Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

„Współżycie z małymi dziewczynkami jest moralne”

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Grudzień 2014


Branie kobiet do niewoli, bicie ich, a także współżycie z dziewczynkami przed okresem dojrzewania – to wszystko jest zgodne z zasadami islamu. Tak twierdzą autorzy poświęconego żeńskim niewolnicom dokumentu sporządzonego przez Państwo Islamskie.

Na poparcie tej tezy sypią jak z rękawa cytatami z Koranu. To kolejny dowód obalający liberalne rojenia o równości kultur i wskazujący na powagę zagrożenia ze strony islamistów.

Opublikowany na stronie internetowej Państwa Islamskiego dokument „Pytania i odpowiedzi w kwestii żeńskich niewolnic i ich wolności” precyzuje reguły „moralne” dotyczące postępowania radykalnych islamistów z pojmanymi kobietami i dziewczętami. Jak podaje Greg Botelho na łamach portalu edition.cnn.com dokument wyjaśnia, że branie kobiet do niewoli jest dopuszczalne, o ile kobieta jest niewierna. Wprowadza on rozróżnienie dotyczące postępowania z kobietą w zależności od tego czy jest ona dziewicą czy nie. W tym drugim przypadku przed współżyciem należy sprawdzić czy jest ona w ciąży. W tym pierwszym można niezwłocznie przystąpić do współżycia – a w zasadzie gwałtu.

Tekst akceptuje także pedofilię polegającą na współżyciu z dziewczynkami przed okresem dojrzewania. Jeśli są one mimo to uznane za zdolne do kontaktów seksualnych, to można z nimi współżyć. W przeciwnym razie można z nimi zażywać w przyjemności w „inny sposób”.

W dokumencie znajdziemy także pewne zastrzeżenia w kwestii stosunku do niewolnic. Przykładowo nie wolno oddzielać pojmanej matki od jej młodego dziecka ani sprzedawać kobiet w ciąży. Ich bicie jest dopuszczalne, ale jedynie w ramach dyscypliny, a nie dla przyjemności. Uwolnienie pojmanej jest traktowane jako rodzaj odpokutowania za grzechy. Z drugiej strony samowolna ucieczka takiej kobiety jest postrzegana jako wyjątkowo poważne wykroczenie.

„Pytania i odpowiedzi w kwestii żeńskich niewolnic i ich wolności” często powołują się na wersety koraniczne. Zdaniem liberalnych komentatorów jest to nadużycie świętej księgi muzułmanów. Jednak w świetle braku autorytetu wyjaśniającego księgę (analogicznego do katolickiego papieża), interpretacja terrorystów jawi się jako równie zgodna z Koranem, co jego liberalne tłumaczenia. Z pewnością bowiem w świętej księdze muzułmanów można znaleźć teksty potwierdzające przynajmniej niektóre z tych zaleceń.

Koran niejednokrotnie pozwala na poniżanie kobiet. Samo ich dotknięcie wymaga bowiem rytualnego oczyszczenia (4,43). Dopuszczając poligamię akceptuje także nieuchronnie związaną z nią niesprawiedliwość (4,129). W innym miejscu (4,34) dopuszcza też ich bicie w przypadku nieposłuszeństwa, motywując je wyższością mężczyzn nad kobietami.  „Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. (…) I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu” – czytamy w świętej księdze muzułmanów.

Komentarz Trada (PoloniaChristiana.pl): To jeśli wierzymy w tego samego Boga, to chyba w którymś momencie ten Bóg się myli… ale jak udowodnili moderniści w KK, oczywiste jest, że pomylił się w Biblii, natomiast żadnych błędów nie zawiera koran, i objawienia demona zwanego Allachem, demona kwadry księżyca, z czasów Mahometa. A i sam padre Franciszek, idzie za tym ideałem i modli się w przybytkach demona… pytanie tylko do kogo?

Za: PoloniaChristiana.pl

Posted in Dziwny jest ten świat | Otagowane: , | 27 Comments »

Grzech przeciw Duchowi Świętemu

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Grudzień 2014


Wpis ten dedykuję różnym portalom często nazywającym się katolickimi a zwłaszcza portalowi ostrzezenieprzedmbm.wordpress.com na którym rzuca się napis wielkimi literami „Maria Bożego Miłosierdzi – uwaga sekta” , oraz uparcie nazywającym katolickim blogiem WOWIT gdzie osądza się drugich, wyśmiewa, poniża inne osoby nazywając je np. „Mery satanistka”. Portale te nazywają wielki złem sam fakt czytania orędzi, fakt modlitwy słowami których nie mogą ścierpieć bo nie ułożonymi przez nich tylko osobę wizjonerkę którą oni już wielokrotnie osądzili, największym złem nazwali i do piekła wysłali.

Jeśli nie wierzy się w prywatne czy prorockie objawienie i jeśli się je ignoruje, bez potępiania go, to co innego. Kiedy nie ma potępiania, nie jest to grzech, lecz staje się grzechem śmiertelnym, kiedy nazywa się „złem” to, co jest święte i kiedy prześladuje się dzieło miłosierdzia Bożego. Święty Paweł kwalifikuje tych ludzi jako „Theomakhi”, czyli jako walczących z Bogiem (por. Rz 9,20).

GRZECH PRZECIW

DUCHOWI ŚWIĘTEMU

Niedawno Vassula otrzymała list od pewnej kobiety o imieniu Maria, stwierdzającej, że mimo iż wcześniej wierzyła w Boskie pochodzenie orędzi „Prawdziwe Życie w Bogu”, teraz już nie wierzy. Przytoczyła przy tej okazji fragment orędzia z 28 września 2000: „Ukrywanie Mojego Głosu to grzech śmiertelny” i zacytowała list Vassuli z 10 stycznia 2002: „…jest to przypomnienie dla tych wszystkich, którzy prześladują bez żadnego lęku miłosierne wołanie Boże aż po nazywanie go złem, obrzucanie błotem, a czyniąc to, bluźnią Duchowi Świętemu, popełniając niewybaczalny grzech (por. Mk 3,28-30).”

Maria stwierdza: „Prywatne przesłania i objawienia nie są dogmatami wiary i katolicy mają prawo w nie nie wierzyć…” Kończy słowami: „Ponieważ brak wiary w jakieś prywatne objawienie nie jest grzechem, tym bardziej nie może być w żadnym wypadku grzechem śmiertelnym. Zaprzeczanie tym słowom stoi w sprzeczności ze słowami samego Jezusa oraz z podstawowymi regułami podawanymi przez licznych świętych i z nauczaniem Kościoła.”Oto co Vassula odpowiada na to zastrzeżenie.


Jest grzechem śmiertelnym uznawanie za „zło” dobrego dzieła pochodzącego od Miłosierdzia Bożego. Podobnie jest z próbą uciszenia Głosu Boga. Działanie takie przeszkadza bowiem duszom w poznaniu Woli Bożej i sprowadza niebezpieczeństwo na wiele dusz, które mogłyby skorzystać z dzieła Bożego miłosierdzia dla swego ocalenia. Gdy Bóg udziela jakiegoś daru – czy jest to dar uzdrawiania, słowo poznania, dar prorokowania, czy inny dar – to zawsze jest on dla pożytku Kościoła. Bóg udziela Swych darów z Nieskończonego Miłosierdzia.

Kiedy ludzie nie wierzą w dary, jakich Bóg udziela, automatycznie pomniejszają Miłosierdzie Boga w swych sercach, nie – osobę proroka lub sam dar, tylko Miłosierdzie Boże.

Bluźnieniem zaś Duchowi Świętemu jest osądzanie dzieł Boga jako zła i podejmowanie jako zadania prześladowanie ich, oczernianie, potępianie, przypisywanie ich zwodniczym duchom. Ludzie tacy popełniają bluźnierstwo, gdyż nazywają złem to, co jest w rzeczywistości Bożym dziełem, pochodzącym od Ducha Świętego.

Przykład tego znajdujemy w Piśmie Świętym. Co odpowiedział Jezus, kiedy jeden z cudów, jakiego dokonał, został nazwany złem pochodzącym od Belzebuba (Mt 12,22-33):

«Wówczas przyprowadzono Mu opętanego, który był niewidomy i niemy. Uzdrowił go, tak że niemy mógł mówić i widzieć. A wszystkie tłumy pełne były podziwu i mówiły: Czyż nie jest to Syn Dawida?

Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, nie ostoi się. Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo? I jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami.

Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże.

Albo jak może ktoś wejść do domu mocarza, i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże? I dopiero wtedy dom Jego ograbi.Vassula z prawosławnym różancem na tle namalowanego przez siebie obrazu

Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.

Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.

Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo.»

Maria wydaje się znać Biblię, jednak wyraźnie nie zrozumiała tego fragmentu i jego odniesienia do dzieł Bożego Miłosierdzia.

Tacy święci jak święty Symeon, święta Katarzyna ze Sieny, święty Sylwan i wielu innych to potwierdzają. Podobnie świętej Gertrudzie Jezus ukazuje również Swą surowość wobec tych, którzy są gotowi oczerniać Jego Boże dzieło – czyli jej pisma. Jezus nakazał jej publikowanie Swych słów, a kiedy ona się wahała z obawy przed oszczerstwem i niedowiarstwem ludzi, wtedy Pan powiedział jej: „Co do tych tak złych serc, które chciałyby rzucać oszczerstwa na Moje dary, niechaj ich grzech spadnie na ich głowy, ty zaś pozostaniesz bez zarzutu…”

Biblia też mówi, że surowość Boga jest równie wielka jak jego miłosierdzie – por. Syr 16,12.

Ojciec Przedwieczny powiedział do św. Katarzyny: „Przez to i przez inne grzechy ludzie wpadają w błędny osąd, jak ci to wyjaśnię. Stale gorszą ich Moje Dzieła, które są sprawiedliwe, a wszystkie wypełnione w prawdzie przez miłość i miłosierdzie. Z powodu tych fałszywych osądów i trucizny zazdrości oraz pychy, dzieła Mojego Syna są oczerniane i niesłusznie osądzane. Jego wrogowie powiedzieli kłamiąc: ‘Ten człowiek działa mocą Belzebuba’. W ten sposób ci źli ludzie, trwając w egoizmie, nieczystości, pysze, chciwości, wzniesionych na zazdrości, porywczości, niecierpliwości i przewrotności są na zawsze zgorszeni Mną i Moimi sługami. Osądzają ich jako udających praktykujących cnoty, gdyż ich serca są zepsute a dobre rzeczy wydają się im złe, gdyż utracili ich smak. Złe zaś rzeczy, to znaczy ich nieuporządkowane życie, wydają się im dobre.”

Jeśli nie wierzy się w prywatne czy prorockie objawienie i jeśli się je ignoruje, bez potępiania go, to co innego. Kiedy nie ma potępiania, nie jest to grzech, lecz staje się grzechem śmiertelnym, kiedy nazywa się „złem” to, co jest święte i kiedy prześladuje się dzieło miłosierdzia Bożego. Święty Paweł kwalifikuje tych ludzi jako „Theomakhi”, czyli jako walczących z Bogiem (por. Rz 9,20).

Jeśli więc Maria chce cytować Biblię powinna wyciągnąć także lekcję z innych fragmentów, takich jak ten o dobrym drzewie i owocu (por. Mt 12,33).

Oto co mówi św. Symeon: „Bracia i siostry, jak mówi bardzo stara wyrocznia Pana, ‘każdy grzech zostanie człowiekowi przebaczony, lecz nie bluźnierstwo przeciw Świętemu Duchowi, ono nie zostanie przebaczone ani w tym świecie, ani w przyszłym.’ Zastanówmy się nad tym, czym jest bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu. To – jak mówi św. Bazyli Wielki – przypisywanie Jego dzieł przeciwnemu Mu duchowi.

Kiedy zostaje ono popełnione? Otóż wtedy, kiedy widząc cuda dokonywane przez Ducha Świętego lub jakikolwiek Boży dar u któregoś z naszych braci (może nim być skrucha, łzy, pokora, Boże poznanie, słowo mądrości z Wysoka lub cokolwiek, co jest udzielane przez Ducha Świętego tym, którzy kochają Boga), mówi się, że to owoc diabelskiego zwodzenia.

Jeśli ktoś mówi, że ci – którzy jako synowie Boga są prowadzeni przez Bożego Ducha i posłuszni poleceniom ich Boga i Ojca – są zwodzeni przez demony. To także bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu. To bowiem mówili w przeszłości żydzi przeciw Synowi Bożemu.”

A oto co mówi św. Sylwan Antonita:

„Nie przyjmując [daru, jaki Bóg komuś udziela], chrześcijanin broni się przed niebezpieczeństwem przyjęcia diabelskich machinacji za Boże natchnienia i przed przyciągnięciem uwagi przez duchy zwodnicze i szatańskie doktryny i przed oddaniem czci należnej Bogu – demonom.

Jednak nie odrzucając daru unikamy innego zagrożenia, a mianowicie, że przypiszemy Boże działanie demonom, wpadając w ten sposób w bluźnienie Duchowi Świętemu, jak faryzeusze, którzy ogłaszali, że Chrystus nie wyrzuca złych duchów mocą Boga, lecz Belzebuba, księcia złych duchów.”

Drugie zagrożenie jest większe od pierwszego, gdyż dusza może się przyzwyczaić do odrzucania łaski, do nienawidzenia jej, do przyzwyczajenia się do stawiania oporu Bogu, aż po życie wieczne w taki sposób, że jej grzech nie zostanie wybaczony ani w tym świecie, ani w przyszłym.

Gdy zaś dusza szybko uzna swój błąd osiąga przez skruchę ocalenie, gdyż każdy grzech jest do wybaczenia z wyjątkiem tego grzechu, z którego się nie nawracamy”.

Oto co Jezus powiedział do Marii Valtorty, gdy ludzie mówili: „Jeśli to dzieło pochodzi od Boga, On się tym zajmie…” Oni się nie zastanowili nad tą stronicą z Ewangelii, na której Ja, Nauczyciel nauczycieli, który ucieleśnia Mądrość, Słowo i Prawdę, powiadam, że grzechy przeciw Duchowi Świętemu nie mogą zostać wybaczone. Zaprawdę to dzieło jest dziełem Świętego Ducha Boga, Miłości Ojca, Syna i Ducha, Ducha, znającego wszelką prawdę i przychodzącego powiedzieć całą prawdę ludziom żyjącym dziś w udręczeniu”.

I w końcu Niels Christian Hvidt, teolog z Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, w swojej tezie doktorskiej o proroctwie – w rozdziale „Proroctwo w Kościele pierwotnym” – mówi, iż wierni byli pouczani, by nie osądzali proroków:

„Nie próbujcie osądzać proroka przemawiającego w mocy Ducha. Każdy bowiem grzech może być przebaczony, ale TEN grzech nie może zostać przebaczony. Didache stanowczo ostrzega, aby nie osądzać tych, którzy posiadają wszelkie znaki, wskazujące, że są wysłani przez Ducha Bożego, gdyż to oznaczałoby bluźnienie Duchowi Świętemu: jedyny grzech nie do wybaczenia (por. Mk 3,28). Ten, kto przemawia przeciw prawdziwemu prorokowi, ryzykuje popełnieniem grzechu przeciw Duchowi Świętemu, gdyż prawdziwy prorok mówi mocą Ducha”.

Mogłabym znaleźć więcej cytatów na ten temat, ale na razie to wystarczy.

Gdyby Maria bardziej interesowała się poszukiwaniem prawdy, można by jej polecić księgi świętych i przeczytanie ich dla jej wiedzy, np. pisma świętej Katarzyny zawierające jej dialog z Ojcem Przedwiecznym.

Tradycja współbrzmi z Biblią. Zwykle nie odpowiadam wcale na tego typu krytyki, pozostawiam je ich własnemu biegowi, bo nie jestem po to, aby przekonywać. Ludzie mają wybór: wierzyć lub nie wierzyć, ale muszą być uważni na słowa Pana: „Nie sądźcie, jeśli nie chcecie być sądzeni” (Łk 6,37), szczególnie gdy nasz osąd jest narażony na błąd.

