naganiały frajerów na kredyty w szwajcarskiej walucie a ja mogłem sobie co najwyżej napisać artykuł na ten temat amerbroker.pl/. Sporo osób posłuchało – ale to tylko cześć z tych którzy zaglądali na tę stronę. Cześć wyśmiała takie stanowisko, bo co za dureń twierdzi, żeby nie brać kredytu we franku skoro wszyscy wiedzą, że to najlepsza oferta.

Dzisiaj w styczniu 2015 roku mamy dokładnie bardzo podobny schemat techniczny – tyle tylko, że nieproporcjonalnie gorszy, straszniejszy i na dużo wiekszą skalę bo dotyczy nie relacji złotego z jedną walutą ale punktem odniesienia jest cały koszyk walut do złotego.

 

Prognozy walutowe 

Od 1998 roku na wykresie indeksu złotego zaczęło tworzyć się betonowe wsparcie przy poziomie 72 punktów. Na przestrzeni prawie 7 lat kilkakrotnie dotykaliśmy tej strefy po czym indeks odbijał do góry powodując umacnianie się złotego do większości walut. W szczycie doszliśmy nawet do 83 punktów. Ta zielona linia to psychologiczna linia brzegowa znanej wszystkim bo lansowanej przez władze tzw. zielonej wyspy. W sensie ekonomiczno-finansowym przebywanie wykresu powyżej tego poziomu daje nam zarówno psychiczne poczucie bezpieczeństwa jak i bezpieczeństwo realne, egzystencjalne. Moje porównanie do zielonej wyspy jest więc jak najbardziej uprawnione.

W pierwszym miesiącu tego roku linia ta pękła z wielkim hukiem. Jeżeli do końca stycznia nie znajdziemy się znowu powyżej 72 punktów to formacje złamania tej wieloletniej konsolidacji uznać możemy za prawdziwą. Ewentualne wyjście do końca stycznia powyżej 72.50 punktu zanegowałoby nam wybicie jako tzw. fałszywke. Przed nami ostatnie dni miesiąca które zadecydują o tym czy a jeśli tak – to jak bardzo zbiedniejemy. W styczniu mieliśmy sytuacje trochę skomplikowaną do oceny bo mieliśmy wzrost dolara, który nas nie zdziwił bo tego się spodziewaliśmy ale mieliśmy także decyzje szwajcarskiego banku centralnego która spowodowała gwałtowne osłabienie złotego. Było to więc w pewien sposób zjawisko nieprzewidywalne dla większości i mogło ono nieco zaburzyć wykres.

Konkludując – technika prawdę nam powie. Zadecyduje poziom indeksu na ostatni dzień stycznia. Jeżeli będziemy poniżej wskazanego zakresu to wielkie osłabienie złotego do większości walut którego się spodziewałem i przed czym ostrzegałem w tegorocznych prognozach finansowych może się rozpocząć nie w przyszłym ale już w tym roku. Mam na myśli wielkie osłabienie złotego a także zapewne wejście w drugą odsłonę kryzysu gospodarczego. Na razie nic jeszcze nie jest przesądzone ale obawiam się, że mogę zostać zmuszony by zrewidować swoje stanowisko co do nieco wcześniejszego czasu ich realizacji. Nie możemy też wykluczyć, że złoty będzie się osłabiał do większości walut ale nie do euro. Długoterminowe prognozy dla dolara jak do tej pory realizują się modelowo amerbroker.pl/

Na wykresie zaznaczyłem najbardziej prawdopodobny scenariusz kierunku dalszych ruchów na indeksie złotego. Czyli mogący potrwać od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy ruch korekcyjny do poziomu okolic 72 punktów wzmacniający złotego, ze dwie – trzy nieudane próby przebicia tego oporu i następnie masakryczne osłabienie złotego. Po przebiciu tak mocnego wsparcia obawiam się, że docelowy poziom dolara przy oporze z okolic 5 zl to może być zdecydowanie za mało. Kolejny opór identyfikuję w okolicy 7 zł. Czy dojdziemy aż tak wysoko ? Nie wiem, za wcześnie aby już teraz rozwazać tak pesymistyczne scenariusze.

Pod zieloną wyspą jest bomba która lada chwila może zostać zdetonowana i bardzo mocno zakłócić nasz iluzoryczny spokój.  Jestem pewien, że za kilka lat z utęsknieniem będziemy wspominać „złote spokojne” czasy ostatniego polskiego emigranta który stworzył pojęcie zielonej wyspy w środku Europy a później uciekł za chlebem z lepszym okładem.

Prognozy walutowe na najbliższe lata prezentują się więc wyjątkowe pesymistycznie dla posiadaczy złotego.  Banki są już zapewne przygotowane do wejścia na rynek z „interesującymi” produktami aby jeszcze bardziej przystrzyc przeciętną owieczkę. Boję się pomyśleć o ile wzrośnie nasz dług publiczny przy złotym na poziomie 5 zl do dolara lub więcej. Na razie mamy wstępne ale już dość mocne potwierdzenia z prognoz na 2015 rok, że aktualny rok będzie okazją do zabezpieczenia się przed bardzo prawdopodobnym mocnym oslabieniem złotego w kolejnym 2016 roku. Jeśli ktoś nie zabezpieczy się dolarem kupionym w atrakcyjnej cenie to realnie może dużo stracić. To także sugestia dla tych którzy mają firmy, wolne środki obrotowe, planują duże zakupy za granicą, mają kredyty itp. Jeśli opisany tu scenariusz zyska potwierdzenie to Polska zostanie strasznie ograbiona, właściciele msp zostałi zmasakrowani po aferze opcyjnej, teraz zostaną dobici a zwykli ludzie posiadający złotówki zostaną masowo okradzeni przez bankierów. Nadchodzą bardzo ciężkie czasy dla tych którzy coś posiadają i chcą to utrzymać.

 

Grzegorz Nowak 

serwis giełdowy amerbroker.pl

amerbroker

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | 147 Comments »

Putin prosił Franciszka o poświęcenie Rosji

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Styczeń 2015


O. Paul Kramer jest wykładowcą i autorem licznych artykułów i książek na temat wiary katolickiej i na temat Fatimy. Ojciec Kramer w tym filmie powiedział, że Putin w czasie swojej podróży do Watykanu listopadzie 2013 poprosił Franciszka o poświęcenie Rosji. Wiedząc kim jest i co robi ksiądz Kramer, trudno mi sobie wyobrazić, że O.Kramer mógłby skłamać lub wymyślił tę historię, zwłaszcza że dotyczy to Matki Bożej z Fatimy, jest można powiedzieć dobrym „żołnierzem” Matki Bożej z Fatimy.

Tłumaczenie filmu

„W listopadzie 2013r. pan Putin Władimir Władimirowicz Putin, przyjechał do Rzymu na wizytę z człowiekiem na Watykanie który lubi być nazywany Ojcem Bergolio, znany jako Franciszek. Podczas un/oficjalnej wizyty nie był tam by dyskutować sprawy dotyczące Fatimy, choć w tym samym czasie było spotkanie w rosyjskiej ambasadzie Stolicy Apostolskiej, gdzie przytoczono pytania dotyczące Fatimy. Ja zatrzymałem się w tym samym czasie naprzeciwko murów Watykanu na Piazza( …?) w czasie kiedy Putin przyjechał by iść na spotkanie z człowiekiem który nazywa siebie Ojcem Bergolio. Spotkanie odbyło się, a ja dowiedziałem się poprzez kanały dyplomatyczne które posiadam w Rzymie, ze miała miejsce dyskusja, i ze podczas oficjalnej dyskusji Putin zapytał o konsekracje Rosji. I Ojciec Bergolio, jak lubi siebie nazywać Francis odpowiedział Putinowi „My nie będziemy dyskutować Fatimy”. I poprzez te moje „tylne kanały” dowiedziałem się, ze Putin wziął to za afront. Oprócz tego jeden z wyższych urzędników Putina, z biura inteligencji, był tam razem z nim na Watykanie, z prezydentem Putinem, i jeden z kardynałów, nazwę go jako jeden z żołnierzy Bergolio kard Ravasi, znajdowali się wtedy kolo figurki Matki Bożej z Fatimy, patrząc na nią kard Ravasi powiedział, „My zniszczymy Fatime” – i to jest sposób myślenia ludzi, którzy zamieszkują Watykan w tym momencie. Kiedyś mówili, ze nie mogą poświęcić Rosji by nie obrazić tamtejszych komunistów, ale komuniści nie są już przy władzy i dzisiaj są to Rosjanie, którzy chcą konsekracji Rosji, a tymi, którzy to uniemożliwiają teraz, są masoni na Watykanie, bo będzie to dla nich ciosem przeciwko ich ekumenizmowi. Tej społeczności ekumenicznej o której mówił papież Pius X, jako wielkiego niebezpieczeństwa dla jednej światowej religii, tak wiec Watykan okupowany przez masonów jak powiedział sp+ monsignior Marini ” jesteśmy pod okupacja masonów”, dzisiaj jest to masoneria eklezjastyczna, która sprzeciwia się konsekracji Rosji, gdyż jest to przeciwne ich planom i nie ma to nic wspólnego z obrażaniem Rosji ponieważ dzisiaj główny lider Rosji, być może jedyny chrześcijański lider istniejący na świecie jest zainteresowany konsekracja Rosji, i to człowiek, który nazywa się biskupem Rzymu Francis Bergolio mówi, że „my nie będziemy dyskutować Fatimy””

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Ciekawe, Fatima, Franciszek, Proroctwa, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , | 32 Comments »

Ostatni Wywiad Alefa Sterna

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Styczeń 2015


W 2010 roku na naszym blogu był taki wpis Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy”

Dziś publikuję ostatni wywiad Alefa Sterna.

polmapa

Mózgi nie tylko się przegrzały ale i wyparowały! A jeżdżenie na Ukrainę w celu zbierania punktów politycznych i zachęcanie ich do robienia we własnym kraju rozpierduchy, kiedy we własnym domu ma się bałagan i skłócone społeczeństwo jest po prostu głupotą…Nieodpowiedzialną głupotą… kondycja polski elit jest jak kondom, można go nadmuchać do dużej objętości, ale wcześniej czy później pęka, lub odlatuje sflaczały w nieznanym kierunku… – mówi Alef Stern. Pisarz i publicysta zapowiada, że udziela nam ostatniego wywiadu o który go prosimy od pół roku.

Fiatowiec: Od kilku miesięcy jesteś krytyczny wobec sytuacji na Ukrainie i polskich jak ich nazywasz pseudolit które jeżdżą na Ukraine zbierać punkty. Co jest tego powodem?

Alef Stern: Mózgi nie tylko się przegrzały ale i wyparowały! A jeżdżenie na Ukrainę w celu zbierania punktów politycznych i zachęcanie ich do robienia we własnym kraju rozpierduchy, kiedy we własnym domu ma się bałagan i skłócone społeczeństwo jest po prostu głupotą…Nieodpowiedzialną głupotą… kondycja polski elit jest jak kondom, można go nadmuchać do dużej objętości, ale wcześniej czy później pęka, lub odlatuje sflaczały w nieznanym kierunku… – mówiłem 30 stycznia 2014 roku na FB.

Radek Sikorski też się popisał grożeniem śmiercią Ukraińcom a dzisiaj grozi Rosji. Ciekawe do czego to może doprowadzić w kontekście przedstawiania Polski jako głównego mocodawcy i wykonawcy ukraińskiej rewolucji. Czy do tego o czym mówi Koziej, że ruskie wjadą czy do tego co akurat zapowiada Komorowski, że Obama gwarantuje nam bezpieczeństwo. Ani do jednego, ani do drugiego na razie. W tej chwili uruchamiana jest reakcja łańcuchowa na rynkach kapitałowych i giełdach.

No i znów wyszło na Twoje, Putin zajął Ukrainę. Ludzie piszą „pogranicze w ogniu”, a takie zdanie – twierdzenie pada w twojej książce „Pola Laska” i w najgorętszym momencie zainteresowania ta powieścią w roku 2010 zaraz po wydarzeniach z 10 kwietnia ludzie na to zwracali uwagę. O co chodzi z tym pograniczem w ogniu, o co chodzi z tym borderline?

Gdy połączysz te dwa słowa: pogranicze w ogniu i borderline – które ma znaczenie dwojakie: czyli granicy właśnie ale również pewnych zaburzeń psychicznych – osobowości granicznej właśnie znajdujesz klucz do sytuacji Polski i sytuacji geopolitycznej w ogóle.

Ale co ma z tym wspólnego z 10 kwietnia?

– Z jednej strony Smoleńsk miał podzielić Polaków i to się udało, z drugiej strony miał przygotować ludzi do uczestnictwa w działaniach na pograniczach. Patrząc na to z jeszcze innej strony można przywołać określenie pogranicza jako terenów u kraju, na skraju, na końcu kraju, czyli Ukrainy. Zatem skoro pogranicze w ogniu to Ukraina w ogniu.

I co dalej? Bo to kolejna sytuacja zdarzenie które zostało opisane w Twoje książce i znów się dzieje.

– O co Ci konkretnie chodzi.

Po pierwsze tęcza. W Twojej książce „Pola Laska”, w której przewidziałeś Smoleńsk i cały posmoleński cyrk medialny i inne wydarzenia, pojawia się również tęczowa rewolucja – nikomu jeszcze się wtedy nie śniło, że na Placu Zbawiciela w Warszawie pojawi się tęcza, która 11 listopada spłonie. A Ty to właśnie w książce wydanej w 2009 wznowionej w 2010 roku opisujesz. Co więcej podajesz dokładne daty tych wydarzeń. I tak dokładnie 3 – 4 lata później dzieje się w Warszawie. Ludzie spekulują o jak to nazwałeś „Tęczowej rewolucji”. Przy okazji następują prowokacje pod ambasadą rosyjską. Do tego dochodzi fragment o pograniczu w ogniu. Czyli odpaleniu rewolucji na Ukrainie. W innej książce pt. „Ostatni Lot. Operacja K.” wprost piszesz o strategii rosyjskiej, która właśnie jest realizowana. Mało tego cała ta książka zbudowana jest na grze w szachy na gambitach, zagraniach. I tak właśnie media zareagowały na sytuacje na Ukrainie. Co więcej tacy znani dziennikarze jak Max Kolonko i Witold Gadowski parę dni temu podobnie zabrali głos jak ty 4 lata temu. Przypominam „Ostatni lot” ukazał się drukiem w 2010 roku, a wcześniej był scenariuszem filmowym. Bardzo niepokoi mnie kilka fragmentów z Twojej książki: tzn. kiedy Putin mówi, że ruszamy na kryzys przed świtem. Pokazałeś w „Poli Lasce”, że ratunkiem na kryzys będzie wojna. A z drugiej strony, że na hodowli maku, na opium możemy przetrwać te wojnę.

– Wiesz czym jest opium? Opium to religia. Może właśnie na religijności można przetrwać głupotę i zachłanność rządzących tym światem. Na miłości bliźniego.

Dobra zgadzam się, ale w kolejnej książce pt. „Zukrycia”. Pokazałeś kolejne etapy rozstawiania pionków na szachownicy. W jeszcze innej książce „Bombka na gwiazdkę” w dwóch rozdziałach napisałeś: co czeka Ukrainę i Polskę oraz co może powstać tu na naszych ziemiach. Kolejna Twoja książka: Gdzie jest X?, Gdzie jest Ks. Zys? Gdzie jest Krzyś? Bo występowała pod trzema różnymi tytułami. Ta pozycja wydawnicza jednak zaginęła , a Ty zostałeś, że tak powiem uciszony. O czym była ta książka?

– I tak nikt nie wierzy, że była, jak również w to, że ktoś wtedy mnie zatrzymał. I przekazał mi pewne informacje. Jako człowiek rozsądny zamierzam dalej chronić swoją rodzinę. Nie chciałem stać się jedną z wielu ofiar „seryjnego samobójcy”.

Uciekasz od odpowiedzi na moje pytanie: o czym była ta książka?

– O realizacji kilku operacji, od 10 kwietnia 2010 roku do połowy 2011 roku i pewnej projekcji tego co nastąpi.

Teraz tak każdy może powiedzieć! Czy możesz podać jakieś ważne informacje, które były w niej zawarte. Książka „Ostatni lot” również zapowiedziała, że w krajach arabskich wybuchnie rewolucja i tak się stało.

– To prawda. Powiem może o wydarzeniach które były kanwą dla tej książki. Po pierwsze inscenizacja w Smoleńsku. Tego scenariusza, który tam przed laty użyto rok później przy rozgrywce z blogerem Fymem.

Wielki Prezydent - wielki ZAMACHKolejny punkt to fakt, że część naszych władz w tym Premier doskonale wiedzą co się wydarzyło 10 kwietnia. Mają pojęcie na temat przebiegu wydarzeń tego dnia i co więcej grają we współpracy z NATO na zwłokę. Ta nieudolna polityka doprowadzi w końcu do wybuchu, do którego jesteśmy szykowani. Poszukaj sobie w naszych starych wywiadach o czym mówiłem, o jakich prowokacjach, o jakich przygotowaniach do mobilizacji, do zbrojeń, itp. rzeczy.

W Polce ma wybuchnąć rewolucja. Kwestią zasadniczą jednak będzie to, czy będzie to zryw inspirowany przez polskich i zachodnich oligarchów „pospolite ruszenie” głupoty podlanej okrzykami patriotycznymi, narodowymi, alkoholem i pieniędzmi (to się obecnie szykuje na 21 marca przed KPRM w Warszawie – przyp. red.), czy też będzie to przemyślane powstanie zorganizowane i przygotowane przez co najmniej kilkanaście lat z szansą na wygranie, wzmocnienie państwa i zadbanie o jego suwerenność zarówno polityczną jak i gospodarczą.

Tak mówisz o tym i przestrzegasz ludzi od lat.

– Tak, ale biali murzyni Europy nie słuchają, bo jak mają słuchać jak są zachłyśnięci tym co wywalczyli. Dalej na łańcuchu, ale z miską ochłapów. Tak się zachowuje pokolenie Komorowskiego, Mazowieckiego, tych skompromitowanych nieudaczników którzy pojęcia nie mają ani o gospodarce, a tym bardziej o tym jak zarządzać państwem. To pokolenie nieudaczników zapewniło sobie sute emerytury, ale dla naszego pokolenia ludzi schyłku lat 70 i początków 80 nie zostanie nic, nawet ochłapy. Całe szczęście, że udało się wyekspediować 3 miliony Polaków za granice, bo dzięki temu nie ma tu już rewolucji, a część kapitału wraca do Polski, ale jeśli chcemy zrobić to w mądry sposób to po pierwsze, przygotować się, a po drugie nie dać się sprowokować.

Powiedz o tych faktach z książki która zaginęła – lub mówiąc wprost została Ci zabrana.

– PRZEDSTAWIE CI KROTKIE KALENDARIUM I FAKTY:

Przebieg operacji „Smoleńsk 2010”, usunięcie potencjalnego dowódcy NATO, gen. Feliksa Gąsiora, który był zwolennikiem stworzenia w Polsce kilku baz NATO, liczących kilkanaście tysięcy żołnierzy Paktu Północno Atlantyckiego. Podjęcie przez dowództwo rosyjskich sił zbrojnych decyzji o połączeniu moskiewskiego i leningradzkiego okręgu wojskowego w jeden nowy Zachodni Okręg Wojskowy. Skutkiem czego było przesunięcie wielu rosyjskich oddziałów na granice z Litwą, Łotwą i Estonią.
W tym samym roku Prezydent Ziernin ogłasza projekt modernizacji rosyjskiej armii. Do 2020 roku na ten cel ma być przeznaczona kwota 600 mld USD. W 2012 roku, polskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przygotowało raport, w którym Rosja, a nie NATO ma być gwarantem bezpieczeństwa Polski w Europie. „Rola NATO powinna być drugorzędna ze względu na nawarstwioną latami w świadomości Rosjan opinię o nim jako wrogu bloku zagrażającym ZSRS, a potem Rosji. Polska musi traktować Rosję]nie jako przeciwnika, lecz istotnego gwaranta bezpieczeństwa europejskiego, w tym naszego bezpieczeństwa”. Tyle chyba starczy. Reszta zdarzeń jest wynikową tej strategii o której napisałem w „Ostatni Locie”.

Czy będzie wojna z Rosją?

Alef Stern będzie wojna- Jak doskonale widzisz Putin oraz Merkel i Obama odgrywają cudowny teatrzyk kukiełek, przy pomocy dezinformujących mediów, a w szczególności przy głupocie polskich polityków. Rosja nie musi robić wojny w Polsce skoro tę wojnę już wygrała.

O czym ty znowu mówisz Alefie?

– O tym, że trzecia wojna światowa już trwa. Pisałem o tym w książkach i mówiłem w wywiadach, których ci udzieliłem na przestrzeni ostatnich 4 lat. Tylko nikt tego niby nie zauważa. Jednak po jakimś czasie niektórzy publicyści mówią to samo. Nawet wielki polski narodowy jasnowidz Jackowski też już to przewiduje.

W polityce nie ma przypadków są działania, analiza, cele strategia, a reszta to bełkot. Komunikacja, nadawanie przekazu i zgodne potakiwanie przez pożytecznych idiotów. W polityce międzynarodowej mocarstwa typu Rosja, Chiny, USA planują na kilkadziesiąt lat do przodu. Wg. Moich informatorów „operacja ukraińska” jest przygotowywana od paru lat. Oczywiście plan robi się krócej, ale urabianie gruntu trwa dłużej.

Przekaz z SochiNie zdziwi mnie jeśli weźmiemy udział w podziale Ukrainy. Ale i nie zdziwi mnie jak Putin sam sobie z nią poradzi, bo jemu chodzi o Krym, a UE chodzi o zachodnią Ukrainę, a części środowisk tzw. żydowskich chodzi o wykrojenie dla siebie państwa w Europie – gdyż utrzymywanie niezwykle kosztownego państwa Izrael na bliskim wschodzi staje się mało opłacalne, a co więcej nie stoi już za tym interes w postaci chronienia bliskowschodnich złóż ropy które się kończą, za 50 lat nie będzie tam ropy. I co wtedy? Po ca ma być tam Izrael, po co USA ma łożyć tam miliardy dolarów?

Tak się mówi w Izraelu:

„Z ropą koniec, mówił [Szimon Peres – przyp.red.], można ją nadal wydobywać, ale świat już jej nie chce. […] Finansuje ona międzynarodowy terroryzm i destabilizację. – Nie będziemy musieli bronić się przed nadlatującymi katiuszami – podkreślił – jeśli wcześniej wymyślimy, jak przerwać dopływ funduszy, które umożliwiają ich wystrzelenie”.

A więc nie tylko następuje przebiegunowanie ziemi, ale przbiegunowanie polityki i te osie zmieniają pozycje. Trzeba zatem zapewnić miejsce do życia dla kilku milionów, a może i kilkunastu milionów izraelskich Żydów. I zatem Ukraina to miejsce z dobra ziemią ze złożami więc dlaczego go nie wykorzystać?

Mówisz o nowym państwie żydowskim o Judeopolonii?

– To bardzo niepopularne tak mówić, żaden polski polityk nie powie tego wprost i nagłos, aby się żydowskiemu loby nie narazić. Ale tak naprawdę za tym nie stoi żadne żydowskie lobby. Przecież prawdziwym Żydom Bóg zabronił tworzenia państwa, jak i powrotu do Jerozolimy. Zatem za projektem nowego państwa w Europie – a może przestrzeni życiowej dla ludzi stoją nie Żydzi, a syjoniści, ci sami, którzy tworzyli państwo Izrael, a za nimi stoją bankierzy wspierający powstawanie państw. XIX wiek początki państwa Izrael, to interesy z naftą i innymi węglowodorami. Ropa staje się powoli surowcem, który ma mieć stuletnią ponad przyszłość. I trzeba tych interesów pilnować w tym rejonie trzeba stworzyć państwo, więc tworzy się komunizm, socjalizm, syjonizm, a wtedy są szanse awansu młodzieży żydowskiej. I mami się tych ludzi wizją dobrobytu na pustyni. A skoro nie chcą sami dobrowolnie jechać, to organizuje się holocaust i wtedy wyjeżdżają pod przymusem.

A więc co teraz?

– Teraz nie ma co dalej tego państwa utrzymywać, bo kończy się ropa, o czym wspominałem wcześniej. Prawdziwym bogactwem staje się ziemia – żyzna ziemia oraz zasoby wody pitnej, jak również klimat pozwalający na naturalne 4 pory roku, czyli pełny cykl. Najlepsze czarnoziemy są właśnie na Ukrainie. Zasoby wody również są spore pod Polską i Ukrainą – mówię o zasobach położonych kilka kilometrów pod powierzchnią ziemi.

Komu na tym zależy?

– Producenci żywności już szykują się do wilkopowierzchniowych gospodarstw na Ukrainie. Rosja też gdyż w jej strategii musi przesunąć się na zachód by zrobić miejsce Chinom. Czy chcemy czy nie jesteśmy już dawno podzieleni na strefy wpływów i interesów, a choć nazywamy się Polska to Polski już nie ma została tylko ziemia tak jak mówiłem. Ale nikt tego nie chce słuchać. Co zresztą Polska historia potwierdza, że nie słucha się tych którzy wskazują na zagrożenia, ich niebezpieczeństwo oraz kierunki skąd nadchodzą. Ukraina ma jeszcze rolę strategiczną z uwagi na największe rurociągi, ale za chwilę i one stracą na znaczeniu.

A co z tym państwem judoepolońskim?

– Wszystko jedno jak się będzie nazywać: czy Polska czy Unia polsko-ukraińska wszystko jedno, nazwy są tu nieistotne, chodzi o sam proces, a czy zrealizowany zostanie on w formie państwa, federacji, unii czy innego tworu to sprawa techniczna. I naprawdę mało istotna.

Od początku roku wskazujesz na Ukrainę. Pokazywałeś, co się wydarzy po Sochi zanim zaczęła się Ukraina, obserwuje twoje wpisy na Facebook’u. Przytoczmy ich kilka.

To co dzieje się w mediach przypomina lata 30

 

To co dzieje sie w mediach przypomina lata 30 ubiegłego stulecia. Zaklinanie rzeczywistości , że wojny nie będzie… zakulisowa gra Niemiec i Rosji oraz Polscy politycy- głupcy realizujący palny agendy międzynarodowej. Anschluz Austrii i Czech… Kto następny po Ukrainie?

Na Krymie mniej więcej wiadomo co, obwód kalingradzki „manewry wojskowe”, a co na Białorousi? Gotowi???
A teraz pytanie za 101 punktow. Czy wraz z Nato wezmiemy udzial w podziale Ukrainy? Rosja ratuje mieszkancow….jak sie rozpedzi bedzie ratowac mieszkancow i u nas …ma wprawe…autostrady gotowe na przemieszczanie wojsk…plakietki informacyjne dla wojsk od 4 lat poprzyczepiane gdzie trzeba…umowy wojskowe o zwierzchnictwie bundeswehry podpisane lata temu…czyli wszystko wedle ukladanki.Nie udalo sie wywolac u nas zbrojnego konfliktu 4 lata temu…mam nadzieje ze w tym roku Polacy tez okaza sie odpowiedzialni…bo nasi politycy graja role w teatrze kukilkowym w scenariuszubi agendzie ktore napisal ktos inny…
Kto z Was otrzymał już kartę mobilizacyjną?
Pozwolę sobie zacytować siebie: „Pomysł na przebudowę sceny politycznej narodził się w trakcie afery Rywina. Chłopcy Reymonta dogadali się, co do nowego podziału stołków w cyrku i napisali scenariusz. Ten scenariusz miał się rozegrać w 2005 roku. Prawica PIS a lewica PO. Ale jak zwykle w kraju nad Wisłą, coś nie wyszło, bo ktoś umowy nie dotrzymał. No i wtedy się zaczęło. A skoro się nie udało nakręcić filmu Amerykański sen i dwie dominujące partie robią własny serial dla idiotów, to producenci wycofali finansowanie i poparcie dla aktorów. Ale, że aktorzy dobrowolnie nie chcieli odejść to polecieli i odlecieli. Wzięli się za papiery z szafy, za scenografy, scenogramy, za mikrofisze, bo zapomnieli, że jak ciszej pojedziesz dalsze będziesz. No i ‚Pizdło, gwizdło, para buch no i dopiero zaczął się ruch”- że zacytuję klasyka, czyli siebie. Oczywiście producent wcześniej się nie chwalił, że zatrudnił już nowych aktorów i nowych scenarzystów. Dziś ten scenariusz realizuje sie na nowo zgodnie z tym, co w Poli Lasce i w Ostatnim Locie.
Alef Stern wzywa Wielką Brytanie do zapłaty odszkodowaniapowiem krótko…do tych co nie zrozumieli pomiędzy słowami, między wierszami z moich książek artykułów i wywiadów…w Polsce będzie druga Ukraina…
WZYWAM SEJM RP DO PODJĘCIA UCHWAŁY WZYWAJĄCEJ WIELKĄ BRYTANIĘ DO WYPŁATY ODSZKODOWAŃ ZA WIELOLETNIĄ OKUPACJĘ KOLONII, ZWROT ZAGRABIONEGO MIENIA W POSTACI ZABYTKÓW Z INDII, EGIPTU ORAZ INNYCH KRAJÓW, JAK RÓWNIEŻ ZWROT ZIEMI AUSTRALIJSKIEJ PRAWOWITYM WŁAŚCICIELOM CZYLI ABORYGENOM Z NATYCHMIASTOWYM TERMINEM WYKONANIA Alef Stern
Ci co czytali Ostatni Lot Operacja K. wiedzą co dzieje się na Ukrainie. Konsekwencją sterownych buntów będzie podział Ukrainy… kto następny???
Celem sterowanej Ukraińskiej rewolty jest rozlanie jej na całą słowiańszczyznę…temperaturę nastrojów na Słowacji, w Polsce na Białorusi i na Bałkanach łatwo będzie podnieść aż do wrzenia… Ten wrzątek poparzyć może również UE, ale na wykipiałym, wrzącym mleku rewolucji Niemcy oraz Rosja, chętnie wyciągną łapki po tłusty korzuch, który juz jest podzielony. Bankierzy finansują każdą ze stron.. W Polsce też sypną grosza na rewoltę. Od 4 lat Polacy zostali już przygotowani i odpowiednio nastawieni przez cyrk wokół sprawy smoleńskiej. Aż dziw bierze, że do tej pory nie udało się w Polsce wywołać wojny domowej. Premier Tusk wie co robi… Przeczytajcie Ostatni Lot Operacja K. wtedy zrozumiecie, że III wojna światowa już trwa, od nas też zależy jak długo powstrzymamy się przed eskalacją…. Moim zdaniem zostało maksymalnie 6 lat spokoju, może nawet mniej… Wszystkich, którzy myślą podobnie zapraszam na priva… To są moje ostatnie tygodnie na fb. Kto chce sie przyłączyć by w spokoju przetrwać nadchodzącą zawieruchę.zapraszam. Alef Stern

Okazuje się, że znowu miałeś rację.

– Tu nie chodzi o to, czy mam rację czy jej nie mam. Chodzi o to, że jest to wiedza, a raczej informacja z którą można coś zrobić. Ale ludzie siedzą przed telewizorami i zaklinają rzeczywistość. Patrzą na ten teatr jak na serial i nie robią nic by zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim rodzinom.

To co nam radzisz?

– Zadbać o siebie, swoich sąsiadów przyjaciół i rodziny.

Pierwszy mówiłeś, że wysłano do rezerwistów karty mobilizacyjne, że pojawiły się czołgi na platformach. Czy wojna wybuchnie teraz?

– Nie ale zostało nam 4 do 6 lat. I to jest naprawdę niewiele. Od 2010 roku minęło już 4, a zleciało jak z bicza strzelił. Słychać już kopyta czterech jeźdźców apokalipsy.

Znowu mówisz kodem.

– Nie, mówię o tym, że do czasu mojej następnej książki nie udzielę żadnego wywiadu.

Kiedy ją wydasz?

– Nie wiem.

Czemu to Twój ostatni wywiad?

– Bo wiedząc i widząc to wszystko co nadchodzi zastanawiam się czy nie zaprosić na kolacje zbiorowego samobójcy.

Czy Alef Stern jest zagrożony?

– Alef Stern dostał sygnał, że warto byłoby się wycofać. Więc by ratować siebie i rodzinę poświęcę zatem Alefa Sterna.

Co będzie później? Przecież znając Ciebie książki zaplanowane i napisane i tak się ukażą… A co z Alefem?

– Grupa Alef ma się rozformować i przejść do działań związanych z naturalnym cyklem życia.

A co z ruchami polskich wojsk, mobilizacją?

– Nie rozśmieszaj mnie 100 tysięcy żołnierzy, niecały tysiąc czołgów i raptem sto bojowych samolotów… polskie wojsko jest kompletnie nieistotne militarnie w tej operacji.

To co Polska może zrobić?

– Polska jest tylko pionkiem i to tzw. zablokowanym bez możliwości ruchu… Pokrzykiwania Premiera, ministra spraw zagranicznych czy prezydenta… to tylko teatr, a z ich wypowiedzi przynajmniej widać kto się orientuje, o co chodzi w tej grze, a kto jest traktowany na poziomie niższym niż pionek.

A więc o co chodzi?

– Polska nie ma żadnych znaczących interesów na Ukrainie, nasze inwestycje tam też nie są spektakularne. Największe interesy ma tam Rosja. I to Rosja bezpośrednio jak i przez raje podatkowe zainwestowała tam miliardy dolarów, grubo powyżej setki miliardów.

Po co zatem Ruski walczą o Krym?

– Krym już jest rosyjski i rosyjski pozostanie. Bo tu nie chodzi o politykę tylko pieniądze właśnie, o kontrolę nad bazami wojskowymi, nad interesami, nad rurociągami, nad kanałami przerzutowymi. Nad tym wszystkim co opisałem jako kredo strategii Rosji i prezydenta Rosji w książce „Ostatni lot”. I ta strategia jest realizowana krok po kroku.

I tak na prawdę do podziału Ukrainy nie pcha wcale Putin tylko Zachód. Putin wykonuje jedynie to, co jest w interesie żywotnych interesów gospodarczych rosyjskich oligarchów.

A zachód ma wielką chętkę na Ukrainę i na Rosję oraz na Syberie. Tylko boi się sparzyć sobie łapy lub odmrozić nogi, co spotkało już wcześniej Napoleona i Hitlera. Na razie nie widzę ich następców w Europie. Może bankierzy jeszcze ich nie wyhodowali, a może jeszcze tylko nie uruchomili, bo w hodowli są na pewno – to pewne jak w banku.