Niestety – jak mówi Matka Boża w Medziugorju – wielu ludzi sądzi, że wiedzą wszystko, gdy tymczasem w rzeczywistości nic nie wiedzą. Dlatego potrzeba też odrobiny pokory. Maria nie powinna żywić przekonana, że jej wiedza jest większa niż wszystkich teologów, którzy czytali wiele razy „Prawdziwe Życie w Bogu”, wyciągając z nich nawet jakieś myśli i omawiając je we własnych dziełach.

Nie powinna sądzić, że odkryła coś, co teologom umknęło lub czego nie zrozumieli. To pokusa typowo diabelska, polegająca na tym, że sądzi się, iż jest się kimś większym od innych.

Wszyscy musimy się wciąż uczyć.

Z Bogiem. Vassula

Za Voxdomini.com.pl

 

Posted in Objawienia, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , , | 210 Comments »

ŻEBY POLSKA BYŁA POLSKĄ

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Grudzień 2014


Relacja z Marszu w Warszawie dnia 13 grudnia 2014 r.

Ojczyzno ma , tyle razy we krwi skąpana, ach jak wielka dziś Twoja rana, ach jak długo cierpienie Twe trwa. Ta pieśń jak i tytułowa J. Pietrzaka, były lejtmotywem Marszu Wolności 13 grudnia 2014r. w Warszawie. Słysząc to, łzy stawały w oczach, bo widząc ok. 100 tys. ludzi z flagami biało-czerwonymi i… kwiatami róż – zamiast zapałkami, myśleliśmy… ile jeszcze musimy maszerować, by Polska stała się naprawdę wolna! Znamy te metody dezinformacji medialnej, a tym razem już nie zapowiadali huraganów, śniegu i mrozu, a – chęć podpalenia – czego?, bo nawet o spornej instalacji tęczy się nie mówiło. Od Marszu Niepodległości z 11 listopada jest pewien nacisk na udających się na patriotyczne manifestacje i tym razem oczekiwaliśmy, że podjedzie policja, wylegitymuje, spisze etc. Tego nie było, ale jedno zatrzymanie w drodze – jak najbardziej.

Marsz w obronie Demokracji i Wolności Mediów zorganizował PIS. Uroczystość rozpoczęła się hymnem na Pl. Trzech Krzyży pod pomnikiem Witosa. Pięknymi i mocnymi słowy podbudowała nas aktorka p. Łaniewska. Odczytany był apel poległych, wszak to 33 rocznica (13. 12. 1981) Stanu Wojennego. Po modlitwie, aktor Zelnik odczytał Deklarację i ruszył Marsz. Mówił, że demokracja w Polsce jest poważnie zagrożona i każdy może być pozbawiony pracy i opieki, odrzucane są w Sejmie wielomilionowe podpisy, notorycznie nie dotrzymuje się obietnic, wykorzystuje się pieniądze do prywatnych celów, dziennikarze niezależni są prześladowani i stąd miliony wycofują się z życia społeczno-politycznego. Prowadzący, poseł Brudziński mówił, że władza która nie pozwala zorganizować uczciwych wyborów- odchodzi, a co 5 głos jest nieważny! Nie zgadzamy się na wypaczenia. Jesteśmy dumnymi Polakami i mamy prawo do protestu. Wolne media mają być miejscem ścierania opinii, a niestety część dziennikarzy zajmuje się wspieraniem władzy.

W pochodzie można było dostrzec wiele miast, organizacji (np. Solidarni 2010, Kluby Gazety Polskiej itd.), flagi Solidarności, flagi Chrystusa Króla, flaga: Polska Bogiem Silna etc. Niektórzy nieśli ciekawe hasła, np.: Stop Okupatio Poland; Całe zło to PO; Dość łamania demokracji; PO i PSL to grabarze Polski; Farsa Wyborcza 2014; Żądamy Uczciwych Wyborów i kontroli OBWE; Warto być Polakiem – Sztum; Bez uczciwości nie ma wolności; Dość POgardy, POniżania, POgaństwa; Dość bezprawia w sądach, ZUS i Policji. Ciekawy baner niosły kobiety – Polska, 3 mln emigracji, 3 mln nieważnych głosów, 3 mln głodnych dzieci a obok rysunki Tuska i Komorowskiego. Był napis na fladze: Duchu Ks. Jerzego pomóż nam przezwyciężyć czerwonego smoka, a górale tak nieśli: Tu górale z Beskidu Żywieckiego, Rząd III RP natychmiast wynoście się za Ural. Na początku Marszu niesiono olbrzymi baner: Wolność, Solidarność, Niepodległość. Tak, bo w normalnym państwie powinny odbywać się normalne wybory. Było też widać kosę na sztorc, hasła: Zbudujmy nową Polskę, czy Przetrwamy Tuskowych Dworaków. Miejscami też skandowano hasła – ogólnie już znane o komunistach, sierpach itd. Pod pomnikiem Regana (złożono kwiaty) wykrzyczano też – a gdzie wizy? Hołd oddano pod pomnikiem Paderewskiego. Chyba najwięcej dostało się rządzącym, gdy każda przechodząca grupa pod Urzędem Rady Ministrów – wykrzyczała: złodzieje i fałszerze. Zasadnicze przemówienia były na końcu, przy pomniku J. Piłsudskiego. Każde przemówienie było mocne. W przesłaniu od J. Olszewskiego usłyszeliśmy m. in. „Protestujemy! Ludzie sprawujący władzę nie są właścicielami państwa którym rządzą, bo Rzeczpospolita jest własnością wszystkich obywateli. … Nadużywają interesu społecznego do celów własnych. … Politycy ulegają naciskom korupcyjnym. .. Fakt, że głos co czwartego wyborcy jest nieważny, pozbawił ten akt wyborczy wiarygodności, stał się tragicznym symptomem obecnego stanu państwa! Odbieramy pouczenia najwyższych przedstawicieli władzy, że żądanie wyciagnięcia konsekwencji wyborczej katastrofy jest podważaniem stabilności państwa. Z kategorycznym protestem musi się spotkać odrzucenie w Sejmie przez posłów rządzącej koalicji (bez jakiejkolwiek dyskusji), projektu poprawienia oczywistych błędów przepisów wyborczych. To jest nasz wspólny obowiązek.”

Przesłanie także skierował A. Gwiazda: „ Stan bezkarności rozzuchwalił ludzi, którzy próbują demokrację oraz interesy społeczne wykorzystać do celów własnych. Są to ludzie łatwo rozpoznawalni. Koniec wyborów nie zwalnia wyborców z odpowiedzialności za to, co robią wybrani przez nich ludzie. Tylko wyborcy, tylko społeczeństwo jest w stanie zapewnić, że polityka przestanie być rzeczą brudną. Mam nadzieję, że w przyszłych wyborach będziemy potrafili podtrzymać uczciwość. Jeśli tego nie potrafimy, pozostaje nam zbiorowe wyjście na ulice, czego życzę sobie i wszystkim, aby udało się uniknąć.” Przemawiali tez europoseł Czarnecki i Kpt. Sulatycki a na koniec J. Kaczyński, który mówił m. in: „ Te wybory zostały sfałszowane! Fałszerstwem jest, gdy władza rozpoczyna- gdy okazuje się, że wybory kończą się katastrofą, że ich wynik jest nieznany, rozpoczyna kampanię ukrywania tego faktu. Wpływa na sądy, terroryzuje sądy i to z udziałem Prezydenta RP i udziałem prezesów najważniejszych sądów. I wreszcie rozpoczyna kampanię medialną przeciw tym, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa!… musimy tylko zrzucić z pleców naszego Narodu worek kamieni, którym jest obecna władza. .. Tych wszystkich, którzy mają już dosyć arogancji, bezczelności, bezrobocia, ukrywania afer korupcyjnych, deptania praw obywatelskich, którzy mają dosyć rozszerzającego się w Polsce archipelagu małych, gminnych, miejskich dyktatur. Gdzie ludzie się boją między sobą mówić prawdę nawet o tym, o czym wszyscy wiedzą. … Pilnować wyborów – także WYBORÓW SAMORZĄDOWYCH, bo jestem przekonany że przyjdzie dzień, w którym zostaną powtórzone!”

Po odśpiewaniu hymnu, Marsz został rozwiązany. Czym się odróżniał od tego z 11 listopada? Nie było „zadymiarzy” (jak ci prowokatorzy w kominiarkach z MN), ludzi więcej było w wieku… dojrzałym, podczas gdy 11 listopada – przeważnie młodzi. Tu nie było zapalanych rac i huków petard. Tu policja (po kilku) stała poukrywana po „kątach”, bramach i … jakiś taki – inny garnitur (uśmiechali się !). Nie było też widać flag ONR czy Ruchu Narodowego. Zresztą to symptomatyczne, bo 11 listopada na Marszu Niepodległości nie było PIS (wyjechali wtedy na swoją manifestację do Krakowa), a teraz w Warszawie nie było RN a tylko widać ich było na manifestacjach w dużych miastach. I jedni i drudzy uważają się za patriotów. Gdyby zaś połączyć te pochody, to już mamy ponad 200 tys. To i tak za mało, bo Polaków tu żyjących jest ok. 38 mln. Chcemy radykalnej zmiany, to musimy wyjść na ulicę w kilka milionów i to z różańcami w rękach. Inaczej to będą tylko mrzonki o wolności. Inaczej to będzie Polska kolesi, jak z filmu „Układ zamknięty”, który oglądaliśmy w drodze powrotnej (z przygodami).

To jest moment przełomu Ojczyzny, bo albo się obudzimy i Ją odzyskamy, albo demokracja upadnie po cichu, a wrogowie odtrąbią – możemy robić z nimi co chcemy!  

Alex

 

Posted in Patriotyzm, Polityka | Otagowane: , , | 66 Comments »

Polska się obudziła – tłumy na marszu, strach fałszerzy

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Grudzień 2014


Tłumy , tłumy serc maszerowało wczoraj w Warszawie przeciwko fałszerzom, przeciwko kłamstwu, przeciwko POgardzie i nienawiści do Polaków jaśnie panujących nam rządzących. Dziękujemy Polakom wielkim patriotom którzy przyjechali z różnych miast, ale dziękujemy Warszawiakom którzy licznie przybyli na marsz. W stacjach metra, w pojazdach komunikacji publicznej wszędzie pełno było warszawiaków z flagami. POstkomunistyczy rząd już wie że Polaków się nie da oszukać,że Polacy doskonale wiedzą jak nasi rządzący oszukują, kradną i nami POgardzają.  Oprócz ponad stu tysięcy uczestników w Warszawie, w wielu miastach  Polski maszerowali młodzi Polacy przeciw komunizmowi, przeciw ciągłości tego systemu jaki panuje w naszym kraju za sprawą jedynie słusznej partii PO.

Marsz w Warszawie.

Marsz w Łodzi

Marsz w Lublinie

Marsz w Krakowie

Marsz w Opolu

Marsz w Przemyślu

Marsz w Kielcach

Marsz w Bydgoszczy

Marsz w Gnieźnie

 

Posted in Film, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 160 Comments »

Obudź się Polsko

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Grudzień 2014


Czy dzień 13 grudnia 2014 r będzie historyczną datą dotyczącą odzyskania niepodległości przez Polskę??

.

Posted in Apel | Otagowane: , , , | 49 Comments »

Krzyż w Cíhosti a oprawcy z StB i sznurki z Watykanu i z Nowego Jorku

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Grudzień 2014


Wierni zamarli z wrażenia. Na ich oczach krzyż ołtarzowy zaczął kołysać się na boki.

Był 11 grudnia 1949 roku. Kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Číhošti, maleńkiej wiosce położonej dokładnie w centrum Czech, stał się sceną niezwykłych wydarzeń.

Cud

W owym dniu przypadała trzecia niedziela Adwentu. Proboszcz Josef Toufar wygłaszał właśnie kazanie; mówił o obecności Zbawiciela w tabernakulum. Nagle 48-centymetrowy drewniany krzyż umieszczony w ołtarzu głównym, nad tabernakulum, zaczął gwałtownie kołysać się w prawo i lewo…

Ksiądz Toufar sprawiał wrażenie, jakby nie zauważył nadnaturalnych ruchów krucyfiksu. Nazajutrz zjawił się u niego parafianin, kowal Vacláv Pospisil. Potwierdził to, co widziały oczy wielu. Potem napłynęli kolejni świadkowie, ogółem 19 osób. Byli wśród nich mężczyźni, kobiety i dzieci w wieku od 10 do 45 lat. Siłą rzeczy – wszak zdarzenie miało miejsce w świątyni, w czasie Mszy – przeważały osoby głęboko wierzące, choć nie brakło dwójki parafian znanych jako letni katolicy, a nawet jednego prawie niewierzącego, którego nie wiedzieć co zagnało akurat tego dnia do kościoła. A teraz wszyscy oni, rozgorączkowani, twierdzili, że byli świadkami cudu!

Pasterz

Proboszcz Toufar twardo stąpał po ziemi. Jego droga do kapłaństwa była długa i kręta. Urodził się w 1902 roku w rodzinie chłopskiej. Aż do 26. roku życia, z przerwą na odbycie zasadniczej służby wojskowej, pomagał ojcu w gospodarstwie. Dopiero po śmierci rodziców rozpoczął naukę, pragnąc zrealizować swe marzenie o kapłaństwie. Przyjął święcenia w wieku 38 lat. W 1948 roku został proboszczem we wsi Číhošť na Wyżynie Czesko-Morawskiej.

Teraz ksiądz Josef starał się zachować trzeźwość osądu. Jednak dwa tygodnie później, w samo Boże Narodzenie, cud powtórzył się. Na oczach zgromadzonych wiernych nieznana siła znów wprawiła krucyfiks w ruch; wpierw jął się chwiać się na boki (proboszcz ocenił kąt wychylenia na 45 do 50 stopni), następnie pochylił się do przodu i tak już pozostał.

Proboszcz niezwłocznie przystąpił do dokumentowania niezwykłego zdarzenia. Na jego prośbę fotograf Josef Peške uwiecznił na zdjęciach pochylony krzyż.

Oprawcy z StB

Wieść o niezwykłych wydarzeniach rozprzestrzeniała się po kraju lotem błyskawicy. Zapanowało zrozumiałe poruszenie. Do maleńkiej wioski zaczęli ściągać pielgrzymi, nieraz z odległych stron. Wzbudziło to niepokój władz.

28 stycznia 1950 roku do proboszcza zgłosili się dwaj mężczyźni przedstawiający się jako dziennikarze, rzekomo pragnący przygotować materiał o tajemniczych wypadkach w Číhošti. Wspólnie z księdzem udali się na zwiedzanie kościoła. Niespodziewanie kapłan został zaatakowany i zawleczony do oczekującego samochodu. Proboszcz znalazł się w rękach funkcjonariuszy Bezpieczeństwa Państwa (Státní bezpečnost – StB).

Ksiądz Toufar został umieszczony w więzieniu na terenie Valdic koło Jiczyna. Zażądano od niego podpisania oświadczenia, że cud był oszustwem, kuglarską sztuczką. Kiedy odmówił, poddano go torturom. Zespołem oprawców kierował porucznik StB Ladislav Mácha. On i jego podwładni katowali księdza niemiłosiernie, do utraty przytomności. Męczyli go brakiem snu, wody i pożywienia. Gdy pozwalali mu zdrzemnąć się na krótką chwilę, spał w zimnej celi pozbawionej pryczy, na betonowej podłodze.

Torturom towarzyszyła kampania nienawiści w mediach. Proboszcza z Číhošti oskarżono o tumanienie ludu religijnymi zabobonami. Aby postać klerykalnego zbrodniarza uczynić jeszcze bardziej ohydną, postawiono mu zarzut molestowania seksualnego dzieci (najwyraźniej wzorowano się tu na procesach duchownych w III Rzeszy). Czerwoni propagandyści atakowali również zaciekle Stolicę Apostolską, której „agentem” miał być ksiądz Josef. Aresztowania dotknęły także znajomych proboszcza, wśród nich osób będących świadkami cudu. Zapadały surowe wyroki – fotograf Josef Peške, „winny” wykonania kilku zdjęć krzyża, skazany został na 13 lat więzienia!

Sznurki z Watykanu

22 lutego 1950 roku, po dwudziestu pięciu dniach morderczej „obróbki” aresztowanego, bezpieka ogłosiła swój triumf. Ksiądz miał rzekomo podpisać dokument poświadczający przyznanie się do winy – sfabrykowania cudu krzyża oraz zbrodni molestowania młodych chłopców.

W nocy z 23 na 24 lutego pracownicy StB oraz wynajęci przez nich filmowcy przewieźli księdza Josefa do kościoła w Číhošti. Komuniści zamierzali nakręcić film propagandowy, demaskujący niecne knowania agentury watykańskiej. Ponieważ skatowany duchowny ledwie trzymał się na nogach, sfilmowano go tylko w krótkim ujęciu na ambonie. Zdecydowano, że w pozostałych scenach zagra go podstawiony aktor, nie pokazujący twarzy. Do tej roli zgłosił się nie byle kto, bo sam prokurator generalny, osławiony dr Karel Čížek, z upodobaniem oskarżający w wielu procesach politycznych.

Po pewnym czasie film wszedł na ekrany czechosłowackich kin pod bombastycznym tytułem: Biada temu, przez którego przychodzi zgorszenie. Jak nietrudno się domyślić, zamiarem filmowców było zdyskredytowanie postaci čihoštskiego proboszcza. W obrazie pokazano, że krzyż ołtarzowy miał być poruszany za pomocą przemyślnej maszynerii, uruchamianej pociąganymi z ukrycia sznurkami. W symbolicznej scenie widz mógł zaobserwować, że sznurki te wprawiane są w ruch z Rzymu i z Nowego Jorku…

Film okazał się niewypałem. Zastosowane w nim chwyty propagandowe były zbyt prymitywne i nachalne, by przekonać kogokolwiek o winie kapłana. Obraz szybko wycofano z dystrybucji, po stwierdzeniu, że na przekór intencjom twórców wzbudza on zainteresowanie cudem w Číhošti.

Ciało we krwi

Tymczasem po księdzu Josefie… zaginął ślad. Wbrew oczekiwaniom, nie doszło do jego pokazowego procesu.

Dopiero po czterech latach, w 1954 roku, jego rodzinę poinformowano o zgonie więźnia Josefa Toufara. Jako przyczynę śmierci podano rozległe zapalenie otrzewnej w wyniku perforacji żołądka lub jelit. Miejsca pochówku zwłok nie ujawniono. Prawdziwe okoliczności śmierci kapłana wyszły na jaw dopiero podczas „odwilży” w 1968 roku.

Umęczony w śledztwie ksiądz Josef trafił do szpitala w Pradze 25 lutego 1950 roku, dosłownie nazajutrz po powrocie z „planu filmowego”, przywieziony przez pracowników StB. Zmarł jeszcze tego samego dnia, o godzinie 20.35. Personel szpitala dobrze zapamiętał ten przypadek. Doktor František Maurer wspominał: Zrobiliśmy wszystko, co w ludzkiej mocy, ale tego człowieka nie dało się uratować. Był nadzwyczaj brutalnie pobity, skatowany na śmierć. Powiem jasno – zamordowany!.

Jedna z pielęgniarek stwierdziła: Byłam w obozie koncentracyjnym, widziałam wiele w życiu, ale nigdy aż tak strasznego przypadku przemocy. Na jego ciele nie było miejsca niepokrytego krwią. Z ust stale ciekły mu ślina i krew… .

Ksiądz pochowany został w zbiorowej mogile, pod fałszywym nazwiskiem. Władze komunistyczne nie były zadowolone z przedwczesnego zgonu agenta Watykanu i deprawatora nieletnich, któremu szykowały proces pokazowy. Dlatego też kierującego zespołem śledczych (czyt. oprawców) StB, porucznika Ladislava Máchę ukarano… naganą.

Czerwoni bali się cudu

Po upadku reżimu komunistycznego, w 1994 roku Urząd ds. Badania i Dokumentacji Zbrodni Komunistycznych (UDV) podjął śledztwo w sprawie śmierci księdza Josefa Toufara. Po przeanalizowaniu akt StB stało się jasne, że materiał oskarżenia został w całości sfabrykowany.

Nie było żadnego molestowania dzieci – rzekomo skrzywdzeni chłopcy zostali zastraszeni przez funkcjonariuszy bezpieki i zmuszeni do złożenia zeznań obciążających kapłana.

Wbrew propagandystom, StB wcale nie odkryła też żadnego urządzenia, za pomocą którego można było poruszać krzyżem ołtarzowym. Sposób wprawienia krzyża w ruch pozostaje niewytłumaczalny, przynajmniej przy użyciu kryteriów naukowych.

Analiza tekstu rzekomego przyznania się do winy wykluczyła autorstwo księdza. Być może umęczony w śledztwie kapłan złożył podpis pod tekstem przygotowanym przez inną osobę, niewykluczone, że na pustej jeszcze karcie.

Co najbardziej zdumiewające, sprawa cudu w Číhošti była z uwagą analizowana przez najwyższe czynniki partyjne i rządowe. Zajmowało się nią Biuro Polityczne Komunistycznej Partii Czechosłowacji. Decyzję o rozpoczęciu akcji przeciw lokalnemu proboszczowi podjął osobiście prezydent kraju Klement Gottwald. Działania śledcze monitorował minister spraw wewnętrznych oraz dostojnicy partyjni. Tak bardzo bali się cudu w małej czeskiej wiosce.

Znaki czasu

W 2013 roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny księdza Josefa Toufara. A wielu wiernych stawiało sobie pytanie: dlaczego właśnie Číhošť? Czemu świadkiem cudu stała się maleńka wioseczka, nikomu wcześniej nieznana, z ledwie sześcioma setkami obywateli?

Może właśnie z uwagi na swoją „marność”? Iluż mieszkańców, w czasach Jezusa, liczyło sobie Betlejem – najmniejsze wśród plemion judzkich (Mi 5,1)?

A może dlatego, że to właśnie w Číhošti, jakieś 400 metrów na północny wschód od parafialnego kościoła, przypada geograficzny środek Czech? Bo to serce kraju tak zajadle atakowanego przez herezje, potem przez wojujący liberalizm i komunizm?

Číhoštski kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, istniejący od co najmniej 1350 roku, przetrwał wojny husyckie, potem horror wojny trzydziestoletniej. Był niczym niewzruszona skała, opierająca się złym czasom. Kiedy znowu nastała godzina próby, krzyż w świątyni zachwiał się, pochylił niczym człowiek zgięty wpół po dotkliwym ciosie – przecież jednak nie upadł.

Andrzej Solak

Źródło: ziemiamielecka.pl

Posted in Cuda, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , , , , , | 81 Comments »

Papież Franciszek: „Zwierzęta idą do nieba!”

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Grudzień 2014


Papież jest przekonany, że wszystkie zwierzęta po śmierci idą do nieba i żyją tam szczęśliwie w ogrodzie Pana. Mało tego – ludzie pobożni mają możliwość duchowego kontaktowania się ze swoimi pupilami.

A dog dressed as the pope

 

Jeśli kiedykolwiek przeżyłeś utratę ukochanego zwierzaka, to na pewno będziesz bardzo zadowolony, wiedząc, że prawdopodobnie spotkacie się w innym świecie, ponieważ wszystkie stworzenia idą do nieba. Tak twierdzi papież Franciszek.

Przemawiając do tłumu, zgromadzonego na Placu Świętego Piotra, papież przeczytał fragment z Ewangelii św. Pawła, w której nie ma dowodów na to, że zwierzęta zdychają i dalej nic się z nimi nie dzieje. W ten sposób papież chciał uspokoić chłopca, który opłakiwał stratę psa. Papież okazał współczucie i wielką troskę, aby uspokoić zatroskanego i smutnego malca.

„Po raz kolejny widzimy nasze zwierzęta w Chrystusie. Raj jest otwarty dla wszystkich stworzeń Bożych.”

Ten punkt widzenia jest całkowicie inny od tego, jaki prezentował Benedykt XVI w kwestii życia wiecznego zwierząt po śmierci.
Papież Niemiec uważa, że po śmierci zwierzęta nie mogą iść do nieba, ponieważ żadna z Ewangelii nie wzmiankuje o tym, a obecność ich w momencie narodzin Chrystusa nazwał mitem. Wszyscy chrześcijanie wiedzą jednak, że Jezus narodził się w stajni, gdzie trzymano zwierzęta i paszę dla nich. Zatem stwierdzenie papieża Benedykta XVI jest sprzeczne z Biblią.

Wcześniej Franciszek otrzymał w prezencie od włoskiego Kościoła katolickiego dwie oślice Tea i Noah. Te osły dają mleko do karmienia dzieci, które są uczulone na mleko innych zwierząt.

Pierluigi Christophe Orunesu, który dostarczył zwierzęta do Watykanu, powiedział, że poprzedni papież Benedykt, jako dziecko, zawsze pił mleka osła. Franciszek powiedział, że, kiedy był mały, jego matka również dawała mu mleka osła, jeśli nie mogła dostać innego. Argentyńczyk pił je także, kiedy dorastał. Tak więc, można powiedzieć, że wypowiedź obecnego papieża o zwierzętach idących do nieba, można wiązać z jego wspomnieniami z dzieciństwa.

Wiele osób bardzo chętnie, nawet po śmierci, robi wszystko, aby trwać przy swoich przyjaciołach, pochowanych na przykład na cmentarzach dla psów i kotów, etc. Daje to ludziom nadzieję i pragnienie, aby nie grzeszyć za życia, a co za tym idzie – szansę na ponowne spotkanie ze swoimi zwierzętami w niebie.

Źródło: tylkoprzyroda.pl

Posted in Franciszek | Otagowane: , | 249 Comments »

Szlachetna paczka

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Grudzień 2014


SZLACHETNA PACZKA ma już trzynaście lat. Po raz pierwszy została zorganizowana w Krakowie w 2000 roku. Wtedy grupa studentów duszpasterstwa akademickiego prowadzona przez ks. Jacka Stryczka (dziś prezesa Stowarzyszenia WIOSNA) obdarowała 30 ubogich rodzin. Dzisiaj projekt SZLACHETNEJ PACZKI ma charakter ogólnopolski i jak żadna inna akcja charytatywna w Polsce łączy działania setek tysięcy osób. W 2013 roku Paczka jest organizowana w 508 lokalizacjach w całej Polsce.

Przyświeca nam idea mądrej pomocy: bezpośredniej, celowej i przygotowanej z myślą o konkretnym człowieku.


Jak działa SZLACHETNA PACZKA ?
*Najpierw wolontariusze w swoim środowisku docierają do rodzin w najtrudniejszej sytuacji materialnej, przeprowadzają wywiad środowiskowy i pytają o ich potrzeby.
* Następnie opis każdej rodziny wraz z listą potrzeb trafia do anonimowej bazy danych na stronie http://www.szlachetnapaczka.pl
* Darczyńca wybiera konkretną rodzinę, aby sam lub wraz z grupą znajomych przygotować dla niej świąteczną PACZKĘ według listy potrzeb. Szczegóły uzgadnia z wolontariuszem poprzez kontakt mailowy lub telefoniczny.
* Wreszcie: darczyńcy przygotowują pomoc, a gotową PACZKĘ dostarczają do jednego z magazynów, działających w całej Polsce. Stamtąd nasi wolontariusze dostarczają ją do domów potrzebujących.
Robienie Paczki jest wydarzeniem społecznym – angażują się w to grupy ludzi, które wspólnie organizują pomoc. Coraz częściej Paczkę wspólnie robią całe firmy, klasy szkolne, urzędy, szkoły i przedszkola – wtedy na paczkę zrzuca się większa liczba osób, niż wśród osób prywatnych.


W pierwszym etapie rekrutujemy Wolontariuszy których zadaniem jest :
- spotkania z rodzinami w trudnej sytuacji materialnej i dobór tych, dla których pomoc może być realną szansą na poprawę sytuacji
współpraca z darczyńcami przygotowującymi paczki
- działanie w drużynie wolontariuszy w celu poszukiwania darczyńców, organizacji magazynu, transportu paczek.

Wszyscy zatrudnieni przy akcji SZLACHETNA PACZKA to Wolontariusze  i nie pobierają wynagrodzenia .

Darczyńcą może zostać każdy, kto w czasie trwania projektu wejdzie na stronę www.szlachetnapaczka.pl, w znajdującej się tam bazie wybierze rodzinę potrzebującą w swojej okolicy i przygotuje dla niej Paczkę, która będzie odpowiedzią na konkretne potrzeby tej rodziny.

 

O nich darczyńca dowie się z opisu rodziny w bazie. Następnie, w trakcie finału projektu przygotowaną przez siebie pomoc dostarczy do zorganizowanego przez wolontariuszy magazynu, by oni mogli przekazać pomoc wybranej przez darczyńcę rodzinie.Po przekazaniu Paczki rodzinie darczyńca otrzymuje swój prezent – relację z dostarczenia Paczki oraz z tego, jak na otrzymaną pomoc zareagowała rodzina.

 

Darczyńcy przeważnie przygotowują Paczki w grupach – wraz ze swoją rodziną, przyjaciółmi, kolegami z pracy czy ze studiów. Darczyńcami zostają też całe klasy szkolne, firmy i działy większych firm. Chodzi o to, aby spełnić jak najwięcej potrzeb danej rodziny i by pomoc była dobrej jakości. Średnio Paczkę dla jednej rodziny przygotowuje około 12 osób.
 .
Tak wiec pomyślałem że my jako grupa blogowiczów możemy pomóc jednej lub więcej rodzin. Rodziny te często po prostu potrzebują jedzenia. Wolontariusze – „…Szukali biedy, tej prawdziwej. Dotarli do ludzi, którzy przez miesiąc utrzymują rodzinę za 300 zł, są też tacy, którzy wiedzą jak poradzić sobie, mając mniej niż 50 zł na członka rodziny. Na pytanie o marzenia odpowiadają ciszą…..”. Poniżej przykład co potrzebuje rodzina z 7 i 5 dziećmi. 
.

 Nr.1

Kod rodziny: MLP II-855-420841
Opis rodziny Pani Stanisława (45 l.) i Pan Józef (48 l.)wychowują siódemkę wspaniałych dzieci :Monikę (20l.),Zosię (19 l.),Konrada (17l.) , Anię (15 l.), Edytę (11 l.), Kingę (4 l.) i Magdę (3 l.).
Są bardzo kochającą się rodziną. Przyczyną ich trudnej sytuacji są niskie zarobki Pana Józefa. Koszty utrzymania mieszkania (678 zł) pochłaniają znaczną część dochodów rodziny, tak jak koszty leków (600 zł). Na przychody Rodziny składają się praca pana Roberta (800 zł) oraz zasiłki (1255 zł). Pani Stanisława nie jest w stanie podjąć stałej pracy, ponieważ opiekuje się dziećmi, zwłaszcza córką Edytą (choruje na przepuklinę oraz wodogłowie), wymaga stałej opieki. Sytuacja finansowa jest bardzo ciężkz, dochód na jednego członka rodziny wynosi 87 zł.
Mimo braku czasu i problemów finansowych, rodzina jest bardzo zżyta. Starsze dzieci pomagają w opiece nad młodszymi. Pani Stanisława jest bardzo dumna ze swoich pociech.
Jako najważniejsze potrzeby wymieniają żywność i środki czystości, ponieważ przy tak dużej rodzinie są to produkty niezbędne. Wspominają też o kuchence mikrofalowej, żeby szybko odgrzać dzieciom obiad, gdy wracają ze szkoły o bardzo zróżnicowanych porach.

Uwaga: dla zachowania anonimowości, imiona członków rodziny mogły zostać zmienione

Potrzeby rodziny

Żywność trwała: Podstawowe produkty żywnościowe: Herbata, Kawa, Ryż, Kasza, Makaron, Mąka, Cukier, Olej, Dżem, Konserwy mięsne, Konserwy rybne, Warzywa w puszkach

Inne: Słodycze , płatki kukurydziane oraz czekoladowe.