Czyli Angela Merkel nie będzie Hitlerem?

Angela Merkel- Może do tej roli wyznaczono kogoś w Polsce. Skoro był korsykański Francuz, potem austriacki Niemiec. To może czas na niepolskiego Polaka… A takich aktorów do odegrania tej roli widzę w kilku.

Kogo?

– Rozejrzyj się z czytelnikami może wytypujecie poprawnie i zepsujecie im te plany.

A co będzie jeśli ruskie wejdą? 

– Na ten temat już mówiłem Ci w wywiadzie: Ruskie wejdą i co dalej?. W tej całej operacji nie chodzi tylko o Ukrainę czy Europe. Tu chodzi o być, albo nie być Rosji. I o jej stosunki z Chinami. Rosja została osaczona. Osaczony niedźwiedź zanim zostanie wykrwawiony, potrafi zabić kilkanaście zajadłych psów przetrącając im kręgosłup. I Rosja nie zawaha się tych ujadających psów przetrącić. I nikt nie jest pewny, czy myśliwy nie zrezygnuje z odstrzelenia niedźwiedzia z szacunku za tak emocjonujące widowisko.

Myślisz, że w Polsce będzie spokojnie?

– Nasze władze tzw. nasze władze nie prowadzą samodzielnej polityki zagranicznej, ani militarnej. Jeśli dojdzie do rozruchów w kwietniu, to będzie to spowodowane prowokacjami mającymi zdestabilizować sytuacje w Polsce i dać możliwość wojskom niemieckim i innym NATO-wskim na zaprowadzenie porządku w Polsce, o tym też już mówiłem w którymś wywiadzie ale też nikt wniosków nie wyciąga. Mało tego Parlament przyjął, a Prezydent podpisał ustawę o tzw. „bratniej pomocy”, czyli legalnej interwencji w Polsce obcych formacji.

Apeluje więc by 10 kwietnia nie dać się sprowokować, by nie narażać zdrowia i życia własnego oraz rodzin na ulicach miast. Bo polskim rewolucjonistom, narodowcom, faszystom, oburzonym, niezależnie jak się ich nazwie czy patriotami czy bandytami w mediach potrzeba im tylko jednego: ofiar na ulicach polskich miast.

Kto mógłby do tego doprowadzić?

– Służby też to wiedzą, a wynajęcie dobrego snajpera to nie jest wcale taka droga sprawa. Im bliżej do wyborów do parlamentu europejskiego tych prowokacji będzie więcej. Brunobomber nie był jedynym hodowanym króliczkiem. Króliczki mogą wyskoczyć z kapelusza.

Co to oznacza?

Koń Trojański- A to to, że magiczne sztuczki nawet najprostsze i których tajemnice znają służby od lat nadal robią wrażenie na ludziach, którzy chcą to dalej oglądać i płacą za bilety.

Powiedz w końcu wprost z czego wynika kryzys ukraiński?

– To wynik porozumienia Rosji z Chinami. Na którego reakcją był powrót amerykańskich czołgów do Europy o czym jakiś czas temu pisałem na fb. I wydanie miliardów na zbrojenia przesunięcie linii demarkacyjnej z Bugu na Don oraz inwestycji w burdel na Ukrainie. Putin zaszachował, a więc zachód oddał mu grzecznie Krym, by się chronić – a całe przedstawienie jest po to by tego tak wprost nie pokazać. Ludzi trzyma się więc w niewiedzy, głupocie, jaskini i wciąż w TV wyświetla teatrzyk cieni.

Do czego to może doprowadzić?

– Do tego czym kończy się książka „Pola Laska”.

Czyli?

– Czyli do wojny atomowej.

Nie rozumiem.

– Akcja na Krymie to dla wielu pogwałcenie integralności Ukrainy ma to daleko idące konsekwencje wykraczające poza granice tego kraju. Mocarstwa atomowe zagwarantowały Ukrainie bezpieczeństwo, integralność terytorialną w zamian z rezygnacji z posiadania arsenałów nuklearnych, z których Ukraina w latach 90 zrezygnowała na rzecz Rosji. Inne państwa o takich atomowych aspiracjach wciąż się powstrzymuje w realizacji tych planów. Ale teraz widząc, że nie można nikomu ufać i to, że Ukrainie tego bezpieczeństwa nie zagwarantowano, doprowadzi do tego, że te państwa będą chciały mieć swoją bombę atomowa.

Kaczyńscy chcieli bomby atomowej dla Polski? 

– Tak to prawda, Lech Kaczyński miał świadomość, że Świat będzie liczył się z Polską jeśli będziemy posiadać własne głowice nuklearne. Już wtedy obserwowaliśmy z jego strony spory spadek zaufania do dotychczasowych gwarantów ładu światowego.

Dlatego zareagował w Gruzji?

– Tak miedzy innymi. I dlatego przytoczyłem ten waży fragment jego wstąpienia w książce „Ostatni lot”. Kaczyński zdawał sobie sprawę z tego, że niczym nie kontrolowana wielobiegunowa spirala zbrojeń w różnych punktach globu doprowadzić może do eskalacji konfliktu i wojny globalnej. Z jednej strony był za politycznymi rozwiązaniami, a z drugiej nie miał odpowiedniej siły militarnej. I dlatego chciał mieć arsenał nuklerany – pisalem o tym w artykule i w książce, jeśli dobrze pamiętam tekst się nazywał bomba atomowa Kaczyńskich…

To co może spotkać świat jeśli ci co mogą nie zareagują zdecydowanie z całą mocą swoich możliwości i środków na pogwałcenie umów międzynarodowych przez Rosję?

Polska pomyłka Rosjan w Sochi- Rosja przedstawia się jako kraj odpowiedzialny będący ważną częścią globalnego systemu bezpieczeństwa. Okazało się jednak, że stanowi poważne zagrożenie dla pokoju w Europie….i na świecie. Może to być więc gra Putina, oligarchów, bankowców ułożona wraz z mocodawcami Obamy i Merkel, albo Samowolka Putina. I sam nie wiem co jest bardziej niebezpieczne czy samowolka czy plan globalny. Bo samowolka może doprowadzić do podpalenia świata, a plan globalny wskazuje na to, że nie jesteśmy nawet pionkami na szachownicy. Okazuje się bowiem, że nawet nas nie ma (teorie szachownicy w polityce omawiam w książce „Ostatni Lot”).

Coś nas może jeszcze uratować?

– Tak tylko miłość.

To znaczy?

– Jeśli zrozumiesz czym jest miłość i zaczniesz się do niej stosować to rzucisz Facebook’a, Internet, a wtedy skupisz się w swoim życiu na zupełnie innych działaniach niż do tej pory, gdy zrobi to więcej ludzi to miłość uratuje świat.

Powiedziałeś na początku, że to Ostatni Wywiad tak jak i Ostatni był Lot. O co chodzi z tym Ostatnim Lotem? Chodzi Ci o Smoleńsk?

– Nie, nie chodzi mi o lot samolotu, tylko o Lota.

O jakiego Lota?

– O ostatniego Lota. Ostatniego sprawiedliwego. Przyszedłem do Was a nie poznaliście mnie. Tak długo jestem z Wami, a nie poznaliście się na mnie. Teraz więc odchodzę, i też nie chcecie mnie poznać. Idę wiec I nawet się nie odwrócę by spojrzeć na to co się będzie działo. Nie rzucę ani jednego spojrzenia

Na co nie będziesz chciał patrzeć?

– Na najbliższy dzień kobiet.

Dziękuję za rozmowę, ale mam nadzieję, że jednak nie ostatnią.


Alef Stern jest autorem książki – Pola Laska – która ukazała się w 2009 roku opisywała zamach na Prezydenta i delegację oraz książki – Ostatni Lot. Operacja K. - która opisuje przyczyny zamachu.

Źródło: pressmix.eu

Posted in Ciekawe, Polityka | Otagowane: | 62 Comments »

Urzędnicy skarbowi zniszczyli firmę

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Styczeń 2015


Posted in Polityka | Otagowane: | 3 Comments »

PROROCTWA 10-LETNIEGO SŁAWIKA (WIACZESŁAWA KRASZENNIKOWA)

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Styczeń 2015


Cerkiew Prawosławna o Antychryście, znaku Bestii – liczbie 666, czipizacji 4/4

Na portalu Moskwa III Rzym:

 http://3rm.info/22384-bog-govorit-izbrannikam-svoim-na-17-oe.html

17 marca 2012 r.

БОГ ГОВОРИТ ИЗБРАННИКАМ СВОИМ… Праведный отрок Вячеслав.

Автор – Николай Неустроев

BÓG MÓWI DO WYBRAŃCÓW SWOICH… ŚWIĄTOBLIWY CHŁOPCZYK WIACZESŁAW.

Autor – Nikołaj Nieustrojew

Według przepowiedni Proroka Joela:

17 W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny.

18 Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali (Dzieje Apostolskie 2, 17-18)

ru1BÓG MÓWI DO WYBRAŃCÓW SWOICH…

1.10-LETNI PROROK SŁAWIK KRASZENNIKOW, FAKTY Z JEGO ŻYCIA I MISJI

Sławik Kraszennikow, zwany też Czebarkulskim (od miasta Czebarkul, w którym wzrastał, umarł i jest pochowany), Uralskim lub Syberyjskim, w Polsce jest nieznany. Nie ma o nim filmów, nie przetłumaczono książek z języka rosyjskiego. W Rosji wśród prostego ludu prawosławnego obserwuje się kult tego świątobliwego, 10-letniego proroka. Jego grób w małym mieście na Uralu, Czebarkulu, przykryty szklaną konstrukcją (której szkic narysował on sam w swoim zeszycie na kilka lat przed śmiercią i której zdjęcie zamieszczono poniżej – od tłum.), odwiedzają setki tysięcy wiernych, którzy modląc się za jego pośrednictwem do Pana Boga, szukają tutaj ratunku i pomocy dla swoich chorób i dolegliwości fizycznych i psychicznych. I bardzo często ich błagania są wysłuchane, wyjeżdżają uzdrowieni na ciele i duszy, umocnieni w wierze. Sławik znany jest też w środowiskach prawosławnych za granica, na przykład w Kosowie, gdzie na pamiątkę dnia jego śmierci odprawiane są nabożeństwa, śpiewane akatysty ku jego czci.

ru2Stanowisko Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej

Natomiast władze Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej nie uznały 10-letniego proroka i na wszelkie sposoby walczą z „jego kultem”. Szef Komisji Synodalnej do Spraw Kanonizacji Metropolita Krutitski i Kołomieński Juwenaliusz uznał za niezgodny z duchem Cerkwi kult „świętego chłopca Sławika” (ros. – „святого отрока Славика” – nazwa „otrok” stosuje się, szczególnie w literaturze religijnej w odniesieniu do chłopców w wieku od 7 do 12 lat – od. tłum.), który rozprzestrzenił się w Czelabińsku, – informuje Interfax-Religia.

Z doświadczenia Cerkwi wiemy, jak łatwo podobne błędy kuszą ludzi prostych i naiwnych, i odcinając od Ciała Cerkwi, prowadzą ich do śmierci” – powiedział Władyka. Przypomniał, że Metropolita Czelabińsko – Złatousowski Hiob według wyników badań kwestii czczenia Sławika oświadczył, że jest ono obce „duchowi i nauczaniu Cerkwi Chrystusowej.” „Powodem tego jest ogromna żądza popularności, duma i duchowa ślepota tych błądzących zacofanych umysłowo w swoich przesądach „fanatyków świętego chłopca” - powiedział Metropolita Juwenaliusz.

Autor artykułu o Sławiku – Nikołaj Nieustrojew (Kiemierowo, 2010 rok) tak pisze o nieprzychylnym stanowisku Cerkwi: „W sprawie fenomenu chłopczyka Sławika rozmawiałem z pewnym moim znajomym archimandrytą, opinii którego wierzę. Jak wielu innych, on również początkowo z wątpliwościami traktował te wszystkie cuda, ale po przeprowadzonym badaniu, łącznie ze spotkaniami z matką i ludźmi, którzy uzyskali od Sławika pomoc, jego wątpliwości się rozwiały. A kłamstwa, które leja na tego świątobliwego chłopczyka z diecezji – to tylko elementarna zazdrość, że tak wielu przyjeżdżających tutaj ludzi do nich z pieniędzmi nie przychodzi”.

Oprócz książki „BÓG MÓWI DO WYBRAŃCÓW SWOICH”…(ros. – „БОГ ГОВОРИТ ИЗБРАННИКАМ СВОИМ”…) , będącej tematem opracowania pt. są jeszcze inne publikacje i filmy video. Wszystko zaczęło się od książki „Ach, mamo, mamuśku… (ros. -«Ах, мама, маменька…») Giennadija Pawłowicza Bystrowa (wydana w latach 2001-2002), napisana ze słów matki Sławika. Sama Walentina Kraszennikowa napisała dwie książki: „Cuda i przepowiednie chłopczyka Sławika” (ros. – «Чудеса и предсказания отрока Славика») i „Posłany przez Boga” (ros. – «Посланный Богом». Lidia Jemieljanowa napisała dwie inne: „Chłopczyk Wiaczesław (ros. – «Отрок Вячеслав») oraz „BÓG MÓWI DO WYBRAŃCÓW SWOICH”… (ros. – „БОГ ГОВОРИТ ИЗБРАННИКАМ СВОИМ”…). W książkach tych podaje się liczne świadectwa o niezwykłych darach i zdolnościach chłopczyka, o jego objawieniach po śmierci i o cudach, które uczynił. W latach 2010 – 2011 zostały wydane na DVD 4-odcinkowe 2 filmy dokumentalne „Rosyjski Anioł. Chłopczyk Wiaczesław (ros. – «Русский ангел. Отрок Вячеслав» – reżyser Siergiej Bogdanow).

Podczas opracowania korzystano głównie z książek „Bóg mówi do wybrańców swoich” i „Cuda i przepowiednie chłopczyka Sławikia”.

Film pierwszy

Format DVD, 4 części, 15.65 GB, czas 8 h 18 min.

ROSYJSKI ANIOŁ. Chłopczyk Wiaczesław (Siergiej Bogdanow), [2010 r., dokumentalny, DVD5]

РУССКИЙ АНГЕЛ. Отрок Вячеслав (Сергей Богданов) [2010 г., документальный, DVD5]

РУССКИЙ АНГЕЛ. Отрок Вячеслав (фильм первый):

DVD5: http://rutracker.org/forum/viewtopic.php?t=3032911

Film drugi

Format DVD, 4 części, 15.67 GB, czas 10 h 32 min.

ROSYJSKI ANIOŁ. Chłopczyk Wiaczesław (FILM DRUGI) (Siergiej Bogdanow), [2011 r. dokumentalny, DVD5]

РУССКИЙ АНГЕЛ. Отрок Вячеслав (фильм второй) (Сергей Богданов) [2011г., документальный, DVD5]

РУССКИЙ АНГЕЛ. Отрок Вячеслав (фильм второй):

DVD5: http://rutracker.org/forum/viewtopic.php?t=3745233

DVDRip: http://rutracker.org/forum/viewtopic.php?t=3749308

DVDRip: http://rutracker.org/forum/viewtopic.php?t=3749830

Ponadto polecam ciekawe wybrane tematy z proroctw Sławika – na filmach youtube:

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – CZASY OSTATECZNE

ПРОРОЧЕСТВА отрока ВЯЧЕСЛАВА – ПОСЛЕДНИЕ ВРЕМЕНА

http://www.youtube.com/watch?v=_6LpR-d6Rnw

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – KOSMICI – TO BIESY

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – ИНОПЛАНЕТЯНЕ – ЭТО БЕСЫ!

http://www.youtube.com/watch?v=j-t-pVK10hQ

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – ROZPAD ROSJI

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – РАЗВАЛ РОССИИ

http://www.youtube.com/watch?v=rvOCZk4qttg

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – KATASTROFY

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – КАТАСТРОФЫ

http://www.youtube.com/watch?v=gBZqzJFWmb4

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – BĘDĄ MNIE ZNIEWAŻAĆ

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – меня БУДУТ ПОНОСИТЬ

http://www.youtube.com/watch?v=rBNk8XuR5xM

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – PIECZĘĆ ANTYCHRYSTA

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – печать АНТИХРИСТА

http://www.youtube.com/watch?v=CosOQkxQkl8

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – CHINY NAPADNĄ NA ROSJĘ

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – КИТАЙ нападет на РОССИЮ

http://www.youtube.com/watch?v=0PbJYkcp3WE

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – ODSTĘPSTWO OD BOGA

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – ОТСУПНИЧЕСТВО от БОГА

http://www.youtube.com/watch?v=nNxox4u8hz4

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – STRASZNE KATAKLIZMY

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – СТРАШНЫЕ КАТАКЛИЗМЫ

http://www.youtube.com/watch?v=DvDcPrG5A2I

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – w ROSJI BĘDZIE CAR

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – в РООССИ БУДЕТ ЦАРЬ!

http://www.youtube.com/watch?v=9F2u3fg1b5s

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – ANTYCHRYST

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – АНТИХРИСТ

http://www.youtube.com/watch?v=rPXC1hhth0I

* PROROCTWA chłopczyka WIACZESŁAWA – CZIPIZACJA

ПРОРОЧЕСТВО отрока ВЯЧЕСЛАВА – ЧИПИРОВАНИЕ

http://www.youtube.com/watch?v=bPyo6nFyMDs

O książce: „BÓG MÓWI DO WYBRAŃCÓW SWOICH”

Taki jest tytuł 400-stronicowej książki, napisanej przez Matuszkę Lidię Jemielianową (żonę prawosławnego kapłana Giennadija Jemielianowa ze świątyni pw. św. Hioba Cierpiętnika (ros. – св. Иова Многострадального – od tłum.) na Cmentarzu Wołkowskim w Sankt – Petersburgu i wydanej w 2006 roku z błogosławieństwem Arcybiskupa Ufy i Stierlitamaka Metropolity Nikona. Na napisanie tej książki autorka otrzymała też błogosławieństwo od swego ojca duchownego – przeora klasztoru Aleksija Pieńzieńskiego (Szumilina), który po jej opowiadaniu i zapytaniu: „Czy jest od Boga ten chłopczyk, Ojczulku”?, odpowiedział od razu twierdząco i nawet w sposób uroczysty: „Chłopczyk jest od Boga!” (ros. – „Отрок от Бога!” – od tłum.). Wydanie książki błogosławił również cieszący największym autorytetem, szanowany i czczony w całej Rosji Starzec, Archimandryta Kiryłł (Pawłow), który powiedział: „Błogosławię, drukujcie książkę jak najszybciej… Bardzo polecam jej nabycie wszystkim, kto troszczy się o zbawienie duszy. Ponieważ jest ona pożyteczna, bogata w treści, ważna, aktualna i ciekawa”.

Imię SŁAWIK – jest zdrobnieniem od imienia WIACZESŁAW, końcówka Sław=Sławik. Matka używała jeszcze zdrobnień: Sława, Sławoczka. Urodził się 22 marca 1982 roku, zmarł w dniu swego Anioła – 17 marca 1993 roku, na 5 dni przed osiągnięciem 11-go roku życia. W wieku 5 i pół roku (w 1987 r.) zaczął prorokować, diagnozować i leczyć ludzi z różnych chorób, w tym psychicznych, udzielając też rad w sprawach rodzinnych i życiowych. Jego misja prorokowania i leczenia trwała również dokładnie 5 i pół roku, do samej śmierci. Uzdrowił tysiące ludzi. Uzdrawianie chorych i potrzebujących obecnie trwa nadal, przy jego grobie. Tysiące ludzi, przybywających z terenu Rosji i zagranicy, przez modlitwy uzyskuje pomoc, uzdrowienie, umocnienie w wierze, nawraca się…

Przed podaniem proroctw 10-letniego Sławika, szczególnie dotyczących czasów i pieczęci Antychrysta, chipów i czipizacji, a będących tematem przedstawianego cyklu, proponuję zapoznanie się wpierw z szeregiem faktów z jego życia, które pomogą nam wyrobić pogląd na temat jego misji i proroctw.

Narodziny

Niezwykłe wydarzenia, związane z małym prorokiem, zaczęły się przed jego narodzinami lub tuż po narodzeniu. Oto trzy wydarzenia, opowiedziane przez Matkę, Walentynę Kraszennikową, zamieszczone w pierwszej książce, napisanej przez nią pt. „Cuda i przepowiednie chłopczyka Sławika” (ros. – «Чудеса и предсказания отрока Славика»). Książkę tę wydano z błogosławieństwem przewielebnego Diomida (pol. – Diomedesa – od tł.), biskupa Anadyrskiego i Czukockiego.

* Niezwykłości zaczęły się na miesiąc przed jego narodzeniem. Pewnego razu obudziliśmy się rano z mężem od jakiejś dziwnej, głośnej muzyki, płynącej jakby z sufitu. Była bardzo melodyjna, delikatna, nieziemska. Powstał w nas strach: co to? Przecież tak nie może być! Ledwo doczekałam rana i pobiegłam do sąsiadki – stuletniej prawosławnej babci, mieszkającej w naszym wejściu. Wyjaśniła: „Dobry człowiek powinien się narodzić!”. Uspokoiłam się.

* Następne zdziwienie było w klinice położniczej. Wszystkim mamom przyniesiono dzieci do karmienia, a mi – nie przyniesiono. Bardzo się wystraszyłam, ponieważ trzy lata temu w tej samej klinice zmarło nasze dziecko. Naraz otwierają się drzwi (obie połowy) i do sali wchodzi z moim Sławikiem na rękach ni to lekarz, ni to siostra w śnieżnobiałym stroju, jakby ze sali operacyjnej, w wieku około 16-17 lat. Twarz miała zasłoniętą opaską z gazy, widoczne były tylko oczy – piękne, nie dające się opisać!. Podając mi syna, powiedziała: „Dziecko urodziło się całe w pieprzykach (ros. – „в родинках” – od tłum.) i wyszła. Głos był delikatny, dziewczęcy, ale pełen siły i władzy. Kiedy dzieci zabrano ze sali, zapytałam kobiety: „Czy widziałyście, kto przyniósł mi dziecko?” Ale okazało się, że żadnej siostry nikt nie widział, zapamiętano tylko dziecko na moich rękach. Siostry takiej nikt na porodówce nie znał. Możliwe, że zapomniałabym o tym wypadku, ale za każdym razem, jak kąpałam syna, od razu przypominałam ją: dlaczego mówiła ona o pieprzykach? Przecież ich wcale nie ma! Pomyślałam, że jest młoda i nie wszystko rozumie. Ale po trzech latach na całym ciele Sławika pojawiły się pieprzyki.

* Kiedy Sławik skończył trzy miesiące, poszliśmy z wizytą do neuropatologa. Kobieta – lekarz, która znalazła się w gabinecie zamiast naszego stałego neuropatologa, który na chwilę gdzieś wyszedł, obejrzała Sławika i powiedziała: „Dziecko urodziło się z delikatnym systemem nerwowym i psychicznym, nie wolno go szczepić”. I zrobiła w karcie taki wpis. Później, chcąc uzyskać od niej poradę, nie mogłam nigdzie jej znaleźć. Takiego „neuropatologa” nikt w szpitalu nie znał! Znikła bez śladu, jak „siostra na porodówce”. Dopóki Sławik rósł, wszyscy lekarze nie rozumieli wpisu w jego karcie, ale szczepień jednak mu nie robiono. Jedynie szczepienie od ospy zrobiono mu jeszcze na porodówce.

 

Początek życia (tutaj i dalej – z relacji Matki Sławika)

Kiedy przybyliśmy z porodówki do domu, przyszła sąsiadka. Oglądając niemowlę, powiedziała, że ma takie odczucie, jakby widział ją na wskroś i że trochę boi się jego przenikliwego wzroku. Później sama też miałam takie odczucie. … Minął pewien czas, nim zrozumiałam, że Sławik łatwo czyta moje myśli. Gdy miałam jakiś kłopot, on jakby od niechcenia dawał mi odpowiedź. Myślałam długo, że to przypadek. Gdy miał nieco ponad 5 lat, przenieśliśmy się z mężem (wojskowym, oficerem) do jego nowego miejsca służby – na Ural. Nie było gdzie mieszkać i ja z dziećmi pojechałam do mojej matki w województwie Kiemierowskim, a mąż został w namiocie, w lesie, przy rekrutacji poborowych, ponieważ w hotelu nie było miejsc. Bardzo się denerwowałam z tego powodu. Sławik, widząc mój stan, podszedł i po raz pierwszy otwarcie powiedział, że niedługo nam dadzą 3- pokojowe mieszkanie. Że zostało mu to „powiedziane”. Byłam zaszokowana nie tym, że w końcu dadzą nam mieszkanie, a tym, że to ktoś mu powiedział. „Sławoczka, dawno z tobą rozmawiają? – pytam. – „Zawsze, jak tylko pamiętam. I głos jest jeden i ten sam. Kobiecy, żywy. A wasze głosy obok niego są jakby martwe. I znam przeszłość, teraźniejszość i przyszłość”…

 

Szkoła, świadectwa Matki o jego darach, przypadki pomocy potrzebującym

ru3Matka Walentina Kraszennikowa i Sławik

W wieku 7 lat Sławik poszedł do szkoły. I od razu zaczął opowiadać wszystkim dzieciom o Bogu. Jego pierwsza nauczycielka mieszkała w naszym wejściu. Pewnego razu, na lekcji, cichutko powiedział jej, że widzi w jej brzuchu maleńką dziewczynkę. Nie uwierzyła, ale lekarze potwierdzili ciążę. W szkole poszły o nim wieści. Ciekawscy zaczęli go wypytywać o wszystko, po kolei, a on im odpowiadał. Potem rozmowy o nim poszły po całym naszym woskowym miasteczku i byłam zmuszona zwrócić się do cerkwi w mieście Miass do kapłana Ojca Władimira Ziemlanowa. Porozmawiał on o czymś ze Sławikiem przy ikonie Matki Bożej. Mi nie pozwolono słuchać, o czym mówili. I Ojciec Władimir, jak ta stuletnia staruszka powiedział, że mój syn – to dobry człowiek. W tym czasie męża przenieśli na nowe miejsce służby – do Szadryńska, a starszego syna wzięli do wojska. Ale Sławik powiedział, że do Szadryńska nie pojedziemy, a ojciec wróci z powrotem do Czebarkula. Tak tez się wkrótce stało.

Kiedy zostałam sama z synem, powiedział mi, że widzi wszystkie narządy wewnętrzne ludzi, widzi ich wszystkie choroby od samego początku i że wielu dzieciom w szkole już pomógł. Wie, o czym myślą wszyscy ludzie, zna myśli naszego prezydenta i prezydenta amerykańskiego, wie, gdzie stoją rakiety jądrowe i w ogóle, tajemnic na ziemi dla niego nie ma.

Gdy Sławik chodził do szkoły, to zdecydowanie odmówił strzyżenia włosów, powiedział: „Niech będą takie jak u Jezusa Chrystusa”. Z tego powodu wyśmiewali się z niego złe dzieci, nauczyciele wywierali na mnie naciski, ale odpowiedziałam, że nie mam wpływu na jego decyzję. Prymusem Sławik nie był, ale uczył się dobrze. Wszystko, o czym nauczyciele mówili, on nazywał nieprawdą, ponieważ znał Rzeczywistą Prawdę od Boga, a kiedy odrobił lekcje i dostawał „piątkę”, to mówił: „Dla ciebie, mamusiu, ją przyniosłem, aby było ci przyjemnie”.

Notatki, które zaczął robić, gdy żył, w czasie pogrzebu znikły, w wraz z nimi nie wiadomo dlaczego mój szal i świeca ślubna. Nie wyglądało to na zwykłą kradzież, ponieważ w domu było co ukraść.

Gdy były zaginięcia broni, dokumentów, rzeczy, ludzi, zwierząt lub czegoś innego, to proszono Sławika o pomoc i on pomagał. Pewnego razu był następujący przypadek. Przyszli do niego mąż i żona. Powiedzieli, że skradziono im samochód. Proszą o pomoc. Nie wiadomo dlaczego, Sławik zaczął rozmawiać z kobietą. Mężczyzna stał na boku. Sławik powiedział, że samochód stoi prawie tuż obok: za przejazdem jest dom, tam jest stodoła i w tej stodole stoi wasz samochód. Na pytanie: „Kto go tam postawił? – Sławik odpowiedział: „Pani mąż postawił”. Kiedy ta kobieta przyszła podziękować Sławikowi, to zapytałam ją: „Dlaczego Pani mąż tak postąpił?” Okazało się, że oni rozwodzą się i w ten sposób mąż postanowił zostawić samochód sobie.

Temu dziwnemu chłopczykowi była odkryta nie tylko data jego śmierci, ale i wiele innych spraw, jeśli nie wszystko w tym grzesznym świecie, począwszy od zjawisk ogólnoświatowych: przyszłych katastrof oraz innych najważniejszych wydarzeń, losy miast, kontynentów, krajów, narodów, itp. aż do czysto osobistych problemów każdego człowieka, który zwrócił się o pomoc do niego. Otwierane było o nim wszystko: jego przeszłość, teraźniejszość, a nawet przyszłość, łącznie z jawnymi i ukrytymi chorobami, przyszłymi tragediami i chorobami, oraz jak ich można uniknąć lub wyleczyć. Niekiedy, chociaż bardzo rzadko, nagle stawał się on poważny, jak dorosły, mówiąc: „Tego mi nie wolno powiedzieć” . Za życia miał dwukrotne spotkanie z Archimandrytą Naumem, znanym Starcem, z Ławry św. Siergija i Trójcy Świętej.

Matka Sławika, Walentyna Afanasjewna początkowo bardzo się bała i przeżywała: czy ten dar syna być może jest od diabła i czy nie jest on bioenergoterapeutą? Żeby to sprawdzić, przeszła kilka specjalistycznych komisji, konsultacji, spotkań, w tym z lekarzami i kapłanami, po czym uspokoiła się, ponieważ wszyscy oni odrzucili to, chociaż jego zdolności nikt nie potrafił wyjaśnić…

Sławik mógł komunikować się z roślinami, zwierzętami i ptakami; znał ich język, znał też język, muzykę i tańce Górnego Niebiańskiego Świata. Czasem próbując coś z tego odtworzyć, ze smutkiem mówił, że w ziemskim ciele powtórzenie tego jest niemożliwe. Kiedyś rozmawiał w nieznanym języku z kimś niewidzialnym i gdy Matka zapytała go, w jakim języku rozmawia – odpowiedział jej, że w języku, którym posługiwał się Pan Jezus.

Z opowiadania Matki Sławika: „Sławik kochał wszystko i wszystkich. Przyjmował i okazywał pomoc i muzułmanom i katolikom, w ogóle wszystkim, kto przychodził. Zwierzętom i ptakom też pomagał. Bez przyczyny nie zerwał ani kwiatka, ani listka. Starał się nie chodzić po trawie, aby jej nie gnieść. Pewnego razu moja znajoma przyniosła piękną gladiolę. Sławik podbiegł, popatrzył i szybko odbiegł od kwiatka. Potem zapytałam go, dlaczego tak postąpił? Odpowiedział, że kwiatek mu się poskarżył, że jeszcze by pożył, gdyby go nie ścięto.

Albo taki zabawny przypadek. Była piękna pogoda i wyszliśmy ze Sławikiem na spacer. Na ulicy było wielu ludzi. W piekarni kupiliśmy bułeczek, a gdy wyszliśmy, to nagle nie wiadomo skąd przyleciały gołębie, usiadły i otoczyły go zwartym kołem tak, że nie mógł zrobić kroku. Ludzie zatrzymywali się ze zdziwienia i uśmiechali, patrząc na to „honorowe koło”. Sławik stał zakłopotany. Więc wtedy ja poprosiłam gołębie, aby zostawiły go w spokoju. Rozstąpiły się, ale jeszcze jakiś czas mu towarzyszyły, tuptając za nim. Chociaż bułeczki były u mnie, gołębie nie zwracały na nie uwagi.

Podczas życia Sławika drobne ptaszki nieustannie zaglądały do niego przez okno. A kiedy kilka dni leżał w szpitalu w Czebarkulu, to przy jego oknach była prawdziwa bitwa między wronami i drobnymi ptaszkami. Ludzie ze zdziwienia wychylali się z okien swoich sal, ponieważ był wielki hałas. A kiedy przywieziono go po raz pierwszy do szpitala, to w ślad za nim do bloku szpitalnego wleciała jedna z sikorek. Przyleciała na piętro i nie wiedziała, jak się wydostać. W tym czasie Sławik wszedł do gabinetu lekarza. Póki tam był, sanitariusze starali się otworzyć okno, aby ją wypuścić, ale ona tak mocno uderzyła się w szybę, że upadła na parapet. Wszyscy z żalem pomyśleli, że umarła. Ale wszedł Sławik, podszedł do parapetu okna, wziął ją w ręce, trochę potrzymał i wypuścił na wolność. Mego męża to tak uderzyło, że wypadku tego nie może w żaden sposób zapomnieć i zawsze, gdy o tym wspomina, to bardzo się rozczula.

Za życia Sławika obok naszego domu rosła dwupienna brzoza i zawsze śpiewał na niej słowik. Gdy Sławik odszedł do Pana, jedna połowa brzozy uschła (do tej pory stoi w takiej postaci), a słowik od razu odleciał i więcej już ani razu nie przyleciał.

Swoim otwartym duchowym wzrokiem wyraźnie widział demony, ich świat, mógł duszą spuścić się do piekła, aby dowiedzieć się o losie każdego człowieka. Sławoczka mówił, że jeśliby dowolny człowiek zobaczył demony w ich naturalnej postaci, to jego serce nie wytrzymałoby i pękło z przerażenia, na tyle oni są straszni. Dlatego Bóg zamknął ludziom cielesny wzrok na świat duchów. Mówił również o nich, że są nieznośnie smrodliwi, rzucają straszne przekleństwa i obrzydliwe wyrazy, w tym i na niego, wiedząc, że on ich widzi i słyszy. Jakie tylko wyznania i sekty nie spróbowały przeciągnąć go do siebie, widząc, jak ludzie, po jego powrocie ze szkoły, aż do nocy nieustannie walą do niego po pomoc. I to we wszystkich sprawach, począwszy od chorób nieuleczalnych, poważnych problemów rodzinnych, odnalezienia osób zaginionych, skradzionych samochodów, aż do małych rzeczy. A on bez narzekania wszystkim pomagał. Nie potrzebne mu były żadne zdjęcia osób, w sprawie których prosili odwiedzający, ani nic innego. Wszystko było mu otwierane natychmiast, i on, oczywiście, mówił to im od razu. Przed spotkaniem z nim, wiele osób uważało to za brednie lub bajki. Ale tylko do pierwszego z nim spotkania. Miał niezwykle przenikliwe spojrzenie, ludzie czuli się, jakby ich prześwietlał rentgenem. W chwilę później mówił o wszystkich dolegliwościach ciała i duszy osoby, potrzebującej pomocy. Wielu ludzi po spotkaniu z nim ochrzciło się, przyszło do Wiary, do Boga.