Środki czystości Potrzebne środki czystości: Proszek do prania, Płyny czyszczące, Płyn do mycia naczyń, Szampon, Pasta do zębów, Szczoteczka do zębów, Mydło/żel myjący

Artykuły dziecięce: pampersy ponad 20 kg,chusteczki nawilżane

IV. ODZIEŻ I OBUWIE

Odzież
Lp Płeć Rodzaj (letnie/zimowe/ przejściowe) Kategoria (bluzka, spodnie, kurtka itp.) Rozmiar Sylwetka Uwagi
1 M zimowa kurtka XL przeciętna czarny
2 M przejściowa kurtka XL przeciętna czarny
3 M przejściowa kurtka M Przeciętna czarny, typ Parka
4 M zimowa kurtka XL przeciętna granatowa , typ Parka
5 M zimowe bluza sportowa M przeciętna szara
6 M zimowe bluza sportowa , komin M przeciętna granatowy
7 M zimowe kurtka 152-160 przeciętna czerwony
8 M zimowe legginsy 152-160 przeciętna szary
9 K przejściowe kurtka 120-126 przeciętna fioletowa
10 M przejściowe kurtka 116-120 przeciętna czerwony
Obuwie
Lp Płeć Rodzaj (letnie / zimowe / przejściowe) Kategoria (klapki, tenisówki, kozaki itp.) Rozmiar Uwagi
1 M przejściowe oficerki 37 czarne
2 M zimowe trapery 41 czarne
3 M zimowe trapery 39 czarne
4 M zimowe trapery 42 szary
5 M zimowe kozaki – emu 37 brązowe
6 M przejściowe botki 30 beżowy
7 M przejściowe botki 29 różowe
Pomoce szkolne:

Zeszyty, Bloki, Kredki, Farbki, Plastelina, Papier kolorowy, Nożyczki, Klej, Piórnik, Plecak, Przybory do pisania

Wyposażenie mieszkania:

Kołdra, Koc, Poduszka, Pościel, Ręczniki

Brakujące sprzęty gospodarstwa domowego: Kuchenkę mikrofalową żeby szybko odgrzać dzieciom obiad, gdy wracają ze szkoły o bardzo zróżnicowanych porach.

Szczególne upominki:

Stanisława , Józef, Monika , Konrad , Ania i Edyta -kosmetyki, Kinga -lalka, Magda -wózek dla lalek, Zosia -książkę Lauwen Kate „Upadli”

Najważniejsze potrzeby:

Żywność Potrzebna do codziennego funkcjonowania
Środki czystości Potrzebne do codziennego funkcjonowania.
Mikrofalówka Nie posiadają jej , ułatwi życie Pani Stanisławy przy tak liczenej rodzinie
 .
=====================================

Nr. 2

Kod rodziny: LBE-097-400482Opis rodzinyPani Ania (41 l.) i pan Jacek (44 l.) wychowują piątkę dzieci: Adriana (20 l.), Angelikę (17 l.), Weronikę (14 l.), Wiktorię (14 l.) i Mateusza (11 l.).
Rodzina utrzymuje się głownie z pracy pana Jacka. Pani Ania straciła pracę w skutek redukcji etatów, przez co pogorszyły się warunki finansowe rodziny. Aktywnie poszukuje pracy, aby polepszyć sytuację rodziny. U Mateusza zdiagnozowano astygmatyzm. Aby wada się przestała pogłębiać, potrzebna jest częsta zmiana okularów korekcyjnych (kosztowne rozwiązanie) lub ewentualna korekta chirurgiczna. Po odliczeniu wydatków rodziny na stałe opłaty na członka rodziny przypada dochód 317 zł.
Pani Ania ciągle doskonali swoje umiejętności i podnosi kwalifikacje, aktywnie szukając pracy. Chce zapewnić jak najlepsze warunki dla swoich dzieci, tymczasem nie stać jej na przygotowanie kompletnych wyprawek szkolnych.
Rodzina najbardziej potrzebuje trwałej żywności oraz środków czystości. Przydałyby się też płytki do łazienki i panele, gdyż nadchodzi zima, a brakuje środków na dokończenie remontu podłóg.

Uwaga: dla zachowania anonimowości, imiona członków rodziny mogły zostać zmienione

Potrzeby rodziny

Żywność trwała: Podstawowe produkty żywnościowe: Herbata, Kawa, Ryż, Kasza, Makaron, Mąka, Cukier, Olej, Dżem, Konserwy mięsne, Konserwy rybne, Warzywa w puszkach

Środki czystości Potrzebne środki czystości: Proszek do prania, Płyny czyszczące, Płyn do mycia naczyń, Szampon, Pasta do zębów, Szczoteczka do zębów, Mydło/żel myjący

IV. ODZIEŻ I OBUWIE

Odzież
Lp Płeć Rodzaj (letnie/zimowe/ przejściowe) Kategoria (bluzka, spodnie, kurtka itp.) Rozmiar Sylwetka Uwagi
1 K zimowe kurtka XL
2 M zimowe kurtka XL
3 M przejściowe kurtka XXL
4 K zimowe kurtka M
5 K zimowe kurtka M
6 K przejściowe kurtka M
7 M przejściowe kurtka M
Obuwie
Lp Płeć Rodzaj (letnie / zimowe / przejściowe) Kategoria (klapki, tenisówki, kozaki itp.) Rozmiar Uwagi
1 K zimowe kozaki 41
2 M zimowe kamasze 45
3 M zimowe kamasze 39

Pomoce szkolne:

Zeszyty, Bloki, Kredki, Farbki, Plastelina, Papier kolorowy, Nożyczki, Klej, Piórnik, Plecak, Przybory do pisania

Wyposażenie mieszkania:

Kołdra, Koc, Poduszka, Pościel, Ręczniki

VII. INNE POTRZEBY: płytki podłogowe do łazienki 10m2 panele podłogowe do pokoi 2×25 m2

Szczególne upominki:

kosmetyki dla dziewczyn

Najważniejsze potrzeby:

Żywność Duże zapotrzebowanie. Brak środków, oszczedzają na jedzeniu by zapłcić rachunki.
Środki czystości Kupuje niewiele, ponieważ wszystko jest drogie.
Panele Remont podłóg.

.

Proszę w komentarzach wypowiedzieć się czy pomożemy jako rodzina blogowa tym rodzinom, czy włączymy jeszcze kolejna rodzinę , a jeśli tak to którą.

.

Taki email otrzymałem 3 dni temu od czytelnika.

Nr.3

witam serdecznie może moja prośba jak i potrzeby nie są tak ogromne jak tu które czytałam ale równie dla mnie tragiczne mieszkam w Bytomiu mam na imię Iza przez 17 lat żyłam w pięknym związku kochający mąż i troje dzieci w tym córka po dwóch operacjach na otwartym sercu mąż pracował w firmie ja zajmowałam się dziećmi i domem życie nie było we ale miłość nasza jak w bajce mąż bezgranicznie oddany ja zakochana z każdym rokiem bardziej niestety w 2010 roku mąż zaczął pić późno wracać do domu mniej się nami interesować no i nadszedł dzień kiedy przyszła policja i okazało się ze mąż okradł firmę na 160tys. zwolniony z pracy dyscyplinarnie zaczął się staczać ja nieszczęśliwa ale go kochałam dałam mu szanse dostał 3lata w zawieszeniu żyliśmy z dnia na dzień z obietnicami męża będzie dobrze pracuje dużo daj mi jeszcze trochę czasu wiec ufałam dodam czas lata lecą a tu coraz gorzej ja sama z dziećmi z nadziejami dowiedziałam się ze mój ukochany najwspanialszy mąż gra na automatach od lat i kombinuje a my na chleb z dziećmi nie mamy poszłam po znajomości do pracy są to grosze około 1000zł minął miesiąc a maż oznajmij że ma kochankę i dwoje dzieci nie wiem czy jego ale są wpadłam w depresje dzieciom świat się zawalił teraz mam sprawę w sadzie złożona o alimenta ale prośba moja jest taka ze na te chwile nie mam na jedzenie na święta a co najważniejsze nie mamy czym w piecu palić może jest tu ktoś o dobrym sercu i pomoże mi przynajmniej ten jeden raz żebyśmy nie marzły i miały na święta i opłaty mamy nawet telewizje wyłaczona bo nie stać mnie na opłaty bardzo proszę o zrozumienie jest ciężko ale daje jakoś rade bo musze DZIĘKUJĘ IZABELA Z BYTOMIA ……………………………..nr.konta bank śląski 60105012301000002252419516 proszę robię to dla dzieci!

Dla tych co wybrali pomoc tym 3 rodzinom. Wyboru można dokonać wielokrotnego tj. wielokrotnie głosować gdy ktoś się namysli że jeszcze coś może wysłać. Jeśli do piątku rano ankieta pokaże że jest dużo chętnych do pomocy i jesteśmy w stanie  jako blogowicze pomóc tym 3 rodzinom wówczas zagłosuję na szybkapaczka.pl za tymi rodzinami że zobowiązujemy się im pomóc i podamy  adresy, nr. kont tych rodzin.

 

 

 

Posted in Apel, Samoorganizacja, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 32 Comments »

4 blogowa pielgrzymka do Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Grudzień 2014


W to piękne święto 8 grudnia 2014 r. rozpoczynamy razem z Matką Boża organizację pielgrzymki.

Medjugorje2

 

„Drogie dzieci: Gdybyście wiedzieli, jak bardzo was kocham, płakalibyście z radości. Kiedy ktoś staje przed wami i o coś prosi, dajecie mu to. A Ja stoję przed tyloma sercami, ale one pozostają zamknięte. Módlcie się aby świat przyjął moją miłość.”

.

.

Program pielgrzymki DO MEDJUGORJE:
Termin 20 czerwiec –   28 czerwiec 2015

Koszt 230 EUR + 500 zł

DZIEŃ 1  –   20.06.2015
– Wyjazd pielgrzymów z Lublina o godz. 4:00 z Placu Zamkowego. Przejazd przez Rzeszów do Miejsca Piastowego  gdzie będzie Masz święta.
* Przejście graniczne w Barwinku i wyjazd z kraju
* Przejazd przez Słowację , Węgry(Budapeszt) do Chorwacji na nocleg w    Ludbergu.
* obiadokolacja w hotelu.
DZIEŃ 2:
* Odjazd po śniadaniu z Ludberga do Medjugorje około godz. 8:00
* Przyjazd do Medjugorje około godz.15:30.  Zakwaterowanie , obiad.
* Uczestnictwo w nabożeństwie wieczornym o godz. 18:00.

W POZOSTAŁE DNI:
– Codzienny wspólny różaniec, wieczorna msza św. i nabożeństwo międzynarodowe
– Po mszy świętej Adoracja Najświętszego Sakramentu.
– Udział w spotkaniu z widzącymi ( w miarę możliwości) z kapłanami z parafii i innymi osobami z Medjugorje.
– Udział we wszystkich spotkaniach zorganizowanych przez parafię w Medjugorje
– Wyjazd nad  Adriatyk – Makarska Riviera (należy zabrać stroje, olejki, kapelusze, ręcznik, tenisówki do wody i    aparaty fot.).                                                                                                                                                                                              –  Wyjazd  nad wodospady Krvavica. ( zabieramy stroje kąpielowe)

DZIEŃ 8– 27.06.2015
* Wyjazd powrotny z Medjugorje
* Przejazd do Ludbergu kolacja i  nocleg ( Być może zmienię miejsce noclegu na Budapeszt)

DZIEŃ  9 – 28.06.2015
* Przyjazd do Polski w godzinach wieczornych
———————–

20140623_105606
Trasa przejazdu:  Polska – Słowacja – Węgry – Chorwacja – Bośnia i Hercegowina

Uwagi praktyczne: Należy zabrać ze sobą latarkę, suchy prowiant. W Medjugorje kupujemy za euro, dolary i złotówki.

Świadczenia:
* Opieka duchowna – jedzie z nami ksiądz katolicki
* Ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków
* 8 obiadów i 8 śniadań
* Autokar z klimatyzacją
* 8 noclegów – w tym 2 w drodze do i z Medjugorje  (hotel 3 gwiazdkowy) oraz 6  w Medjugorje  Hotel 3 gwiazdkowy).

.
Ważne ! w Medjugorje cały autokar śpi w jednym hotelu a nie w pensjonacie.
Propozycja jest dla wszystkich, podróż jest wygodna z noclegami w drodze.
Ilość miejsc 46. Po zapisaniu się 46 osób przyjmuję zapisy na listę rezerwową.

Każdy kto chce wpłacić część złotówkową kosztów pielgrzymki pisze do mnie maila w którym podaje swoje dane jak:

-imię i nazwisko , data i miejsce urodzenia, numer paszportu lub dowodu osobistego, pesel, oraz datę ważności paszportu lub dowodu osobistego.

Kto chce wpłacić dar pieniężny dla tych którzy chcą pojechać ale nie stać ich , też pisze maila z prośbą o podanie numeru konta i decyzją dla jakiej konkretnej osoby mają być przeznaczone środki pieniężne jeśli taka jest wola.

Zapisy na maila – nkallegro@gmail.com ( po napisaniu maila otrzymasz numer tel do mnie oraz numer konta gdzie trzeba wpłacić zaliczkę.)
Wpłacamy część złotówkową 500 zł a część walutową zbieramy dopiero w autokarze.
Jak zawsze chcemy wziąć kilka osób które nigdy nie były w Medjugorje bo nie mają na to pieniędzy. Zachęcam do wpłat osoby którym się trochę lepiej wiedzie w życiu na rzecz tych osób które nie mają środków.

DROGIE DZIECI. DZIĘKUJĘ ŻE ODPOWIEDZIELIŚCIE NA MOJE WEZWANIE.

============

Przyjmuje również zapisy na wyjazd do Medjugorje  w czasie Festiwalu Młodzieży 30.07 – 07.08.2015. Warunki noclegowe wówczas będą o nieco niższym standardzie.

Cena: 230 EUR + 500 zł

Termin : 30.07 – 07.08.2015 r.

Więcej szczegółów w późniejszym okresie.

 

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: , | 30 Comments »

Znaczenie Niepokalanego Poczęcia Maryi na tle pierwotnych zamysłów Stwórcy wobec ludzi.

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Grudzień 2014


Zanim to nastąpi, w bliskiej już przyszłości, cofnijmy się w najdalszą przeszłość, do początków dzieła stworzenia, kiedy to Bóg w Trójcy Jedyny, powiedział: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam” (Rdz 1,26). Tak, o tym jest powiedziane w „Mistycznym Mieście Bożym” świątobliwej Marii od Jezusa, przeoryszy klasztoru Franciszkanek(1665) w hiszpańskiej Agredzie:

Szóstego dnia stworzenia Bóg ukształtował i stworzył Adama jako mężczyznę 33-letniego; był to wiek, w którym miał umrzeć Jezus Chrystus. Adam został utworzony na podobieństwo Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa – pod względem ciała nie różnił się prawie od Niego, a i pod względem duszy był bardzo podobny do Chrystusa. Z Adama Bóg utworzył Ewę na podobieństwo Najświętszej Panny tak, że co do wszystkich rysów i postaci swojej była Jej podobną. Z największym upodobaniem i pełen życzliwości spoglądał Bóg na te dwa obrazy pierwowzorów, które swego czasu postanowił stworzyć. Ze względu właśnie na te pierwowzory udzielił pierwszym ludziom rozlicznych łask, pragnąc radować się nimi i ich potomkami, aż ostatecznie nadejdzie dzień, w którym stworzy Chrystusa i Maryję” (z początku rozdz. IV ‘Stworzenie pierwszych ludzi’, str.23; por. Syr 17,1-12).

W tym miejscu, chciałbym teraz podjąć próbę ukazania znaczenia wyjątkowości Niepokalanego poczęcia Maryi, na tle zamysłów Stwórcy, co do naszych Prarodziców i ich potomstwa, w ogóle rodzaju ludzkiego.