Kiedy zaczął służyć, „powiedziano” mu z Góry (z Nieba), aby w jego dłoni nie było ani jednego rubla, zabronione mu było branie czegokolwiek za swoje „usługi”, a tym bardziej pieniądze. On bał się bardzo tego. Jednak kiedyś ktoś niepostrzeżenie włożył pieniądze do jego kurtki. Sławik od tego się rozchorował i nie spoczął, dopóki nie zwrócił pieniądze właścicielowi. Za swoje usługi Sławik również nie brał żadnych prezentów. Gdy ktoś potajemnie i niepostrzeżenie kładł mu pieniądze do kieszeni, to on natychmiast to czuł i zwracał, ponieważ zaczynał chorować, odczuwać ból, szczególnie głowy. (Ten zakaz również działał i na jego Matkę). Jakże wiele pożytecznych przepisów dotyczących leczenia różnych chorób, w tym nowotworowych, a także proroctw o globalnych katastrofach, losach krajów, miast, narodów i sławnych osób zostawił on ludziom. Wiele z nich zostało przedstawionych w tej książce. Niektóre z nich zostały już spełnione, ale główne, najbardziej straszne i tragiczne wydarzenia, czekają nas wszystkich w przyszłości.

Sławoczka leczył zwracających się do niego o pomoc, modląc się do Boga, prosząc za nich, zalecając wszystkim jak najczęstsze przyjmowanie Komunii św. i Sakramentu Chorych (Ostatniego Namaszczenia; ros. – „cоборования” – od tłum.). Najczęściej lekarstwami u niego były woda święcona, święcony olej i różne zioła. Wiele receptur jest unikatowych i są podane w książce o nim. Komunię św. brał co tydzień.

Dzięki synowi również i jego Mama, która na początku czytała mu regułę modlitewną przed Komunią św., ponieważ on jeszcze po dziecięcemu czytał powoli, zaczęła także z nim często korzystać ze Świętych Darów (Najświętszego Sakramentu).

Nawet po śmierci trwa pomoc chłopczyka Sławika ludziom, którzy szczerze zwracają się do niego, a szczególnie po wizycie na jego grobie i zabraniu z niego kamyczków i ziemi. Rzadko nie ma tam ludzi. Najczęściej przyjeżdżają oni wpierw do jego Mamy, Walentiny Afanasjewnej, a następnie już z nią razem jadą na cmentarz, gdzie modlą się, czytają ułożony dla niego akatyst i proszą o pomoc, a przyjezdni kapłani odprawiają nabożeństwa i msze żałobne. W chwili obecnej pisana jest nawet książka z licznymi świadectwami pomocy ludziom po jego śmierci. To, co zrobił za swoje tak krótkie ziemskie życie ten dziwny chłopczyk, wymyka się z pod praw prostej logiki. Jego wkład w dzieło zbawienia ludzi i ciała, a zwłaszcza ich dusz, jest ogromny. Wielu z tych, którzy prosili go o pomoc, on nawet objawiał się we śnie, a niektórym i w rzeczywistości, na jawie.

Na potwierdzenie tego niech służy świadectwo zakonnika N. z klasztoru o bardzo surowej regule: „Pewnego dnia w grudniu 2002 roku, modliłem się do Przenajświętszej Bogurodzicy i prosiłem: Matko Boża, pomóż mi, ze wszystkich stron idą ludzie, są smutni, pytają, jak żyć, czy opuszczać miasta? Czy robić zapasy żywności? Kto ze sprawą duchową, kto z życiową… Jak mam uratować moje dzieci duchowe? Pomóż, Miłosierna Pani. Jestem już stary, a oto i ślepnę, oczy bardzo bolą. Pomóż mi, wielkiemu grzesznikowi, ulecz, naucz…”.

ru4

Długo modlił się zakonnik, gdy nagle jego celę oświetliło niezwykłe światło. I widzi starzec – stoi Matka Boża, a przed Nią chłopczyk. Upadł starzec na kolana i słyszy głos: „Oto zostawiam wam chłopczyka (ros. otroka) na zbawienie i miłosierdzie. Wielu krajom i językom od Rosji będzie ratunek przez to dziecko, – Wiaczesława … „. Starzec podniósł głowę i widzi: Matka Boża powoli odchodzi w głąb celi do wyjścia. A chłopczyk stoi wyprostowany, piękny, blond włosy do ramion, falujące, oczy dziwne, jasno – niebieskie, promienne i dobre. Ubrany był chłopczyk w spodnie i długą, czy to koszulkę czy jasny sweterek i dwoma rączkami do piersi przyciska niewielki krzyż.

Kim jesteś?” – pyta zdumiony zakonnik, a on odpowiada: „Trzeba pojechać do Diwiejewa, tam nabędziecie o mnie książkę, na wiele pytań waszych tam uzyskacie odpowiedzi, i do mojej mamusi też powinniście pojechać, i oczy się wyleczą”. I również odchodzi do tyłu…

15 stycznia 2003 roku z kilkoma dziećmi duchowymi zakonnik pojechał do Diwiejewa, gdzie spędzili cały dzień: byli na liturgii i nabożeństwie, mszy pogrzebowej, „chodzili” wzdłuż rowka, a w księgarniach potrzebnej książki nie znaleźli, nawet nie wiedzieli, jaka to książka o chłopcu Wiaczesławie. Już było pod wieczór, trzeba odjeżdżać, gdy nagle podjechał autobus, z którego wysiadają pielgrzymi, a jedna dziewczyna podbiega do starca i mówi: „Ojcze, ja dla Was i siebie kupiłam książki o chłopczyku Wiaczesławie, proszę przyjąć ją w prezencie i pobłogosławić mnie”.

Jakież było zdumienie słuchających, że w ten cudowny sposób książka sama przyszła do niego. Na wiele pytań otrzymał on w niej potrzebne odpowiedzi, dziwiąc się Miłosierdziu Bożemu i jak Matka Boża słyszy nas, grzesznych, i rozumie. Był on również u mamy Sławika, opowiedział jej o widzeniu Matki Bożej i Sławika oraz o Jej słowach, które powiedziała o nim. Pojechali do niego na grób, nabrali kamyczków marmurowych. I jak było powiedziane, po opuszczeniu ich do wody święconej, kilka razy starzec umył się: i ból w oczach minął, zaczął lepiej widzieć. Niezwykłe są Dzieła Twoje, Panie…

Mały prorok a Święty Serafim Sarowski, Car Mikołaj II i Objawienia Fatimskie

W 1929 roku przed zamknięciem klasztoru w Diwiejewie, pewna mniszka znalazła zeszyt z zapisem rozmów św. Serafima Sarowskiego ze swoim przyjacielem Motowiłowem, w której ten ostatni pisze, że Święty wiele mu opowiadał o przyszłej Rosji i chciał to wszystko spisać, ale został powstrzymany słowami: „Nie zapisuj, a przekazuj ustnie”. W ten sposób na długo przed narodzeniem się proroka Wiaczesława, z ust do ust przekazywane było proroctwo o cudownym chłopczyku, który będzie dany Rosji i wielu krajom na ratunek.

Okazuje się, że o tym cudownym chłopczyku proroczo mówili zarówno Święty Serafim Sarowski jak i Święty Car – Odkupiciel Nikołaj II, potwierdzający słowa Świętego z Sarowa.

 

W książce, napisanej na podstawie wspomnień nauczyciela carskich Dzieci G.S. Gibbsa (+1963г), który później przyjął prawosławie z imieniem Nikołaj i został mnichem, a zakończył życie jako archimandryta, mówi się o tym niezwykłym małym proroku. Gibbs przytacza słowa Imperatora Nikołaja II, powiedziane w Tobolsku (gdzie na zesłaniu przebywał Car wraz z rodziną – od tłum.):

Istnieje przekaz, że gdy car Aleksander I Błogosławiony odwiedził Starca (tj. św. Serafima z Sarowa – od tłum.), ten powiedział mu: „Twój ród będzie trwał trzysta lat i trzy lata. Zaczął się on w domu Ipatjewa i zakończy w domu Ipatjewa. Rozpoczął się on od Michaiła i zakończy na Michaile”. Gibbs pisze, że Car mówił jeszcze wiele innych rzeczy. Na przykład, że Na relikwiach św. Serafima zostanie zbudowana kuźnia diabła” (Sarowskie Centrum Jądrowe), że „Rosja będzie zatopiona krwią za swoje grzechy. Ale Bóg jest miłościwy. On pomoże Rosji powstać z ruin i popiołu, o czym uprzedzi wszystkich Rosjan cudownym znakiem w święty dzień Przemienienia Pańskiego. Starzec mówił także o cudownym chłopczyku (ros. – о чудесном отроке – od tłum.), który się objawi, aby zbawić Ruś od zła czarnego pogaństwa (ros. – от скверны черного язычеств – od tłum.). Widzicie, jak wszystko się zgadza ze słowami Matki Bożej, przekazane nam przez portugalską dziewczynkę z Fatimy”.

W książce Gibbsa również wspomina się, że „gdzieś w połowie października 1917 roku do Tobolska doszły gazety z opisem tak zwanego Cudu Fatimskiego. Na zesłaniu Władca otrzymywał wiele gazet, w tym zagranicznych, ale wszystkie one przychodziły z co najmniej miesięcznym opóźnieniem. W połowie października przyszły gazety, które wyszły w czerwcu i lipcu 1917 roku. Jego Wysokość dał mi przejrzeć kilka gazet, w których pod różnymi nagłówkami podany był opis Cudu Fatimskiego.

A po objawieniu Najświętszej Dziewicy w dniu 13 lipca 1917 roku Łucja powiedziała, że Matka Boża o Rosji przepowiedziała tak: „Pan stanowczo postanowił ukarać Rosję i nieobliczalne będą jej nieszczęścia i straszne cierpienia narodu. Ale Miłosierdzie Boże jest nieskończone i na wszystkie cierpienia został wyznaczony czas. Rosja dowie się o tym, że kara się skończyła, kiedy Ja przyślę chłopczyka (ros.-отрока – od tłum.), żeby ten objawił o tym, pojawiając się w środku Rosji. Jego nie trzeba będzie szukać. On sam znajdzie wszystkich i powie o sobie…”.

Na miejscu waszej Wysokości,- ostrożnie zauważyłem, – nie nadawałbym szczególnego znaczenia informacjom prasowym. „O, nie, - przerwał mi Car. – Żaden portugalski gazeciarz nie domyśliłby się, aby włożyć w usta tej dziewczynki proroctwa o Rosji. Po co im Rosja? W Portugalii nie tylko ta niepiśmienna dziewczynka, ale i większość właścicieli gazet wie o Rosji tyle, ile my o nich, a nawet mniej. Któż mógł włożyć w usta tej dziewczynki, na pewno przyszłej Świętej, słowa właśnie o Rosji? No, niech Pan sobie wyobrazi, Panie Gibbs, że u nas, powiedzmy, Serafim Sarowski zaczął prorokować o Portugalii, Francji lub o Pańskim kraju? Kto by go usłyszał?”

Opisany wyżej wątek z książki Gibbsa zamieszczony jest na kilku innych stronach Internetu rosyjskiego, m.in. na blogu Arimoja (Аримойя – http://arimoya.ru/Articles/fatima.html) i szerzej na blogu Borysa Romanowa: http://www.proza.ru/2008/08/23/27

Poniżej – tekst z blogu Borysa Romanowa (niektóre wątki się powtarzają):

CAR NIKOŁAJ II i OBJAWIENIA FATIMSKIE

Czy wiedziano o Cudzie Fatimskim w Rosji w 1917? Czy wiedział o nim, przebywający wtedy latem pod strażą Rządu Tymczasowego w Tobolsku Car Nikołaj II?

W 1975 roku, w Nowym Jorku w języku angielskim opublikowano pamiętniki byłego nauczyciela carskich dzieci Charlesa Sydneya Gibbsa pot tytułem „Dom Specjalnego Przeznaczenia”, przygotowane do druku przez wnuka jego siostrzeńca. Gibbs był wraz z rodziną carską do czasu jej wysłania z Tobolska do Jekatierynoburga. Następnie uciekł do białych, pracował w Jekatierynoburgu z Komisją Śledczą Nikołaja Sokołowa; po czym wrócił do ojczyzny, do Anglii. Tam przeszedł z anglikanizmu na prawosławie, został mnichem, przyjmując imię ojca Nikołaja i do ostatnich dni przewodził prawosławnej wspólnocie w Oksfordzie. Zmarł w 1963 roku w wieku osiemdziesięciu siedmiu lat. Podczas swojego życia nie lubił mówić o tym, czego doświadczył w Rosji, ale po śmierci w jego domu znaleziono bogate archiwum. Amerykański dziennikarz John Trevin przy pomocy krewnych zmarłego ojca Nikołaja opublikował tę książkę. Ze wspomnień Gibbsa wynika, że Nikołaj II otrzymywał w Tobolsku sporo gazet, w tym zagranicznych, ale przychodziły one z miesięcznym opóźnieniem. Poniżej przytaczam fragmenty z książki (według publikacji I. Bunicza z jego książki „Dynastyczne fatum”):

W połowie października dotarły niektóre gazety, wydane jeszcze w czerwcu i lipcu (1917 roku). Jego Wysokość dał mi przejrzeć kilka gazet, w których pod różnymi nagłówkami podany był opis Cudu Fatimskiego… Wszystkie gazety szczegółowo opowiadały o niezwykłych zjawiskach przy dębie na polu Cova da Iria, i przy tym zaznaczały, że niepiśmienne chłopskie dzieci (analfabeci) z głuchej portugalskiej wioski miały jakieś pojęcie o Rosji. To było po prostu niewiarygodne! – „PAN STANOWCZO POSTANOWIŁ UKARAĆ ROSJĘ, I NIEOBLICZALNE BĘDĄ JEJ NIESZCZĘŚCIA I STRASZNE CIERPIENIA NARODU. ALE MIŁOSIERDZIE BOŻE JEST NIESKOŃCZONE I NA WSZYSTKIE CIERPIENIA ZOSTAŁ WYZNACZONY CZAS. ROSJA DOWIE SIĘ O TYM, ŻE KARA SIĘ SKOŃCZYŁA, KIEDY PRZYŚLĘ CHŁOPCZYKA (ros.-отрока – od tłum.), ŻEBY ON OBJAWIŁ O TYM, POJAWIAJĄC SIĘ W ŚRODKU ROSJI. JEGO NIE TRZEBA BĘDZIE SZUKAĆ. ON SAM ZNAJDZIE WSZYSTKICH I POWIE O SOBIE”… Wybiegając do przodu zaznaczę, że były to wszystkie informacje o Cudzie Fatimskim, które zdążyliśmy otrzymać w Tobolsku. Po rewolucji bolszewickiej gazety po prostu przestały przychodzić. Większość rosyjskich gazet została zamknięta, a zagranicznych nie wpuszczano do ginącego kraju… Władca po przeczytaniu tych informacji, był w szoku:

Na wszystko jest Wola Boża – powiedział. – Pan przeklął Rosję. Ale niech Pan powie, Panie Gibbs, za co? Czy Rosja jest gorsza od innych? Czy ona bardziej jest winna w tej wojnie niż Niemcy czy Francja, które w żaden sposób nie mogły podzielić Alzacji i Lotaryngii?

- Na miejscu waszej Wysokości,- ostrożnie zauważyłem, – nie nadawałbym szczególnego znaczenia informacjom prasowym. Zna Pan przecież gazeciarzy i ich stałą skłonność do wyolbrzymiania. W krajach katolickich przypadki, podobne do Cudu w Fatimie, nie są niczym niezwykłym. W ciągu ostatnich dwustu lat wydarzyło się ich co najmniej kilkanaście we Francji, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii. I w Ameryce hiszpańskiej …

O, nie! – przerwał mi Car. – Żaden portugalski gazeciarz nie domyśliłby się, aby włożyć w usta tej dziewczynki proroctwa o Rosji. Po co im Rosja? Wiem też o podobnych przypadkach w przeszłości. Ale wszystko sprowadzało się do tego, – jeśli w ogóle zaprzeczać boskiej istocie wydarzeń, – żeby przyciągać pielgrzymów do konkretnego miejsca lub starać się o uzyskanie subsydium i darowizn dla jakiegoś pobliskiego klasztoru. W Portugalii nie tylko ta dziewczynka – analfabetka, ale i większość właścicieli gazet wie o Rosji tyle samo, co i my, a nawet jeszcze mniej. Któż mógł włożyć w usta tej dziewczynki, na pewno przyszłej Świętej, słowa właśnie o Rosji? No, niech Pan sobie wyobrazi, Panie Gibbs, że u nas, powiedzmy, Serafim Sarowski zaczął prorokować o Portugalii, Francji lub o Pańskim kraju? Kto by go usłyszał?”

***

W zakończeniu wracam do pytania: dlaczego Watykan nie chce ujawnić światu „proroctwa o Rosji” przed rokiem 2014? Wyjaśnię, że nie mówimy o tych proroctwach, które zostały opublikowane wcześniej (o losach Rosji po 1917 roku i o II Wojnie Światowej), ale o tak zwanej „Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej” – w tej części odnoszącej się do proroctw o losach Rosji już w XXI wieku.

Z jednej strony, odpowiedź jest niemal oczywista: prawdopodobnie dlatego, że w tych proroctwach zawarte jest coś, co gdyby było opublikowane przed 2014 rokiem, mogłoby (według zdania Watykanu) wpłynąć na sytuację w Rosji – i, oczywiście, Watykan nie chce być oskarżony o to, że „próbuje ingerować” w wewnętrzne sprawy naszego kraju.

Ale pozostaje główne pytanie: co jednak jest napisane w tych proroctwach, które zmarła zakonnica Łucja, otrzymała, jak twierdziła (i jak przyznał Watykan), od Dziewicy Maryi?

Borys Romanow

2004 r., Petersburgskie prognozy

Zaktualizowano 14 czerwca 2009 r.

***

Z blogu: http://tsar-gryadet.ru/viewtopic.php?f=56&t=598&start=75

Кузнецов В. Русская Голгофаhttp://www.gumer.info/bibliotek_Buks/Hi … zn1/06.php

W filmie „Rosyjski Anioł” – druga wersja, część 4-ta, mama chłopczyka Sławika opowiada, że kiedy pewien kapłan podarował jej książkę pt. „Rosja przed Drugim Przyjściem”, to poczuła ona silny zapach kadzidła, zaczęła kartkować strony, skąd szedł ten zapach i gdzieś w środku książki przeczytała przytoczone wyżej słowa o „otroku” (chłopczyku – jej synu !)

Słowo od tłumacza na temat Proroctwa Matki Bożej Fatimskiej o małym proroku:

Nie chciałbym być posądzony o szerzenie zmyślonych historii o Objawieniach Fatimskich. Dlatego zwracam się w wielka prośbą do tych, którzy posiadają wiedzę o Objawieniu Matki Bożej z 13 lipca 1917 roku (i z dalszych lat), w którym prosi Ona o poświecenie przez Papieża Rosji Jej Niepokalanemu Sercu, skutkiem czego będzie nawrócenie Rosji i ustanie wojen. Jak wiemy, dotąd żaden Papież tego nie dokonał. Papieże nie poświęcali Rosji (o co prosiła MB), ale cały świat Jej Niepokalanemu Sercu, myśląc, ze rozszerzając poświecenie na cały świat w lepszy sposób spełniają Jej prośbę. Jednak w ten sposób wykazywali nieposłuszeństwo Bożej Rodzicielce. Do dzisiaj Rosja nie nawróciła się i wojny trwają. A więc Niebo nie przyjęło tych poświęceń.

W załączonym wątku z książki nauczyciela carskich dzieci pana Gibbsa wynika, ze słowa Matki Bożej o posłaniu przez Nią małego chłopczyka – proroka czasów ostatecznych na ratunek Rosji i innych krajów – pochodzą z gazet zagranicznych, w których była zamieszczona wypowiedź Maryi na temat tego małego proroka. Bez tych informacji dyskusja Cara Nikołaja II z Panem Gibbsem o posłaniu małoletniego proroka i zakończeniu kary, nałożonej przez Boga na Rosję, nie mogłaby się odbyć. Dotąd nie wydano całości Proroctw Matki Bożej o Rosji. Gdyby ktoś miał jakieś informacje o polskich publikacjach na poruszony temat, zawierające całość Objawienia z dnia 13 lipca, dotyczącego Rosji – byłbym wdzięczny za ich przysłanie na mój adres: andrzejleszczynski1@wp.pl

W polskim Internecie nie znalazłem najmniejszych śladów opisanego powyżej wątku.

Proroctwo Sławika o własnej śmierci

Na krótko przed śmiercią Sławik po raz drugi poprosił o zawiezienie go do Ojca Nauma, aby ten udzielił mu błogosławieństwa. Pojechałam z nim ja i mąż. Nie było nikogo, ani mnichów, ani pielgrzymów. Ojciec Naum w walonkach siedział na taborecie pod daszkiem. Sławik podszedł i ukląkł przed nim. Porozmawiali pewien czas i podeszli do nas. Ojciec Naum zaproponował nam, abyśmy się przeprowadzili do Siergijewo Posadu i obiecał nam okazać wszelką pomoc. Po pewnym czasie pożegnaliśmy się z Ojcem Naumem i wyruszyliśmy w drogę powrotna. Z mężem rozmawiałam o tym, jak ma odejść z wojska, aby z powodu syna, przenieść się w pobliże Ławry. W tamtych czasach odejście z wojska było bardzo trudne. Gdy mąż wyszedł z przedziału, Sławoczka powiedział: „Mamusiu, nie myślcie o tym. Nie będziecie się przeprowadzać”. Byłam bardzo zaskoczona i zapytałam: „Dlaczego, Sławoczka?” Sławik na to mi odpowiedział: „Tej jesieni, kiedy pójdę do szkoły gdzieś około 20 września poczuję się źle, zachoruję i umrę…”. Powiedział to w lipcu, a w marcu następnego roku już go nie było. W tym czasie Sławik chodził do szkoły z kilkoma krótkimi przerwami, kiedy musiał przez kilka dni przebywać na badaniach w szpitalu. Tylko przed samą śmiercią nie chodził do szkoły. Do 11 lat zabrakło mu 5 dni. Sławik mówił:

Bóg skrócił moje życie dlatego, ponieważ ludzie bardzo szybko zdradzają Boga i dlatego nie zdążę wyrosnąć, a tak byłbym wpierw lekarzem, a później mnichem”. Powiedział jeszcze, że niektórzy ludzie będą się bardzo złościć na jego proroctwa, kiedy zaczną się one spełniać i nazwą go złym czarodziejem.

Gdy Sławik był maleńki, to zgodnie z zapisem w karcie nikt mu szczepień nie robił. Kiedy byliśmy w szpitalu w Czelabińsku, to Sławik nie pozwolił, aby przetaczano mu obcą krew. Kiedy jednak lekarka stanęła na swoim i chciała mu przetoczyć krew, to nie mogła tego zrobić. Krew sama nie przepływała i lekarze byli zmuszeni zabrać kroplówkę. Sławik powiedział, że wraz z cudzą krwią wchodzą w człowieka cudze grzechy. Sławik nosił wielki chrzcielny krzyż, a na oddziale hematologii dziecięcej w Czelabińsku zastępcą ordynatora była bioenergoterapeutka. Zaczęła krzyczeć: „Powiesił krzyż na całe brzuszysko! Zabierz go”! Starała się wziąć punkcję szpiku w okolicy piersi, ale również nie potrafiła tego zrobić. Niewidzialna ręka wybiła igłę z jej rąk. Punkcję zrobili inni lekarze. Diagnozy Sławikowi nie postawiono. Kiedy zapytałam: „Sławoczka, masz raka?” Odpowiedział: „Gorzej, mamusiu. Jest rak – on i jest rak – ona. Więc u mnie jest – ona”. Na oddziale chirurgicznym po wszystkich badaniach założyli, że prawdopodobnie był to chłoniakomięsak (ros. – лимфосаркома – od tłum.). Ale nikt go nie leczył, choroba była tak zapuszczona, ze niemożliwe było ustalenie, na co on zmarł. Oto i całe Sławoczki życie…

Kiedy w telewizji pokazywano pogrzeb Breżniewa, Sławik nagle powiedział: „Breżniewa niosą żołnierze, a mnie poniosą podpułkownicy”. Sławik bardzo był lubiany przez kolegów ojca, oficerów, z których wielu, jak tez członkom ich rodzin on bardzo pomógł. Tak też dokładnie się stało, jego trumnę z ciałem nieśli oficerowie jednostki, w której służył ojciec. Szkoła była zamknięta, zostały odwołane zajęcia, wszystkie dzieci były na pogrzebie i to wszystko on również przepowiedział. W trumnie leżał jak żywy, wszystkim wydawało się, że oto za chwilę wstanie. Całe wojskowe miasteczko Czebarkul chowało tego niezwykłego chłopczyka – proroka i uzdrowiciela. Dobrze zorganizowany pogrzeb był ogólnym ostatnim podarunkiem dla naszego syna.

Przed śmiercią Sakramentu Chorych (Ostatniego Namaszczenia; po ros. – „соборования”) udzielił mu Ojciec Władisław Katajew ze świątyni w Czebarkulu. Ze sobą przywiózł dwie buteleczki wody święconej. Po udzieleniu sakramentu zaproponował Sławikowi wypić wody, która była w jednej z buteleczek. Sławik powiedział, że takiej wody, która jest w tej buteleczce u nas jest dużo z kranu i poprosił wodę z drugiej buteleczki, mówiąc, że ta woda jest „bardziej święta”. Zdziwiony Ojciec Władisław zapytał: „A ty skąd o tym wiesz?” – i przyznał, że woda w pierwszej buteleczce była rozcieńczona, do wody święconej dolał zwykłej wody.

Jeszcze jeden przypadek. Po obiedzie stałam w kuchni. Było około trzeciej. Za oknem mróz około – 20 st., a ja wyraźnie słyszę pomrukiwania grzmotu, jak podczas burzy. Nie mogę zrozumieć – skąd. Nagle, jak gdyby nie wiadomo skąd, nadlatuje gołąb i fruwa w powietrzu przed oknem, patrząc mi w oczy. Podeszłam bezpośrednio do okna, aby odleciał. Z okna zauważyłam na dole na dachu piętrowego przedszkola ogromny kłębiasty obłok, bardzo puszysty o jasno białych brzegach i niebieskawą górą, a wewnątrz niego słychać odgłosy grzmotu. Pomyślałam, że tak nie bywa i widocznie jest to związane ze Sławikiem. Tak tez było – rankiem następnego dnia Pan zabrał Sławika.

Pan dał Swemu małemu prorokowi w dniu pogrzebu ciepłą, słoneczną pogodę. Poprzedniego dnia był mróz -20 st., a w dniu pogrzebu była odwilż i stały kałuże. Ludzie byli w rozpiętych paltach i bez nakryć głowy. Jak tylko trumnę z ciałem przekazano ziemi, pogoda od razu zmieniła się na gorszą. Sławik powiedział, że po jego śmierci on będzie lepiej leczył choroby oczu i nerwów. A znajdować się on będzie tam, gdzie Bogu śpiewa się Chwałę. I żebym nie martwiła się o niego, powiedział, że będzie przychodził i pomagał nam również po śmierci. Sławik był bardzo dzielnym chłopcem. Do ostatniego chodził do szkoły. Błagał mnie, abym wpuszczała do niego przychodzących. Bez odwiedzających był on tylko jedną dobę. Kiedy zapytałam go: „Sławik, za co tobie takie męki”? – on poważnie i przenikliwie spojrzał mi w oczy i odpowiedział: „Jakie męki – taka i nagroda”.

Tuż przed śmiercią, kiedy Sławikowi było szczególnie ciężko, zwróciwszy się do oblicza Chrystusa powiedział z wątpliwością w głosie: „Oto umieram… A może moja śmierć jest daremna? I męki moje są daremne? Może Ciebie wcale nie ma? I wszystko to nadaremnie?” Z przerażenia zaczęły mi się włosy ruszać na głowie. Po pewnym czasie poczuł się lepiej. I z wielkim zdumieniem szeroko otwartymi niebieskimi oczami spojrzał na narożnik z ikonami i powiedział: „A jednak Ty jesteś! Chwała Panu!”. O 4:50 jego dusza odeszła do Pana i nie wiadomo dlaczego w jego pokoju stanął zegar. Dokładnie na tej godzinie stoi do dziś.

ru5

Wejście do oszklonej obudowy grobu Sławika

Walka ze złymi siłami

Jak tylko o Sławiku zaczęło być głośno w miasteczku, uaktywnili się miejscowi czarownicy. Pewnego wieczoru do naszego mieszkania przyszła miejscowa czarnoksiężnica (ros. – чернокнижница – od tłum.) ze swoją krewną, aby nas zastraszyć. Mówiła różnymi głosami, krzyczała, była bardzo zła, spocona. Krzyczała, że Sławik jest zły, a ona święta, że o tym powiedziała jej księga. Krzyczała, że Sławik nie jest od Boga, ponieważ od Boga jest ona i ona nie chce z nim walczyć, ponieważ jest dzieckiem!. Dziwiła się: „Po co dziecku dano taką siłę?” Mówiła, że trudno, ale jej „biednej” trzeba będzie z nim walczyć, ponieważ Sławik okazał się jej wrogiem. Z wielkim trudem i tylko przy pomocy prawosławnej kobiety, która przyszła w odwiedziny, udało nam się je wyprowadzić z mieszkania.

Przyszły kiedyś dwie kobiety ze Wspólnoty Roerichowej (ros. – рериховского общества – od tłum.) i kulturalnie przekonywali, aby Sławik więcej nie mówił o Bogu, bo to im przeszkadza i powinnam jako matka wpłynąć na niego. Zapytałam je: „Jak wam i waszej wspólnocie może przeszkadzać jeden maleńki chłopiec? – „Jego rozmowy o Bogu nam przeszkadzają!” Powiedziałam im: „Już prawie w każdej wiosce stoją świątynie, a tam mówią o Bogu. Również w telewizji i gazetach coraz więcej audycji o Bogu, o wierze, o prawosławiu. Ile książek wychodzi, które mówią o Bogu i to na cały świat i one wam nie przeszkadzają? A dlaczego Sławik tak wam przeszkadza?” Zgodzili się ze mną, ale powiedzieli, że cała rzecz w tym, ponieważ memu synowi ludzie wierzą za jego dzieła, za konkretną pomoc, którą on okazuje i to bardzo silnie oddziałuje na wielu ludzi. – „Nie chcemy z nim walczyć, ponieważ to małe dziecko, ale dana jest mu wielka siła i jeżeli on nie przestanie uzdrawiać i głosić proroctw, to będziemy zmuszeni z nim walczyć. A pani się nie boi? To się może źle skończyć…” Odpowiedziałam: „Najbardziej boję się Boga i na wszystko jest Jego Święta Wola!” Na te słowa zamilkły, zmieszały się i w pośpiechu odeszły.

Wielu przychodziło do nas: roerichowcy, czarownicy – bioenergoterapeuci, Świadkowie Jehowy, ekumeniści, baptyści, wyznawcy Hare Kriszna i inni. Przychodzili z propozycjami, z obiecankami wszelkich dóbr, z groźbami.

I to nie przypadek, że tak zaciekle go nienawidzili, grozili mu i występowali przeciwko niemu wszelkiego rodzaju ziemscy słudzy demonów – czarownicy, masoni i najsilniejsi magowie Rosji, którzy według ich słów sami byli naprawdę zdziwieni, dlaczego przyszło im walczyć z tym dzieckiem, któremu z Góry (z Nieba) dana jest taka, dla nich nie do pokonania, ogromna siła. Jakich tylko ziemskich dóbr i obietnic mu nie oferowali za to, aby przestał pomagać ludziom, mówić o Bogu, prowadzić ich do Wiary.

Na Sławika rozpoczęły się napady miejscowych czarowników – bioenergoterapeutów (ros. – экстрасенсы-колдуны – od tłum.). Sławik opowiadał, że widzi, jak niekiedy złe duchy, gromadzą się przy oknie i go straszą, mówiąc: „A jednak cię ukatrupimy! Nie będziesz żył! Albo przestaniesz robić dobre rzeczy i przyjdziesz do nas, będziesz wspaniałym bioenergoterapeutą, będziesz dobrze żył i wszystko będziesz miał, albo cię ukatrupimy!” Sławik opowiadał: „A jak oni bardzo na mnie rzucają mięsem, używają wulgarnych, ordynarnych słów! Mamusiu, jak oni ordynarnie przeklinają!”

Walka ze złymi duchami była jednym z głównych powołań Sławika. Niekiedy prosił mnie, aby mu nie przeszkadzać, ponieważ musi odpocząć i nabrać sił do walki z duchami zła. Następnie przez kilka godzin leżał nieruchomo, jakby umarły. Ostrożnie go obserwowałam, sprawdzałam, czy oddycha. Po tym wstawał bardzo zmęczony, jak po ciężkiej, długotrwałej, wyczerpującej pracy i prosił jeść. Wiele dziwnego i niezrozumiałego dla mnie działo się z nim. Nieraz coś wyjaśniał, a nieraz mówił, że tego mi nie wolno wiedzieć lub jest to dla mnie niekorzystne.

Wspomnienia o tym piszę dlatego, ponieważ widzę, jak bioenergoterapeuci przedostają się do świątyni i jak coraz mniej zwykłych ludzi uczęszcza do niej, a Sławik mówił, że człowiek bez wyznania grzechów (Spowiedzi) i bez Komunii św. nie przeżyje i nie uratuje się. Bez tego ludzie zaczną głupieć. Sławik powiedział, że do świątyni trzeba chodzić nawet wtedy, gdy zmienią symbol wiary, trzeba chodzić dla Spowiedzi i Komunii św. A do świątyń wtedy prawie nikt nie będzie chodził.

Kiedy Sławik żył, wielkiego najścia różnego rodzaju bioenergoterapeutów nie było, a teraz w miasteczku kwitnie i bezczelnie działa sekta „Radiestezja”, otworzyła swoje biura w Czelabińsku, Czebarkulu, Miassie, Jekatierynburgu i przyjmuje oficjalnie i nieoficjalnie wielkie ilości czarowników i bioenergoterapeutów. Sławik spokojnie reagował na działania bioenergoterapeutów – czarowników. Pewnego razu zapytałam go:

Sławik, a ty masz wrogów?” Na to mi odpowiedział: „Tak, mamusiu! Są prawdziwi wrogowie. To masoni i naśladowcy Messinga”.

W tym czasie, gdy z ciężko chorym Sławikiem leżałam w szpitalu w Czelabińsku, przyjechała Stefania, przyleciała Dżuna, przybył Longo i Kaszpirowski. Po tym, jak wielu z personelu medycznego było u tych czarowników, jeden z lekarzy powiedział mi, że u ciężko chorych zdarzają się wizje przyszłości i że zdolności Sławika są od choroby. Taką oto wystawiono diagnozę przenikliwości Sławika, a diagnozy jego choroby nadal nie było. Kiedy lekarz odszedł, podeszła do mnie inna lekarka i powiedziała: „Niech pani ich nie słucha! Pracuję tutaj trzydzieści lat i widziałam różnych dzieciaczków, chorych na raka, ale żadnego proroka spośród nich nie było. Po raz pierwszy w życiu widzę takiego człowieka! Dziękuję Bogu, że w ogóle zobaczyłam w życiu cos takiego!”

Chcę jeszcze zauważyć, że na Uralu, szczególnie w szpitalu hematologicznym, funkcjonuje jakby przenośnik taśmowy umierających na białaczkę dzieci. Ale będąc w takim samym stanie jak i wszystkie inne chore dzieci (tylko w odróżnieniu od innych nie leczony) Sławik starał się swoimi radami pomóc rodzicom chorych dzieci. Podpowiadał, jakie odmawiać modlitwy, jakie zioła zaparzać, aby ulżyć cierpieniom tych dzieci.

Nie przypadkowo diabeł zmuszał do aktywnego działania swoje sługi – stefanije, dżuny, longów, kaszpirowskich i innych naśladowców Messinga. Nie przypadkowo grozili i występowali przeciwko chłopczykowi Wiaczesławowi wielu różnego rodzaju najsilniejszych czarowników, magów, bioterapeutów, masonów – legion czarnego zła na ciele dzisiejszej Rosji, następczyni Świętej Rusi. Pomimo strasznej demonicznej siły, nie udało im się zwyciężyć tego Anioła w ciele, w tej okrutnej niewidzialnej walce, którą on z nimi toczył.

Złe duchy prześladowali go wszędzie i często byłam, – opowiada Walentyna Afanasjewna, – świadkiem tych napadów i syn niepokoił się bardziej z mego powodu, aniżeli swego. Niekiedy wyjaśniał mi napady i ich pochodzenie.

Wolf Messing – „szarlatan, fakir, wielki mag ubiegłego wieku”, pochodził z ubogiej rodziny żydowskiej w Polsce, stał się słynny z różnego rodzaju cudów i skandali. „Talenty” Messinga, jak wynika z jego biografii, mają wyraźnie wyrażoną demoniczną naturę i są oparte na uszkodzonej dziedziczności, tak jak i jego „idee o Rozumnym Kosmosie”, o przesądzeniu wielu zjawisk naszego życia, o możliwości odczytywania informacji z jakiegoś tajemniczego wszechświatowego „Czegoś” …

(Po ogłoszeniu proroctwa o Hitlerze, że przegra on, gdy pójdzie na Wschód, na Rosję – był zmuszony uciekać do Rosji, gdzie stał się nadwornym prorokiem Stalina – od tłum.)/

Przy czym obcowanie z demonami jest zawsze w istocie autodestrukcyjne, bez względu na formę, jaką przybiera, czy leczenie, czy przepowiadanie, manipulacja świadomością itd. Z reguły, ludzie są urzeczeni stroną zewnętrzną wszelkiego rodzaju cudów, w szczególności, jeśli chodzi o ich zdrowie fizyczne, i absolutnie nie myślą o ich źródle. Jeśli jest cud – to znaczy, że Bóg tworzy, taka jest ogólnie przyjęta opinia – na której i spekulują różnego rodzaju czarownicy i uzdrowiciele.

Po grzesznym upadku człowieka, przez utratę wrażliwości i brutalizację swojej natury, rozsądnie przez Boga pozbawiony możliwości bezpośredniego obcowania ze światem duchowym, zarówno ze światem upadłych aniołów, podobnych do upadku grzesznego duszy ludzkiej, jak i z aniołami światłości, z miłości do Stwórcy zawsze Mu podległych. Jednak boska osłona na życzenie i wolę samego człowieka może ulec zniszczeniu, a co więcej, te zniszczenia są genetycznie dziedziczone. Za grzechy człowieka cierpi cały jego ród – to jest powszechnie znane, i jest na to wiele przykładów.

Dlatego chłopczyk Wiaczesław nazwał swoimi wrogami naśladowców Messinga? Dlatego, ze przede wszystkim są to wrogowie Boga i wrogowie rodzaju ludzkiego i, oczywiście, jego również. To nie tylko stwierdzenie faktu, ale przedmiot wytężonej duchowej walki, jaka prowadził z duchami zła podniebnego chłopczyk Sławik, przy czym w sposób przemyślany i nieprzerwany.

Tej walki nie wytrzymywali czasem wielcy asceci chrześcijańscy, przez dziesiątki lat doskonalący się w dziedzinie duchowej, a chłopczyk Wiaczesław, pomimo swego oczywistego Bożego przeznaczenia i darów duchowych, był jeszcze po prostu dzieckiem. Bardzo surowo, gdy występował w telewizji Longo lub Kaszpirowski, zabraniał Sławoczka ludziom oglądać te audycje w telewizji, tłumacząc, że to jest nieludzkie i oddala od Boga.

Oto dlaczego masoni, Messing i jego naśladowcy – wrogowie Boży, wrogowie chłopczyka Wiaczesława i wszystkich ludzi, wchodząc do „Rozumnego Kosmosu” – i otrzymując informację od „tajemniczego wszechświatowego Czegoś”, manipulując tą informacją i życiem ludzi – a nawet po prostu ich zabijając, oszukanych i niewierzących, wysyłają dusze ludzi do piekła. Oni mają swoje własne cele, podobnie jak i cele ich ojca – diabła: wznieść się nad nami dowolnymi sposobami, aby nasze życie było układane nie według Przykazań Bożych i Jego Opatrzności, ale według ich dumnej, grzesznej, demonicznej woli.

Kiedy mówimy o darach duchowych, to podstawowym i najważniejszym jest pytanie o źródle ich pochodzenia, ponieważ zewnętrznie często jest trudno je określić, a błąd bardzo szkodliwie odbija się na zdrowiu fizycznym i duchowym.

Równie szkodliwe jak uznanie kłamstwa za prawdę jest również tego przeciwieństwo – uznanie prawdy za kłamstwo. Często grzeszą tym ludzie bardzo wykształceni, samodzielnie studiujący Pismo Święte. Czasami tak bywa z młodymi kapłanami. Tylko własna walka duchowa, pod okiem doświadczonego opiekuna duchowego – Starca, w miarę pokory jest w stanie ujawnić tajemnice świata duchowego, ale tylko osobiście, doświadczalnie. Poza walką, toczoną przez małego chłopczyka, Wiaczesława, życie duchowe jest niemożliwe – tak jak niemożliwe dla niewidomego jest zobaczenie światła, bez względu na to, jak dużo by o nim nie opowiadano.

Rzeczywiste dary Ducha Świętego dawane są przez Boga jedynie Jego wybranym, głęboko pokornym ludziom właśnie jako dary. Nie szukali ich ani Święty Serafim z Sarowa, ani Jan Kronsztadzki Cudotwórca (ros. Иоанн Кронштадтский Чудотворец – od. tłum.), ani Święty Mikołaj z Miry Likijski (ros. – Cвятитель Николай Мир-Ликийский – od tłum.), ani chłopczyk Wiaczesław, – którzy za darmo otrzymali tę Łaskę Bożą i za darmo wspierali Lud Boży.

Niepokoi satanistów nasza Cerkiew, jej służba Bogu i żywe świadectwo wiary – życie i działalność chłopczyka Wiaczesława, któremu ludzie wierzą, idą do niego po pomoc i budzą się do prawdziwego życia duchowego. Tylko osobiste świadectwo wiary i życie według niej są miłe Bogu. Właśnie to wywołuje zaciekłą nienawiść naśladowców Messinga i innych manipulatorów świadomością ludzką.

Praca dla Boga i ludzi

Kiedy mąż znów wyjechał do Szadryńska, do Sławika rozpoczęło się prawdziwe pielgrzymowanie potrzebujących. Sławik bardzo się męczył i było mi go bardzo żal, ale on błagał mnie o cierpliwość i prosił: „Mamusiu, niech przychodzą”. I ludzie szli nawet w nocy. Z głupoty i własnej ignorancji narzekałam w myślach, a niekiedy nie wytrzymując, pytałam Sławika: „Kiedy to się skończy?”. Myłam, ubierałam, pilnowałam, aby Sławik mógł odpocząć. Począwszy od siedmiu i pół roku Sława już służył Bogu i ludziom, a ja byłam posługaczką. Ludzie zwracali się do niego ze swoimi problemami zarówno w szkole jak i na ulicy, ale wróg rodzaju ludzkiego nie drzemał. Obawiając się o życie swego dziecka – ucznia, kategorycznie zażądałam od niego natychmiastowego powrotu po zajęciach w szkole do domu i zabroniłam mu kontaktu z chorymi i okazywanie komukolwiek pomocy lekarskiej poza domem. Sławik był bardzo posłusznym dzieckiem i dokładnie spełniał moje żądania. Zaczęłam prowadzić dokładną kontrolę wszystkich jego działań. Po to, aby był on pod moją kontrolą, poprosiłam go, aby ludzi przyjmował tylko u nas w mieszkaniu. Kiedy wszystko zaczęło się odbywać na moich oczach, to mój strach o niego zwiększył się.

Na przyjęcie do niego przyjeżdżało mnóstwo różnych ludzi, zarówno uczeni jak i prości ludzie. Wszyscy, z którymi się spotykał, byli zdumieni i wdzięczni za rozwiązanie za pomocą danego mu od Boga daru ich, zdawałoby się nie do rozwiązania, problemów, ponieważ dla niego, rzeczywiście nie było żadnych tajemnic.

Dla zobrazowania powyższego – o wizycie naukowców z Moskwy:

Dwaj młodzi brodaci naukowcy okazali dokumenty i poprosili o zgodę na rozmowę ze Sławikiem. Przestałam już się dziwić gościom mego syna, ludzie przychodzili do niego po pomoc z różnymi problemami, ale ci uczeni wywołali i u Sławika zainteresowanie. W stolicy dowiedzieli się oni o cudownym chłopczyku, który opowiada o budowie ziemi i kosmosu, przepowiada przyszłość i specjalnie wyruszyli w delegację na Ural, aby się z nim spotkać. Sławik długo opowiadał im o wszechświecie, o ziemi, o Bogu. „Ale przecież to prawda – powiedzieli naukowcy – ludzie dlatego żyją na Ziemi, ponieważ Bóg potrzebuje ich energii, czy ludzie oddają ją Bogu”? Sławik się roześmiał, a później poważnie powiedział: „Bogu żadna energia nie jest potrzebna. On daje wszystko: i ludziom i zwierzętom i światu, i energię również”. Opowiadał potem im o kształcie Ziemi, jej budowie, pustkach wewnątrz Ziemi. Zapytali, czy można przedstawić budowę Ziemi w postaci wzorów. Sławik odpowiedział, że można, ale oni i tak nie zrozumieją. Powiedzieli, żeby im je podał, a oni spróbują. Sławik podyktował im długie matematyczne wzory, których oni rzeczywiście nie znali. Długo jeszcze opowiadał im Sławik, a oni ze zdziwieniem słuchali i zapisywali. Odchodzili bardzo późno, z żalem, że trzeba wyjeżdżać, a tak chciało by się jeszcze porozmawiać ze Sławikiem, tak interesującym rozmówcą. A interesujący rozmówca jutro rano powinien iść do szkoły, a była już druga w nocy i kleiły mu się oczy, ale mówił, że to jest ważne dla uczonych – i rozmowa i notatki.

Chcę powiedzieć jeszcze o tym, że Sławik do ostatniego oddechu głosił o Najświętszej Trójcy. Błagał ludzi, aby chodzili do świątyni, w miarę możliwości pościli i jak najwięcej się modlili. Kiedy ludzie to spełniali, to on się bardzo cieszył za nich, pozdrawiał ich za przyjęcie Komunii św., chwalił ich, modlił się za nich. W ostatnim czasie, tuż przed śmiercią, modlił się przez całe dnie za każdy drobiazg, wszystkim dziękował i wszystkim się kłaniał, a szczególnie, nie wiadomo dlaczego, mi.

Przypomina mi się jedno wydarzenie. Pewnego razu Sławik stał na modlitwie obok ikony Boga naszego Jezusa Chrystusa. Świeca paliła się jasnym płomieniem i nagle zgasła bez żadnego powodu. Sławik bardzo silnie to przeżył. Zamiast po prostu zapalić świecę, zaczął ze łzami prosić Boga, aby świeca się zapaliła. Po pewnym czasie świeca zapaliła się sama, czemu się bardzo zdziwiłam.

Słowa Matki Sławika do Rosjan

ru6Matka Sławika – Walentyna Kraszennikowa

Sens przyjścia chłopczyka Wiaczesława, na ile zrozumiałam, sens jego proroctw, – to przestrzec, uprzedzić ludzi. I on przyszedł, wypełnił swój czyn – uprzedził ludzi. A uzdrawianie – było jakby drugorzędne. On swoje słowa jakby potwierdzał takimi widzialnymi czynami, jak na przykład w ciągu sekundy wyleczenie nerwu trójdzielnego i jeszcze mógł przy tym spokojnie diagnozować, i w ogóle wszystko opowiadać. I jemu bez zastrzeżeń wierzono. Dlatego obecnie jest problem u ludzi. Oni wierzą w to, co powiedział chłopczyk – prorok, że te numery (chodzi o liczby 666 – od tłum.) są od diabła. I tak jest. Właśnie jest teraz ten czas, właśnie te numery i właśnie to zakończenie wieku.

I chcę bardzo prosić prostych ludzi: „nie bierzcie chipów, nie stawajcie się trupami”. Po przyjęciu chipa każdy człowiek – jak mówił Sławik – będzie jak kukiełka. Wyobrażacie sobie: z człowieka Bożego – kukiełka, zabawka dla diabła. Od kukiełki tej, – mówił,- będzie odchodzić bardzo wiele nici i wszystkie te nici będą w rękach diabła. Za jaką nitkę diabeł pociągnie – to kukiełka będzie robić to, co on chce. Czy wyobrażacie siebie, wy, z chipami: pociągnął on za nitkę i wszyscy zaczipowani zaczęli się śmiać, pociągnął za inną – i wszyscy płaczecie. Czy to będą ludzie? Ludzie, trzeba się opamiętać! Zrzućcie z oczu te zasłony! Nie jesteście przecież ślepi. Przecież inni mówią, świadczą, że to wszystko już jest, i Bóg jest. Bójcie się Boga! Więcej nic nie mam wam do powiedzenia. Nie bierzcie chipów, nie bierzcie. Nie bierzcie paszportu światowego, ponieważ chłopczyk – prorok powiedział: „Wszyscy ci, którzy przyjmą ten mikro schemat, gdy pociągną ich za nitkę, pójdą brać pieczęć”. Nie rozumiem, dlaczego takie mnóstwo ludzi idzie w stronę mroku, dlaczego zdradzają Boga. Sławik powiedział: „Dla korzyści.” I ludzie powinni się zastanowić, ponieważ wkrótce będzie pieczęć dla wszystkich, ponieważ chipy już weszły do życia.

Tylko pomyślcie, popatrzcie na swoich wnuków, na swoje dzieci. Co one mając 7-8 lat mogą wam powiedzieć? Czy mogą was wyleczyć? Nie mogą. Czy mogą wam powiedzieć, ze nie można brać tych mikro schematów, i co jest miłe Bogu, a co niemiłe? Nie mogą. A więc posłuchajcie małego proroka, który powiedział: „Nie bierzcie tych mikro schematów (chipów) pod skórę, ponieważ wszyscy, którzy je przyjęli, nie będą mogli nie wziąć i pieczęci”. A jeśli ktoś już teraz je ma, to niech postara się ich pozbyć. Być może coś jeszcze można zrobić. A im szybciej, im więcej ich nabierzecie – tym bliższa będzie zagłada świata. Dlaczego nie służyć Chrystusowi, dlaczego obowiązkowo Antychrystowi? Dlaczego taka śpiączka? Dzieci się zabija, dzieci już się gwałci, demony gwałcą. Wiecie, że to nie bajki, to ludzie przychodzą z różnych regionów kraju i mówią jedno i to samo.

Drodzy bracia i siostry, Sława przyszedł na ten świat, aby Wam powiedzieć, aby Was ostrzec, żebyście nie brali ogólnoświatowego paszportu szatana, żebyście nie przyjmowali jego chipów. Powiedział on, że pierwszym dokumentem nie-ludzkim – był voucher. Wszystkie inne, nawet małe zaświadczenie i wszelki inny dokument – wszystko jest od szatana i tym, którzy przyjęli jego znak (pieczęć) na czoło lub prawą rękę, Pan Bóg nie przebaczy. On oddał swoje życie, aby właśnie to wam powiedzieć. Można oczywiście, w imię dóbr ziemskich i nieczystego sumienia, atakować dziecko, ale przecież to jest bluźnierstwo, a Bóg nie pozwoli, aby Go wyśmiewano. Czy zapomnieliście, że w pierwszej kolejności powinniście patrzeć na swoje dzieci, przecież ich zdjęć nie palicie, nie zakopujecie do ziemi, a szanujecie, oprawiacie w ramki. A co robicie z Bożym dzieckiem?! I nie boicie się?! Jakież zacofanie?! Życzę wam, słudzy Boży, abyście się opamiętali – przecież Sławoczka przyniósł swój owoc, a nasz Pan Jezus Chrystus powiedział, że po ich owocach ich poznacie. Wybaczcie mi. Nie jestem teologiem, a po prostu matką Sławika. Błogosławiono mnie, abym się zwróciła do was, jak umiem. Wybaczcie mi, w Imię Chrystusa. Z miłością do Was grzeszna służebnica Boża Walentyna Kraszennikowa.

Z woli Bożej matka chłopczyka Wiaczesława, 05.06.2007.

2. Proroctwa Sławika Kraszennikowa

Kilka spełnionych proroctw przytoczono we wprowadzeniu, przybliżającym osobę małego proroka: kim był i na czym polegała jego misja. Przepowiedział on dokładnie swoją chorobę (raka) i śmierć, a nawet, że jego trumnę będą nieść podpułkownicy oraz wiele wydarzeń z życia jego rodziny.

W dalszej części zostaną przedstawione proroctwa Sławika, z których większość dotyczy czasów przyszłych. Na początek kilka proroctw już spełnionych, o których przepowiadał przed śmiercią:

*** W Ameryce wysadzą w powietrze dwa wielkie jednakowe domy (WTC 9/11? – od tłum.).

Następnie od dołu wysadzą Statuę Wolności. Wyglądać to będzie tak: statua zrobi jakby krok do przodu i rozsypie się.

W Rosji również będą wysadzać domy. Na pytanie matki: „Komu to jest potrzebne? I kto będzie wysadzał?” - odpowiedział: „Swoi będą wysadzać”. (Co dokładnie się już spełniło, chodziło o pretekst do wznowienia wojny w Czeczenii i oskarżenie czeczeńskich bojowników – „terrorystów”, że to oni są sprawcami – od tłum.)

*** Na początku lat 90-tych pojawi się wspólna światowa waluta, pieniądze „rządcy światowego”, które będą się nazywać „euro”. Sprawy z tymi pieniędzmi pójdą pomyślnie i jako ostatnia przejdzie na nie Ameryka. Skąd mógł wiedzieć maleńki prowincjonalny chłopczyk na ponad 10 lat przed utworzeniem tej waluty i wpuszczeniem do obrotu pieniężnego?. O czymś, o czym nikt i nigdzie na świecie nie wiedział i nawet nie przypuszczał? Podając też poprawnie nazwę tej waluty?.

*** Na dwa dni przed 8 marca (Dniem Kobiet) powiedział matce: „Mamusiu, będę umierał, a oni będą śpiewać i tańczyć”. Matka nawet nie mogła sobie wyobrazić, co by to oznaczało. Dwa dni minęły spokojnie. Obok sali, gdzie leżał Sławik był pokój ordynatora, a naprzeciwko na korytarzu stał wielki telewizor. 8 marca w pokoju ordynatora zaczęła się zabawa personelu, a na korytarzu chore na raka dzieci rozpoczęły śpiewy i tańce, ustawiając głośność telewizora na całą moc. Cały oddział był wstrząsany rykiem telewizora, a Sławik leżał cicho z zamkniętymi oczami, aby matka się nie denerwowała i myślała, że on śpi. Czuł się wtedy bardzo źle, ponieważ robiono mu laparoskopię.

***

Poniżej jeszcze kilka krótkich proroctw, po których przytoczę te, dotyczące tematyki całego cyklu.

 

*** Los – Angeles, który obecnie się weseli, spali się w ogniu i lawie za swoje grzechy, i nastąpi to nagle i szybko.

*** Władywostok zginie bardzo szybko – od razu całe miasto. Fala, typu tsunami, runie na miasto i zmiecie cały Władywostok, od którego zostanie tylko jeden słup od latarni.

*** Miasto Tiumeń samo się zawali, szczególnie jego centrum, tam przez wiele lat wydobywano ropę naftową.

*** Gdy wszędzie będą występować katastrofy, Anglia zatonie, rząd Anglii wie o tym, ale nie będzie w to wierzył i dopiero, gdy od Anglii zostanie niewielki kawałek suszy, będzie zmuszony ewakuować się do Rosji. W tym celu tam będą zachowane statki.

*** Wszystko, co się będzie dziać w Rosji, będzie się również dziać na całej Ziemi. Wszystkie ciężkie budynki i budowle zawalą się, będą ogromne przesunięcia płatów Ziemi. Pojawią się ogromne pęknięcia – jak przepaście.

*** Niemcy będą się ogromnie cieszyć, kiedy się dowiedzą, kim jestem. Gdy matka zapytała dlaczego, odpowiedział: „Mamusiu, przecież tam przeżyłem pół życia”. (Po urodzeniu Sławika rodzice przez te lata mieszkali w Niemczech, ojciec służył w wojsku na terenie NRD – od tłum.)

*** Kraje nadbałtyckie – w jasny biały dzień, bez widocznych przyczyn, nie będzie trzęsienia ziemi, ani burzy – powstanie ogromnej wysokości fala … i wszystko zmyje, wszystko zabierze, zostanie tylko sam piasek…

* * * Na Uralu jest miasto, położone jakby w filiżance. W czasie uralskiego trzęsienia ziemi miasto to zostanie zawalone skałami i zalane wodą i nawet żadne zwierze nie uratuje się z tego miasta, a w Moskwie nawet nie pomyślą, aby przyjść mu z pomocą.

A u ciebie, mamusiu, – powiedział Sławik,- rozbiją się nie tylko wszystkie naczynia, ale i wszystko, co szklane. Rozsypie się tez stojące obok przedszkole, które przed tym będą długo remontować. Matka potwierdza: „Rzeczywiście, remont przedszkola trwał ponad 6 lat i oto całkiem niedawno zostało otwarte”. „W przedszkolu nikt nie zginie, tam w tym czasie nikogo nie będzie” – powiedział Sławik.

Na Uralu będzie kilka trzęsień ziemi o bardzo wielkiej mocy.

Czasy Antychrysta, znak (pieczęć) Bestii, chipy, czipizacja

Przyjdzie czas, opowiadał Sławoczka, że na Ziemi do władzy przystąpi nowy władca światowy (Antychryst), który dopuści wszystkie wady, tłumacząc, że Bóg rzekomo nie potrzebuje, aby ludzi się powstrzymywali, że wszystko zostało stworzone po to, aby ludzie się cieszyli i doznawali rozkoszy, przyjemności. Ludzie będą oburzeni tym, że ich „nieprawidłowo” nauczał Kościół Święty. Przyjmą fałszywe nauczanie władcy świata, o tym, że Bogu nie jest potrzebna wstrzemięźliwość i posty, i w ogóle pobożne życie.

Sławik trzymał się za serce, patrząc na tworzące się wszędzie nieprawości. Szczególnie się dziwił zachowaniu kobiet. Po prostu jego to zdumiewało. Mówił: „Mamusiu, jakie te panie są bezwstydne! Jakie rozpustne! I im bliżej do przyjścia Chrystusa, tym bardziej ludzie będą rozpustni”.

Sławik powiedział, że kiedy diabeł będzie czynić fałszywe cuda i mówić, że on – jest Bogiem, to chrześcijanie zobaczą w nim Jezusa Chrystusa, muzułmanie – Mahometa, a buddyści – Buddę, ale niektórzy buddyści zaczną się wahać, ponieważ Budda nie zamierzał przyjść.

Sławik mówił: „Mamusiu, wokoło niego będzie tyle demonów! I ludzie będą widzieć w nim Boga, przy czym każdy swego, a demony będą im się wydawać Aniołami. Od diabła będzie szedł silny smród, ale ludzie tego nie będą czuli. Tylko niektórzy nie pójdą patrzeć na niego.” Sławik dziwił się, mówiąc: „Jakiż on jest bezwstydny! Jaki straszny! Twarz, jakby posypana mąką, – biała i tak ze złością na mnie patrzy.” Diabeł będzie „przesuwał” góry, a ludzie będą dotykać te góry, które „przyszły” zza morza z wielkim zdziwieniem, a w rzeczywistości żadnej góry tam nie ma! To im się będzie tylko wydawało. Ale ogień z nieba, który będzie pokazywał, ten będzie realny.

Ludzi, którzy pozostaną wierni Bogu, Pan będzie ukrywał taką siłą, że ludzie ci, mieszkający w małych osadach, będą niedostępni dla sił zła. Ich po prostu nie będzie widać. Ci, którzy nie zdradzą Boga, w niczym się nie zmienią, po prostu pozostaną zwykłymi ludźmi. I to jest ich zwycięstwo.

Sławik powiedział, że będzie taka osada, do której nie będzie mógł przeniknąć żaden „zaszóstkowany” (ros. – «зашестеренный», czyli ten, który przyjął pieczęć Bestii – trzy szóstki – od tłum.). Wszystko dokoła zostanie otoczone fosą, a rów wypełniony wodą. Wszystkie wrota zostaną szczelnie zamknięte. Jednak jednej osobie w jakiś sposób uda się dojść do ściany, ale Boża Moc tak go odrzuci, że przeleci on z powrotem przez rów, wstanie na czworaki, otrzepie się i z wielką złością odejdzie.

Później wrócą wszystkie choroby, o których ludzie już zapomnieli. Jedna choroba pojawi się bez nazwy, od której będzie mnóstwo trupów na ulicach i nikt nie będzie ich chował. Będą po nich pełzać robaki i wokół będzie panował smród. Sławoczka powiedział: Mamusiu, ludzie będą iść i umierać w ruchu, ponieważ zupełnie nie będą mieć energii. W naszym mieście będzie tak samo”.

To, co będzie się dziać w Rosji, tak samo będzie i w innych krajach” – często mówił Sławik.

- „Sławoczka, a co to za choroba, jak ona się nazywa?”- zapytała matka. – „Niech popatrzę, mamusiu. Oto dom, gdzie mieszkamy, i po cichutku, powoli chodnikiem idzie kobieta. Idzie i widzi, że przed wejściem do domu obok ławeczki umiera jej znajoma, upadła i umiera. Kobieta się zatrzymała i myśli: „Może jej pomóc? A czy starczy mi sił? Czy dojdę potem do mieszkania i zobaczę swoje dzieci?” … I powoli idzie do wejścia… Nie, mamusiu, ta choroba nie ma nazwy”.

Pewnego razu Sławoczka opowiadał o lekach, które później będą fałszowane. „Jak to,- powiedziałam, - będą fałszować leki?” – „Wiesz, mamusiu, teraz, jeśli ktoś ma ból głowy, to wypije Analgin (polskim odpowiednikiem jest Pyralgina – od tłum.) i ból głowy ustaje, jeśli boli żołądek, to popije tabletkę na żołądek i ból przestaje. A później będzie tak: zabolała głowa, zażył Analgin, tylko on już jest sfałszowany i ból głowy nie ustaje, a będzie jeszcze silniejszy, przy niewielkim bólu żołądka wypije lekarstwo na żołądek i człowiek dostanie kolki, oto, co znaczą sfałszowane leki. A ludzie długo nie będą podejrzewać, że ktoś tak specjalnie fałszuje lekarstwa, żeby nie leczyć i ludzie będą pić jeszcze i jeszcze, a bóle będą co raz silniejsze… tysiące ludzi będzie umierać, zatrutych takimi lekarstwami. W tym czasie profesor profesorowi po znajomości będzie dawał pół tabletki Analginu ze starych zapasów, ponieważ wszystkich ludzi będzie bardzo bolała głowa”.

Któregoś razu w kuchni piliśmy herbatę i rozmawialiśmy. Nagle skronie moje przeszył bardzo silny ból, pojawił się nagle i szybko znikł. Sławik to zauważył i powiedział: „Mamusiu, złe duchy nieustannie atakują człowieka z góry. Energia demoniczna w postaci czarnych grudek nieustannie się przemieszcza z wielka szybkością, starając się wejść w człowieka, przebić go, a gdy to im się nie udaje, to człowiek i tak odczuwa ostry ból w którymś miejscu swego ciała, w tym, jak teraz u ciebie, w skroniach”.

Jeszcze Sławik powiedział: Będą ginąć drzewa i pewien człowiek zrobi lek jakby z destylacji brzozy i to lekarstwo będzie bardzo pomagać ludziom i ludzie będą gotowi oddać mu wszystko, co tylko mają za to lekarstwo i mógłby on być bardzo bogaty, ale jemu jest to niepotrzebne”.

Często powtarzał: „Świat cały zgubi korzyść!” i intonacja jego głosu była albo gniewna, albo smutna, albo prosząca: żeby ludzie nie dokonywali wyboru, opierając tylko na tym, czy „jest to korzystne dla mnie lub nie”? Sławik bardzo się dziwił, że tak beztrosko ludzie żyją: oprócz sławy, przyjemności, władzy i dorobkiewiczostwa wielu nie szuka niczego więcej. To go bardzo dziwiło i wtedy powtarzał: „Przecież kiedyś i tak każdy stanie przed Bogiem! I co wtedy powie Bogu?”.

Sławika często pytano o to, jak będziemy żyć w przyszłości, co będzie się działo w Rosji, na świecie, o władcach naszego kraju. To, co opowiadał Sławoczka było niesamowite, czasem – przerażające, niekiedy – wydawało się niemożliwe, ale bardzo wiele już się spełniło teraz.

Bardzo mało pamiętam jego przepowiedni o przyszłości. Przypominam, że w grudniu 1991 roku mówił mi, że na Kaukazie będzie krwawa, niekończąca się wojna, zginie bardzo wielu cywilów, będą zniszczone miasta. Że będą spadać i rozbijać się samoloty. Mówił, że bez wojny będzie ginąć i „znikać” więcej ludzi niż na wojnie. Że od ciężkiej choroby umrze Raisa Gorbaczowa, i że przed śmiercią u niej nie wszystko będzie dobrze z głową, a Gorbaczow zostanie sam, nikomu niepotrzebny. Że bardzo zachoruje Borys Jelcyn, ale nie umrze, ale w końcu będzie zmuszony odejść ze stanowiska prezydenckiego. Następnie będzie przywódca, który nie należy do żadnej partii i nikt go nie zna. Ostatnim przywódcą będzie ten, który opowie prawdę o Gorbaczowie i Jelcynie. Że zaczną się różne znaki na Ziemi i na Niebie, ludzie bardzo się nimi zainteresują i zapomną o nich. O znakach tych Sławik opowiadał dokładnie tak, jak napisano o nich w Ewangelii, o zwodzeniu ludzi. Prosił mnie, abym nie patrzyła, nie interesowała się tymi „cudami”, których wiele będzie pokazanych na Niebie i Księżycu – to będą demoniczne zwodzenia. Że na Księżycu jest bardzo wiele demonów (diabłów, biesów – od tłum.), będą oni pokazywać różne sztuczki i na Księżycu i na Niebie oraz Słońcu. „Dlatego ,- powiedział, – interesować się tym, tobie, mamusiu, nie wolno, bez względu na to, co by tam ciekawego nie występowało”. Że Ameryka dla pozoru zawrze pokój z Rosją, ale na wszystkich granicach Rosji będą stać amerykańscy żołnierze. Zaczną wwozić do Rosji amerykańskie produkty żywnościowe i wyroby powszechnego użytku, wszyscy z radością będą je kupować, sklepy będą zawalone tą „obfitością”. Wszystko będzie u nas amerykańskie, nawet kino.

Sławik mówił, ze ludzie nauczą się leczyć raka. Że nadejdzie czas, kiedy zaczną podnosić ceny i pensje, a na półtora do dwóch lat przed głodem zarobki zostawią wysokie, a ceny na towary, szczególnie na żywność, znacznie obniżą. Znów zostaną otwarte sklepy państwowe i hurtownie. Praca komór celnych się zmieni i towary będą bez przeszkód przechodzić przez nie. Początkowo jakość towarów będzie niska, ale później będzie lepsza. Ludziom pozwolą trochę pożyć dobrze, a później żywność schowają przed ludźmi pod ziemię i zacznie się głód. Rosja zacznie się dzielić. Nawet niewielki republiki, typu Tatarstan, będą się oddzielać, Będzie to sprzyjać przeżyciu ekonomicznemu, ale podczas powstania katastrof nie będzie wzajemnej pomocy, ponieważ każdy region będzie zajęty tylko swoimi problemami. Wyłączenia prądu zaczną się od Dalekiego Wschodu, a następnie będą wyłączać wszędzie. Wszędzie będzie zimno, ponieważ nie będzie włączane ogrzewanie. Wyłączą gaz i prąd. W szkołach nie będzie nawet kredy i papieru. Dzieci będą wałęsać się na ulicy. Wrócą wszystkie choroby. W Czelabińsku zakłady staną i opustoszeją, pozostanie tylko straż. Następnie te opustoszałe zakłady będą zapadać się pod ziemię. Wszystkie gigantyczne budowle zapadną się pod ziemię. Pozostali na ziemi ludzie będą cierpieć głód i pragnienie. Woda zacznie znikać z powierzchni Ziemi, uciekać. (Mówił już o tym św. Serafim Sarowski. Gdy postawi się obok studni krzyż, to woda zawsze w niej będzie – od tłum.). Woda, która pozostanie, zacznie robić się gęsta, cuchnąca i czerwona, podobna do krwi umarłego człowieka. Rośliny przestaną rosnąć. Nie będzie wiatru, ani deszczu. Wszelkie paskudztwo wylezie z pod ziemi na wierzch.