Jest też powiedziane w Piśmie, że: „Bóg stworzył człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27 i 5,ln); udzielił im też daru swego błogosławieństwa i płodności, z poleceniem rozmnażania się w sposób święty i czysty, tak jak dla nich przewidział (Rdz l,28).Adam i Ewa – jak to Pan Jezus, objawił włoskiej mistyczce, Marii Valtorcie – od chwili, kiedy zostali stworzeni, dlatego, że mieli poznanie swoich doskonałości, posiadali zdolność miłowania, ponieważ poznawali doskonałość Boga. Łaska oraz otrzymane wraz z życiem inne dary do tego ich uzdolniły. Bóg powołał ich do istnienia z prawem tak doskonałym, że dzisiaj nie jesteśmy w stanie zrozumieć jego doskonałości.

Byli posiadaczami Łaski, nigdy nie zaznali muśnięcia Niełaski. Dusza w stanie łaski posiada miłość. Kiedy zaś ma miłość, posiada Boga, to znaczy Ojca, który ją zachowuje, Syna, który ją poucza i Ducha, który ją oświeca. Dusza ma więc Poznanie, Wiedzę, Mądrość. Posiada Światło. Łaska jest światłem, a ten (ta), który (która) ją posiada , zna to czego poznanie jest pożyteczne i dobre. Nieskończony był dar Łaski udzielony im przez Boga. Ale przez nieposłuszeństwo Stwórcy, ten dar Łaski bezpowrotnie utracili. Utracili go przez grzech pierworodny.

Tak, o tym mówi, Bóg Ojciec w ‘Dialogu… Księdze Boskiej Nauki’:

„Ja stworzyłem człowieka na obraz i podobieństwo Moje, aby posiadł życie wieczne, dzielił je ze Mną i kosztował najwyższej i wiecznej słodyczy, i dobroci Mojej. Przez grzech swój nie doszedł do tego celu i nie spełniła się prawda Moja. Bo grzech zamknął niebo i bramę Mego miłosierdzia. Ponieważ nie wytrwał w stanie, w którym go postawiłem, przekroczył Mój rozkaz (Rdz 2,17 i 3,3) i zasłużył na śmierć wieczną duszy i ciała” - z rozdz. ‘Dialog’, z p. XXI.

Adam i Ewa popełnili w odniesieniu do siebie samych zbrodnię zabicia w sobie Łaski i kradzieży polegającej na pozbawieniu siebie i swego potomstwa nieba. Zapragnęli bowiem, za namową Złego, poznać i zakosztować ‘mądrości zmysłowej i szatańskiej’ (Jk 3,15), nie bacząc na to, że ‘nie jest mądrością znajomość złego’ (Syr 19,22a).

Bo, jak czytamy dalej w ‘Poemacie Boga – Człowieka’, Marii Valtorty: szatan zepsuł tych, którzy zostali stworzeni jako niewinni i poprowadził ich do współżycia, i do poczynania krętą drogą rozpusty. Zaatakował Boga w Jego stworzeniu, pozbawiając Go radości bycia Dawcą dzieci według zasad, które – gdyby były zachowane – zapewniłyby na ziemi równowagę między osobami odmiennej płci i rasami. To pozwoliłoby uniknąć wojen między ludami i nieszczęść w rodzinach. Dzięki posłuszeństwu poznaliby miłość. Jedynie przez posłuszeństwo poznaliby miłość i posiedliby ją. Mieli poznać radość posiadania dzieci bez doznawania cierpienia, radości rodzenia się – bez strachu przed śmiercią. Wszystkim, którzy – od Prarodziców począwszy – wytrwaliby w niewinności i byliby dziećmi Bożymi, przypadłoby rodzenie bez bólu, co byłoby słuszne, gdyż umieliby współżyć i poczynać życie bez pożądliwości. Umieraliby też bez strachu. Gdyby nasi Prarodzice nie pragnęli niczego ponad to, co Bóg im dał i chciał dać ich potomstwu, wtedy – w ustawicznej ewolucji ku doskonałości – mogłyby się rodzić dzieci, które byłyby ludźmi w ciele i synami wyższej Inteligencji w duchu. To znaczy byłyby zwycięzcami, mocnymi, olbrzymami większymi od szatana, który zostałby pokonany wiele tysięcy lat przed godziną, w której stanie się to z nim oraz z całym jego złem. Gdyby nie było upadku Pierwszych Rodziców, ludzie byliby poczynani w sposób czysty, niepokalany, odpowiedni stanowi pierwotnej sprawiedliwości według zamysłu Stwórcy, na kształt i podobieństwo czystego i świętego współdziałania Joachima i Anny, Rodziców Maryi, w Jej Niepokalanym poczęciu.

I ten pierwotny zamysł Stwórcy, który miał był udziałem Adama i Ewy i ich potomstwa, wypełnił się był w Osobie Niepokalanej z duszą i ciałem, Maryi. Tak, o tym mówiła Trójca Święta:

Wszystkie inne istoty, które obdarzyliśmy istnieniem, okazały się niewdzięczne i zbuntowały się przeciwko Naszej woli; z własnej woli utraciły pierwotną sprawiedliwość, której udzieliliśmy Pierwszym rodzicom, przez co udaremniły plan Naszej miłości. Nie należy jednak dopuścić do tego, aby Nasza wola zupełnie miała się zmienić. Dlatego stworzymy tę czystą Istotę w doskonałej świętości i doskonałości, aby grzech pierworodny nie był Jej udziałem. Stworzymy duszę według Naszego upodobania, owoc Naszych doskonałości, dzieło cudowne Naszej wszechmocy; nie splami Jej wina grzechu Adama. Stworzymy dzieło, które będzie cudem Naszej wszechmocy i obrazem tych doskonałości, które przygotowaliśmy dla naszych dzieci; będzie to ostateczny cel Naszych zamiarów, jakie mieliśmy na początku stworzenia. Podczas, gdy z wolnej woli pierwszego człowieka zgrzeszyli wszyscy (por. Rz 3,23 i 5,12), w tej jednej Istocie naprawimy wszystko to, co tamci zniszczyli przez złamanie Naszej woli. Będzie Ona w szczególny sposób obrazem na podobieństwo Naszego Bóstwa i wiecznie trwać będzie przed Naszym obliczem. Ona właśnie będzie doskonałym spełnieniem Naszej woli i Naszego upodobania. W Niej złożymy wszystkie łaski i przywileje, które pierwotnie przeznaczyliśmy dla aniołów i ludzi, gdyby pozostali w stanie łaski. Ponieważ oni jednak lekkomyślnie pozbawili się sami tych darów, więc odnowimy je w tej Istocie, dodając jeszcze inne liczne przywileje. W ten sposób Nasz pierwotny wyrok nie pójdzie w zapomnienie, ale dopełni się w sposób doskonały.

Ponieważ wszystko, co święte, doskonałe i zasługujące na nagrodę przygotowaliśmy pierwotnie dla stworzonych przez Nas istot, które to wszystko utraciły, strumień Naszej dobroci skierujemy teraz na tę ukochaną Istotę. Będzie ona wyłączona spod prawa, któremu podlegają przy stworzeniu wszyscy ludzie i nasienie węża nie będzie Jej udziałem. Ja Sam zstąpię z nieba do Jej łona i tam wezmę na Siebie Jej własną substancję i naturę ludzką. I chociaż Matka Słowa musi być córką Adama, to jednak na mocy wyjątkowej łaski będzie uwolniona od jego winy.(…). Nie mogła Jej nigdy dotknąć wina grzechu pierworodnego, posiadła natomiast sprawiedliwość i to w stopniu o wiele wyższym i doskonalszym aniżeli Adam i Ewa w momencie ich stworzenia. Została przyozdobiona wszystkimi rodzajami cnót i to w stopniu najwyższej ich doskonałości. Przede wszystkim otrzymała trzy cnoty boskie: wiarę, nadzieję i miłość. Oprócz nich posiadała cnoty moralne i naturalne w stopniu nadprzyrodzonym; szczególnym zaś objawem łaski były przeznaczone dla Niej dary i owoce Ducha Świętego”.

(Maria z Agredy „Mistyczne Miasto Boże”, z rozdz. VI ‘Niepokalane Poczęcie Maryi’, str. 34-41).

Potwierdzeniem powyższego są, te o to słowa samej, Matki Bożej:

Jako przeznaczoną od całej wieczności do stania się Matką Wcielonego Słowa, Najświętsza Trójca zachowała Mnie od wszelkiego grzechu, w tym grzechu pierworodnego, który wszelkie stworzenie zaciąga w chwili ludzkiego poczęcia (Ps 51,7). W ten sposób widzicie we Mnie odblask pierwotnego planu Ojca, który stworzył człowieka na Swój obraz i dla Swej największej chwały” (584, 8.12.1996) i Grzech jest następstwem pierwotnego nieporządku, który niestety przeszkodził , byście byli poczynani i rodzili się nieskalani jak Ja” (507, 8.12.1983) oraz

Zostałam obdarowana przywilejami, łaską i pełnią świętości przez Swego Pana. Wolność od wszelkiej zmazy grzechu, również grzechu pierworodnego, uczyniła z Mojego życia czyste odbicie życia Bożego. Moja dusza została napełniona łaską i usiłowała wszystkimi uzdolnieniami doskonale współpracować z planem Bożym. Mój umysł otwierał się na poszukiwanie woli Bożej, a Moje serce zawsze ja miłowało i tylko ją pragnęło wypełniać – z radością i całkowitym zawierzeniem” (299, 8.12.1984).

Zaś rozważaniach o Swoim Wniebowzięciu z duszą i ciałem, Maryja tak mówiła:

„Dla poświadczenia swej pierwszej myśli stwórczej w tym co dotyczy człowieka, przeznaczonego przez Niego, jako Stworzyciela, do życia i przejścia bez śmierci z Raju ziemskiego do niebiańskiego, do wiecznego Królestwa, Bóg chciał mieć w Niebie Mnie, Niepokalaną, z duszą i z ciałem, i to zaraz po zakończeniu ziemskiego życia. Ja jestem prawdziwym świadectwem tego, co Bóg zamyślił i chciał był dla człowieka: niewinnego, nie znającego grzechu życia i spokojnego przejścia z tego życia do Życia wiecznego, jak gdyby ktoś przekraczał próg domu, by wejść do pałacu. Składający się z materialnego ciała i duchowej duszy człowiek przeszedłby z Ziemskiego Raju do Niebieskiego po pomnożeniu podczas życia na Ziemi doskonałości swojego, danego mu przez Boga ‘ja’. Bożym zamysłem było, ażeby to przejście nastąpiło po osiągnięciu przez człowieka pełnej, cielesnej i duchowej doskonałości. Człowiek przeszedłby wtenczas z Ziemskiego Raju do niebieskiego, tak jak Ja przeszłam z Ziemi do nieba. Miało to być przeznaczeniem każdej ludzkiej istoty, która żyjąc na Ziemi pozostałaby wierna Bogu i Łasce. Jednakże całkowita doskonałość zostałaby osiągnięta dopiero w pełnym świetle, jakie istnieje w Niebiosach, przychodząc z najwyższych rejonów Niebios od Boga, – Wiekuistego Słońca – który je Sobą rozświetla”.

(Maria Valtorta „Poemat Boga-Człowieka”, z księgi VII zatyt ‘Uwielbienie’).

Sam zaś Bóg Ojciec, w powyższym źródle dodaje, o Maryi:

„Oto doskonałe dzieło Stworzyciela. Oto jest to, com Ja stworzył na Swój najprawdziwszy obraz i podobieństwo wśród wszystkich synów ludzkich, jako owoc i arcydzieło twórczości Bożej, jako cud wszechświata, co ukazał się zawarty w jedynej ludzkiej Istocie, Boskiej jak Bóg.(…). To jest Ta, co sprowadza czasy do pierwszych czasów i daje Moim Boskim Oczom radość oglądania Ewy, taką, jaką ją stworzyłem bez jakiejkolwiek plamy grzechowej”.

Opracował Leszek

Posted in Kościół, Różaniec | Otagowane: , | 104 Comments »

Uroczyste ogłoszenie dogmatu /prawdy o Niepokalanym Poczęciu.

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Grudzień 2014


W dziewiętnastym wieku istnienia Kościoła, w piątek 8 grudnia 1854 r., w trakcie uroczystej Mszy Świętej w Bazylice św. Piotra w Watykanie, Papież Pius IX ogłosił słowami bulli ,,Inefabilis Deus” dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi:

,,Najświętsza Maryja Dziewica od pierwszej chwili swego poczęcia, przez łaskę i szczególny przywilej Boga Wszechmogącego, na mocy przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, została zachowana nienaruszona od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego” (por. KKK 49l).

Świadkowie tamtego wydarzenia potwierdzają, że w chwili ogłoszenia tego dogmatu oblicze Piusa IX rozświetlił wyjątkowy, nie dający się opisać w naturalny sposób blask, snop światła. Przyczyny tego świata wszyscy upatrywali w nadprzyrodzoności. Sam Papież zapytany, co czuł w chwili ogłoszenia dogmatu, tak odpowiedział:

,,To, czego doświadczyłem i co poznałem, ogłaszając ten dogmat, jest tak wielkie, że żadne ludzkie słowa tego nie wyrażą. Kiedy zacząłem obwieszczać dekret dotyczący dogmatu, obawiałem się, że mój głos będzie zbyt słaby, aby usłyszał go niezmierny tłum (50tys. osób) w Bazylice Watykańskiej. Ale kiedy doszedłem do formuły zdefiniowania dogmatu, Bóg nadał głosowi swojego Zastępcy taką moc i siłę nadprzyrodzoną tak wielką, że rozbrzmiewał w całej Bazylice. Kiedy Bóg obwieszczał dogmat ustami swojego Zastępcy, objawił mojej duszy poznanie tak przejrzyste i tak ogromne niezrównanej czystości Najświętszej Maryi Panny, że jak w przepaści zatraciłem się w głębi tego poznania, które żadne słowa nie są w stanie opisać, a moją duszę wypełniła niewypowiedziana rozkosz, rozkosz, która nie jest z tego świata i można jej doświadczyć jedynie w niebie. Żadne szczęście, żadna radość ziemska nie jest w stanie dać nawet namiastki tej rozkoszy; i nie obawiam się stwierdzić że Zastępca Jezusa Chrystusa potrzebował specjalnej łaski, aby nie umrzeć ze szczęścia pod wrażeniem tego poznania i tego uczucia nieporównywalnego piękna Niepokalanej Maryi.

(Z artykułu ‘150 lat dogmatu o Niepokalanym Poczęciu’, z m-cznika ,,Przymierze z Maryją”, 2004).

Wielce znamiennym był historyczny czas ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi , albowiem działo się to w wieku ataku racjonalizmu i naturalizmu, negowania faktu istnienia grzechu pierworodnego, jego konsekwencji.

Potwierdzeniem tego nadprzyrodzonego doświadczenia Papieża, co do Osoby Maryi, jest fakt, że Kościół w liturgii Uroczystości Niepokalanego Poczęcia, 8grudnia, właśnie do Niej, odnosi te słowa z Pisma Świętego:

,,Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja i nie ma w tobie skazy”(Pnp 4,7; KKK 2177).

Sama zaś Maryja we współczesnych swych Orędziach, skierowanych do kapłanów poprzez włoskiego kapłana, Stefano Gobbi, o Sobie, tak mówiła:

,,Jestem Niepokalanie Poczęta! Przyszłam z Nieba, Moje dzieci i potwierdziłam w Lourdes prawdę, którą Kościół krótko przedtem oficjalnie zdefiniował. Dzięki wyjątkowej łasce, jestem w o l n ą od wszelkiego grzechu, nawet pierworodnego, który każdy z was zaciąga w momencie poczęcia (por. Ps 51,7). Zostałam uchroniona od grzechu, ponieważ we Mnie – pokornym stworzeniu – Trójca Przenajświętsza chciała odzwierciedlić Swój świetlisty obraz w sposób nienaruszony. Zostałam uchroniona od grzechu, napełniona łaską* (Łk l,28), ponieważ zostałam wybrana na Matkę Słowa i przeznaczona, aby dać wam Mojego Syna, Jezusa”.