Dla tych, którzy przyjmą pieczęć Antychrysta, zbudują sklepy, w których będą najlepsze towary i najlepsze produkty spożywcze. Dla tych, którzy nie przyjmą pieczęci, również przez pewien czas będą otwarte sklepy, w których będą towary złej jakości i bardzo wysokie ceny. Następnie i tych sklepów nie będzie. Młodych ludzi Antychryst zdeprawuje przyzwoleniem na wszystko, dopuści wszystkie nałogi i zboczenia. Swoich Bóg ochroni i nikt nie umrze z głodu, tylko przez niedługi czas ludzie będą cierpieć uciążliwości, a Bóg pospieszy im na pomoc. Aniołowie Pańscy będą bronić ludzi, którzy nie zdradzili Boga.

A nasze zakłady i fabryki w tym czasie zostaną zamknięte, pojawi się bezrobocie. Ale wszystko „nie nasze” szybko Rosjanom znudzi się i będą oni z radością oglądać nawet mały rosyjski znaczek. Czas diabelski – czas zamiany wszystkiego: uczuć, wiary, towarów. Na Dalekim Wschodzie Rosji opustoszeją miasta, szczególnie miasteczka wojskowe, ludzie będą stamtąd wyjeżdżać, ponieważ nie będzie światła i ogrzewania. A Chińczycy, Koreańczycy i Wietnamczycy masowo zasiedla te tereny i będą jak u siebie w domu. Jeszcze Sławik mówił, że zacznie się straszna wojna światowa i to, co dzieje się w Rosji, będzie się dziać we wszystkich państwach. Rosja będzie również wciągnięta do tej wojny światowej, „niechętnie, nie chcąc, ze względu na jakieś okoliczności i spełnienia niektórych przepowiedni na temat Rosji -wyzwolicielki”. Do armii rosyjskiej będą brać wszystkich mężczyzn, a później i kobiety. W domach zostaną tylko starsze kobiety, starcy i małe dzieci. Wszystkie dziewczęta i kobiety, które nosiły spodnie, będą przymusowo wcielone do armii, ponieważ armia w tym czasie będzie w stanie „upadku” i prawie w całości trzeba będzie tworzyć ją na nowo. W armiach innych krajów będzie tak samo.

Sławik powiedział, że w domu nie wolno trzymać psów, że psy powinny żyć na dworze. Że nie wolno zbierać masek, czaszek, książek fantastycznych itp., ponieważ osiedlają się w nich złe duchy. I odwrotnie – obrazów Świętych złe duchy nie wytrzymują. Nie lubią one palących się świec, zapachu kadzidła, modlitw, np. „Ojcze nasz”, od których zaczynają się miotać i znikają. Świątynie będą puste, i nieoficjalnie pozwoli się w nich otworzyć niewielkie warsztaty, głównie stolarskie. Kiedy będzie głód, straszny głód, kobiety z głodu powiozą swoje skarby, w tym stare, zabytkowe ikony, do sklepów komisowych w Czelabińsku, a głodni sprzedawcy będą ze strachem pracować w tych sklepach obrazów, ponieważ Bóg będzie te sklepy palił ogniem.

Wyżsi dowódcy, którzy nasłuchali się o Sławiku, prosili mego męża o spotkanie z nim, czasami mąż zabierał syna na poligon, gdzie dyskutował z wojskowymi. On bardzo kochał naszą armię, dorastał w miasteczkach wojskowych, i sam jako syn wojskowego – bardzo ubolewał, że armię wkrótce rozwalą, i zamiast niej utworzą brygady szybkiego reagowania. On tak i nazwał je – „brygady szybkiego reagowania”, które przed przybyciem władcy świata – Antychrysta, będą każdy, nawet najmniejszy przejaw ludzkiego niezadowolenia, „gasić” swoim szybkim pojawieniem się. I te brygady już są… Sławoczka mówił, że na wszystkich naszych granicach będą stali Amerykanie, ale do Rosji nie wejdą.

Państwo nasze będzie policyjne, w pociągach, na drogach, wszędzie będą sprawdzać dokumenty i pieczęć i kto jej nie będzie miał, temu będą mogli nanieść ją siłą.

Człowiek nie będzie mógł żyć w dwóch miejscach, na przykład w domu i w mieszkaniu, ponieważ wszelkie przesunięcia ludzi, wyjazdy poza miejsce zamieszkania, będą ściśle ograniczone, szczególnie tych osób, które nie przyjęli znamienia Antychrysta. To obecnie ludzie mogą na weekendy i latem pojechać z mieszkania do domu lub domku letniskowego (ros. – daczy – od tłum.), a w czasach ostatnich lepiej jest mieszkać w domu, ponieważ zamieszkanie i wyżywienie są w pobliżu. I wyłączenie wszystkich „wygód” łatwiej jest znieść w domu niż w mieszkaniach w mieście.

Bóg nie przebaczy … Dodano potwierdzające cytaty z Apokalipsy św. Jana

Jeszcze w czasach sowieckich Sławik powiedział: Mamusiu, w tajemnicy przed rodzicami w niektórych moskiewskich klinikach położniczych noworodkom wszczepia się pod skórę mikro schematy (chipy), rodzice nie wiedzą, od czego takie mądre dziecko im się urodziło”. Matka Sławika: „A dzisiaj widzę, że proroctwa jego się spełniają i satanistyczne chipy przygotowane już są dla wszystkich. O tym z dumą informują w telewizji, pokazują laboratorium, w którym na każdego z nas jest przygotowany ten żywy mikro schemat, tj. biochip. A co to jest? I kim jest właściciel, który zajmie nasz organizm, wejdzie do każdej komórki naszego organizmu i kim będziemy po tym? Wnioski trzeba robić samemu. Pierwszym nie-ludzkim dokumentem w naszym kraju był voucher, również następne dokumenty będą od szatana. Przyjdzie czas, kiedy człowiek będzie chciał otrzymać małe zaświadczenie, a mu powiedzą: „Weź numer, inaczej zaświadczenia nie damy”. Dokumentem końcowym będzie paszport światowy”. Po biochipie Sławik powiedział: „Będzie maleńka, bardzo sympatyczna szara płytka (kartonik) – światowy paszport i kiedy ludzie będą go odbierać, to specjalne urządzenie zostanie zainstalowane w taki sposób, że na czoło lub prawą rękę, którą, z reguły, wyciągamy, gdy coś bierzemy, w tym czasie naniesie promieniami (jakimiś izotopami) trzy maleńkie szóstki (666) w postaci tatuażu i Bóg nie przebaczy nikomu, kto przyjmie pieczęć”.

A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: „Jeśli ktoś wielbi Bestię i obraz jej i bierze sobie jej znamię na czoło lub na rękę, ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i Baranka. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia”. (Apok. Św. Jana 14: 9, 10, 11).

I sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło” (Apok. św. Jana 13, 16).

Początkowo te szóstki nie będą widoczne, ale potem jak elektroniczna tablica na czole i na ręce będą świecić zielonym światłem. Jeśli osoba spróbuje pozbyć się tych szóstek i odrąbie sobie rękę, to szóstki pojawią się na kikucie, i wtedy, gdyby człowieka porąbać na kawałki, to na każdym kawałku pojawia się trzy szóstki. Na początku ludzie będą się wstydzić i ukrywać ten znak, ale później przestaną się krępować i zaczną otwarcie nosić tę pieczęć Antychrysta.

W Apokalipsie Świętego Jana opisano to w ten sposób: „I poszedł pierwszy (Anioł) i wylał swą czaszę na ziemię. A wrzód złośliwy, bolesny, wystąpił na ludziach, co mają znamię Bestii i na tych, co wielbią jej obraz” (Apok. Św.Jana 16, 2).

Stopniowo ci ludzie staną się bardzo źli, będą ich męczyć choroby i ropiejące rany. Szczególnie będą źli na tych, u kogo nie będzie tej pieczęci. Jeżeli człowiek nie wytrzyma głodu, wejdzie do sklepu i weźmie sobie produktów, to, przechodząc przez kasę, postawią mu „666”, jeśli nie miał tego znaku. Ludzie, którzy prawdziwie lub przez kłamstwo otrzymali szóstki, nie będą mogli umrzeć. Staną się jakby nieśmiertelni. Sławik powiedział, że „jeśli taka osoba ze względu na straszne życie zechce zakończyć życie samobójstwem i rozpędziwszy się samochodem uderzy np. w mur, i zostanie wraz z samochodem rozerwana na kawałki, to jak potwór w filmach horroru ponownie pozbiera się z kawałków w całego człowieka i znów ożyje”.

W Apokalipsie św. Jana napisano na ten temat: „I w owe dni ludzie szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie”. (Apok. Św. Jana 9, 6). Według Apokalipsy ma to trwać 5 miesięcy.

Święty Jan Ewangelista mówi: „I że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jego imienia” (Apok. Św. Jana 13,17).

Sławik mówił również, że ci, którzy nie przyjęli pieczęci, nie będą mogli nic w sklepie kupić, również „zaszóstkowane” jedzenie tez nie będą mogli jeść. Nawet nie będą go mogli przełknąć, kiedy ludzie, którzy przyjęli pieczęć, ich krewni, zechcą im pomóc, oddając część swoich produktów. W tych czasach, w niektórych miejscach dzieci będą umierać z głodu, a Moskwa będzie żyć świątecznie, ale później zacznie zapadać się pod ziemię. Będzie się poruszać jak po równi pochyłej, a kiedy Jezus Chrystus postawi stopę na Placu Czerwonym, to wtedy resztki Kremla wraz z gwiazdą ostatecznie się zapadną. W tym czasie przywódca, prawdopodobnie, przeniesie się do Bonn i stamtąd będzie rządzić narodem.

Ludzie, którzy otrzymali nowe paszporty światowe, będą na początku korzystać ze wszystkich dobrodziejstw, wszystko kupować, wszędzie jeździć, jeśli będą mieć pieniądze, ponieważ i biedni i bogaci pozostaną przy swoich możliwościach (stanach posiadania) i tytułach, ale potem oni również nie będą mogli nic nabyć i zrozumieją, że zostali oszukani i będą bardzo źli… Nastanie straszny głód, zostanie on wywołany sztucznie…

Przyjdzie czas, kiedy donosić i zdradzać będą nawet bliscy ludzie, i z powodu donosów będą torturować, wysyłać na zesłanie i zabijać uczciwych ludzi i prawosławnych chrześcijan, prawdziwych kapłanów i zakonników. Oprócz tego, będzie bardzo dużo urządzeń podsłuchowych, nawet na ulicy ludzie będą się bali rozmawiać. Nastaną czasy gorsze, niż za Stalina. Zwykłych normalnych ludzi pozostanie bardzo mało. Prawie wszyscy będą zajmować się spirytyzmem i żyć, słuchając podpowiedzi i pod kierownictwem demonów, ponieważ będą ich wyraźnie słyszeć i nawet z nimi rozmawiać, uważając ich za „wyższy rozum”. Będą się oni wyśmiewać ze zwykłych ludzi, uważając ich „za zacofanych, nie współczesnych, niewykształconych i niepotrzebnych na Ziemi, ale z nimi będzie Bóg. Święty Jan Apostoł przytacza słowa Pana Jezusa: „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli, Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę. Jam zwyciężył świat.” (J 16,33).

A z czasem, kiedy zrozumieją, że to oni, którzy otrzymali znak Bestii, wpadli w sidła diabła, będą tak źli, że byliby gotowi własnymi rękoma rozerwać tych, którzy ocaleli. Tak jak za czasów Noego, przed potopem, szli zdemoralizowani, a przed nimi biegła złość, tak i w nadchodzących czasach normalni, ocalali ludzie, będą zmuszeni chować się przed zwiedzionymi, ale nadejdzie czas: ”I otrze Bóg z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już odtąd nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły” (Apok. Św. Jana 21, 4).

Sławik powiedział, że Bóg nikomu nie przebaczy, kto przyjął światowy paszport i pieczęć Antychrysta, bez względu na to, co tylko ludzie nie wymyślą na swoje usprawiedliwienie. „Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca”. (Apok. Św. Jana 22, 12)

UFO, kosmici (przybysze z innych planet, ufoludki itp.)

Sławik mówił, że tzw. kosmici, przybysze z innych planet, ufoludki czy jeszcze inaczej nazywani – to są po prostu demony, które znajdują się w powietrzu i kiedy zaczną często rozbijać się samoloty i helikoptery, to nie od tego, że są stare lub coś w nich się uszkodziło, a będzie to się działo tak długo, dopóki ludzie nie zdadzą sobie sprawy, że zajmowanie przez nich przestrzeni powietrznej jest niepożądane, ponieważ loty ludzi przeszkadzają UFO, czyli demonom przeprowadzać swoje czynności w powietrzu, albowiem przygotowują się oni do wojny z Bogiem i zawracają ludziom głowy, znajdując się w kontakcie z najpotężniejszymi ludźmi tego świata.

Kosmici porywają ludzi i wykorzystują ich jako niewolników, jest u nich wiele miejsc, w których w niewoli pracują „zaginieni”. Na przykład, na Ziemi jest tak zwany przez ludzi Rów Mariański, na dnie tego rowu jest gruba warstwa mułu i innych osadów wodnych, a pod nimi jest jeszcze drugie dno, dokąd zapadła się Atlantyda. Miasto jest w dobrym stanie i jest chronione przez UFO, czyli demony, aby ludzie tego miejsca nie znaleźli. Niewolnikami UFO są żywi ludzi, których oni kradną, ale sami im się nie pokazują, aby ludzie by zwariowali, ponieważ wygląd tych „przybyszów z innych planet” jest przerażający.

Gdyby Atlantyda została zbadana przez ludzi, to wyobrażenie ludzi o wszechświecie bardzo by się zmieniło. Wtedy ludzie by zrozumieli, kim są ich prawdziwi wrogowie i zaczęliby z nimi walczyć. A „im” jest to niepotrzebne. „Oni” bardzo boją się Jezusa Chrystusa i ze strachu są ograniczeni w swojej działalności, inaczej ludzi, jako takich, już dawno nie byłoby na Ziemi. Dla „nichnajważniejszym jest – aby człowiek zginął bez nawrócenia się do Boga, bez prawdziwej wiary, traktując życie i śmierć niepoważnie, jako zabawę. A po śmierci żeby stał się ich własnością, chociaż niektórzy już i przy życiu są wykorzystywani jako wykonawcy zła, ci ludzie „zabawki” w rękach demonów.

Ludzie mogliby znaleźć jeszcze jedną budowlę, która otworzyłaby im oczy na swoich wrogów, ale ona jest również ściśle strzeżona przez te same siły. Budowla ta jest typu ludzkiego umysłu – komputera, ale o wiele bardziej doskonałego, znajduje się ona w górach, w skale, w idealnym stanie, wyglądem zamaskowana pod skałę.

Sławik tez mówił, że pół materialne UFO wykorzystują jako paliwo brylanty (diamenty), które dostarczają demonom dla UFO „silni tego świata”, tj. „Illuminaciz Rządu Światowego. Im większy brylant, tym lepiej dla „nich”, dlatego historie kradzieży dużych znanych brylantów są zawsze związane z zabójstwem wielu ludzi wcale nie ze względu na wartość tych brylantów, lecz z tego powodu, że powinny być one przechowywane u określonych ludzi.

Po pewnym czasie ludzie nauczą się robić takie same statki, jak UFO, tylko na innym paliwie. Ludzie uwierzą, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem i w każdym statku powietrznym będzie niegasnąca lampka i ikona Pana. Będzie to krótki okres, kiedy Pan pozwoli człowiekowi stoczyć walkę z demonami pod nadzorem Niebios.

Sławik mówił, że kiedy kosmici biorą od człowieka skórę, rzekomo do analizy, to później, w rzeczywistości, z maleńkiego kawałeczka skóry hodują wieki płat ludzkiej skóry, który naciągają na siebie. Oni przygotowują się do zejścia do nas pod postacią przybyszów z innych planet, prześladowanych przez „złe siły kosmiczne”, a w rzeczywistości przez Boga, ale ich prawdziwy wygląd będzie bardzo zamaskowany i działać w świecie rzeczywistym będą oni pod postacią prawdziwych ludzi, a czasami będzie następować straszna „zamiana”- w miejsce skradzionego człowieka pojawi się „ten”, całkowicie zewnętrznie nie do odróżnienia od prawdziwej osoby, a ludzie porwani (ukradzeni) zostaną albo zlikwidowani albo wysłani do niewoli.

Do UFO, które wylądują na całej Ziemi demony zaproszą ludzi do badania i leczenia. Ludzie masowo pójdą do nich po zdrowie, a wyjdą jako „zdrowi zombie.” To tylko jeden z rodzajów oszukiwania ludzi, będą też inne metody zombizacji, w zależności od poziomu duchowego człowieka.

Innym razem Sławoczka powiedział, że nie wszyscy naukowcy uwierzą „ich” cudom i to sprawi, że wykonają oni takie urządzenie, które pozwoli naukowcom wśród ludzi rozpoznawać tzw. „przybyszów z innych planet”, czyli ucieleśnionych demonów, którzy są przerażający, bardzo straszni. W tym urządzeniu wszystko fałszywe, co zostało zrobione „pod człowieka”, u diabłów będzie widoczne jak na rentgenie, cała ich wewnętrzna istota. Będzie ich taka ilość, że naukowcy po prostu się przerażą. Pewnego razu Sławik powiedział swojej mamie: „Będzie taki uczony, który mi, mamusiu, bardzo uwierzy i wraz ze swoimi kolegami – uczonymi skonstruuje przyrząd do określania demonów, zamaskowanych pod ludzi”. Żeby sprawdzić przyrząd w działaniu schowają się oni w określonym miejscu. Będzie głucha, ciemna noc, i naraz bezszelestnie pojawią się ci ludzie – nieludzie. Naukowcy przygotowywali się do ujrzenia straszliwego widoku tych nieludzi, ale gdy zobaczą ich w urządzeniu – jest ono podobne w działaniu do lornetki, to znaczy, że będzie ich widać z daleka, to z przerażenia prawie zaczną krzyczeć, albowiem ogarnie ich panika. Jednak uczeni wytrzymają i nie zakrzyczą, nie uciekną – dlatego zostaną żywi i będą tych nieludzi obserwować. W ten sposób w świecie pojawi się informacja, potwierdzona przez uczonych o tym, jak i co się dzieje z zamianą ludzi. Urządzeń tych zostanie zrobiona wielka ilość i będą one bardzo przydatne dla ludzi. Używane będą bardzo różnorodnie. Sławoczka nie tylko opowiadał, on jakby brał udział w przyszłej rzeczywistości, dlatego jego opowiadania o przyszłych wydarzeniach są tak żywe i wiarygodne.

W domach i mieszkaniach będzie niespokojnie. Ludzie będą oglądać różne anormalne zjawiska.

Wojna z Chinami

W tamtym czasie powstanie konflikt Ameryki z Chinami i kiedy będą oni na krawędzi wojny, to Amerykanie w ostatniej chwili przestraszą się Chin i napuszczą je na Rosję. I zacznie się straszliwa wojna z Chinami. Wojna będzie taka, że niekiedy bez jednego wystrzału ogromne terytoria zostaną zajęte przez Chiny: wieczorem mieszkańcy zasną jako Rosjanie, a rano obudzą się jako Chińczycy. Ale w wielu miastach i wsiach będą krwawe walki. Sławik mówił, że Chińczycy będą zabijać naszych mężczyzn i chłopców, i sterylizować naszą ludność na podbitych terytoriach. Na podbitych ziemiach Chińczycy będą okrutni we wszystkim. Świątynie chrześcijańskie i muzułmańskie meczety zdobywcy tylko trochę przerobią, zrobią dachy po chińsku, przed wejściem umieszczą smoka, który zamiast dzwonu będzie głuchym, przeciągłym dźwiękiem zwoływał naród do oddawania czci, natomiast ci, którzy nie pójdą, zostaną bezlitośnie zabici lub powieszeni.

Chińczycy jak mur pójdą podbijać ziemie różnych narodów, ludzi, tam mieszkających, będą zabijać, i wtedy Amerykanie, po raz pierwszy w świecie na tak masową skalę zastosują na Chińczykach nową broń psychologiczną (psychotroniczną? – od tłum.), która oddziałuje tylko na tę rasę i pogonią ich z powrotem. Chińczycy, którzy znaleźli się pod działaniem tej broni, będą uciekać ze wszystkich podbitych ziem z powrotem do Chin, i tam będą chować się w ciemne miejsca i drżeć, jak ze strachu. Działanie tej broni psychologicznej jest takie, że nawet u siebie, w Chinach, oni już nigdy nie będą mogli być normalnymi ludźmi. Wszyscy Chińczycy, którzy trafią pod działanie tej broni, wymrą.

Od tłumacza

Zainteresowanych odsyłam do artykułu „Imperium Bioterroru”, który przetłumaczyłem w sierpniu 2014 r. dla <Wolnej Polski>. Opisano tam prace amerykańskich naukowców mikrobiologów nad tworzeniem nowych form wirusów i bakterii, które m.in. maja działać wybiórczo tylko na pewne rasy, grupy etniczne ludzi. Załączam wyjątek z tego artykułu. Zainteresowanym chętnie wyślę ten artykuł (mój adres: andrzejleszczynski1@wp.pl ). Artykuł dotyczy współczesnej broni biologicznej (bakteriologicznej), natomiast broń, która będzie użyta wobec Chińczyków jest bronią psychotroniczną (psychologiczną). Ta pierwsza broń działa na ciało, a ta druga – na psychikę.

[…]

Broń etniczna i genetyczna

Poczynając od lat 70-tych w USA były prowadzone przyspieszone opracowania „broni etnicznej”. I jak uważa wielu ekspertów, do chwili obecnej wynaleziono nowe szczepy śmiertelnych wirusów, które mogą rozprzestrzeniać się tylko w określonym środowisku etnicznym.

Tak więc, „nietypowe zapalenie płuc” atakuje przede wszystkim Chińczyków i mieszkańców Azji Południowo-Wschodniej, Ebola i AIDS – Afrykanów. Izraelscy naukowcy próbują stworzyć podobną broń biologiczną, skierowaną przeciwko Arabom.

Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne niedawno oświadczyło, że „postępowy rozwój genetyki może już w niedalekiej przyszłości stać się przyczyną przeprowadzenia na niespotykaną skalę czystek etnicznych”.

Pomysł utworzenia „biologicznej dominacji nad światem” dojrzewa już nie tylko w umysłach szalonych kanibali – wirusologów, ale i w kalkulacjach polityków, strategów wojskowych i ekspertów! I tak, niedawno idea ta została nagłośniona przez poważnych neokonserwatywnych polityków USA w raporcie „Nowe rubieże obrony Ameryki”.

 

W raporcie jest napisane, że, oczywiście, dominację militarną na świecie powinny przede wszystkim zapewnić rakiety balistyczne i skrzydlate, samoloty sterowane przez radio („drony”) oraz łodzie podwodne i broń satelitarna. Ale wraz z tym, „w ciągu najbliższych kilku lat sztuka prowadzenia wojny w powietrzu, na lądzie i na morzu będzie się zupełnie różnić od obecnej, a walki będą się odbywać w nowych wymiarach – w kosmosie, „cyberprzestrzeni”, a także na poziomie wewnątrzkomórkowym i drobnoustrojowym (mikrobowym)”. Dalej mówi się o tym, że „zaawansowane formy broni biologicznej, które będą wybierać jako cele określone genotypy ludzkie, potrafią wyprowadzić ten kierunek ze świata terroru na godne miejsce wśród politycznie uzasadnionych środków!”.

***

Jeszcze Sławik powiedział, że w Chinach nastąpi poważna awariaduży wyciek promieniowania, tak wielki, że będzie to zagrożeniem dla całego świata. Chińczycy z początku będą milczeć o awarii, ale nie będzie można tego ukryć, ponieważ sami nie będą w stanie poradzić sobie z awarią, ani zatrzymać wycieku. Gdy Chińczycy już nie będą ukrywać awarii, wtedy naukowcy wielu państw na całym świecie będą proponować i wypróbowywać różne warianty usunięcia awarii, ale bezskutecznie. „Wtedy oni potajemnie, oszukując cię, mamusiu, załadują mnie do samolotu i przewiozą do Chin, w sam środek promieniowania, i przez pewien czas, – opowiadał Sławik, - będę się tam znajdował, ale pomóc im w niczym nie będę mógł, – prawdopodobnie nie będzie na to Woli Bożej”.

I jeszcze – właśnie w Chinach będzie największe i najgłębsze na świecie pęknięcie w Ziemi, tam Ziemia jakby się rozstąpi. Zginie ogromna liczba ludzi.

 

Piekło

Sławik powiedział, że piekło jest realne i jest pod nami. Zapytałam o Stalina. Wyjaśnił, że w piekle jest miejsce, gdzie cieknie wrzątek i w tym wrzątku jedni stoją po kostki, inni – po kolano, jeszcze inni – po pierś, a Stalin cały, z głową jest w nim. […] (Pomijam opisy urządzenia piekła, o kotłach, przygotowaniu do ich drewna… -od tłum.). „Jakie grzechy, takie i miejsca” – mówił Sławik.

Demony (biesy) strasznie nienawidzą ludzi za to, że Bóg świętymi ludźmi uzupełnia liczę upadłych aniołów, których za nieposłuszeństwo zrzucił na Ziemię i przemienił w demonów (biesów). Sławik mówił, że jeden święty ceniony jest bardziej, niż cała ziemska nauka, i droższy jest od wielu kapłanów razem wziętych, a są również zwykli, prości ludzie, którzy nawet nie podejrzewają, jak są święci. Są również zamaskowani pod świętych, których lud uważa za świętych, ale w istocie to są czarownicy. W historii ludzkości były przypadki, kiedy świętych uważano za czarowników i odwrotnie. I do dzisiaj tak uważają. Powiedział jeszcze, że niedługo prawie wszystkie biesy (demony) wylazą na powierzchnie Ziemi razem z diabłem i w piekle przez pewien czas będzie spokojniej niż na Ziemi, ponieważ pozostali w piekle demony (biesy) nie będą gorliwie wykonywać swoją pracę

 

Morze Czarne

Morze Czarne umrze, ale nie od razu, lecz stopniowo. Początkowo, na Morzu Czarnym będzie gigantyczna eksplozja, ponieważ na powierzchni morza pozostała niewielka warstwa wody, a pod nią jest gazsiarkowodór, a pod tym gazem kolejna warstwa wody. Na dnie morza żyją organizmy, podobne do robaków, których jest tam bardzo dużo i które wydzielają siarkowodór. Cała ta podwodna przestrzeń wybuchnie, eksplozja będzie straszna, dotrze do górnych warstw atmosfery, gdzie z winy człowieka zgromadziła się ogromna ilość chemikaliów i innych odpadów. Palić się będzie wszystko, będzie takie wrażenie, że płonie woda, Ziemia i Niebo. Wszystkim krajom nad Morzem Czarnym będzie źle. Odessę miasto uratuje pęknięty rurociąg słodkiej wody, który zaleje słodką wodą palące się miasto, utworzy się kurtyna z pary, i przez to wielu się uratuje. Sławik powiedział, że pomoże uratować swoją kuzynkę – córkę naszych krewnych, którzy teraz mieszkają w Odessie, nawet opowiadał, jak to się odbędzie: gdy wszystko będzie palić się w Odessie, dziewczyna ze strachu wlezie pod komin. Sławik nawet ze zdziwieniem powiedział: jak ona tam się zmieści, tam nie ma żadnej przestrzeni, a wyleźć stamtąd sama nie potrafi. Wtedy przybiegnie ojciec i z ogromnym trudem wyciągnie ją całą mokrą i brudną, drżącą ze strachu. W tym czasie statki na morzu i u nabrzeży będą palić się i eksplodować. Część ludności zginie. W ogóle, na morzu będzie kilka dużych eksplozji, w odstępach czasu, i tak stopniowo Morze Czarne przestanie istnieć.

 

Izrael

Sławik szczególnie podziwiał Izraelczyków. Powiedział, że w Izraelu rozpocznie się wojna, i Izraelczycy, otoczeni ze wszystkich stron przez Muzułmanów, będą się wytrwale bronić. „Mamusiu, - mówił z podziwem Sławik – jacy oni są odważni, wykażą po prostu cuda odwagi, ale zostaną jednak pokonani. Nasze chrześcijańskie świątynie Muzułmanie zbezczeszczą, czym bardzo rozgniewają Boga”. Sławik mówił, że szatan chce rozpalić wojnę między Muzułmanami a Chrześcijanami, ale Bóg nie dopuści do wojny światowej między nimi, ponieważ powstaną Buddyści i Chińczycy.

 

Kaukaz

Na Kaukazie będzie wojna, krwawa, okrutna, niekończąca się wojna, która zabierze wiele istnień ludzkich po obu stronach, oprócz wojskowych zginie ogromna ilość cywilów. Później będzie wiele trzęsień ziemi i, ostatecznie, z Kaukazu nic nie pozostanie, góry tam pomieszają się z błotem i pozostaną maleńkie wysepki, gdzie życie będzie zachowane.

 

Kilka słów od autora artykułu

Dla wierzącego rosyjskiego serca i nie obojętnych ludzi naszej umęczonej Świętej Rosji dzisiaj jest bardzo ważne, aby prorocza wieść o przebaczeniu Rosji, jej nadchodzącym ratunku i o dobrym zwiastunie tego długo oczekiwanego wydarzenia – chłopczyku – proroku Wiaczesławie Uralskim i Syberyjskim (Czebarkulskim) z geograficznego centrum naszej Ojczyzny – Uralu, przyszła z głębin naszej tragicznej Historii właśnie przez usta Świętego Cara -. Odkupiciela Mikołaja II. Tego, który w imię ratowania Ojczyzny i swoich poddanych oddał w ofierze najdroższe, co miał – ukoronowaną głowę, a nawet życie swojej ukochanej Świętej Rodziny. Wszystko, co mógł, bez reszty, On dobrowolnie ofiarnie położył na ołtarzu zbawienia ukochanej Ojczyzny, wszedł na nią tam, na Uralu, na Jekatierynburgską Rosyjską Golgotę.

My, żyjący obecnie, komu droga jest Ojczyzna – Święta Ruś, nasza Prawosławna Wiara i Cerkiew Chrystusowa, również powinniśmy stale mieć przed swoimi ziemskimi i duchowymi oczami w celu naśladowania te ofiarne czyny: Zbawiciela – naszego Boga, Jego żywą ikonę w Ziemi Rosyjskiej – Świętego Cara Mikołaja II, jak również tak krótką, ale obficie usłaną dobrymi owocami, – służbę tego niezwykłego ziemskiego Anioła w ciele – chłopczyka Sławika Czebarkulskiego, który również jak tylko mógł, ofiarnie, bezinteresownie i bez reszty, oddał całego siebie Bogu, Ojczyźnie i swoim rodakom. On został nam wszystkim dany przez Boga dla umocnienia w wierze, dla pocieszenia i pomocy chorym, cierpiącym i smutnym w naszym trudnym i złym czasie. On przyszedł, aby zawczasu nas poinformować, przygotować do najważniejszych prób wszystkich ludzi na Ziemi w przeddzień wejścia na tron Antychrysta, a w Rosji – Pomazańca Bożego – prawosławnego Cara – Zwycięzcy, w przededniu Drugiego Chwalebnego Przyjścia na Świat Zbawiciela i Pana naszego Jezusa Chrystusa.

 

Od tłumacza:

Nie sposób umieścić wszystkich wątków, opisanych w książkach o małym proroku. Może kiedyś któraś z nich zostanie w Polsce przetłumaczona. Podczas szperania w rosyjskim Internecie natrafiłem na bardzo ciekawą książkę pt. „Z pomocą wiernym. Posłaniec prawosławny”, (ros. – „В помощь верным. Православный вестик”), <https://vk.com/poslannyj_bogom> przeznaczoną dla Rosjan na czasy ostateczne, czasy Antychrysta jako poradnik, w którym podane są rady, jak przeżyć ten okres i nie zatracić swojej duszy. Instruuje się wręcz ludzi, jak mają się zachowywać w warunkach masowego terroru, jak unikać aresztu, jak organizować ucieczki, jak zachowywać się w śledztwie, gdy zostanie się aresztowanym (chodzi o czasy, kiedy Chrześcijanie będą prześladowani i wyszukiwani z powodu nie przyjęcia znaku Antychrysta, trzech 666). Podaje się dokładnie, jak należy przygotować się do ucieczki do lasów, co spakować do plecaków i mnóstwo innych porad… Podano też, w jakie leki należy się zaopatrzyć, a także umieszczono rady małego Proroka Sławika, dotyczące leczenia ziołami różnych chorób, również raka. Może kiedyś i ten poradnik trzeba będzie przetłumaczyć na użytek również wierzących ludzi w Polsce.

Do niniejszego opracowania załączam z tej publikacji rady Sławika o leczeniu raka (tylko, niestety) i jak zbierać i leczyć się ziołami.

Niektóre zachowane rady chłopczyka Wiaczesława dotyczące leczenia chorób ziołami (recepty na raka)

Przy każdym rodzaju raka: sok jaskółczego ziela (glistnika, ros. – чистотела)!!!

https://vk.com/poslannyj_bogom

6.7.2014 r.

Podczas suszenia ziele traci prawie wszystkie swoje właściwości lecznicze, dlatego należy robić sok. W czasie kwitnienia ścięte zioło (nie myć!) przepuścić przez maszynkę do mięsa (wyciskarkę soku, lub sokowirówkę – od tłum.) i wycisnąć sok przez gazę. Przechowywać w lodówce. Jeżeli później na powierzchni pojawi się pleśń, można ją ostrożnie usunąć i sok używać nadal. Zażywać po 5 – 7 kropli na łyżkę wody na noc, w ciągu 10 dni, następnie przerwać zażywanie na 10 dni. Powtórzyć 3 razy, następnie 30 dni przerwa.

Jaskółcze ziele – to zioło trujące, niekiedy może boleć głowa i trochę pogorszyć się wzrok, ale są to zjawiska przejściowe, wzrok powróci do pełnej sprawności i bóle głowy znikną. W razie konieczności podaną procedurę powtórzyć. (Zamiast chemioterapii przy złych wynikach powtórzyć do 3 razy).

Są dwa warianty leczenia jaskółczym zielem: albo przyrządza się sok, albo też od wiosny do późnej jesieni (do śniegów) zjada się niewielki listek jaskółczego ziela dziennie.

Sok z jaskółczego ziela należy wyciskać w czasie jego kwitnienia, ponieważ najsilniejsze działanie lecznicze ma kwitnące ziele. Kiedy jest rak skóry – to chorą skórę smaruje się po prostu sokiem z jaskółczego ziela.

Pomoc chorym i cierpiącym

Rady chłopczyka Wiaczesława dotyczące zbioru, gromadzenia ziół i leczenia

Sławik mówił, że podczas leczenia wszystkich chorób należy koniecznie pić codziennie świętą wodę, pobraną w Święto Objawienia Pańskiego (ros. – святую Богоявленскую воду, według kalendarza juliańskiego – 19 stycznia – od tłum.) na czczo – po łyżeczce od herbaty i świętym olejem na noc robić krzyżyk na piersi, w miejscu, gdzie znajduje się serce. Ale przed tym należy wpierw odmówić modlitwy „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” oraz złożyć ziemski ukłon (do ziemi). Wszystko to należy robić w ciągu 40 dni, wtedy leczenie będzie szybsze i lepsze. Zioła do leczenia należy zbierać samemu lub przez kogoś bliskiego, kochającego nas i podczas zbierania ziół należy obowiązkowo się modlić (odmawiać modlitwy, jakie znamy).

Zioła należy zbierać w czystych miejscach. Nie wolno zbierać ziół obok zbiorników wodnych, należy je zbierać w dość dużej odległości od tych zbiorników. Matka Sławika mówi, że zapomniała, ile metrów powinna wynosić ta odległość. Wydaje się jej, że mówił o co najmniej 20 m. Nie zbiera się ziół nad brzegami jezior i rzek.

Najlepiej zioła zbierać podczas ich kwitnienia. Zebrane zioła nie myć i nie zbierać ziół po deszczu. Na tym samym miejscu co roku nie można zbierać ziół. Powinno się odczekać co najmniej kilka lat. Jeżeli ścięło się krzak, to dopiero po kilku latach znów będzie można z niego ściąć. Sławik mówił, że inaczej uzyskuje się po prostu trujące zioło i ono nie leczy. Zalecał nie suszyć ziół, tylko wyciskać z nich sok, ponieważ większość pożytecznych substancji, do 80 % podczas suszenia się traci. Mówił, że sok jaskółczego ziela bardzo dobrze leczy raka – dowolny rodzaj raka.

A jeżeli jaskółcze ziele się wysuszy, to podczas suszenia traci się prawie wszystkie jego własności. Dlatego jaskółcze ziele należy przyrządzać w postaci soku. Sławik zalecał robić to tak: wpierw sam człowiek przez maszynkę do mięsa powinien przekręcić zioła i następnie też sam, powinien przez gazę wycisnąć sok (żeby nie ktoś, tylko właśnie sam), wlać go szklanego ciemnego naczynia, zamknąć i wstawić do lodówki. I to wszystko. Soku niczym się nie rozcieńcza. W lodówce może on stać 2-3 lata. Jeśli i pojawi się na nim potem jakaś pleśń, to łatwo ona się zbiera i gdy sok nie jest gesty, ciągnący się – to znaczy, że jest dobry. Jak wspomniano – sokiem się leczy, niczym go nie rozcieńczając. Należy pamiętać o tym, że sok jaskółczego ziela jest trujący i zażywać go trzeba w ściśle ustalonych małych proporcjach – zgodnie z recepturą!!!

Nie zalecał zalewać ziół wódką ani spirytusem. Jeżeli zalewa się zioła wódką – to tam już prawie nie ma żadnych korzystnych własności. Zioła powinny się macerować we wodzie lub być zaparzane, a najlepiej wyciskać z nich sok. Na przykład, podbiał pospolity, jego sok również przez długi okres można przechowywać w lodówce. We wszystkich recepturach, wg słów Sławika, najlepiej wykorzystywać wodę nie z wodociągu, a ze źródła lub dobrej studni. Rozcieńczać soki z ziół należy tylko wodą, to zapewnia zachowanie ich leczniczych własności.

Opracował i tłumaczył Andrzej Leszczyński

Grudzień 2014 – styczeń 2015

Posted in Apokalipsa, III wojna światowa, Proroctwa, Religia, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Z prasy | Otagowane: , , , , , | 55 Comments »

Kodeks Świętego Katolickiego Kościoła Rzymskiego

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Styczeń 2015


KS. DR. HENRYK MARIA PEZZANI

 

Kanon 26.

 

Zakazany jest wybór na Papieża tego, kto odstąpił od

wiary katolickiej, heretyka, lub schizmatyka;

jeśli ktoś taki zostanie wybrany, wybór jest nieważny

 

Papież Paweł IV w Konstytucji Cum ex apostolatus z 15 lutego 1559 r. odnośnie heretyków stanowi co następuje:

 

„Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest do tego stopnia poważna i niebezpieczna, iż w razie odstępstwa od wiary można się sprzeciwić nawet papieżowi, który pełni władzę Boga i Pana naszego Jezusa Chrystusa na ziemi, a nad narodami i królestwami posiada pełnię mocy i wszystko podpada pod jego osąd, on sam zaś na tym świecie przez nikogo nie może być osądzony. (…) mocą pełni naszej władzy apostolskiej ustalamy, postanawiamy, stwierdzamy i określamy, (…) Dodajemy również, że gdyby kiedykolwiek się okazało, że jakiś biskup, a nawet pełniący obowiązki arcybiskupa, patriarchy, albo prymasa, czy też kardynał Świętego Kościoła Rzymskiego, albo jak to zostało wyżej powiedziane legat, czy też papież rzymski przed dokonaniem jego wyboru do godności kardynała, albo przed wyniesieniem go do godności papieskiej odpadł od wiary katolickiej, albo popadł w jakąkolwiek herezję, wówczas wybór albo wyniesienie tej osoby, nawet dokonane w zgodzie i jednomyślnie przez wszystkich kardynałów będzie żadne, nieważne i próżne. Wybór ten bądź wyniesienie nie może być także uznane, ani nie uzyska ważności czy to na drodze przyjęcia obowiązków, ani przez konsekrację, ani przez objęcie władzy i zarządu wynikających z urzędu, ani przez rzekomą koronację papieską, ani przez uroczyste oddanie czci, ani przez wyrażenie powszechnej obediencji, w żadnym czasie, ani w żadnym razie nie może być uznane za zgodne z prawem. Ponadto taka osoba, awansowana do godności biskupa, arcybiskupa, patriarchy albo prymasa, czy też wybrana do godności kardynała, albo obrana na papieża nie uzyska żadnej zdolności do sprawowania władzy czy też w sprawach duchownych, czy też świeckich, nie może być traktowana, że władzę tę posiada, ale wszystkie razem i każda z osobna z wszelkich wypowiedzi, czynów, działań i decyzji dokonanych przez tę osobę, oraz następstwa tych aktów będą pozbawione wszelkiej mocy, nie będą mieć żadnego znaczenia, ani nie będą dla nikogo normą prawa. Prócz tego wszystkie razem i każda z osobna z osób wyniesionych i awansowanych w taki sposób do swych godności, mocą samego faktu, bez żadnego dokonanego w tej kwestii ogłoszenia będą pozbawione wszelkich godności, miejsc, zaszczytów, tytułów, władzy, urzędów i mocy, nawet gdyby wcześniej nie odpadły od wiary, bądź nie wpadły w herezję, czy też nie popadły w stan schizmy, ani jej nie wzbudziły, czy też nie zostały pochwycone na takim uczynku. Osoby podporządkowane zarówno duchownym diecezjalnym, jak również zakonnym, a także osobom świeckim, jak również kardynałom, a nawet tym, którzy brali udział w wyborze na papieża, tego, kto wcześniej odpadł od wiary, albo był heretykiem, czy też schizmatykiem, czy też tym, którzy w inny sposób zgodzili się z tym wyborem i wyrazili swe posłuszeństwo wobec niego, oddali mu cześć, a także kasztelanom, prefektom, dowódcom i urzędnikom, również naszego umiłowanego miasta Rzymu i całego Państwa Kościelnego, oraz osobom wyniesionym bądź awansowanych do godności w przedstawiony sposób są zgoła zwolnione od wszelkiego posłuszeństwa, czci i ponoszenia winy, nawet gdyby było to utwierdzone przysięgą bądź ślubowaniem, czy też gwarancją. Powinni natomiast ich unikać jako czarowników, pogan, celników i herezjarchów (pozostają natomiast winni zachowania wierności i posłuszeństwa wobec przyszłych biskupów, arcybiskupów, patriarchów, prymasów, kardynałów i rzymskiego papieża wybranych zgodnie z zasadami prawa). Dla utrudnienia zaś działalności wspomnianych osób wyniesionych i awansowanych we wspomniany sposób, gdyby tamci usiłowali nadal pełnić swą władzę i rządzić, zobowiązani są wezwać przeciwko nim pomocy ramienia świeckiego. Z powodu zaś uzasadnionego powyższymi okolicznościami wypowiedzenia posłuszeństwa i wierności tym osobom (które rozdzierają jednorodną tunikę Pańską) nie będą oni podpadać pod żadne cenzury ani kary”. (1)

Wstawiam też Konstytucja Apostolska o wyborze papieża podpisaną przez Jana Pawła II.

 

Posted in Kościół | Otagowane: | 26 Comments »

FAŁSZYWY PROROK BĘDZIE TRAKTOWANY JAK ŻYJĄCY ŚWIĘTY. CI, KTÓRZY MU SIĘ SPRZECIWIĄ, BĘDĄ UWAŻANI ZA HERETYKÓW

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Styczeń 2015


Orędzie otrzymane 21.01.2012, 13:15 

Moja szczerze umiłowana córko, każdy z Moich posłańców na świecie wyznaczonych do rozpowszechniania Mojego Świętego Słowa otrzymał inną rolę. Nie ma dwóch identycznych.
To dlatego Moi posłańcy nigdy nie pomylą żadnego orędzia porównując je ze sobą.
Ty, Moja córko, jako siódmy posłaniec, zostałaś wybrana do informowania Moich dzieci o prawdzie. Wiele z Mojej prawdy zostało wam już przekazane, ale teraz otrzymacie jeszcze więcej.
Kiedy tajemnice w nich zawarte będą ujawniane, z ich powodu zaczną cię wyśmiewać, szydzić z ciebie i przedstawiać cię jako głupią.
Te orędzia mają pomóc oczyścić Mój lud, łącznie z tymi, którzy przyjmują wezwanie do naśladowania Mnie, jak i tymi duszami, które są pozbawione miłości i mają zimne serca.
Bez tego oczyszczenia, ziemia nie stanie się z powrotem czysta. Musi zostać oczyszczona i wtedy będzie godna, abym ponownie mógł po niej chodzić.
Moje dzieci powinny się radować. Strach nie jest czymś, co pochodzi ode Mnie.
Strach pochodzi od złego. Jednak zostanie wam wybaczone i usprawiedliwione, gdy będziecie się bali o te dusze, które chodzą jak ślepcy. Nie dlatego, że nie potrafią widzieć, ale dlatego, że zdecydowały, iż nie chcą widzieć.
Waszym obowiązkiem wobec Mnie, Moja ukochana armio wyznawców, jest pomóc Mi przygotować drogę dla Mojego nadchodzącego Królestwa Bożego na ziemi.
Potrzebuję waszej pomocy. Potrzebuję waszych modlitw. Wasze modlitwy osłabią dzieło antychrysta oraz fałszywego proroka, który zajmie stanowisko Stolicy Apostolskiej w Rzymie.
Wszystkie Moje dzieci muszą wiedzieć, że jestem wszystko wybaczającym. Nawet ci, którzy są związani z grupami satanistycznymi, o których mówię, mogą być uratowani od dalszego schodzenia w dół do bram Piekła.
Grzech może zostać osłabiony przez modlitwę. Nie musicie iść na wojnę i walczyć podniesionymi pięściami, wystarczy się modlić.
Mój Nowy Raj jest wspaniały, dzieci. Tyle przygotowań zostało ukończonych, z takimi samymi cudami, jakie były dane Adamowi i Ewie, a które zostały odrzucone przez grzech. Wszystko jest gotowe.
Wy, Moi wyznawcy, będziecie korzystali z pięknego Nowego Raju na ziemi, nad którym będę królował.
Ponieważ wasze pokolenie zostało wybrane, aby cieszyć tym Rajem, nie wolno wam zatrzymać się w waszej pracy dopomagania Mi w zabraniu wszystkich Moich dzieci ze Mną do Mojego Chwalebnego Królestwa.
Moje dzieci, pamiętajcie jednak, że fałszywy prorok będzie chciał, abyście uwierzyli, że on również przygotowuje was do podobnego miejsca w Raju.
Jego kłamstwa zafascynują grupę naiwnych katolickich wyznawców. Będzie on miał wspaniałą i czarującą zewnętrzną charyzmę i wszystkie Moje dzieci w Kościele katolickim będą zdezorientowane.
Jeden znak, na który należy zwrócić uwagę, to będzie jego pycha i arogancja ukryta za fałszywą, zewnętrzną pokorą. Tak oszuka Moje dzieci, że będą myślały, iż jest on wyjątkową i czystą duszą.
Będzie traktowany jak żyjący Święty. Nie będą kwestionować ani jednego słowa z jego ust.
Będzie się wydawało, że posiada nadprzyrodzone dary i ludzie natychmiast uwierzą, że potrafi dokonywać cudów.
Każdy, kto mu się sprzeciwi będzie krytykowany i uważany za heretyka.
Wszystkie te dusze oskarżone o herezję i zostaną rzucone psom na pożarcie.
Cała prawda Mojego nauczania zostanie przekręcona. Wszystko będzie kłamstwem. Prześladowanie z początku będzie rozwijać się powoli i subtelne.
Moi prawdziwi Wyświęceni Słudzy będą musieli odprawiać Mszę w ukryciu i w wielu przypadkach nie w Kościele katolickim.
Będą musieli sprawować ofiarę Mszy w miejscach schronienia. Dzieci, kiedy to się stanie, nie wolno wam tracić nadziei. To będzie trwało krótki okres czasu.
Módlcie się za dusze, które w swoim oddaniu Fałszywemu Prorokowi, zapomną o Przenajświętszej Trójcy, która jest fundamentem, na którym jest zbudowany Kościół Katolicki.
Wiele religii wyznaje tylko jedną osobę Trójcy Przenajświętszej. Niektóre oddają cześć Ojcu. Inne Synowi, ale wszystkie są jednym, Moja córko.
Jest tylko jeden prawdziwy Bóg. Jest nim Ojciec, Syn i Duch Święty, trzy różne Osoby, wszystkie w jednej boskiej istocie. Wszystkie religie otrzymają wkrótce prawdę i wielu zaakceptuje tę świętą tajemnicę.
Idźcie za Mną drogą zbawienia, Moi wyznawcy, gdyż przed wami jest wspaniała przyszłość, ale musicie pozostać silni.
To jest wybrane pokolenie do Mojego Nowego Raju na Ziemi.
Nie odrzucajcie tego wspaniałego daru życia, który lśni w całej swojej wspaniałości. Żadnej duszy nie będzie niczego brakować. Mój Nowy Raj na ziemi, będzie erą pokoju i szczęścia bez grzechu.
Taka jest boska wola Mojego Ojca i taka jest Jego obietnica dla ludzkości od samego początku.
Bądźcie radośni i szczęśliwi, gdyż możecie wiele oczekiwać dzieci.
Próby, jakie stoją przed wami zbledną w swojej znikomości, kiedy ujrzycie chwalebne Królestwo, które na was czeka.
Kocham was dzieci. Wiem, że Mnie kochacie. Dlatego proszę was, abyście okazywali miłość tym, którzy są ślepi na Mojego Świętego Ducha.
Módlcie się za nich przy każdej okazji, aby jeszcze raz mogli zobaczyć prawdę Mojej obietnicy złożonej ludzkości, kiedy umarłem, aby zapewnić wam wieczne zbawienie.
Wasz ukochany Jezus
Zbawiciel całej Ludzkości

 

 

 

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , | 172 Comments »

POLACY KOGO WYBRALIŚCIE ??

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Styczeń 2015


KONIECZNIE WYSŁUCHAJ I PRZEŚLIJ INNYM

Przy okazji wstawiam

Piękne życzenia złożył nam p. W.Sumliński.
„Korzystając z okazji, w nawiązaniu do Świąt Bożego Narodzenia, dzięki któremu w żadnym momencie życia nie jesteśmy sami, życzę wszystkim Czytelnikom, by Mądrość Boża zapaliła w nas pragnienie życia w nieśmiertelności, chwały w sprawiedliwości, prawdy w wolności i wolności w prawdzie, trwania w Świętości. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia – z Panem Bogiem.

Wojciech Sumliński „

Posted in Apel, Polityka | Otagowane: , | 27 Comments »

Jak być szczęśliwą

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Styczeń 2015


Papież mówił, że „dobrzy katolicy” nie muszą być jak „króliki” i mieć dużo dzieci. Te słowa wywołały spore poruszenie.

Dziecko, które wychowuje się w rodzinie wielodzietnej, uczy się od maleńkości, jak być szczęśliwym i jak być liderem w grupie – przekonuje Rosą Pich, Hiszpanka, matka osiemnaściorga dzieci w rozmowie z Anną Krzyżowską

wielodz

Jak można mieć osiemnaścioro dzieci i wyglądać tak kwitnąco?

Podobno macierzyństwo dodaje urody (śmiech). Oczywiście ważne jest, żeby trochę o siebie dbać, w przeciwnym razie nikt nie uwierzy, że życie w dużej rodzinie jest tak atrakcyjne. Gdy ludzie zobaczą matkę licznych dzieci, która jest zaniedbana, cały dzień narzeka – co to będzie za przykład! Moje dzieci chcą, by ich mama ładnie wyglądała. Ja zawsze ubieram się w żywe kolory, desenie w kwiaty. Oczywiście, moje koleżanki mają zapewne więcej czasu na makijaż, dobór ubrań i środki na nie, ale ja wykorzystuję ten czas, który mam, i te środki, którymi dysponuję.


Jak jest Pani w stanie sprawić, żeby każde z dzieci czuło się kochane? Czy znajduje Pani czas, żeby porozmawiać z każdym z nich?

Serce to taki organ, który może poszerzać się do niebotycznych rozmiarów. Im więcej kochamy, tym jest większe. Dlatego im więcej mamy dzieci, im więcej przyjaciół, tym mamy większe serce. Nie można przecież powiedzieć: mam dwudziestu przyjaciół, już więcej osób mi się w sercu nie zmieści… Jak kochać tyle dzieci? Odpowiem tak: kiedy mój synek wraca ze szkoły, nie dostaje jednego buziaka ode mnie, ale dostaje ich dodatkowo 15, od każdego z rodzeństwa.

Oczywiście, znaleźć czas, by z każdym porozmawiać, to wymaga wysiłku. Czasem jest to kilka minut, ale wtedy staram się naprawdę poświęcić temu dziecku całą moją uwagę. Gdy zdarzy się jakaś trudna sytuacja, staram się do niej powrócić w czasie tej rozmowy i pomóc rozwiązać dany problem. Bardzo ważną chwilą w ciągu dnia jest nasza wspólna kolacja. Siadamy wtedy przy okrągłym stole, ja, mąż i dzieci. Dla ułatwienia dodam, że środek stołu jest ruchomy (śmiech). To jest czas, gdy możemy porozmawiać spokojnie o tym, co wydarzyło się w pracy, w szkole, także o bieżących sprawach społecznych. Znalezienie takiego czasu jest kluczową kwestią.

Więcej w wydaniu papierowym „Idziemy” (nr 51/52/2013)
oraz w wydaniu elektronicznym dostępnym na stronie eGazety.pl
Artykuł w całości ukaże się po 3 stycznia 2014 r.

Rosa Pich mieszka z rodziną w Barcelonie. Jest mamą 18 dzieci; troje z nich zmarło. Wraz z mężem José Maríą była gościem honorowym Kongresu „Czas na rodzinę” zorganizowanego z okazji 10. rocznicy rozpoczęcia w Polsce kursów Akademii Familijnej. Kongres odbywał się w szkole „Strumienie” Stowarzyszenia Sternik w Józefowie. Rosa jest córką Raphaela Picha, jednego z założycieli Akademii, czterech jej braci jest księżmi.

rozmawiała Anna Krzyżowska
tłum. Marlena Czerwińska
fot. arch. rodziny Pich
Idziemy nr 51/52 (432), 22/29 grudnia 2013 r.

Poniżej po raz pierwszy zdjęcie mojej Mamy i Taty ze wszystkim niepotrzebnymi dziećmi. Ujawniam zdjęcie bo trzeba bronić rodziny wielodzietne. A wy którzy nie macie dzieci jak będziecie starsi to dzięki takim rodzinom będziecie mieć emeryturę. Wszyscy żyjemy w kraju nie wyjechaliśmy za granicę. Niech WOWIT sobie teraz jedzie po mojej rodzinie. Niech śledzi i dalej niszczy ludzi.

013 - Kopia (3)

Posted in Ciekawe, Franciszek, Małżeństwo | Otagowane: | 82 Comments »

Walka szatana z Maryją

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Styczeń 2015


maryjamuzu

Czy to nie dziwne, gdy jakiś  rysownik narysuje obraz pokazujący  pedofilie Mahometa, jest to całkowicie nie do przyjęcia dla tych, którzy się złem rozkoszują, którzy kierując się demonicznym kultem islamu pójdą  i zabiją tego rysownika i jego kolegów. Ponieważ rysownik zbezcześcił obraz Mahometa. Jednak te same osoby mogą zmiażdżyć o ziemię figurkę Maryi, rozbijając ją na kawałki, a następnie oddać mocz na Nią.  To się stało we Włoszech zaledwie kilka dni temu, gdy włoski człowiek ukląkł w modlitwie przed figurką Dziewicy Maryi, przed  ​​świętym symbolem czystości w religii chrześcijańskiej. Człowiek ten miał ukochany obrazek  Maryi w ręku, i modlił się o błogosławieństwo a następnie odszedł, gdy pięciu muzułmanów podeszło do niego, wyrwali obrazek z ręki człowieka, rozerwali go na strzępy, a potem rozbili posąg Matki Boskiej, a następnie oddali mocz na Nią.

To nie jest nic nowego. Podobne historie już wcześniej miały miejsce wiele razy.

Źródło: http://www.raymondibrahim.com/muslim-persecution-of-christians/italy-muslims-destroy-and-urinate-on-virgin-mary-statue/

Posted in Nasz smutny czas, Szatan | Otagowane: , , | 60 Comments »

Ukraina. Koniec rozejmu zmasowany atak na Noworosję

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Styczeń 2015


Jeszcze kilka dni temu pisałem że Kijów wkrótce rozpocznie atak na Donieck. Dziś Ukraińskie wojska  otrzymały rozkaz otwarcia ognia na pozycje oddziałów  z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej – poinformował doradca prezydenta Petra Poroszenki, Jurij Biriukow. Od rana trwa zmasowany atak praktycznie na wszystkich kierunkach frontu. Szczególnie jest bombardowany Donieck i Gorłówka. Setki osób dziś zostanie zabitych gdyż działania te mają miejsce w centrach miast.
Donieck
Bombardowany Donieck
.
gorłówka
Bombardowana Gorłówka.

Posted in III wojna światowa, Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 159 Comments »

Świadectwo nawróconego Żyda

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Styczeń 2015


Moja żona Suzanne, która jest katoliczką od urodzenia, po raz pierwszy usłyszała o Medziugorju w 1983 r.

Przechowywała w swojej pamięci opowiadania o Bernadetcie i objawieniach w Lourdes, opowiedziane przez siostry zakonne podczas jej odwiedzin w klasztorze, gdy była jeszcze dzieckiem i natychmiast uznała objawienia Matki Bożej w Medziugorju za pochodzące od tej samej Matki Bożej. Żywiła głębokie przekonanie, że sama Matka Boża przyzywa ją do tego miejsca i błagała mnie, bym zawiózł ją tam. Powiedziałem jej wówczas: „To bardzo niesprawiedliwe, że oczekujesz ode mnie, że pojadę do katolickiego Sanktuarium, gdzie odprawiane są publiczne nabożeństwa, podczas których czuję się nieswojo i jeślibyś naprawdę mnie kochała, to nie prosiłabyś mnie, abym pojechał tam z tobą”. Odpowiedziała mi: „Bernardzie, gdybyś mnie kochał, to byś mnie tam zawiózł.” Jednak nie pojechaliśmy.

Dziewięć miesięcy później, w sierpniu 1983 roku, pojechaliśmy na wakacje do Dubrownika.

To Sue zdecydowała, że powinniśmy tam pojechać. Nie byłem zbyt skłonnym jechać na wakacje do komunistycznego kraju, ale pojechałem tam, aby sprawić jej przyjemność. W trakcie pobytu na miejscu poprosiła mnie, bym zawiózł ją do Medziugorja tylko na jeden dzień. Już w momencie, gdy wybrała Dubrownik na wakacje, zdałem sobie sprawę, że miała coś innego na uwadze, więc tym razem, aby ją zadowolić, zgodziłem się odwiedzić Sanktuarium tylko na jeden dzień. Ku mojemu zdumieniu, kiedy przybyliśmy na miejsce wszystko było tam bardzo normalne, nie było żadnych publicznych pokazów pobożności na wielką skalę, nikt bijąc się w piersi nie leżał na ziemi, nikt nie zakładał worów pokutnych i nie posypywał się popiołem, byli tam sami zwykli ludzie, tacy jak Sue i ja. Mieszkańcy byli w stosunku do na bardzo życzliwi i okazali nam taką gościnność, jakiej nigdy dotąd nie zaznałem. Słyszałem wcześniej, że katolicy w tamtych stronach są antysemitami, ale kiedy powiedziałem im, że jestem Żydem odebrałem od nich jeszcze więcej życzliwości i czułem się bardzo zrelaksowany w trakcie całego pobytu. Około godziny 5-ej znaleźliśmy się w pobliżu kościoła, gdzie odmawiano różaniec i tam spotkaliśmy kogoś znajomego z Londynu; była to kobieta o nazwisku Anita Curtis. Gdy zobaczyła mnie powiedziała: „Och, to świetnie, że Żyd jest pośród osób odwiedzających Medziugorje; Matka Boża bardzo ucieszy się widząc was tutaj” Zasugerowała, że mógłbym udać się do pokoju, gdzie miało mieć miejsce Objawienie, ale pomyślałem, że nie byłoby to rzeczą stosowną, bo nie wierzę w to, co się tam dzieje, nie znam jeszcze samego Pana Jezusa, a cóż dopiero Jego Matkę i naprawdę nie wierzę w to, że Ona może ukazywać się sześciu młodym osobom. Znalazłem się obok prezbiterium stojąc w tłumie innych ludzi. Wszyscy błagali siostrę Janę, która w tym czasie posługiwała i ojca Tomislava Pervana, który był proboszczem, aby pozwolili im przebywać pokoju w czasie objawienia. Anita Curtis powiedziała Siostrze Janie, że jestem Żydem i że powinienem wejść do pokoju objawień, ponieważ Nasza Matka Boża ucieszy się na mój widok. W tym samym czasie zauważyłem, że była tam Włoszka, która miała bardzo chore dziecko. Płakała i błagała siostrę Janę, aby pozwoliła jej wejść do pokoju objawień wierząc, że jej dziecko zostanie uzdrowione. Powiedziałem do siostry Jany: „Proszę, niech siostra pozwoli tej Włoszce wejść do środka, nie jest rzeczą słuszną, abym to ja wszedł, gdyż właściwie to nie bardzo wierzę w to, co się tam dzieje”. Ojciec Pervan wyszedł i spojrzał na wszystkich tych kłócących się ludzi, a potem chwycił Włoszkę i mnie, i zanim spostrzegłem się, co się ze mną dzieje przeszedłem obok ołtarza i zostałem wciśnięty do pokoju w bocznej kaplicy, gdzie mają miejsce objawienia. Pokój był mały, bardzo zatłoczony i było w nim nieznośnie gorąco. Ludzie stali ramię w ramię ściśnięci tak bardzo, że nawet palca nie można było wetknąć. Wkrótce nadeszło sześcioro widzących, zaczęli modlić się, a potem upadli na kolana. Spojrzałem na ścianę, aby przekonać się, czy zdołam zobaczyć coś niezwykłego, czy zdołam zobaczyć Matkę Bożą, ale widziałem tylko ścianę i raczej źle pomalowaną figurę Niepokalanej Dziewicy Maryi. Nie miałem wyjścia, musiałem razem z innymi uklęknąć. Byliśmy tak ciasno upakowani, że kiedy ktoś ukląkł wszyscy musieli zrobić to samo. Pamiętam, że pomyślałem, że to niemożliwe, aby więcej osób mogło zmieścić się w pokoju, że dla stojących nie było wolnego miejsca, ale żeby uklęknąć, to przecież musiałoby być w pokoju dwa razy więcej miejsca. Tym sposobem czyjeś kolano znalazło się na mojej łydce, a inne kolano oparło się na mojej pięcie i czułem się z tego powodu nader niewygodnie. W pokoju była taka cisza, że słychać było tylko szmer oddechów ludzi, po czym milczenie to przerwał odgłos płaczu, była to Włoszka z chorym dzieckiem. Zacząłem zauważać, że w pokoju była jakaś szczególna obecność, że w tym pokoju dzieje się coś, czego nie rozumiem. A potem, zanim uzmysłowiłem sobie, gdzie jestem i co się wokół mnie dzieje wszyscy wstaliśmy i wyszliśmy.

Moja żona, która czekała na mnie ze łzami cieknącymi po twarzy, powiedziała do mnie:

„Nigdy nie dowiesz się, jak cudowną Łaską było to dla całej naszej rodziny.” Sue była tak bardzo szczęśliwa, że byłem w pokoju objawień, to było coś, czegoś wtedy nie rozumiałem, bo chociaż nie wierzyłem w to, co się działo uznałem, że jeśli przypadkiem Matka Boża podróżowała w czasie i przestrzeni, by przybyć na spotkanie z sześciorgiem widzących w Medziugorju, to nie miało to wielkiego znaczenia, czy jestem wewnątrz pomieszczenia, czy też po drugiej stronie ściany, gdyż byłaby i tak w stanie mnie zobaczyć, coś, czego po prostu nie mogłem pojąć. Więc to był pierwszy raz, gdy byłem zmuszony uklęknąć; tradycja zakazuje Żydom klękania z obawy naruszenia jednego z Przykazań, które zakazuje oddawania czci wizerunkom uczynionym ręką ludzką, a zatem stało to w przeciwieństwie do wpojonych mi w młodości nakazów ortodoksyjnej religii żydowskiej i czułem się winny temu, że musiałem uklęknąć w tym pokoju przed źle pomalowaną figurą.

Wracałem do Medziugorja wiele razy z żoną, gdyż odbierałem je jako całkiem przyjemne do odwiedzania

i przyjazne miejsce. Sprawiało mi to dużą przyjemność i wiedziałem też, że się tam dzieje coś, czego nie rozumiem, ale cokolwiek się działo, miało to wpływ na to, że wszystkie przybywające tam osoby stają się bardzo milłe i okazują sobie nawzajem uczucia przyjaźni i miłości. Tak więc jeździłem tam bez wiary, ale czerpiąc radość z otoczenia. Wciąż odwiedzałem Medziugorje przez wiele lat i traktowałem je jako miejsce, dokąd można się wyrwać, by znaleźć tam spokój, wspaniały odpoczynek i przyjaźń.

Jakieś dwa lata później, myślę, że było to w 1985 roku, Sue i ja byliśmy w trakcie jednej z naszych regularnie

odbywanych wizyt w Sanktuarium, kiedy to podczas jednego wieczoru zdecydowaliśmy się wejść na Górę Križevac, ponieważ dowiedzieliśmy się, że będzie tam miało miejsce Objawienie i że tam będzie Maria Pavlović. Dotarliśmy do stóp Krzyża bardzo wcześne i usiedliśmy na schodach tuż przed Krzyżem. Rozmawialiśmy ze sobą o naszym życiu i swoich przekonaniach religijnych: Sue mówiła o swojej wierze katolickiej, a ja na temat mojego żydowskiego wychowania. Sue próbowała mnie przekonać, że Jezus Chrystus jest moim Mesjaszem i Zbawicielem, a ja mówiłem jej, że na każdy dobry powód, by twierdzić, że jest On Mesjaszem istnieje równie dobry powód, by powiedzieć, że Nim nie jest. Oczywiście teraz już wiem, że jest to sprawa serca, a nie głowy, ale wówczas to moja głowa panowała nad wypowiadaniem sądów i wciąż nie mogłem przyjąć faktu, że Jezus jest Mesjaszem i że Jego Matka ukazuje się widzącym w Medziugorju. Rozmawialiśmy tak przez jakiś dłuższy czas i nie zauważyliśmy, że zrobiło się już zupełnie ciemno i wielki tłum zebrał się u stóp Krzyża. Usłyszałem śpiew i zobaczyłem zbliżające się w naszym kierunku światło latarki. To była Maria Pavlović ze swoją grupą modlitewną. Tłum rozdzielił się, gdy przyszła do stóp Krzyża. Przez przypadek stanęła obok mojego ramienia. Zaczęła się modlić, a potem upadła na kolana. Gdy to uczyniła stojący obok niej człowiek zapytał się mnie: „Jesteś Anglikiem?”, odpowiedziałem „Tak”. Poprosił, żebym oznajmił tłumowi w języku angielskim, że Matka Boża ukazuje się w tej chwili Marii i żeby wszyscy uklękli, zaczęli się modlić i przestali robić zdjęcia. Odwróciłem się zatem i krzyknąłem w ciemność, w stronę wielkiego tłumu: „Wszyscy na kolana, Matka Boża objawia się teraz Marii Pavlović, proszę się modlić, nie fotografować”, po czym wszyscy uklękli, poza mną, gdyż tradycja nie pozwalała mi klękać. Ale tym razem poczułem, że po tym, jak powiedziałem „wszyscy na kolana” byłoby niegrzecznie samemu nie uklęknąć. Tak więc uklęknąłem obok Marii i to był mój drugi raz, gdy to uczyniłem. Pamiętam, że było to bardzo nieprzyjemną rzeczą do zrobienia. Na ziemi były kamienie, które wrzynały się w kolana, było mi bardzo niewygodnie. Zastanawiałem się, czy katolicy nosili specjalne ochraniacze na kolana, które pozwalają im klęczeć. Takie myśli przechodziły mi przez głowę w czasie Objawienia. Wtem poczułem kroplę deszczu na mojej głowie i pomyślałem, że zaraz zacznie się ulewa, a my tu jesteśmy na szczycie góry w wielkim tłumie ludzi. Będziemy musieli schodzić powoli, zrobi się niebezpiecznie ślisko, gdy góra zostanie zmoczona, wtedy przemokniemy, i zastanawiałem się też, co każdy Żyd robi w takich sytuacjach, gdy nie ma miejsca dla niego. Objawienie zakończyło się, każdy wstał i bardzo szybko podsunięto małe magnetofony przed Marię, a przewodnicy grup tłumaczyli orędzie na różne języki, w końcu przyszła kolej na język angielski. Orędzie zostało przetłumaczone, nie pamiętam dokładnie słów, ale było tam coś na temat powrotu do życia w świetle Ewangelii; w przeciwnym razie świat ściągnie na siebie wielkie nieszczęście, a następnie, na końcu orędzia zostało powiedziane: „łza stoczyła się po policzku Matki Bożej i spadła na chmurkę, na której stała”. Pomyślałem, że to ja na pewno stałem wtedy pod tą chmurką. Tej nocy nie padało.