(88, 8.12.1975)

Dopisek do miejsca oznacz. *: ,,Łaska to życie Samego Boga, które jest wam przekazywane. Rodzi się ona w łonie Ojca, a została wam wysłużona przez Słowo, które w Moim dziewiczym łonie stało się człowiekiem, aby dać wam przez Ducha Świętego udział w Jego własnym Boskim życiu ( z Orędzia Maryi z dn. 16.07.1980 r.).

Co to jest łaska? – pyta Pan Jezus, Marię Valtortę i jej odpowiada: ,,Łaska to posiadanie w sobie światła, mocy, mądrości Bożej. Inaczej mówiąc jest to posiadanie podobieństwa duchowego do Boga – tego, co jest niepowtarzalnym znakiem waszego Boskiego synostwa.(…). Łaska to posiadanie Ojca, życie w Ojcu; łaska to posiadanie Syna, radowanie się nieskończonymi zasługami Syna; łaska to posiadanie Ducha Świętego, korzystanie z Jego siedmiu darów. Łaska zatem to posiadanie Nas, Boga w Trójcy Jedynego, i posiadanie wokół waszej śmiertelnej osoby zastępów aniołów, które adorują Nas w was. Dusza, która traci łaskę traci wszystko. Dla niej nadaremno Ojciec ją stworzył; niepotrzebnie Syn ją odkupił ; na próżno Duch Święty wlał w nią Swe dary; dla niej bezowocne są

Sakramenty. Jest martwa(…). Grzech śmiertelny niszczy łaskę (Rz 6,23a), grzech powszedni kruszy, niedoskonałości osłabiają… – Maria Valtorta ,,Koniec Czasów”, Wyd., ’Vox Domini’ , Katowice 2005.

i ,,Nigdy nie znałam grzechu. Mój Syn chciał, aby w ten sposób zajaśniał we Mnie pierwszy i najwspanialszy owoc Jego Odkupienia. Obdarzył Mnie przywilejem polegającym na tym, że od pierwszej chwili Mego poczęcia nigdy nie byłam skażona grzechem (140, 8.l2.1977) i

,,Wolność od wszelkiej zmazy grzechu, nawet pierworodnego pozwoliła: Mojej duszy – być całkowicie napełnioną życiem Bożym; Mojemu umysłowi – być wypełnionym duchem Mądrości (Mdr 1,4), który pozwolił Mi zrozumieć Boskie Słowo; Mojemu Sercu – otworzyć się na najdoskonalszą formę miłości; Mojemu Ciału – być ogarniętym niepokalaną jasnością dziewiczej czystości(394, 8.12.1988 ) i

,,Najświętsza Trójca udzieliła Mi szczególnego przywileju niepokalanego Poczęcia, ponieważ zostałam przeznaczona, by być Matką Słowa, które stało się człowiekiem w Moim najczystszym łonie. W przewidywaniu Mojego Boskiego Macierzyństwa zostałam zachowana od grzechu pierworodnego, od wszelkiego cienia i jakiegokolwiek grzechu osobistego. Zostałam napełniona łaską i świętością”. (533, 8.12.1994)

Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi, wyśpiewywana jest w Kościele {Jedno z wezwań Litanii Loretańskiej, brzmi: ‘Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta módl się za nami’; jest też wezwanie: ‘Przyczyno naszej radości …’. O tym wezwaniu, w innym swoim Orędziu, Matka Boża, tak mówi: „Dzisiaj znajdujesz się w kraju Ameryki Centralnej (w Nikaragui), w którym należące do Mnie dzieci szczególnie Mnie kochają, wzywają i uwielbiają. Słyszałeś, jak często powtarzają ten okrzyk, wyraz ich wiary i miłości: – Co jest przyczyną naszej wielkiej radości? – Niepokalane Poczęcie Maryi(466, 11.02.1992)} w porannych Godzinkach ku czci Jej czci:

Ciebie, Pełna łaski Monarcha Wieczny od wieków swojemu, za Matkę obrał Słowu Jednorodzonemu. Przestępstwo Adama nie ma prawa w Tobie … Pierwej święta w żywocie matki, niż zrodzona. Przystało, aby Cię Syn tak zacny od winy Pierworodnej zachował i zmazy Ewinej. Ziemia jesteś kapłańska i błogosławiona, święta i pierworodną zmazą nie dotkniona. Zmaza pierworodna nigdy w Tobie nie postała … Tać to różdżka, w której ani pierworodnej ani uczynkowej skaza nie postała. W poczęciu swoim, Panno niepokalanaś była.

Przez wieki trwała wielka batalia o to, by prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi, której przeciwników nie brakowało, ujrzała światło dzienne i została oficjalnie w Kościele uznaną. Jej uznaniu sprzeciwiał się i nadal się sprzeciwia poprzez konkretnych ludzi, zarówno pośród duchownych jak i świeckich, wielki Przeciwnik prawdy, ów wąż starodawny, który zwie się diabeł i szatan (Ap 12,9), ten, o którym Pan Jezus powiedział: „Od początku w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy kłamie, od siebie samego mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa(J 8,44). To szatan, o którym św. Paweł pisał, że „ podaje się za, przybiera na siebie postać anioła światłości” ( 2Kor 11,14), na którego służbie do czasu swego nawrócenia, przejrzenia na oczy był właśnie, wspomniany Paweł Apostoł (zob. Ga 1,11-16 i 1Tm 1,12-17).

W dwunastym rozdziale Apokalipsy św. Jana Apostoła, tak czytamy:

A wąż za Niewiastą wypuścił ze swej gardzieli(paszczy) wodę jak rzekę, żeby ją (ta) rzeka uniosła(zatopiła, porwała). Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia swą gardziel, i po(w)chłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił” (Ap 12,l5).

Wiadomo, że szatan jest pełen pychy, która nie pozwala mu zobaczyć prawdy. Z jednej strony Pismo Święte powiada, że „nie dla ludzi stworzona jest pycha”, a z drugiej stwierdza, że „człowiek pyszny traci rozsądek i spokój: gardziel szeroko rozwiera jak Szeol”(Ha 2,5).

W powyższym fragmencie Apokalipsy – mowa jest o inspirowanych, wzbudzanych przez wieki przez szatana w Kościele, zarówno ‘starych’, odradzających się na nowo, jak i nowych (tj.jej dopływach) naukach, doktrynach, ruchach antymaryjnych, o propagandzie antymaryjnej, mającej za cel ośmieszyć i zniszczyć pobożność maryjną; o nie do końca (z)rozumianej roli, przywilejach Maryi w dziele i historii zbawienia.

Matka Boża, z bólem w swym niepokalanym Sercu, tak o tym mówi:

Coraz bardziej mnożą się zniewagi zadawane Mojemu Niepokalanemu Sercu. Atakuje się Moje Niepokalane Poczęcie, Moje stałe Dziewictwo, Moje Boże i powszechne Macierzyństwo…” (180, 4.08.1979) i „Czerwony Smok, chcąc zawładnąć ziemią, zaczął przede wszystkim prześladować Niewiastę obleczoną w słońce. Wąż wypuścił za Niewiastą z gardzieli wodę jak rzekę, żeby Ją zatopiła i uniosła. Cóż jest tą wodą jak rzeka, jeżeli nie nowe teorie teologiczne, za pomocą których usiłowano i usiłuje się usunąć waszą Niebieską Mamę z miejsca przyznanego Jej przez Trójcę Przenajświętszą? Udało mu się przysłonić Mnie w duszach, życiu i pobożności wielu Moich dzieci. Doszło nawet do zanegowania części szczególnych łask, którymi zostałam przyozdobiona przez Mojego Pana” (201, 14.06.1980)

i „Pomiędzy szerzącymi się dziś błędami są także takie, które dotykają Osoby i honoru waszej Niebieskiej Mamy. Niektórzy zaprzeczają Mojemu Niepokalanemu poczęciu i Mojej pełni łaski (Łk 1,28). Inni odrzucają wielki przywilej Mojego stałego Dziewictwa oraz Boskiego i powszechnego macierzyństwa… (379, 2.04.1988)

Ale, jak dalej czytamy w Apokalipsie: „Ziemia przyszła z pomocą Niewieście: otworzyła ziemia swoją gardziel i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił(Ap 12,16) – co oznacza, że ludzie wystąpili w obronie Maryi, nie przyjmując do wiadomości, nie dając wiary, nie wierząc w całą tą propagandę antymaryjną, kłamstwa o Osobie Maryi, nadal pielęgnowali w sobie miłość i cześć do Niej, rozszerzając je z całych sił w świecie, albowiem: „wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki”(Pnp 8,7).

Innymi słowy, te wypuszczane rzeki z gardzieli Smoka nie zaszkodziły , nie wyrządziły im duchowej szkody, tak jak tym, którzy uwierzyli Ewangelii o Synu Bożym, Jezusie Chrystusie, ‘jeśliby nawet co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić, nie zaszkodzi im’ (Mk 16,18). Więcej, jest zapowiedziane w Piśmie nadejście takiego czasu15 na ziemi, w którym: Wody z morza znikną i rzeki wprzód wyschną doszczętnie(Hi 14,11), bowiem „Pan powie do otchłani wód: ’Wyschnij’ i wysuszy jej rzeki (Iz 44,27).

Opracował Leszek

Posted in Kościół, Różaniec | Otagowane: , | 1 Comment »

Niepokalane poczęcie NMP cz.2

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Grudzień 2014


Posiew myśli Szkota toruje sobie drogę poprzez dziesiątki autorów, którzy (powołując się na niego lub nie) przejmują jego terminologię i argumenty, bądź po to, aby je zbijać, bądź by je sobie przyswoić. W ten sposób podejrzany „pogląd” staje się w kilka dziesiątków lat potem – poglądem większości. I tak np. między 1309 a 1311r. Oksford był miejscem dysputy między franciszkaninem Robertem z Cowton, biorącym dosłownie ze Szkota najlepszą część swych argumentacji, a dominikaninem, Tomaszem z Sutton, wiernym nauce św. Tomasza z Akwinu, zresztą też z Zakonu Dominikanów. Zaś pomiędzy r. 1314 a 1316 francuski franciszkanin Piotr Auriol (ok. 1280-1332), zredagował pierwszy traktat scholastyczny o Niepokalanym Poczęciu, posunął sprawę naprzód, przedstawiając w nim bardziej systematyczne rozwiązanie trudności. Wobec opinii, która jeszcze panowała w 1315r., mógł on przedstawić swoja tezę tylko z wielką przezornością, broniąc przed tym długo jej prawowierność i przeciw tłumom tych, którzy uważali ją za heretycką; wyrażał on w niej swe niezbite przekonanie:

Są rzeczy, które się zna (za pośrednictwem wiedzy pewnej) i są takie, w które trzeba wierzyć, jako w artykuły wiary – i są takie wreszcie, które są przedmiotem pobożnego wierzenia. W ten sposób właśnie utrzymuję i wierzę z całą pobożnością, że błogosławiona Dziewica nie została dotknięta grzechem”.

I tak powoli przychodzi uświadomienie, że ten „pogląd” jest wiarą Kościoła. W ponad sto lat później, w 1439r., na Soborze w Bazylei, większość doktorów będzie zgodna, by ogłosić odpowiednią definicję.

Przesuwamy się dalej w czasie. Podstawami wiary w Maryję mocno zachwiał kryzys protestancki i choć na zwołanym Soborze Trydenckim, problem Niepokalanego Poczęcia został poruszany i był żywo dyskutowany przy okazji sprawy grzechu pierworodnego, to jednak Ojcowie obecni na tym Soborze nie byli jednomyślni i zajęli stanowisko kompromisowe, odkładające w czasie jego rozwiązanie. Warto tu zaznaczyć pewien istotny fakt; mianowicie zabierający głos na V sesji Soboru w 1546r. Franciszkanie pomijają punkt widzenia swej szkoły i proszą o definicję w imię aktualnej wiary Kościoła. Tą drogą będzie się kierował Pius IX w 1854r.

Wiek XVII i XVIII obfitował w ważne, choć wielce burzliwe wydarzenia, przyśpieszające uroczyste ogłoszenie prawdy o Niepokalanym Poczęciu Dziewicy Maryi. Szczególną w tym zasługę trzeba przypisać hiszpańskim franciszkanom, którzy podjęli wielki wysiłek na rzecz Niepokalanego Poczęcia. Nieocenioną w tym rolę odegrali siedemnastowieczni franciszkanie hiszpańscy i ich starania na rzecz Niepokalanego Poczęcia, a także cała działalność królewskiego Komitetu Niepokalanego Poczęcia między 1616 a 1820 r., by spowodować definicję dogmatyczną. Wysyłane były liczne poselstwa zwolenników Niepokalanego Poczęcia do Rzymu, z drugiej strony nie próżnowali jego przeciwnicy, podejmując kontrataki. Była to nieustająca walka – sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie – o definicje Niepokalanego Poczęcia. I tak, na początku XVII w., w r.1617 i 1622 następstwem wizyt w Rzymie, delegacji wysłanej przez króla Filipa III było to, że Papież, Paweł V wydał dekrety, zakazujące publicznego negowania Niepokalanego Poczęcia, mimo że pomiędzy szkołami zakonnymi mogły być kontynuowane badania i dysputy. Z kolei w 1644r. Święte Oficjum wydało dekret zakazujący używania terminu Niepokalane Poczęcie. Przymiotnik Niepokalana winien odnosić się do słowa Dziewica (a nie do słowa Poczęcie), czyli, że należało mówić „Poczęcie Dziewicy Niepokalanej”, a nie „Niepokalane Poczęcie Dziewicy”.

Zaś 8 grudnia 1661 r., Papież Aleksander VII ogłosił bullę Sollicitudo, wyrażającą zgodę na to, by w Hiszpanii, dzień 8 grudnia został ustanowiony jako obowiązkowe święto poczęcia Dziewicy Niepokalanej, jednak w przedmiocie święta w znaczeniu, poczęcia bez zmazy grzechu pierworodnego tj.

Maryja była ochroniona przez łaskę i szczególny przywilej, z uwagi na zasługi Chrystusa” .

Formuła definicji Niepokalanego Poczęcia Maryi, użyta przez Papieża Piusa IX w r.1854 została dosłownie zapożyczona z tej bulli Aleksandra VII, z tym, że dokonana została zasadnicza zmiana, bowiem zostało powiedziane, że Maryja jest „wolna od wszelkiej pierworodnej winy”. Dodano zostało słowo „wszelkiej”, co w sposób jednoznaczny usuwało wątpliwości natury: była wolna – od grzechu, jak to stwierdzała definicja. Ale czy była całkowicie wolna od POŻĄDLIWOŚCI, od skłonności do zła właściwej skażonej naturze ludzkiej? Otóż pożądliwość jeśli nie jest grzechem, jest jednak zmazą pierworodną. I właśnie dodanie w bulli Ineffabilis Papieża Piusa IX, słowa „wszelkiej” było decydujące dla ostatecznej definicji Niepokalanego Poczęcia.By zamknąć sprawę historii wątku hiszpańskiego Niepokalanego Poczęcia, należałoby by jeszcze wspomnieć o mających wielkie znaczenie, masowych przysięgach składanych przez kolejne, w końcu wszystkie uniwersytety hiszpańskie w obronie Niepokalanego Poczęcia w XV – XVII w., a także o składanym, dodatkowym zakonnym ślubie przez mnichów rycerzy z zakonu Calatrava, tej treści:

Przysięgamy że zawsze będziemy bronić, twierdzić i podtrzymywać, iż chwalebna Dziewica Maryja, Pani Nasza, była poczęta bez zmazy grzechu pierworodnego i nie zgrzeszyła w Adamie. Aby bronić owej niezaprzeczalnej prawdy, która przyczynia czci tak wzniosłej Dziewicy, będziemy walczyć z Bożą pomocą hasta la muerte (aż do śmierci)”.

I jeszcze ci kawalerowie Niepokalanej, gotowi raczej umrzeć, niż wyrzec się Niepokalanego Poczęcia, wypowiadali takie słowa:

Ślubujemy i przysięgamy nie przyjmować nikogo do naszego szlachetnego zakonu, jeśli nie wypowie owego specjalnego ślubu i przyrzeczenia, zanim podejmie inne zobowiązania religijne”.