Kiedy wróciłem do pensjonatu, w którym mieszkaliśmy opowiedziałem młodemu amerykańskiemu

kapłanowi imieniem Robert Cox o moich przeżyciach, wtedy powiedział mi: „Bernardzie, zostałeś wezwany do przyjęcia Chrztu Św.”. Słów tych nie rozumiałem, poprosiłem go więc o wyjaśnienie. Powiedział mi, abym po powrocie do Anglii udał się do miejscowego księdza proboszcza i powiedział mu, że zostałem wzywany do przyjęcia Chrztu św. Dalej tego nie rozumiałem, więc kiedy wróciłem do Anglii, nie zrobiłem nic w tej sprawie. Jednakże myśl o tamtej kropli wody spadającej mi na głowę pozostała w mojej głowie; bardzo często wracałem w myślach do tej sprawy.

W następnym roku byliśmy znowu w Medziugorju, wtedy to przy okazji odwiedzin u ojca Jozo po to,

by usłyszeć, jak przemawia do ludzi powiedziałem do Sue, że chcę pozostać do samego końca i pomodlić się razem z ojcem Jozo. Jak zwykle był tam ogromny tłum i Sue powiedziała: „Jest tu tak wiele osób, powinniśmy wrócić do Medziugorja”, a ja rzekłem: „Chcę, żeby się pomodlił ze mną”, wtedy Sue powiedziała: „On modlił się już z tobą w kościele i już cię pobłogosławił, nie ma sensu pozostawać tu dłużej”. Tak więc czekaliśmy, czekaliśmy i czekaliśmy, podczas gdy tłum powoli znikał, aż znaleźliśmy się na czele kolejki. W międzyczasie wszystkie autokary i autobusy odjechały z powrotem do Medziugorja, a my zostaliśmy właściwie na samym końcu. Wreszcie nadeszła moja kolej, powiedziałem do Anicy, która tłumaczyła dla Ojca Jozo, że jestem Żydem i że chcę, aby Ojciec Jozo pomodlił się, aby Duch Święty (Żydzi uznają Ducha Świętego) oświecił mnie, abym czynił to, co jest dobre dla mnie. Ojciec Jozo położył jedną rękę na moim sercu a drugą objął Sue i mnie. Nie rozumiałem wypowiadanych słów, ale modlitwa brzmiała bardzo szczere. Podczas tej modlitwy poczułem, jak potężnie wali mi serce. Sue powiedziała mi później, że czuła tak, jakby moje serce miało rozedrzeć koszulę, którą miałem na sobie. Po czym modlitwa zakończyła się, a my musieliśmy znaleźć taksówkę i tak wróciliśmy do Medziugorja. Po powrocie do Anglii myślałem o spotkaniu z o. Jozo i tamtej łzie z nieba, ale jeszcze nie podjąłem się przyuczenia do wiary katolickiej i nadal nie wierzyłem.

Rok po tym, w sierpniu 1987 roku, Ojciec Slavko uczestniczył w nabożeństwie katolickiej odnowy

charyzmatycznej w sanktuarium kościoła katolickiego w Walsingham, w Hrabstwie Norfolk w Anglii, w którym razem z Sue wzięliśmy udział. Było to wieczorne nabożeństwo pokutne, po którym Ojciec Slavko miał uczcić Najświętszy Sakrament w adoracji eucharystycznej. Zgromadzeni podchodzili do kapłanów, którzy stali przed namiotem i wyznawali po jednym grzechu. Po czym każdy z nich zapalał świecę i wychodził w geście symbolicznym w stronę ciemności. Byli rozradowani na samą myśl, że Boża Miłość przebaczyła im grzechy, świętowali, śpiewali i tańczyli z radości, że zostali uwolnieni z jarzma grzechu. Na koniec procesja ta ze śpiewami i tańcami, pełna hałaśliwie zachowujących się ludzi weszła do kaplicy pojednania w Walsingham, gdzie miała mieć miejsce adoracja eucharystyczna pod przewodnictwem o. Slavko. Oiciec Slavko stanął za ołtarzem i patrzył na ten tętniący życiem, głośno zachowujący się, podekscytowany tłum. Stał nie poruszając się, jedynie patrzył na ludzi. Oczywiście czekał, aż się wyciszą i wejdą w stan adoracji. Czekał długo, trwało to dobre kilka minut. W normalnej sytuacji wyszedłbym na zewnątrz w obawie, że złamię przykazanie, które miałem wpojone od młodości. „Nie będziesz oddawał czci posągom uczynionym ręką ludzką, nie będziesz się im kłaniał”, ale tym razem zostałem na miejscu. Byłem zafascynowany tym, co się działo, oczekiwaniem o. Slavko, aż tłum powoli ucichnie i znieruchomieje, aż ludzie zastygną w bezruchu, cisi i uspokojeni. Nie było słychać żadnego dźwięku w pomieszczeniu. Przypomniało mi to ciszę w pokoju objawień lata temu. O. Slavko powoli postawił Monstrancję na ołtarzu i wystawił Najświętszy Sakrament na widok zgromadzonych. Był to doskonały spokój we wzniosłym bezruchu. Wszyscy upadli na kolana. Znowu byłem ostatnią stojącą osobą, ale tym razem poczułem wewnętrzne przekonanie, że powinienem również uklęknąć, z tym że za tym trzecim razem było tak dlatego, że sam tego chciałem. Tak więc uklęknąłem i gdy to uczyniłem, to w tej wszechogarniającej chwili patrzyłem na twarze ludzi wokół mnie, którzy wpatrywali się w Najświętszy Sakrament. Następnie spojrzałem na Najświętszy Sakrament i w jakiś sposób odczułem, że była tam Święta Obecność patrząca na ludzi klęczących przed Nią. W tamtej chwili otrzymałem prezent, którego nigdy nie zdołam wyjaśnić, ponieważ jest to czysty dar. Zrozumiałem, że Bóg jest prawdziwie obecny w Najświętszym Sakramencie. W tej samej chwili Jezus wezwał mnie, abym zaakceptował Go jako mojego Zbawiciela i to uczyniłem.

Wróciłem do Anglii i poprosiłem mojego księdza Proboszcza, aby przyuczył mnie do wiary katolickiej.

Pochodząc z kultury żydowskiej nie byłem ochrzczony, podczas katechez uczono mnie więc o sakramencie Chrztu św., zdałem sobie wtedy sprawę, że otrzymuję wspaniałą okazję, by rozpocząć życie na nowo i że poprzez Chrzest św. zostanę obmyty jak nowonarodzone dziecko. Narodzę się na nowo i wszystko, co działo się ze mną i wszystko, co kiedykolwiek uczyniłem w przeszłości będzie tak, jakby się nigdy nie wydarzyło. Nie było wiele rzeczy, które były dla mnie trudne do zrozumienia, ale przyjąłem je, bo byłem ogarnięty myślą, że jest to wspaniała szansa, jaką daje mi Bóg. Z utęsknieniem czekałem na dzień, w którym miałem zostać przyjęty do Kościoła świętego i ochrzczony. Dowiedziałem się o rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii, coś co już wcześniej uznałem za fakt i dowiedziałem się, że Pan Bóg przychodzi do nas każdego dnia we Mszy Świętej, aby nas ożywić fizycznie i duchowo, a kiedy popełnimy nieuniknione błędy, których wszyscy dopuszczamy się z powodu naszej ludzkiej ułomności, to mogę wówczas pójść do kapłana udzielającego sakramentu Spowiedzi św. i – o ile będę prawdziwie skruszony – popełnione przeze mnie grzechy zostaną mi odpuszczone. Jako neofita wychowany w wierze żydowskiej zdaję sobie sprawę, że wszystko, co jest obecne w Wierze Katolickiej jest głęboko zakorzenione w wierze żydowskiej. Zatem nie tyle stawałem się katolikiem, co pełnym Żydem i jestem naprawdę wdzięczny, że Pan Bóg w swojej nieskończonej Łasce dał mi tę wspaniałą okazję.

Zostałem przyjęty do Kościoła katolickiego, przyjąłem sakramenty Chrztu św. i Bierzmowania oraz

przystąpiłem do Pierwszej Komunii Świętej w czwartek 13 kwietnia 1987 r. Tak się złożyło, że była to również pierwsza noc żydowskiej Paschy. Pierwsza noc żydowskiej Paschy i Wielki Czwartek nie zawsze wypadają w tym samym dniu, ale w tym roku tak się wydarzyło. Naród żydowski wierzy, że Mesjasz przyjdzie w pierwszą noc Paschy, jest to tradycja i ludzie czekają na Mesjasza, który ma przyjść w tę noc. Do mnie Mesjasz przyszedł właśnie tej nocy, kiedy zostałem ochrzczony, przyjąłem Bierzmowanie i Pierwszą Komunię Świętą.

Otrzymałem jeden dodatkowy mały prezent, który jestem pewien, że był darem od naszej Matki Bożej.

Ten doniosły dzień dla mnie, 13 kwietnia 1987 r. był też dniem moich urodzin i jestem pewien, że był to prezent od mojej Matki Bożej, która wezwała mnie i nakłoniła do uklęknięcia w tych trzech przypadkach, które razem złożyły się na ten dzień pokrywający się z datą moich urodzin. Urodziłem się ponownie w swoje urodziny. Jakże cudowną Łaskę otrzymał ten Żyd.

W ciągu kolejnych lat odwiedzałem Medziugorje wielokrotnie i bardzo zaprzyjaźniłem się z wszystkimi

franciszkanami: o. Ivanem, o. Orićem, o, Pervanem, o. Svetem i o. Slavko, którzy zawsze gościnnie przyjmowali mnie jako Żyda, który stał się katolikiem dzięki temu, że doświadczył Medziugorja. Miałem przywilej poznania z bliska Ojca Slavko, który ma wiele miłości do narodu żydowskiego i zawsze był zainteresowany jego kulturą. Kiedy wybuchła wojna w 1990 roku założyłem organizację charytatywną w Anglii, która dzięki hojności mieszkańców tego kraju udzieliła pomocy dla całej Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny o wartości ponad dziesięciu milionów funtów. Chcieliśmy pomagać tym ludziom, którzy pomogli nam tak bardzo poprzez osobiste przykłady wiary, gościnność i przyjaźń. Obok żywności i zaopatrzenia medycznego dostarczyliśmy sto sześćdziesiąt pojazdów, które zostały pozostawione w regionie, aby mieszkańcy mogli pomagać sobie nawzajem dostarczając pomoc humanitarną i środki medyczne do odległych miejsc, gdzie były one najbardziej potrzebne, do miejsc, które znalazły się w strefach walk zbrojnych. Moje wysiłki były bardzo chwalone, ale ja byłem zaledwie przedstawicielem wielu ludzi, którzy dołączyli się do pomocy, kierowców konwojów humanitarnych, ofiarodawców wpłat pieniężnych, żywności i wyposażenia medycznego. Najbardziej odczuwałem i najwięcej zdawałem sobie sprawę z faktu, że my, którzy nieśliśmy pomoc byliśmy stroną uprzywilejowaną i że to raczej my winniśmy dziękować ludziom z Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny niż oni nam. Ludzie z Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, którzy cierpieli podczas tej straszliwej wojny byli jej ofiarami i stawali się podobni do Chrystusa w swoim cierpieniu. Poprzez swoje trudności i cierpienia dali nam szansę, aby im pomóc i udowodnić, że kochamy się wzajemnie tak, jak Pan Bóg nas kocha. Byliśmy uprzywilejowani, my, którzy otrzymaliśmy dar bycia w stanie im pomóc i było to dla nas łaską. W latach wojny, bardzo ściśle współpracowałem ze wszystkimi Ojcami franciszkanami i wtedy właśnie bardzo przybliżyłem się do o. Slavko. Spędziliśmy razem bardzo wiele czasu. Musiało to być dziwne dla wielu osób, że ojciec Slavko i ja mogliśmy tak bardzo zaprzyjaźnić się ze sobą, gdyż nasze osobowości i pochodzenie kulturowe były tak różne od siebie. O. Slavko powiedział do mnie: „Bernardzie, jesteś prawdziwym przyjacielem” i są to słowa, które bardzo sobie cenię.

„Kiedy proszę cię o pomoc zawsze mówisz od razu tak, nigdy nie zapytałeś, czego chcesz, abym ci zrobił,

w jaki sposób mogę to zrobić dla ciebie i dlaczego chcesz mojej pomocy. Ty mówisz tylko: tak, pomogę. Wiesz instynktownie, że nie będę prosić o nic, czego nie mógłbyś wykonać. Ty masz do mnie zaufanie. To – powiedział – było rzeczywistą miarą prawdziwego zaufania, przyjaźni i dlatego uważam cię, za prawdziwego przyjaciela”.

Ojciec Slavko jest niewątpliwie Świętym i przebywa teraz z naszym Panem w niebie, a dla mnie żydowskiego

konwertyty być zaliczanym w poczet przyjaciół Świętego jest przywilejem, który wykracza poza wszelkie słowa.

BERNARD ELLIS

Posted in Medziugorje, Nawrócenia, Świadectwa | Otagowane: , , | 109 Comments »

KONIEC CZASU wojny szatana z Bogiem

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Styczeń 2015


Poprzedni wpis opisywał  Bitwę w świecie anielskim na Początku Czasów w wyniku której diabeł wraz ze swymi upadłymi aniołami został strącony na ziemię i rozpoczęła się walka człowieka z Bogiem.

Zróbmy wielki skok czasowy i przenieśmy się do naszych czasów. Gdybyśmy zadali pytanie: „W jakim to konkretnie czasie i w jakiej sytuacji dzisiaj żyjemy?” odpowiedź na nie, nie wydaje się trudną. Czas, w którym dane jest nam żyć w ciele, owszem to czas przełomu tysiącleci, ale to przede wszystkim czas, którego znaki/wydarzenia dziejące się na naszych oczach zapowiadają bardzo już bliski (w naszym, ludzkim rozumieniu czasu) KONIEC CZASÓW i przyjście Pana Jezusa w chwale. Żyjemy w zbliżającym się nieuchronnie KOŃCU CZASÓW (proszę nie mylić ten KONIEC z końcem tego świata i Sądem Ostatecznym, ale jeśli już z końcem świata, to tylko z końcem obecnie panującej i zmierzającej do swego apogeum cywilizacji kultury i  śmierci, cywilizacji materialistycznej, której patronuje nie kto inny, jak tylko diabeł).

Szatan wypowiedział wojnę po swojej klęsce w Bitwie na Początku Czasów o człowieka z nienawiści do Boga, wojnę, która trwa przez szereg bitew przez całą ludzką historię, ale zbliża się do decydującego i rozstrzygającego starcia. Powie Maryja: „Walka Mojego przeciwnika z Bogiem staje się coraz silniejsza, bardziej podstępna, stała i powszechniejsza” (1.01.1993). Ta trwająca się wojna zakończy się z KOŃCEM CZASÓW. A teraz jaka z końcowych bitew się rozgrywa? Pan Jezus do włoskiego kapłana Ottavio Michelini, tak powiedział:

Teraz rozgrywa się największa z bitew, bo znowu św. Michał Archanioł ze swoim wojskiem wystąpił przeciwko buntownikom. W zeszłych wiekach było dużo wielkich bitew, ale żadna nie była podobna do obecnej, bo włączone zostały do niej narody i ludu całego świata” (2.11.1975r.) i …  „Od czasu stworzenia świata widzialnego, czyli od bitwy duchów wiernych Bogu z duchami zbuntowanymi na czele których stanął Lucyfer bitwy inteligencji, rozumu i woli, która na wieczność rozstrzygnęła przyszłe losy aniołów i ludzi, nigdy jeszcze nie widziano tak strasznego wstrząsu jaki się ujrzy w godzinie oczyszczenia (zob. Ml 3,18n). Powtórzy się wtedy ten straszliwy i niesłychany konflikt bez precedensu w historii ludzkości. Użyte tam będą wszystkie siły zebrane wokół diabła. I to już się niedługo stanie na tym świecie, świecie tak bardzo zwiedzionym kłamstwem tego, kto jest ojcem i rodzicielem całego zła, i wszystkich nieszczęść ludzkości, które ona cierpi i cierpieć będzie, jak jeszcze nigdy nie cierpiała w przeszłości” (23.11.1978r.).

Mojemu przeciwnikowi – powie Maryja w Orędziu nr 127 z dn.18.05.1977r.  – udało się zwieść was przez pychę. Umiał przygotować wszystko w sposób bardzo inteligentny. Nagiął do swego planu wszystkie dziedziny nauki i techniki ludzkiej, nakazując wszystkiemu bunt przeciw Bogu. W jego rekach znajduje się już duża część ludzkości. Oszustwem umiał przyciągnąć do siebie uczonych, artystów, filozofów, erudytów i możnych. Zwiedzeni przez niego oddali się dziś na jego służbę, by działać bez Boga i przeciw Bogu”.

Niestety z biegiem lat sytuacja się coraz bardziej pogarsza, o czym tak mówił Vassuli Ryden, Pan Jezus 26.06.1994r.: „Narody tłumnie wpadają w odstępstwo i w bunt. Dzisiejszy bunt jest większy niż Wielki Bunt znany z przeszłości” („Prawdziwe Życie w Bogu”, z Zeszytu 72).

Zatem czasy, w którym dane nam jest żyć w ciele przypadają na ów powtórny konflikt, największa z bitew od tej, z Początku Czasów, opisanej w Apokalipsie św. Jana Apostoła (12,7-9). W tej bitwie biorą udział dwa Zastępy: Niewiasty obleczonej w słońce i Smoka, o czym tak mówi Matka Boża, w Orędziach do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:

Oto czasy wielkiej bitwy między Mną, Niewiastą obleczoną w słońce (Ap 12,1) a potężnym zastępem pod rozkazami czerwonego Smoka (12,3) i czarnej Bestii (13,1n). Ateizm marksistowski i masoneria stoją na czele tego zastępu zgromadzonego po to, aby całą ludzkość doprowadzić do zaprzeczenia istnieniu Boga (Ps 14,1) i do buntu przeciw Niemu. Na czele tego zastępu stoi sam Lucyfer, powtarzający dziś swe wyzwanie skierowane przeciwko Panu, aby samemu otrzymać cześć należną Bogu. Walczą po jego stronie wszystkie demony, które obecnie rozeszły się z piekła po ziemi, aby jak największą liczbę dusz doprowadzić do potępienia. Przyłączają się do nich wszystkie duchy potępionych i tych, którzy w tym życiu kroczą odrzucając Boga. Obrażają Go, bluźnią Mu, idą drogą egoizmu i nienawiści, zła i nieczystości. Ich jedynym celem jest poszukiwanie przyjemności, zaspokajanie wszelkich namiętności. Walczą o zwycięstwo nienawiści, zła, nieczystości.

Oddział, który Sama prowadzę, uformowany jest z wszystkich aniołów i świętych Raju. Dowodzi nimi święty Michał Archanioł, stojący na czele niebieskich zastępów. To wielka bitwa. Toczy się ona zwłaszcza w sferze duchów. Na tej ziemi Mój zastęp tworzą ci wszyscy, którzy – zgodnie z łaską otrzymaną na Chrzcie Świętym – żyją w miłości, uwielbiają Boga i idą pewną drogą doskonałego zachowywania przykazań Pana (Ap 13,17). Są oni pokorni, ulegli, mali, miłosierni. Omijają zasadzki demona i nie ulegają łatwym pokusom przyjemności. Idą drogą miłości, czystości i świętości. Mój zastęp uformował się ze wszystkich Moich małych dzieci, dających Mi odpowiedź we wszystkich częściach świata i idących dziś za Mną drogą, którą im wyznaczyłam przez te lata. Wraz z Moim zastępem przybliżam każdego dnia tryumf Mojego Niepokalanego Serca. Z Moim zastępem przygotowuję drogę, po której przyjdzie do was chwalebne Królestwo Jezusa. Będzie ono królestwem miłości, łaski, świętości, sprawiedliwości i pokoju. Z miejsca, w którym się objawiłam, powtarzam dziś Moje matczyne zaproszenie: zgromadźcie się dziś jak najszybciej w Moim zastępie! Nadeszła obecnie godzina wielkiej bitwy. Walczcie bronią Różańca Świętego i kroczcie drogą miłości do Jezusa, pogardy dla świata i samych siebie, drogą pokory, miłości, prostoty i czystości!… (314, Fatima, 13.10.1985).

Tak, Wielka bitwa na Końcu Czasów toczy się przede wszystkim w sferze, na poziomie duchów: złe duchy przeciw duchom anielskim; między Aniołami Pana a demonami, pomiędzy Mocami Nieba i mocami piekielnymi, miedzy Niebem a ziemią. Pomiędzy św. Michałem Archaniołem i Lucyferem. My też jesteśmy w tą walkę zaangażowani, w niej uczestniczymy. W tej Bitwie między Niewiastą obleczona w słońce a czerwonym Smokiem Aniołowie mają najważniejsze zadanie do wykonania. Są w nieustannej gotowości na rozkazy swojej Królowej, ponieważ Trójca Przenajświętsza powierzyła Niepokalanemu Sercu Maryi dzieło odnowienia Kościoła i świata.

O ich roli i zadaniu w tej Wielkiej Bitwie, tak powie Matka Boża:

„Dziś obchodzicie święto Archaniołów Gabriela, Rafała i Michała. To są Aniołowie waszego czasu. To są Aniołowie końcowego czasu oczyszczenia i wielkiego ucisku. Została im powierzona szczególna rola w okresie próby i wielkiej kary. Przypada im w udziale gromadzenie na całej ziemi w pewnym schronieniu Mojego Niepokalanego Serca tych, którzy są wezwani, by stać się częścią małej reszty, która pozostanie wierna. To są Aniołowie waszego czasu. Są to zwłaszcza ci Aniołowie, którzy ujawniają przed wami ostatnie wydarzenia, opisane w zapieczętowanej księdze.

Archaniołowi Michałowi powierzono rolę prowadzenia zastępów anielskich i Moich wiernych dzieci w bitwie z przywykłymi do wojny armiami szatana i zła; z siłami szatańskimi i masońskimi zorganizowanymi już na szczeblu światowym w jedną wielką moc, aby walczyć przeciw Bogu i przeciw Jego Chrystusowi. Święty Michał będzie interweniował szczególnie w tym celu, by pokonać starodawnego nieprzyjaciela, Lucyfera, który w ostatniej godzinie ukaże się z całą mroczną potęgą Antychrysta. Św. Michał ma za zadanie walczyć z nim, pokonać, zmiażdżyć go w jego królestwie ciemności i ognia. On ofiarowuje waszej Niebieskiej Mamie łańcuch (Ap 20,1n), którym go zwiąże, i klucz do zamykania bram Czeluści, z której nie będzie już mógł wyjść, aby szkodzić światu.

Archaniołowi Rafałowi powierzono misję uczestniczenia w wielkiej walce w charakterze niebieskiego lekarza, aby wam dopomagać i leczyć wszystkich tych, którzy zostaną uderzeni i zranieni. Jak przywrócił on wzrok Tobiaszowi (Tb 11,7n.11n i 12,14), tak też i milionom biednych dzieci – których oślepił grzech, błędy i wielka ciemność waszych dni – przywróci wzrok, aby mogły powrócić do wiary i kontemplować Boski blask Prawdy.

Archaniołowi Gabrielowi powierzono wielką misję ogłaszania powrotu Jezusa w chwale dla ustanowienia Jego Królestwa na świecie. Od niego przyszła niebiańska zapowiedź pierwszego przyjścia Mojego Syna na świat, on też stanie się promiennym posłańcem Drugiego przyjścia Jezusa w chwale. To Drugie przyjście dokona się w mocy i w światłości. Jezus ukaże się na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskości, aby poddać Sobie wszystko. I tak Boska moc Mojego Syna Jezusa ukaże się całemu stworzonemu wszechświatu. Archaniołowi nazwanemu Bożą Mocą powierzono rolę ogłoszenia wszystkim bliskiego powrotu Chrystusa w mocy Jego Boskiej potęgi… (528, 29.09.1994).

oraz: … Aniołowie Pana mają więc wielki wpływ na przebieg walki, która właśnie się toczy. Powinniście zawsze pamiętać o ich bliskości. Spełniają cenne i niezastąpione zadania. Są przy was, aby prowadzić tę samą walkę. Dodają wam sił i odwagi, leczą liczne rany, bronią od złego i wraz z wami stanowią najmocniejszą część zwycięskiego zastępu, znajdującego się pod rozkazami Niebieskiego Wodza… (274, 29.09.1983)

Gdy Pan Jezus był pojmany w Ogrójcu następstwem zdrady Judasza, powiedział do tych, którzy przyszli go pojmać i związać: „To jest wasza godzina i rozpętanie mocy ciemności”

(Łk 22,53b). I jak to wtedy była, tak i dzisiaj  jest wyznaczona przewidziana w planach Bożych godzina panowania szatana i mocy duchów ciemności. Wydaje się, że i dzisiaj odnoszą zwycięstwo, tryumfują, że ta godzina należy do nich, bo jest im z wyroków Opatrzności Bożej dana do rozporządzenia, lecz czas jaki mają jeszcze do dyspozycji jest krótki i dni ich tryumfu są policzone. Wiedząc o tym demony będą chciały porwać ze sobą do piekła jak najwięcej dusz. By i nas nie porwały w ten nadchodzący czas wielkiego ucisku ze sobą potrzebujemy szczególnej opieki, obrony Aniołów Pańskich. Co niechaj sprawi Pan nasz Jezus Chrystus, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Nadesłał i opracował Leszek

Posted in Apokalipsa, Szatan | Otagowane: , , , , , | 132 Comments »

Bitwa w świecie anielskim na Początku Czasów.

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Styczeń 2015


Poprzednio był wpis opisujący Wielką bitwę autorstwa teologa Kelly Bowring jaka trwa we współczesnym końcowym czasie. Poniżej wstawiam artykuł nadesłany przez Leszka o Wielkiej Bitwie jaka miała miejsce na Początku Czasu.

Tu możesz przeczytać wpis o obecnej Wielkiej Bitwie

Z Apokalipsy św. Jana Apostoła:

7 Nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, 8 ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. 9 I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, , a z nim strąceni zostali jego aniołowie… (Ap 12,7-9)

Ten fragment Apokalipsy św. Jana mówi o Bitwie w świecie anielskim na Początku Czasów. Dlaczego to i z jakiego to powodu doszło do owej Bitwy? Zanim o tym, to kilka słów o powołaniu do istnienia anielskich duchów z woli i postanowienia Boga w Trójcy Jedynego po Trzykroć Świętego, mogącego obyć się bez żadnego żywego stworzenia i od wieczności Samego w sobie nieskończenie szczęśliwego.

Świat anielski powołany został przez Stwórcę z nicości, do bytu, przed wszystkimi innymi stworzeniami. Tak o tym mówi na przykład św. Grzegorz z Nazjanzu, zwany Teologiem: ,,Najpierw powziął Bóg myśl stworzenia mocy anielskich i niebieskich i ta myśl stała się rzeczywistością’’.

Dokładnie o tym możemy dowiedzieć z lektury początkowej części książki „Mistyczne Miasto Boże” s. Marii do Jezusa z Agredy (w Hiszpanii), z rozdz. III ‘Stworzenie Aniołów, mianowicie:

Wszyscy Aniołowie zostali stworzeni i wyposażeni łaską i darami Ducha Świętego, stając się nader pięknymi i doskonałymi. Wszystkim z nich została oznajmiona wola ich Stwórcy. Otrzymali oni przykazanie i przepis postępowania, aby uznali swego Stwórcę, jako swego Pana i tym samym spełnili zadanie, dla którego Bóg ich stworzył.

Stało się to w sposób następujący: Najpierw aniołowie poznali naturę Boga, jako jedynego w swej Istocie, a troistego w Osobach; zarazem otrzymali nakaz, aby oddali hołd Boski i uwielbienie Bogu, jako samemu Stwórcy i Panu Najwyższemu, który jest nieskończony w swej Istocie i w swych doskonałościach.

Następnie Bóg objawił aniołom, że chce stworzyć naturę ludzką, tj. obdarzone rozumem stworzenia niższego rzędu, aby i one miłowały i czciły Boga jako swego Stwórcę i odwieczne Dobro, oraz żeby się Go bały. Oznajmił także, że obdarzy tę naturę ludzką wielkimi łaskami oraz że druga Osoba Trójcy Przenajświętszej sama przyjmie tę naturę i zjednoczy ją osobiście z Bóstwem (por. 1P 1,20). Aniołowie mieli tę Osobę, tj. tego Boga-Człowieka, nie tylko, jako Boga, ale i jako Człowieka uznać za swoją Głowę i oddawać Mu cześć pokorną i hołd Boski; pod względem godności i łaski będą niższym od Niego i będą Jego sługami. Bóg oświecił także aniołów, jak słusznym, sprawiedliwym i rozumnym jest to poddanie się, albowiem łaskę, którą posiadali i chwałę, którą otrzymać mieli wysłużyły im przewidziane zasługi tegoż Boga-Człowieka.

Objawione im zostało, że stworzeni zostali ku Jego uwielbieniu, bo On to będzie Królem całego stworzenia… Następnie aniołowie otrzymali nakaz, aby tegoż Boga-Człowieka uznali, jako Głowę swoją… Wraz z rozkazem okazywania posłuszeństwa Wcielonemu Słowu Aniołowie otrzymali polecenie uznania za swoją Monarchinię tej „Niewiasty”, w której łonie Jednorodzony przyjąć miał ciało ludzkie. Niewiasta ta, bowiem będzie ich Królową i Panią wszystkich stworzeń; pod względem łask i chwały przewyższać będzie Ona wszystkich aniołów i ludzi. Równocześnie Wszechmocny ukazał aniołom Najświętszą Maryję Pannę w znaku, czyli w obrazie*, który ujrzał św. Jan w widzeniu (Ap 12,1).

{*Potwierdzają to same demony w czasie egzorcyzmów, opisanych w książce O. Bonawentury Meyera „Ostrzeżenia z Zaświatów”:

Z wypowiedzi Belzebuba, upadłego anioła z chóru Archaniołów:

…Znajdowaliśmy się już w bardzo wielkiej, wszystko obejmującej szczęśliwości, ale nie chcieliśmy, nie życzyliśmy tego kobiecie takiej jak Ta (wskazuje w górę)… Nie chcieliśmy, nie życzyliśmy sobie, aby Ona nad nami panowała i rządziła, a do tego jednak doszło!!!… Trójca Święta zmusiła nas do oglądania Jej prawie w całym Jej majestacie. Była ona w większym majestacie i wspaniałości aniżeliśmy widzieli ją kiedyś poprzednio… (30.03.1976r.) i …Została nam Ona pokazana, że kiedyś przyjdzie jako wielka Współodkupicielka… Ta Wysoka, Wysoka…

E.(egzorcysta): Czy zostało wam pokazane Niepokalane Poczęcie?

B.: W naszej wzniosłej naturze anielskiej, w jej wspaniałości jesteśmy ponad Nim. Tak bardzo o wiele wyżej, że nie chcieliśmy, aby właśnie kobieta była wyżej od nas. To był także jeden z głównych wielkich powodów, że upadliśmy(wskazuje w dół), że doszliśmy do upadku… (18.06.1977r.)

Z wypowiedzi Judasza, demona ludzkiego: …nie chcieliśmy aby nad nami panowała kobieta, tego nie chcieliśmy… Och! Jak my Jej nienawidzimy!.. (30.03.1976r.)}

Aniołowie święci i posłuszni poddali się wszyscy tym rozkazom, okazując całą siłę swej woli i w pokorze miłością pałającego serca, całkowite posłuszeństwo.

Natomiast Lucyfer powodowany pychą i zazdrością, które się w nim zrodziły, sprzeciwił się tym rozkazom, niech chciał uznać nad sobą Pana Boga, wydając okrzyk buntu: ‘non serviam’nie będę służył {„Jestem potępiony…ponieważ… ponieważ nie chciałem służyć Bogu… chciałem sam panować… mimo, że byłem tylko stworzeniem” wyznaje Lucyfer w czasie egzorcyzmów Anneliesie Michel}i wezwał aniołów, którzy podzielali jego sprzeciw, aby poszli za nim. Tak też uczynili, połączyli się z nim i odmówili posłuszeństwo woli Bogu i temu, co zostało im nakazane.

Święci i posłuszni aniołowie zapłonęli, bowiem chęcią bronienia wspaniałości Najwyższego i czci Wcielonego Słowa; dlatego też prosili Pana o pozwolenie wystąpienia przeciw smokowi i walki z nim. Pozwolenie to otrzymali. Wtedy rozpoczęła się owa wielka walka w niebie, którą w swym objawieniu opisuje św. Jan.

Dobrzy aniołowie walczyli z Lucyferem i buntownikami anielskimi bronią rozumu, rozsądku i prawdy. Na ich czele stanął Michał Archanioł, z zawołaniem: Kto jest, jako Bóg!”; o jego wielkiej roli w tej walce, tak pogardliwie mówi wspominany już Belzebub, w czasie egzorcyzmów z 18.06.1977r.:

…Stawaliśmy się z dnia na dzień ciemniejsi. Ja myślę w kategoriach wieczności, tam nie mierzy się czasu na dni, jest to powiedziane tylko obrazowo, na sposób ludzki. Stawaliśmy się z dnia na dzień ciemniejsi i coraz mniej wspaniali, traciliśmy coraz bardziej na blasku i wspaniałości aż doszło do tego że Michałek (Archanioł Michał), który poprzednio był takim małym Aniołkiem; och Michałek, Michałek – wtedy oszaleliśmy, że Michałek, który dla nas był malutkim Aniołkiem, teraz stał się najwyższym wodzem i prawie, że mógł nas rozdeptać! Prawie wszystko cośmy stracili, jest dziełem Michałka. E.: Czy teraz św. Michał Archanioł jest najwyższym z Aniołów?