I już na koniec rzecz wielce zastanawiająca. Gdy nastał rok 1854 i uroczyście ogłoszono w Rzymie, jako prawdę wiary, dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi, w Hiszpanii rządził antyklerykalny rząd kontrolowany przez generałów O’Donnela i Espartero, zaś relacje ze Stolicą Apostolską zostały zerwane.

Zakazano wtedy opublikowania papieskiej bulli o Niepokalanym Poczęciu!, co było moim zdaniem, dziełem demona, jego zemstą; podobną do tej, dotyczącej bł. Jana Dunsa Szkota. O co chodzi? Niejaki Paweł Giovio (1483-1552) był twórcą paszkwilu, kłamliwej legendy, pełnej obelg i oszczerstw; twierdził on, że Szkot był pochowany w letargu i po obudzeniu umarł w rozpaczy. Tę legendę propagował potem polski dominikanin Abraham Stanisław Bzowski (1588–1667). Ale pamiętajmy, że był to czas niezwykle ostrych dysput o niepokalanym poczęciu, a demon w takich sytuacjach, pełnych niezdrowych emocji, czuje się jak ryba w wodzie. Dzisiaj, po przenosinach i ekshumacji ciała Doktora Maryjnego, okazuje się, że to była potwarz, o cechach bajki. To był niewątpliwie znak rozpoznawczy demona.

Nie wolno zapomnieć też o zdecydowanie innym wątku polskim, o tym, że duży wpływ na oficjalne uznanie w Kościele prawdy o Niepokalanym Poczęciu, miał wyniesiony na ołtarze, niedawno beatyfikowany (16.07.2007r. w Licheniu), bł. O. Stanisław Papczyński (1631-1701). Był on założycielem (w r.1673) pierwszego w całym Kościele powszechnym męskiego Zgromadzenia Zakonnego Księży Marianów, które w swej nazwie nosi tytuł Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Pisał on o sobie, że miał w duszy wyryty przez Ducha Świętego obraz nowego Zakonu. W tym obrazie na pierwsze miejsce wybijała się cześć Matki Najświętszej w tajemnicy Jej Niepokalanego Poczęcia. W r.1671 przystępując do dzieła założenia nowego Zakonu przywdział na podobieństwo lilii, biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia Maryi. W ułożonej Regule życia („Norma Vitae”) dla nowo powstałego Zakonu O. Stanisław, na pierwszym miejscu umieścił kult Niepokalanego Poczęcia. Tak zdecydowanie opowiedzenie się za prawdą Niepokalanego Poczęcia Maryi, wyrażenie gotowości do jej szerzenia i obrony kosztem własnego życia oraz założenie nowego Zakonu, było podczas toczących się jeszcze ostrych teologicznych dyskusji jej zwolenników i przeciwników, aktem wielkiej odwagi.

Bł. O. Stanisław miłość i zaufanie do Matki Bożej (miało to związek z jego narodzeniem, oddaniem go przez jego matkę, będącą w niebezpieczeństwie śmierci, Maryi) wyrażał na co dzień, posługując się często wezwaniem: Niepokalane Poczęcie Maryi Dziewicy niech będzie naszym (moim) ocaleniem i obroną”.

W swym liście skierowanym do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów, z 10 marca 2005r. Papież Jan Paweł II, tak m.in. się wyraził:

„Drodzy Bracia! Wierni charyzmatowi, który was wyróżnia, bądźcie oddanymi synami Niepokalanego Poczęcia. Niedawno Kościół obchodził 150 rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Dziewicy. Jak wiadomo, wasz Założyciel czcigodny Sługa Boży Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński potrafił rozszerzać i odważnie bronić prawdy o Niepokalanym Poczęciu zanim jeszcze została ona zdefiniowana jako dogmat wiary. Idźcie wiernie za jego przykładem i propagujcie wokół siebie pobożność maryjną”.

O szczególnej roli w Kościele Zakonu Marianów, za swego życia proroczo wypowiedział się, jego świątobliwy członek (wszczęty jest jego proces beatyfikacyjny), dwukrotny generał i prokurator generalny, O. Kazimierz Wyszyński(1700-1755): „Przekazuję to potomnym, że ten nasz Zakon w swoim czasie stanie do wielkiej walki z Antychrystem, który zostanie przez zakon pokonany, bo Najświętsza Maryja Panna starła głowę starodawnego węża, gdy w pokorze swej zrodziła Syna Bożego”.

Opracował Leszek

Posted in Kościół, Różaniec | Otagowane: , | 1 Comment »

Niepokalane poczęcie NMP cz.1

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Grudzień 2014


Jest takie powiedzenie, że ,,młyny Boże mielą powoli”. To powiedzenie w pełni można odnieść do historii i czasu ogłoszenia w Kościele Rzymskokatolickim dogmatu – prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi, którego w dniu dzisiejszym mija dokładnie 160 rocznica. Może więc o tym ważnym fakcie dla naszej wiary pokrótce, jak do niego doszło.

Fundamentem ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Dziewicy Maryi, była nauka bł. Jana Dunsa Szkota (l265-1308), kapłana z Zakonu Franciszkanów Konwentualnych, w której wyłożył prawdę o Niepokalanym Poczęciu i bronił jej, stając się jej męczennikiem (utrata katedry, podejrzenia i posądzenia o herezję, zniesławienie, przedwczesna śmierć), czym zasłużył sobie na tytuł ‘Doktora Maryjnego’.

O nim w trakcie homilii wygłoszonej podczas jego beatyfikacji, 20 marca 1993r. w Bazylice Watykańskiej, Papież Jan Paweł II, powiedział:

,,Wszystkich zachęcam, by wielbili imię Pana, którego chwała jaśnieje poprzez doktrynę i świętość życia bł. Jana, piewcy Wcielonego Słowa i obrońcy Niepokalanego Poczęcia Maryi. W naszej epoce, zasobnej w bogactwa ludzkiej myśli, techniki i nauki, w której jednak wielu zatraciło zmysł wiary i oddaliło się od Chrystusa i Jego Ewangelii, Jan Duns Szkot jest przykładem nie tylko wielkiego intelektu i niezwykłej umiejętności przenikania tajemnic Bożych, lecz także godnym naśladowania wzorem świętości życia. W jego nauce – jak stwierdził mój czcigodny poprzednik Paweł VI – można znaleźć skuteczny oręż, który pozwoli odegnać czarną chmurę ateizmu (Ps 18,10b), wiszącą nad naszą epoką. Zwłaszcza dla teologów, kapłanów, w szczególny zaś sposób dla franciszkanów, bł. Duns Szkot stanowi wzór wierności prawdzie objawionej”(L’Osservatore Romano’ , nr 5-6/1993, str. 7-8).

Zanim jednak o bł. Janie Dunsie Szkocie, może parę faktów o czasach poprzedzających jego działalność i życie, w których zajmowano się sprawą Niepokalanego Poczęcia NMP.

Otóż W Katechizmie Kościoła Katolickiego, w punkcie 491, tak czytamy: „W ciągu wieków Kościół uświadomił sobie, że Maryja, napełniona ‘łaską’ przez Boga, została odkupiona od chwili swego poczęcia”. Tak zaiste było, lecz dokonywało się to w wielkich bólach, długich wiekowych zmaganiach i walkach, wśród wielu przeciwności i przeszkód; nie działo się to łatwo i przyjemnie, bowiem przebiegało nader burzliwie.

By to zilustrować, posłużę się pewnym opracowaniem znanego mariologia, ks. Rene Laurentina, który poddał analizie prace różnych autorów, wydanych z okazji stuletniej rocznicy ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu.

Prace te wykazują dokładnie, jak dalecy byli Ojcowie Kościoła od wyraźnej idei Niepokalanego Poczęcia. Dla przykładu z analizy stanowiska Ojców syryjskich, wynikało, że wszyscy, z Efremem (306-373) włącznie oświadczają mniej lub więcej wyraźnie, że Maryja aż do Zwiastowania była w stanie grzechu pierworodnego i że wówczas została od niego uwolniona. Przeciwnikiem wolności Maryi w chwili poczęcia od grzechu pierworodnego, był św. Augustyn, największy teolog starożytności chrześcijańskiej; uważał bowiem, że grzech pierworodny pierwszych rodziców przeszedł na całe ich potomstwo, wskutek czego każdy człowiek rodzi się z zaciągniętą winą grzechu pierworodnego.

W konsekwencji każdy człowiek, jeśli ma być zbawiony, musi być odkupiony przez jedynego Odkupiciela Jezusa Chrystusa. Absolutna powszechność grzechu i absolutna konieczność Odkupienia. On sam i wielu podzielających jego stanowisko, poparte Pismem Świętym, nie widział jakiegokolwiek wyjątku; Maryja, ponieważ jest tylko człowiekiem, też musiała być odkupiona. A jeśli musiała być odkupiona, to przedtem musiała podlegać grzechowi pierworodnemu (co do grzechów osobistych, zgadzano się powszechnie, że nigdy żadnego grzechu Maryja osobiście nie popełniła).Ta teza augustiańska na temat grzechu pierworodnego i brak dialogu pomiędzy starożytnym Zachodem i Wschodem, który uznawał w pełni prawdę o Niepokalanym Poczęciu, na długi czas opóźnił wyjaśnienie tego dogmatu wiary aż do XII w. Ale rzecz ciekawa, wzrastająca wrogość pomiędzy Wschodem a Zachodem chrześcijańskim doprowadziła do tego, że Wschód sformułowawszy tę prawdę przy końcu okresu patrystycznego, stopniowo od niej się oddalał i oddalił, w miarę jak Zachód się do niej przybliżał. To całkowite oddalenie się Wschodu, przejawiło się odrzuceniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi, ogłoszonego w r.1854, w Kościele Rzymskokatolickim. Zanim dojdziemy do wydarzeń, mających miejsce w i po XII w., warto wspomnieć o fakcie przechodzenia od IX w., przyjętego na całym Wschodzie święta Poczęcia Maryi do południowej Italii i dalej do Irlandii i Anglii.

Wiek XII – to ważny okres, w którym Święto Poczęcia poczyna coraz bardziej przenikać na Zachód, a pod wpływem uchwał synodu w Londynie (1127-29), ulega zmianie jego teologiczna treść. Podkreśla się teraz uświęcenie Maryi w momencie poczęcia, zachowanie Maryi od skażenia grzechem od pierwszego momentu. Zachował się z tego okresu, pewien jakże ważny tekst, w którym znajduje się formalna teza o zachowaniu od grzechu pierworodnego:

Niektórzy teologowie mówią, że Dziewica, według prawa powszechnego, podlegała grzechowi pierworodnemu. Byłaby nim obarczona, gdyby Bóg Wszechmogący nie zachował Jej od niego (preservasset). Ale w tymże samym momencie (in eodem instant), kiedy ta dusza tak wzniosła została złączona z ciałem, była ona zdolna do przyjęcia łaski Bożej, której Bóg udzielił jej w sposób szczególny; On też zachował ją (preservavit) od grzechu, któremu podlegają ci wszyscy, co są poczęci z męskiego nasienia”.

Pierwszym teologiem, który – jak można wnosić z aktualnego stanu badań – bronił Niepokalanego Poczęcia Maryi, był benedyktyn Eadmer z Anglii (1141). Nie dopuszczał on żadnej zmazy w Maryi: ani na ciele, ani na duszy i to w żadnej chwili Jej istnienia. Miał przeczucie prawdy, lecz nie potrafił rozwiązać trudności wypływającej z powszechności odkupienia, zakładającej z kolei powszechność grzechu. Jego głównym opozycjonistą był św. Bernard (1090-1153).

W r. 1209, św. Franciszek z Asyżu, wielki czciciel i naśladowca Maryi, założył Zakon Franciszkanów, który Jej, jako obranej Patronce oddał w opiekę. Zakon Franciszkanów cechuje wiekowa tradycja maryjna, w myśl rozkazu swego św. założyciela:

Rozkazuję wszystkim moim braciom, którzy są teraz i będą w przyszłości, ażeby zawsze poważali i uwielbiali Najświętszą Dziewicę we wszelki możliwy sposób, z największą czcią i pobożnością. Chcę również, ażeby zawsze byli Jej wiernymi sługami”.

Wkrótce centralnym tematem teologicznego zainteresowania i dyskusji w Zakonie stała się teza o przywileju Niepokalanego Poczęcia Maryi. Synowie św. Franciszka stali się obrońcami tej tezy, która w r. 1854, w Kościele katolickim przyjęta została uroczyście jako obowiązująca prawda wiary. Pierwszym, który w Szkole Franciszkańskiej wykładał naukę o Niepokalanym Poczęciu, był Robert Grosseteste(1253), mistrz z Oksfordu. W 1278r. franciszkanin Jan Olivi głosił nieobecność wszelkiego grzechu w duszy Maryi, dając pierwszą odpowiedź teologiczną na zastrzeżenia związane z dogmatycznym zarzutem o powszechności odkupienia. Podzielał on opinie anonimowych autorów:

Niektórzy powiedzieli, że Maryja, dzięki łasce Chrystusa, została ustrzeżona od wszelkiej winy i wszelkiego pożądaniaMaryja byłaby z konieczności dotknięta zmazą pierworodną, gdyby nie działała pośrednicząca łaska Zbawiciela… Podobnie jak święci zranieni zmazą grzechu pierworodnego zostali z niego oczyszczeni dzięki łasce i zostali usprawiedliwieni dzięki zasłudze Chrystusa, tak też Maryja – powiadają – została ustrzeżona od zmazy pierworodnego w ten sposób, że w chwili wlania duszy w ciało, została Ona całkowicie oczyszczona ze zmazy pierworodnej”.

Była to jedna z pierwszych prób rozwiązania problemu powszechności odkupienia, ale nie była to jeszcze prawda o Niepokalanym Poczęciu. Olivi i wspomniani anonimowi autorzy trzymali się jednak ciągle augustyńskiej idei grzechu pierworodnego przekazanego poprzez skażenie ciała i przez pożądliwość. Dusza Maryi jest ustrzeżona, ale ciało jest poczęte w grzechu i będzie oczyszczone przez wlanie duszy. Nie jest to więc nieobecność wszelkiej zmazy pierworodnej. Skażenie ciała jako podłoża grzechu pierworodnego jest odrzucone po raz pierwszy w r. 1295, w piśmie św. Piotra Paschazjusza, ale bez uwzględnienia związku z uprzednim odkupieniem Maryi. W r.1298 Rajmund Lullus broni Niepokalanego Poczęcia Maryi, ale nie rozwiązuje wyraźnie trudności, które się temu przeciwstawiają. W Oksfordzie natomiast mistrz Dunsa Szkota, Wilhelm z Ware, wykładając powszechnie głoszoną naukę przeciw Niepokalanemu Poczęciu, jednocześnie dodaje:

Według innej opinii, Maryja nie została skażona grzechem pierworodnym. Obstaję przy tej opinii, bo gdybym miał się mylić, to – nie będąc pewny opinii przeciwnej – wolę zbłądzić przesadą, przyznając Maryi ten przywilej, niż popełnić błąd niedomiaru przez pomniejszenie lub odmawianie Jej jakiegoś uprzywilejowania”.

Jak już to było wcześniej powiedziane, zasadnicza rolę w obronie tezy i rozwoju ruchu propagującego Niepokalane Poczęcie, który – mimo bardzo skromnych początków – rośnie, rozprzestrzenia się i podbija opinię w ciągu jednego wieku, odegrał bł. Jan Duns. Z nakazu papieża Bonifacego VIII , odbyła się publiczna dysputa na paryskiej Sorbonie nt. przywileju niepokalanego poczęcia Maryi, w której Szkot odpierając zarzuty przeciwników, w nowym świetle ustawił ten problem, odnosząc nad nimi druzgocące zwycięstwo. Odtąd paryski uniwersytet prawdę o Niepokalanym Poczęciu uznał za własną, choć przedtem do niej był wrogo usposobiony, była uważana za herezję.