B.: Niestety, teraz jest! E.: Czy zajął on w Niebie wasze miejsce i miejsce Lucyfera?

B.: Ten tam u Góry (wskazuje w górę) musiał mu z pewnością dać wysokie stanowisko, aby mógł wykonywać nad światem władztwo Aniołów, tak jak Ten tam u Góry (wskazuje w górę), tego chce i rozkazuje… (str.147-149) .

W walce tej Lucyfer i zbuntowani aniołowi zostali pokonani, tak że już w niebie miejsca się nie znalazło i zostali pozbawieni łaski wiecznego oglądania Boga {a czym ono jest, wyjaśnia Bóg Ojciec w „Dialogu…” św. Katarzyny ze Sieny, przy opisie 4-ch głównych kar piekielnych, z których wynikają wszystkie inne męki:

Pierwszą jest, że potępieni są pozbawieni Mojego widoku, co jest tak wielką męką, że gdyby to było dla nich możliwe, woleliby cierpieć ogień i srogie męki, ciesząc się Mym widokiem, niż nie czuć mąk, a nie widzieć Mnie…” (z rozdz. ‘Nauka o Moście’). Dlatego też szatani w czasie egzorcyzmów często wykrzykują z rozpaczy mrożące w żyłach krew, te słowa: „Nigdy! Nigdy!)}; pamięć ich została wymazana z Jego ducha, w którym na mocy udzielonych im darów była zapisana. Wszelki ślad po upadłych aniołach został zupełnie zatarty i nic już po nich w niebie nie pozostało. Natomiast dobrzy aniołowie w nagrodę za swą wierność otrzymali możliwość oglądania Boga i zyskali wieczną chwałę.

W Orędziu przekazanym w dn. 10.01.1977r. włoskiemu kapłanowi Ottavio Michelini (1979) Pan Jezus polecił mu zapisać te słowa: …Na czele zbuntowanych aniołów stanął Szatan, zaś na czele aniołów wiernych stanął św. Michał. Wtedy na niebie powstała wielka bitwa, jaka historia stworzenia wspomina, niesłychana bitwa inteligencji, rozumu i woli, która na cała wieczność rozstrzygnęła przyszłe losy aniołów i ludzi. Zwyciężeni przemienili się w okropnych szatanów i zrzuceni do piekła trawieni duchową namiętnością, opanowani nieugaszona nienawiścią, i bez nadziei żalu oddali swe życie złu, cali są tylko złem, z którym się utożsamiają. Zastępy anielskie podzieliły się i dla zbuntowanych powstało wiekuiste piekło…

I jak w niebie zostały oddzielone duchy światłości od duchów ciemności, tak w stworzeniu zostały oddzielone światłość od ciemności i zostały uczynione dzień i noc (Rdz 1,3-5).

Jak Bóg oddzielał światłość od ciemności (Hi 26,10b), tak 31Syn Człowieczy, gdy przyjdzie w Swej chwale wraz ze wszystkimi aniołami na Sąd Ostateczny zasiadając na swym pełnym chwale tronie, 32zgromadzone przed Nim/Sobą wszystkie narody odzieli jedne od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. 33Owce postawi po swej prawej, a kozły po swej lewej stronie. 34Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: «Pójdźcie błogosławieni i weźcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia/stworzenia świata». 41A do tych po lewej stronie powie: «Idźcie precz od Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom». 46I pójdą ci na wieczną karę/mękę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego

(Mt 25,31-34.41.46).

Posted in Apokalipsa, Szatan | Otagowane: , , | 183 Comments »

Oś czasu Wielkiej Bitwy.

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Styczeń 2015


Artykuł został napisany 26 grudnia 2014, i jest podsumowaniem  nowej książki „Oś czasu Wielkiej bitwy”, a zarazem współczesnym komentarzem do Apokalipsy.

W przedmowie do książki pt „The sighns of the times” – opartek na objawieniach zaakceptowanych przez Kościół  Kelly Bowring  ma wspaniały wstęp, mianowicie 13 października 2012 roku pan Bowring zostaje obudzony wcześnie rano zanim wstało jeszcze słońce o godz 5;45 poprzez znany mu matczyny głos który nakazał mu iść do okna w hotelu w którym się znajdował by zobaczyć „znak”.
Pisze tak: „Otworzyłem zasłony, i zobaczyłem Gwiazdę Poranną (Wenus) wysoko na wschodniej stronie nieba. Dokładnie poniżej widniał cieniutki półksiężyc (rogami odwrócony do góry) – i poniżej niego na horyzoncie jeszcze delikatniutkie ale już przedostawać się zaczęło światło wschodzącego słońca, gotowe zapowiedzieć nowy dzień. W duszy wiedziałem, ze był to znak z Nieba, zrozumiałem, ze był to znak dany mi od Naszej Pani, i ze był on właśnie dla mnie. kilka minut później, wskutek ruchu nieba znak zniknął. Zostałem obudzony i poprowadzony by zobaczyć ten perfekcyjny moment, a jego widok dotknął mnie obecnością Boga i Jego miłością.
W tym szczególnym momencie nie pamiętał, ze 9 dni wcześniej rozpoczął nowennę prosząc Boga i Matkę Maryję o to czy praca w rozpowszechnianiu orędzi z nieba na nasze czasy jest ważna, i czy jestem zdolny by to robić oraz czy Bóg pragnie bym kontynuował moją prace, czy jest to Jego Wolą. Jako na potwierdzenie tego prosiłem Maryję o podwójny znak. Nie miałem pojęcia dokładnie na jakie znaki mam czekać ani jak je otrzymam i zrozumie. I tego ranka nawet nie przyszło mi do głowy, ze był to jeden ze znaków.
Niedługo potem będąc po raz pierwszy na konferencji w Fargo, rano kiedy jeszcze było ciemno poszedł na Msze Św do katedry. Po Mszy Św podczas odmawiania Różańca, ten sam głos powiedział do niego delikatnie „Kelly, popatrz w gore, tu mam dla ciebie drugi znak”. Słuchając tego głosu w tym samym momencie przypomniała mi się moja prośba o podwójny znak, oraz moja nowenna – teraz już jasno zdawałem sobie z tego sprawę, ze został mi dany drugi znak jako na prośbę mojej nowenny. Tak więc popatrzyłem w górę w stronę ołtarza…. i tam był znak. Zobaczyłem gwiazdę pomiędzy wieloma gwiazdami, wysoko na ścianie powyżej ołtarza, poniżej była postać Maryi stojąca na półksiężycu a pod nią Tabernakulum ze światłem tak Go oświecającym, ze promienny blask sprawiał, ze wyglądał, jak wschodzące słońce. Był to dokładnie ten sam znak, który widziałem rano dwa dni wcześniej, ale teraz miał on bardziej religijne znaczenie.
Bylem oszołomiony i zarazem wypełniony radością. Otrzymałem dwa znaki, o jakie prosiłem – znak od przyrody i znak od łaski, oba różne, jednakże takie same, i oba dane mi z góry. Moja modlitwa została wysłuchana w sposób, który sam nie byłbym w stanie sobie wyobrazić.”

Tłumaczyła Bożena

——————-

Wielka bitwa z Księgi Objawienia ukazuje się nam dzisiaj, zgodnie z niebiańskimi przekazami naszych czasów i wszystkich proroctw zawartych w niej będzie teraz odsłaniać się na świecie. Apokalipsa jest o opanowaniu Kościoła Chrystusowego na ziemi przez wrogów i ostatecznej bitwie o dusze. I to już się rozpoczęło.

Księga Apokalipsy ukazuje ten wielki obraz ostatecznej bitwy i nowoczesne prywatne objawienie dostarcza tych szczegółów. Bóg objawia nam to teraz, aby przygotować nas tak, iż Jego wierni pomogą złagodzić te rozwijające się wydarzenia poprzez modlitwę i ofiarę.

Te wiadomości będą atakowane i rozdarte, ale okażą się one prawdziwe. Ci którzy mają uszy do słuchania, niech słuchają tych boskich przekazów dotyczących naszych czasów. I niech odpowiedzą! Nie dopuszczać aby zły tworzył zamęt i rozpacz w waszych sercach. Zróbcie wszystko, aby pozostać w stanie łaski i módlcie się wiele za tych, którzy potrzebują Bożego miłosierdzia. Tylko wtedy Jego Prawda, która nigdy się nie zmienia, podtrzymuje was.Dziel się tymi wiadomościami.

Według rzetelnego katolickiego proroctwa, większość z pokolenia, które żyje obecnie na świecie, doświadczy Dnia ponownego przyjścia Jezusa w chwale. W tym dniu, zabierze Swych Wiernych do Ery Pokoju na nowej Ziemi, do Nowego Raju, który nas czeka.

Oto sekwencja zdarzeń (z szacunkowymi datami , opartymi na samych przepowiedniach) dotyczących Wielkiej Bitwy, tego co nadchodzi i już się rozgrywa:

WIELKI UCISK
Rozpoczął się w Grudniu 2012

Wielki Ucisk się rozpoczął (okres 3 ½ roku)

SIEDEM PIECZĘCI (Obj 5-8)

1: Wielkie Odstępstwo i Schizma

2013

Fałszywy Prorok, oszust wybrany na papieża w Rzymie (zgodnie z przepowiednią). Wierni katolicy pozostają posłuszni Franciszkowi, dopóki kompetentny organ Kościoła nie oświadczy, że jest heretykiem i jest nieważny, to powinno wystąpić.

2014-2015

Wielkie Odstępstwo rozwija się, panowanie herezji rozpoczyna się,w momencie gdy wróg przejmuje Kościół i zasiada na jego tronie, i zastępuje prawdę tolerancją , świeckością i humanizmem, przekręcania i błędnej interpretacji Słowa i Jego świętych doktryn, aż w końcu Kościół zostanie ukrzyżowany

Zima 2015 – Wiosna 2016

Zaczyna się Wielka Schizma

2: III Wojna Światowa

2016-2017

Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie

Jerozolima jest bombardowana przez Iran

Bliski Wschód zadrży poprzez wielką zagładę atomową

Izrael zaangażowany w wojnę jądrową z Iranem, Syria walczy z Egiptem

USA i Europa reaguje gdy wojna na Bliskim Wschodzie się nasila, prowokując tym odpowiedź Rosji i Chin
Globalny krach gospodarczy- Początek w Europie

Wszystko to prowadzi do III Wojny Światowej, która będzie straszna, lecz krótka – będzie użyta broń jądrowa

3: Głód

2017-2018

Globalny głód nastąpi po Wielkiej Wojnie

Brak dostaw żywności

Trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów będą występować w różnych miejscach

4: Plagi

2017-2018

Nastąpi zatrucie ziemi poprzez umyślne zanieczyszczenie

Choroby stworzone przez człowieka zostaną podane ludziom w szkodliwych szczepionkach

5: Męczennicy

2016-2019

III WŚ niosąca ze sobą plagi i zniszczenie, stworzy wielu „męczenników”

Wielu kapłanów i wiernych, odmówi zgody na przyjęcie nowych przepisów o tolerancji i fałszywego ekumenizmu w Kościele i będą z tego powodu bardzo cierpieć

Papież Benedykt emeryt będzie musiał uciekać z Rzymu zanim nastąpi Wielkie Ostrzeżenie i ostatecznie umrze okrutną śmiercią na wygnaniu

6: WIELKIE OSTRZEŻENIE

2016

Moce na niebiosach zostaną wstrząśnięte

Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach

Następuje Wielkie Globalne Ostrzeżenie Bożego Miłosierdzia a z nim :

1.Wielkie trzęsienie ziemi
2.Słońce staje się czarne
3.Księżyc przemienia się w krwistoczerwony
4.Gwiazdy (meteoryty/ komety) spadają
5.Niebo zwija się niczym zwój
6.Ludność świata jest przerażona

Ludzkość doświadczy wielkiego znaku na niebiosach tego rodzaju że: wszystkie światła niebios zostaną całkowicie wygaszone a wielką ciemność zapadnie na całej ziemi, następnie pojawi się wielki znak krzyża na niebie

Rezultatem zderzenia dwóch komet na niebie będzie czerwony krzyż który będzie widziany na niebie ponad ziemią

Wszyscy ludzie na ziemi, doświadczą oświetlenia sumień, Boży mini-sąd Wielkiego Miłosierdzia (trwający około 15 minut)

Dla wielu będzie to wyglądać jak koniec świata

7: Siedem Trąb (Obj 8-10)

2016-2017

Bóg pieczętuje swoich ludzi, którzy wytrwali w posłuszeństwie i wierności

Następstwami Siedmiu Trąb będą

1: grad i ogień

2: góra wyrzucająca ogień do morza

3: Piołun i Gorzkie wody

4: Ciemność

5: Szarańcza

6: Wojna Nuklearna

7: Burze

Następnie Święte Miasto będzie deptane przez 42 miesiące

Rosja pomaszeruje na wszystkie narody Europy, szczególnie na Włochy, i zawiesi swą flagę nad Kopuła Bazyliki Świętego Piotra następnie Włochy będą poważnie wypróbowane przez wielką rewolucję

„Dwóch świadków” – 1) Najświętsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi; oraz 2) wierni Żydzi i reszta chrześcijan – będą oni świadkami wielkiego zła na świecie.

 

ZSTĘPUJE NOWA ARKA (Apokalipsa 11-12)

Wiosna 2016 lub 2017

WIELKI CUD wydarzy się w obrębie roku, w którym nastąpi Ostrzeżenie, w różnych miejscach objawień Maryjnych (łącznie z Garabandal, Medjugorje, Cuenca). Boże znaki pozostaną tam aż do końca świata by pomóc światu przynieść nawrócenie.
Nadchodzi godzina Niewiasty, która jest Nową Arką, by wraz ze św. Michałem skruszyć głowę Węża.

Nadszedł czas kiedy niewielka reszta wiernych musi wejść do Nowej Arki Niepokalanego Serca Maryi. Ktokolwiek nie wejdzie do tego schronienia zostanie porwany przez wielką nawałnicę, która teraz się rozpętuje.

To są czasy ostatecznej bitwy pomiędzy Maryją i Szatanem, który panuje nad Czerwonym Smokiem oraz Czarną Bestią, którzy powiodą ludzkość do zaprzeczenia Boga i buntu przeciw Niemu poprzez działanie zła, grzech, nienawiść, nieczystość i pychę.

Poplecznikami Maryji są ci, którzy są pokorni, ulegli, mali i dobroczynni, którzy unikają sideł szatańskich i jego łatwego uwodzenia przyjemnością i kompromisem, podążają drogą miłości, czystości i świętości.

Wraz z Wielkim Ostrzeżeniem i Wielkim Cudem nadejdzie Wielka Odnowa pomiędzy wiernymi i pomiędzy ludźmi dobrej woli.

POWSTAJE ANTYCHRYST (Apokalipsa 13)

2016 or 2017

Zaraz po Wielkim Ostrzeżeniu, antychryst i jego grupa, chociaż osłabiona w wyniku globalnej spowiedzi, rozpocznie planowanie przejęcia Kościoła od wewnątrz.

Kim jest antychryst? Tym, który aranżuje (fałszywe) porozumienie pokojowe w Izraelu poprzez zjednoczenie Palestyńczyków i Żydów aby zakończyć wojnę.

Będzie on również negocjował pokój w innych obszarach objętych WWIII.

Pochodzi on ze wschodu i będzie twierdził, że jest Chrześcijaninem.

On i Fałszywy Prorok zaangażują się w globalną inicjatywą humanitarną, w nową Jedną Światową Religię.

Fałszywy Prorok poprowadzi świat do oddawania czci Antychrystowi i spowoduje, że wszyscy otrzymają jego znak; znak Bestii (mikroukład identyfikacyjny) będzie stosowany przez Jedną Światową Wierność.

Rzym utraci wiarę i stanie się siedzibą Antychrysta panującego przez 42 miesiące. Spowoduje on zaprzestanie odprawiania codziennej ofiary i poprowadzi wojnę przeciw osobom poświęconym przez 38 miesięcy. Jednak święci kapłani wciąż będą sprawowali Mszę w miejscach schronienia dla reszty wiernych.

Wówczas Antychryst będzie twierdził, że jest Mesjaszem wysłanym przez Boga aby ocalić świat.

Fałszywy chrystus poprowadzi wówczas fałszywy kościół na ziemi.

Rozpocznie się Ohyda Spustoszenia – Msza (ofiara) będzie publicznie uchylona przez 1290 dni; ale po 1335 dniach antychryst zostanie zniszczony.

Rosja/Chiny (prowadzone przez Antychrysta) opanują Europę i wprowadzą tam Komunizm, który ludzie przyjmą.

Poprzez wielkie oszustwo, zaangażują się oni w niszczenie Chrześcijaństwa i Judaizmu (dwaj świadkowie)

Nowy Humanizm zastąpi Chrześcijaństwo.

Chiny, Rosja, Europa i USA wpadną pod kontrolę Antychrysta.

Antychryst utworzy jeden światowy system ekonomiczny w Nowym Babilonie Europy.
Cztery wielkie potęgi (USA, Europa, Rosja, Chiny) staną się zunifikowanym reżimem, zorganizowanym aby kontrolować globalny dobrobyt i populację, aby uformować Jeden Światowy Rząd i Religię z Nową Światową Walutą.

Antychryst wejdzie do świątyni Boga i zasiądzie na jego tronie i będzie czcił siebie jako Boga.

WIELKIE PRZEŚLADOWANIE (Apokalipsa 14-15)

2018-2019

Kościół musi być oczyszczony poprzez prześladowanie i krew, tak jak Ciało Chrystusa dozna ukrzyżowania.

Po Wielkim Ucisku (który trwał 3,5 roku) komunizm swoim zasięgiem obejmie cały świat, będzie bardzo trudno praktykować wiarę, podczas gdy Wielkie Prześladowanie potrwa kolejne 3,5 roku (łącznie 7 lat)

W imię jedności zostaną wprowadzone nowe nieuczciwe przepisy, które odmówią ludziom prawa do żywności, schronienia I wolności religijnej.

Wszystkie religie zostaną zakazane, lecz to Chrześcijanie będą cierpieć największe prześladowania, a ich kościoły zostaną zbezczeszczone.

Prawdziwi uczniowie Chrystusa będą musieli nauczać w ukryciu, w przeciwnym razie będą zabijani.

Aniołowie Boży będą się objawiać wiernym aby w cudowny sposób im pomagać

Wróg pochwyci wielu i będzie ich prześladował z powodu imienia Jezusa Chrystusa.Ci co wytrwają zagwarantują sobie życie wieczne.

WIELKA KARA Bożej Sprawiedliwości ( Apokalipsa 16-18)

Boża kara przysłuży się do oczyszczenia oblicza ziemi oraz ludu Bożego.

Siedmiu Aniołów wyleje na ludzkość siedem czasz (Apokalipsa 16):

1)Ciała ludzi posiadających znamię Bestii, oddających mu hołd, zostaną pokryte plugawymi wrzodami

2) Morze stanie się jakby krwią zmarłego i wszystko co w nim żyje poniesie śmierć

3) Rzeki I źródła wód, staną się krwią, jako kara za przelana krew męczenników.

4) Słońcu zostanie dana władza by dotknąć ogniem ludzi, którzy będą bluźnili imieniu Boga.

5) Na tronie Bestii I w jej królestwie nastaną ciemności, ludzie będą z bólu gryźć języki przeklinając Boga.

6) Wyschnie woda w wielkiej rzece Eufrat, by dla królów wschodu słońca, droga stanęła otworem. Królowie całego świata zostaną zgromadzeni przez smoka i bestię na wojnę w wielkim dniu Wszechmogącego Boga, w miejscu zwanym Armagedon.

7) W powietrzu będą słyszane błyskawice, głosy, gromy i nastanie wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było odkąd jest człowiek na ziemi.

Ostatniego dnia w Armagedonie, Bóg zgładzi Fałszywego Proroka wraz z Antychrystem.

Ze świątyni, od tronu, dobędzie się donośny głos mówiący: ‘’Stało się!’’

Doprowadzi to do największej kary jakakolwiek spadła na ludzkość.

3 DNI CIEMNOŚCI (Apokalipsa 11:11)

Wkrótce potem, cała ziemia pogrąży się w całkowitych ciemnościach, a po trzech i pół dniach wrogowie Kościoła zostaną zgładzeni przez Aniołów Bożych.

Ostatecznie, niebo się wypali, ciała niebieskie pogrążą się w płomieniach i stopią aby utorować drogę nowemu niebu i nowej ziemi.

Ogień który zstąpi z nieba pochłonie ogromną część ludzkości.

DRUGIE PRZYJŚCIE CHRYSTUSA (Apokalipsa 19-20)

Chociaż nie znamy dnia ani godziny Jego Przyjścia, współczesne proroctwa jasno stanowią, że Drugie Przyjście Chrystusa nastąpi w tym pokoleniu. Nadejdzie On w Swojej chwale w Dniu Ostatecznym, Dniu Sądu aby sądzić narady i ustanowić powszechne przywrócenie Jego Nowego Panowania w nowym raju na ziemi dla tych, którzy zachowali wiarę i byli sprawiedliwi podczas Wielkiego Ucisku oraz Wielkiego Prześladowania.

Podczas Pierwszego Sądu, Chrystus będzie sądził każdą osobę na ziemi, pozostałą w tym momencie przy życiu.

W czasie Pierwszego Zmartwychwstania (Ap. 20:1-6) żywych (prawych), sprawiedliwi zostaną podniesieni przez Chrystusa, gdzie będą z Nim królowali przez 1000 lat w Nowym Królestwie na nowej ziemi.

Ten świat zostanie oczyszczony przez ogień a jego składniki zniszczone w miarę jak ziemia będzie przekształcana.

WSPANIAŁA ERA POKOJU I NOWE KRÓLESTWO NA ZIEMI (Apokalipsa 20:1-6; 21-22)

Rozpocznie się czas powszechnej odnowy.

Nowe Niebo i Nowa Ziemia będą miały swój początek.

Przy dźwięku trąb, z popiołów powstanie Nowe Jeruzalem odrodzonego Kościoła.

Rozpoczyna się 1000-letnia Era Pokoju w Nowym Świecie na ziemi.

Zatriumfuje Niepokalane Serce – Nasza Pani pokona węża i poprowadzi swoje dzieci do zwycięstwa, przyniesie im pokój i zostanie ukoronowana na Królową Nowego Raju.

Najświętsze Serce będzie na nowo królowało – wszyscy będą czcić Eucharystię i honorować Nowe Duchowe Panowanie Chrystusa na odnowionej ziemi.

Wszyscy ludzie na ziemi będą mieszkać w mistycznym zjednoczeniu z Chrystusem i doskonałej szczęśliwości.

Zostaniemy zjednoczeni z naszymi ukochanymi, którzy zmarli w stanie łaski i którzy zostaną podniesieni z martwych a także ze Świętymi w Niebie.

Chwała Kościoła Katolickiego będzie przywrócona w jednym momencie i wybrany zostanie nowy Papież, który będzie rządził 12 narodami.

Wszyscy będą żyli w miłości Bożej i sąsiedzkiej, gdzie nie będzie juz śmierci, grzechu, smutku ani duchowego i fizycznego zła.

W tej Nowej Erze, wszyscy na ziemi będą pełnić boską Wola Boga, tak jak jest w Niebie.

SĄD OSTATECZNY (Apokalipsa 20:7-15)

Na końcu ery tysiącletniego pokoju, będzie miało miejsce Drugie – wieczne – Zmartwychwstanie umarłych oraz nastąpi ostateczna konfrontacja ze złem.

Na Sądzie Ostatecznym całe zło zostanie definitywnie zniszczone na zawsze, obnażona będzie prawda o relacji każdego człowieka z Bogiem i ujawnione zostaną najgłębsze skutki ludzkich uczynków.

Walczcie, dzieci światłości, ci nieliczni, którzy są w stanie widzieć, gdyż teraz jest czas wszystkich czasów i bitwa wszystkich bitew – a Wielkie Zwycięstwo bliskie!

Tłumaczył: Donald i Rafał

Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg, aby ukazać swym sługom, co musi stać się niebawem, a On wysławszy swojego anioła oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu Janowi.

„Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków,
wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.
A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi”. (Ap.1:1 22:7)

Źródło: twoheartspress.com

Posted in Apokalipsa, III wojna światowa, Nasz smutny czas, Schizma w Kosciele, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , , , | 149 Comments »

Dublin: kapłan otrzymuje owacje na stojąco od zgromadzenia po ogłoszeniu, że jest gejem

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Styczeń 2015


geje

Irlandzki ksiądz katolicki w Dublinie otrzymał owację na stojąco od swego zgromadzenia, po ogłuszeniu im że jest gejem, donosi Belfast Telegraph.

Ojciec Martin Dolan – który służył jako ksiądz w kościele św Mikołaja przez 15 lat – wydał oświadczenie niespodziankę podczas przemówienia, w którym wezwał swoich wiernych do poparcia w nadchodzącym irlandzkim referendum w sprawie małżeństw homoseksualnych.

„Jestem gejem” powiedział.

To było częścią homilii, w czasie której to powiedział.

Oświadczenie zostało przyjęte burzą oklasków i owacją na stojąco przez  jego „dumnych” parafian.
Kapłan  obecnie udał się na wcześniej zaplanowany urlop i wróci do swojej parafii wkrótce.

„Jesteśmy bardzo dumni z Martina powiedział   przedstawiciel młodzieży Connor. „Bo on się przyznał, że jest gejem.

„On powinien być wspierany,” powiedział Connor. On nic złego nie uczynił.  Martin zawsze był zwolennikiem praw ludzi, a nawet mówił o molestowanie dzieci w Kościele.

„Nie ma zbyt wielu duchownych, którzy otwarcie o tym mówią, bo boją się biskupów, ale Martin jest panem samego siebie bo robi to w co on wierzy. „

Kościół katolicki w Irlandii wciąż stanowczo sprzeciwia się małżeństwom homoseksualnym, a  biskup Liam MacDaid nazywa to „niesprawiedliwością” na niedawnej konferencji prasowej, mówiąc, że ” podniesienie do godności związku małżeńskiego związek dwóch osób tej samej płci będzie  niedźwiedzią przysługą dla społeczeństwa. „

Większość obywateli irlandzkich,  oczekuje się, że w głosowaniu  poprze związki małżeńskie gejów. Sondaże mówią że w referendum aż 71 procent,  będzie głosować na „tak” w celu umożliwienia małżeństw tej samej płci. Ostatni sondaż opublikowany przez Irish Times.

Źródło: http://www.rawstory.com/rs/2015/01/dublin-priest-receives-standing-ovation-from-congregation-after-announcing-hes-gay/

Streścił: Dzieckonmp

Posted in Kościół, Schizma w Kosciele, Z prasy, Znaki czasu | Otagowane: , , | 58 Comments »

Elity świata pod panowaniem antychrysta

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Styczeń 2015


Elity rządzące państwami, marionetki Globalnego diabelskiego rządu przyśpieszyły i szybkim krokiem zmierzają ku światowej zagładzie, szerząc nienawiść, ohydne postępowanie moralne, jak i udając gołąbki pokoju. Wraz z elitami wszystkie ich media głównego ścieku bombardują nas różnymi kłamstwami, informacjami preparowanymi aby rozszerzać nienawiść by wkrótce wszyscy się wzięli za łby i wymordowali. Ich diabelskie czyny są tak niesamowite że każdy kto zachował jeszcze trochę normalności, zasad rozpozna w nich dzieło antychrysta. Wielu zwykłych ludzi woła opamiętajcie się, nie chcemy wojny, ale przy głośnym krzyku fałszywych gołębi pokoju nikt ich nie jest w stanie usłyszeć. Kilka obrazów co się stało przed końcem czasów z ludźmi przedstawiam poniżej.

1. Ukraina.

– Prezydent Poroszenko składa kwiaty aby upamiętnić zabitych we Francji totalnie wykolejonych lewackich satyryków, jednocześnie od roku w dziesiątkach tysięcy zabijając dzieci, cywilów starców i kobiety mieszkających na ziemiach które uważa za Ukrainę.

– Elita Kijowska 28 grudnia 2014 r zaraz po Bożym Narodzeniu urządza sobie rytualną ucztę w restauracji zjadając symboliczne dziecko rosyjskie i nożem krojąc symbolicznie państwo Rosyjskie na kawałki. Ukraiński kanibalizm. Oh banderowcy nikogo się już nie boją. Poniżej film z tego wydarzenia.

– banderowscy zwyrodnialcy wysłali skrzynki z odciętymi głowami powstańców do matek tych ochotników którzy walczyli za wolny Donbas.
Ta zbrodnia jest przypisywana jednemu z batalionów który jest sponsorowany przez bandytę Igora Kołomojskiego.
Jedna z matek do której dotarła ta straszna przesyłka powiedziała:
…Tak nawet zwierzęta nie postępują!Mój syn bronił swojej ojczyzny,nie bał się zginąć za nią i za nas,ale to co z nim zrobili- to jest nie ludzkie.Gdzie jest ONZ,NATO,UE, dlaczego Czerwony krzyż nie reaguje?Ukraiński rząd jest gorszy od hitlerowców.

Fotki nie wstawię bo jest przerażająca.

–  Były doradca Putina: atak na Polskę jest nieuchronny!

http://www.pch24.pl/byly-doradca-putina–atak-na-polske-jest-nieuchronny&#8211;,33265,i.html

– Żyrinowski: Wojna rozpocznie się w 2015 roku

– Żyrinowski: Rosja ma tajną broń którą zabije miliony ludzi na świecie w 15 minut

– O tym nikt nie pisze, kto by pisał że są ludzie którzy nie chcą wojny.

nie wojnie

2. W Paryżu spotkali się najwięksi terroryści na manifestacji odgrywając rolę „gołąbków pokoju”. Zobaczcie jakie nazwiska od przywódcy Israela po D.Tuska i Kopacz. Miesiąc temu byłem na marszu w Warszawie gdzie te gołąbki pokoju oskarżały mnie że uczestniczę w marszu nienawiści. Prawdziwe gołąbki pokoju.

paryz

 

Jeszcze fotka gołąbków pokoju z balkonu na marszu miliona.

paryz1

– W marszu obłudy w Paryżu bierze również udział dwóch francuskich biskupów którzy mówią że przede wszystkim w sposób jasny zamanifestowaliśmy naszą solidarność z tymi obywatelami, którzy zgromadzili się tak licznie – powiedział Radiu Watykańskiemu biskup diecezji Pontoise. Dodał, że episkopat chciał też pokazać, że „jako katolicy robimy wszystko, co w naszej mocy, aby przyczyniać się do budowania pokoju; głównie przez modlitwę, ale też przez więzy braterstwa z tymi, którzy nie podzielają naszych przekonań”.

– W Polsce zdegenerowanie moralne sięga szczytów. Na Prezydenta miasta Słupsk mieszkańcy wybierają pedała. Mieszkańcy innych miast też podążają w tym kierunku.

Biedron

3. We Francji zginęło 12 skrajnie lewicowych ateistów. Setki przywódców przyjechało na manifestację do Paryża. W mediach głównego ścieku na całym świecie dziesiątki tysięcy relacji, ubolewań i kondolencji.

Holokaust Chrześcijan w Iraku – krwawe biesiady: ludobójstwo na niespotykaną dotąd w historii skalę: krzyżowanie – ścinanie dzieciom główek i nabijanie ich na pal…… MEDIA MILCZĄ!!!  W mediach słyszymy o mordach na różnych sektach religijnych, ale zupełnie przemilczają Holokaust Chrześcijan – ludobójstwo dokonywane na Chrześcijanach ma niespotykaną dotąd w historii ludzkości skalę i to nie tylko w Iraku!!!

Arabo, który jest szanowanym chaldejsko-amerykańskim biznesmenem tak mówi.

„Świat nie widział takiego rodzaju zbrodni w historii” – powiedział CNN. Te zbrodnie są normą… Chociaż wielokrotnie miały miejsce w historii ludobójstwa,  w tym słynne ludobójstwa w Rwandzie i byłej Jugosławii, a także Kambodży, ludobójstwo popełnione wobec chrześcijan i innych mniejszości  w Iraku jest ekstremalne, także dlatego, ponieważ jest z jawnym zadowoleniem i radością publicznie pokazywane. Terroryści dosłownie cieszą się z zabijania, strachu i cierpienia doświadczanego przez ich ofiary. Ten sadyzm może być porównany z najczystszą manifestacją zła Gwałtu w Nankinie podczas II wojny światowej. Cały czas pojawiają się szeregi zdjęć ze ściętymi przez ISIS dziećmi,  tylko dla tego, że były dziećmi chrześcijańskimi”. Kobiety są gwałcone, a następnie mordowane a mężczyźni są wieszani. Są to ludzie, którym postawiono warunek – albo przejdą na islam albo zostaną poddani pod miecz. Nawet rodziny, które płaciły podatek nałożony przez ISIS dla chrześcijan, są teraz ofiarami. Kobiety, które  są „żonami” – na podstawie fałszywych twierdzeń rzekomych „mężów”  – bojowników ISIS  – jeśli nie przejdą na islam – mogą być przez nich gwałcone i zabijane.

Jan Paweł II tylko w latach 1994-1995 do konfliktu w samej Rwandzie odnosił się aż 40 razy w różnych tekstach. Nazwał te wydarzenia jako jedyny ludobójstwem. Tak samo głośno protestował przeciwko wojnie w Jugosławii i w każdym  zakątku świata.

Papież Franciszek potępił zeszłotygodniowy atak terrorystyczny na redakcję satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Franciszek-odrzucenie-wartosci-prowadzi-do-masakr-takich-jak-w-Paryzu,wid,17172255,wiadomosc.html?ticaid=114272&_ticrsn=3

 Świat biernie siedzi i patrzy na tę hańbę, Media milczą, „gołębie pokoju” milczą, Watykan milczy – czy dlatego że to są chrześcijanie a nie lewacy ateiści??

Antychryst przebywa już na tym Świecie, homilia abp. Jędraszewskiego na zakończenie roku 2014

 

Posted in Apokalipsa, Nasz smutny czas, Polityka, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan | Otagowane: , | 112 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 331 obserwujących.