Bł. Jan Duns prawdy o Niepokalanym Poczęciu bronił w epoce, kiedy zaprzeczali jej (odrzucali ją) tacy ówcześni wielcy mistrzowie, a późniejsi święci, jak Albert Wielki (1193-1280), Tomasz z Akwinu (1225-1274 ), czy Bonawentura (1221-1274), którzy wierni byli doktrynie św. Augustyna (354-430), opartej na głoszonej przez św. Pawła nauce o powszechności Odkupienia, zakładającej powszechność grzechu pierworodnego (zob. Rz 3,23n i 5,12-19 i 7,7-25; por. Ps 51,7 i 143,2; Hi 14,4 i l5,l4 i 33,9), przekazywanego poprzez skażenie ciała i przez pożądliwość. Według tej doktryny, na którą zresztą powoływało się wielu teologów, uważano, że powszechnemu odkupieniu ze względu na skutki grzechu pierworodnego podlegają wszystkie dzieci Adama (Tb 8,6 ; Dz 17,26), a więc także i Maryja. Ponieważ odkupienie było powszechne, zatem i Maryja musiała być też odkupiona przez mękę Chrystusa, jak wszyscy ludzie. Bł. Szkot Duns stanął więc przed rozwiązaniem dwóch kluczowych problemów, a mianowicie wobec problemu powszechności odkupienia, zakładającego powszechność grzechu u potomków Adama, albowiem: ,,wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, lecz dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które dokonało się w Chrystusie” (Rz 4,23n), oraz problemu pożądliwości i skażenia ciała, które od czasów św. Augustyna było uważane za element przekazujący grzech pierworodny.

O tej prawdzie, tak mówiła Matka Boża:

Jezus naprawdę cierpiał dla was wszystkich. Przez to odkupił was z grzechów i dał wam możliwość Bożego życia, które zostało dla wszystkich stracone w chwili grzechu pierworodnego, popełnionego przez naszych pierwszych rodziców” (330, 8.08.1986) i

Tryumf Bożego miłosierdzia wypełnia się przez spłacenie długu, jakiego wymagała Boża Sprawiedliwość z powodu popełnionego przez pierwszych rodziców grzechu, który zrodził potępienie dla całego ich potomstwa, czyli całej rodziny ludzkiej” (544, 16.04.1995).

Opierając się na nauce św. Anzelma (1033-1109), Jan Duns występuje przeciw poglądowi fizycznego przekazywania grzechu pierworodnego, przez ciało i jego pożądliwości. Grzech bowiem należy do porządku moralnego, a nie fizycznego, tkwi zasadniczo w niematerialnych: duszy i woli, a więc nie w ciele (w ‘Rękopisie z Czyśćca’{Wydawnictwo Michalineum 1998} na str. 60, czytamy, że: „dusza jest rzeczywistą sprawczynią popełnionych grzechów, śmiertelne ciało bowiem mogło być tylko jej posłuszne i nie należy mu przypisywać jakiejkolwiek złośliwości”), które nie może je skazić. Z tego też powodu wystarczyłoby, żeby właśnie dusza była oczyszczona lub ustrzeżona od grzechu, aby cała osoba była czysta i wolna od zmazy grzechy grzechu. Ponieważ grzech Adama dotyczył duszy, wystarczyłoby, aby – argumentował bł. Duns Szkot – w pierwszej chwili jej istnienia Bóg zachował ją od wszelkiej zmazy pierworodnej, aby poczęcie Maryi było niepokalane:

Bóg mógł, w pierwszej chwili istnienia tej duszy, dać tę samą łaskę, jaka daje innym w chwili obrzezania czy chrztu. Tak więc już w pierwszej chwili nie miała Ona grzechu pierworodnego, podobnie jak ktoś inny, przedtem obarczony grzechem, nie ma go po chrzcie; a jeśli nawet było skażenie ciała w pierwszej chwili, to nie pociąga ono za sobą ani grzechu, ani skażenia duszy, podobnie jak po chrzcie – według wielu – pozostaje skażenie ciała, ale nie duszy”. (Leon Veuthey OFMConv. „Jan Duns Szkot myśl teologiczna”, str.85; Niepokalanów 1988)

Szkot nie zgadzał się z tym, że skażenie ciała, tzn. pożądliwość, która pozostaje jeszcze po chrzcie, miałoby pociągnąć za sobą grzech bądź ciała, bądź duszy. A ponieważ dusza została ustrzeżona od grzechu pierworodnego przez natychmiastowe wlanie łaski, cała Osoba Maryi jest poczęta bez grzechu.

Sama Maryja, tak ntt. mówiła:

,,Ponieważ miałam być Matką Mojego Syna Jezusa, naszego Odkupiciela i Zbawiciela, Pan uczynił Mnie niepokalaną od chwili Mojego poczęcia. Pragnął bym była całą piękna, pełna łaski i przyobleczona w świętość. Jestem piękna jak księżyc (Pnp 6,10b), który świeci światłem odbijanym od słońca, ponieważ piękno Moje pochodzi od piękna samej ogarniającej Mnie, Trójcy Przenajświętszej (por. Mdr 13,5). To pełnia Łaski Bożej Mnie przemienia, to Boża Świętość Mnie otacza. Jaśnieję jak słońce (Pnp 6,10c), ponieważ zostałam powołana na Matkę Jezusa Chrystusa – odwiecznego odblasku Ojca” ( z Orędzia nr 431, z 8.09.1990r. ; por. Mdr 7,26 i Hbr 1,3).

Uporawszy się z twierdzeniem o przenoszeniu grzechu pierworodnego przez skażenie ciała, Duns Szkot stawia tezę o pogodzeniu możliwości zachowania powszechności odkupienia z niepokalanym poczęciem Maryi. Dla wielu teologów, teza ta wydawała się błędną, bo jak powiadali: jeśli Maryja została ustrzeżona przed grzechem pierworodnym, to nie została odkupiona przez Chrystusa, a tym samym odkupienie nie było powszechne, a przecież św. Paweł twierdzi, że wszyscy potomkowie Adama zgrzeszyli i potrzebowali odkupienia przez Chrystusa. Szkot twierdził jednak, że Maryja nie miała grzechu pierworodnego, a mimo to została odkupiona przez Chrystusa, gdyż inaczej musiałaby być dotknięta tym grzechem, gdyby nie została od niego ustrzeżona dzięki zasługom odkupienia: Maryja została więc odkupiona przez odkupienie uprzednie. A zatem pozostają prawdziwe zarówno niepokalane poczęcie Maryi, jak i powszechność Chrystusowego odkupienia. Pismo Święte mówi, że jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi jest Jezus Chrystus, który wydał samego Siebie na okup za wszystkich (zob. 1Tm 2,5n; Mk 10,45 i Hbr 9,14).

Duns Szkot dla udowodnienia prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi, posłużył się argumentem, że Chrystus jest doskonałym pośrednikiem łaski nie tylko wtedy, kiedy oczyszcza z zaciągniętego grzechu, lecz jest nim w sposób jeszcze doskonalszy, gdy zachowuje od grzechu, jaki z sobą niesie pochodzenie od Adama:

Najdoskonalszy pośrednik dokonuje najdoskonalszego aktu pośrednictwa wobec osoby, którą chce obdarzyć dobrodziejstwem. Ponieważ Chrystus jest najdoskonalszym Pośrednikiem, dokonał On najdoskonalszego aktu pośrednictwa wobec osoby, w stosunku do której jest Pośrednikiem. Nie było doskonalszego aktu niż pośrednictwo wobec Maryi.(…).Ten najdoskonalszy akt polegał nie na uwolnieniu, ale na u s t r z e ż e n i u od zła; a więc Chrystus uzyskał ustrzeżenie Maryi od grzechu pierworodnego.

Właśnie sam fakt tego pośrednictwa poprzez uprzednie odkupienie obalał główny zarzut stawiany Niepokalanemu Poczęciu: nie tylko nie przeciwstawia się ono powszechności odkupienia przez Chrystusa, ale czyni odkupienie w tym wypadku jeszcze bardziej doskonałym, gdyż u s t r z e ż e n i e umiłowanej osoby od zła jest czymś doskonalszym niż uwolnienie od niego, pozwoliwszy najpierw na skażenie jej przez to zło. W ten sposób odpadał również zarzut teologów sugerujący, jakoby Niepokalane Poczęcie Maryi ujmowało coś z zaszczytu i chwały Chrystusa, bo rzekomo odbierałoby mu zasługę odkupienia swojej Matki. Ale Chrystus nie tylko Ją odkupił, ale uczynił to w sposób najdoskonalszy i najbardziej godny swej miłości, mając zasługę w tym, że u s t r z e g ł Ją od wszelkiej zmazy grzechowej.

,,Większym jest bowiem dobrodziejstwem – argumentował Duns Szkot – ustrzeżenie kogoś od zła niż pozwolenie, aby popadł w grzech, żeby go potem od niego wyzwolić”.

Dlatego Niepokalane Poczęcie nie tylko nie ujmuje niczego chwale Chrystusa, ale jeszcze ją bardziej powiększa, bo Maryja bardziej potrzebowała pomocy Chrystusa, aby być ustrzeżoną, niż gdyby miała być uwolnioną od zła. Duns Szkot, tak o tym mówi:

,,Maryja faktycznie najbardziej potrzebowała Chrystusa Odkupiciela, bo zostałaby dotknięta grzechem pierworodnym z racji jego powszechności, gdyby nie została u s t r z e ż o n a dzięki łasce Pośrednika; a jeśli inni potrzebowali Chrystusa, aby im został odpuszczony grzech już zaciągnięty, to Ona tym bardziej potrzebowała Pośrednika, aby przeszkodził w zaciągnięciu tego grzechu”.

Szkot podkreślał to, że owszem Chrystus był Odkupicielem wszystkich ludzi, lecz najdoskonalszym Odkupicielem swej Matki, co wyraził następująco: ,,Nie byłby najdoskonalszym Odkupicielem, gdyby nie wysłużył, aby Maryja została u s t r z e ż o n a od grzechu pierworodnego”.

O tym ustrzeżeniu, uchronieniu od tego grzechu, tak jeszcze mówi, sama Maryja: ,,Nie ma we Mnie cienia grzechu – nawet pierworodnego, od którego zostałam zachowana dzięki szczególnej łasce – dlatego mogłam stać się doskonałym odzwierciedleniem planu, jaki Ojciec miał w odniesieniu do stworzonego świata” (237, 8.12.1981 ) oraz

Przez Moje ukazanie się Lourdes chciałam potwierdzić Moimi słowami wielki przywilej, którego Pan Mi udzielił, chroniąc Mnie przed potęgą szatana i grzechu już w momencie Mego ludzkiego poczęcia” (602, 8.12.1997).

Tak, Niepokalana Maryja, jest odpowiedzią na pytanie natchnionego autora Księgi Przysłów: „Kto powie: ustrzegłem czystości serca, wolny jestem od grzechu?” (Prz 20,9), bowiem śmiało może powiedzieć za psalmistą: „Jahwe mnie (duszę moją) uchronił od zła wszelkiego!”

(Ps 121,7).

Opracował : Leszek

Posted in Kościół, Objawienia, Różaniec | Otagowane: , | 6 Comments »

Cud Benedykta XVI

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Grudzień 2014


17-letni Piotr z diagnozą że ma raka

17-letni Piotr z diagnozą że ma raka

Pewnego ranka w maju 2012, Peter Srsich, z rodzicami Tomem i Laurą, oraz  jego młodszym bratem Johnny, jest wśród tłumu na Placu Świętego Piotra, aby uczestniczyć w spotkaniu z papieżem Benedyktem XVI. Peter jest dziewiętnastoletnim chłopcem, który przybył z miasta Colorado w USA. Znalazł się w tym miejscu dzięki Fundacji która sfinansowała jego wypowiedziane  marzenie. „To było jedno z najtańszych pod względem finansowym marzeń, ale z pewnością najbardziej niezwykłym” powiedział dyrektor Fundacji w Colorado Jennifer Mace-Walton, która dąży by dzieciom z chorobami zagrażającymi ich życiu spełnić marzenia które oni uważają za niemożliwe.

Do spotkania z Benedyktem XVI, rodzinę Srsich zaproszono by stanęła w kolejce, aby osobiście spotkać się z papieżem. Chłopiec, który nie spodziewał się, że będzie mógł  porozmawiać z papieżem, zdaje sobie sprawę, że ma do dyspozycji kilka minut, aby powiedzieć mu przyczynę jego przybycia, ale, gdy widzi, że jest coraz bliżej, zdaje sobie sprawę, i zaczyna mieć obawy, gdyż widzi jak  inni wierni wręczają ważne prezenty, podczas gdy on przyszedł z pustymi rękami.

Jego ojciec, aby nie uciekł  ze wstydu wręczył mu zielone bransoletki gumowe z napisem:” Módlcie się za Piotra ” i z cytatem Listu do Rzymian 8:28 biblijnego fragmentu preferowanego przez młodzieńca, który mówi:” Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. ” Ojciec daje synowi jedną z 1200 bransoletek wykonanych przez kolegę Piotra, które mają być oddawane dla każdego, kto zechce się modlić do Boga o zdrowie dla Piotra.

„Widziałem jak wręczano papiezowi złote korony i piękny obraz Maryi wysokości 1 metra – powiedział później – a ja czekałem tam z gumową bransoletkę, stałem tam jako mały chłopiec nie mający nic do zaoferowania. „

Ale jak opowiedzieć papieżowi w kilku słowach ostatnie dwa lata swojego życia? W głowie szybko rozmyślał o wydarzeniach, które doprowadziły go do tego że znalazł się na Placu św. Piotra.

Jego gehenna rozpoczęła się tuż przed końcem pierwszego roku szkoły średniej gdy pojawił się dokuczliwy kaszel.

Tego samego toku w lecie, wracając z wycieczki kajakowej w Minnesocie, oprócz kaszlu był również przytłoczony niezwykłym zmęczeniem. To był rodzaj zmęczenia którego nigdy wcześniej nie doświadczyłem.

Stan ten, rodzice podejrzewali że jest zapaleniem płuc,  ale  rzeczywistość była o wiele bardziej przerażająca: lekarze odkryli guza wielkości 10 cm  w lewym płucu, który  naciskał na jego serce. Guza rozpoznano jako czwarty stopień nowotworu.

„To było tak wielkie, że nie mogli mnie znieczulić, ponieważ istniało ryzyko, że się już nie obudzę, więc nie mogli nawet wziąć próbki do biopsji,” powiedział młody człowiek. Ale diagnoza została dokonana: Nowotwór czwartego stopnia.

Piotr młody mężczyzna został natychmiast hospitalizowany w Szpitalu Dziecięcym w Colorado, gdzie był poddawany wyczerpującym rundom chemioterapii i radioterapii. Po sześciu miesiącach wyczerpującym leczeniu raka, które obejmowało siedem rund chemioterapii, nastolatek został zupełnie łysy.

Peter (z lewej) musiał przejść przez siedem rund chemioterapii, po których został zupełnie łysy. Jego młodszy brat (w środku) i tata z prawej. Wszyscy mieli ogolone głowy, aby go wesprzeć.

Peter (z lewej) musiał przejść przez siedem rund chemioterapii, po których został zupełnie łysy. Jego młodszy brat (w środku) i tata z prawej. Wszyscy mieli ogolone głowy, aby go wesprzeć.

Pomimo iż posiadał dobrą opiekę, Piotr zaczął wpadać w głęboką depresję, twarz jego rozjaśniała się tylko po otrzymaniu Eucharystii, a jego umysł był nękany przez bolesne pytania o wolę Boga w stosunku do niego.

W międzyczasie odwiedził go przedstawiciel Fundacji z  Colorado, która pomaga spełnić życzenia każdego roku około 250 dzieciom z poważnymi chorobami, aby mogli  zrealizować swoje marzenie.

Na początku byłem trochę zmartwiony – powiedział Piotr – bo uświadomiłem sobie że jestem nieuleczalnie chorym dzieckiem, które nie ma szans na odzyskanie zdrowia i ma  poprosić o ostatnią wolę. Wierzyłem, że istnieje coś, co lekarze mi nie powiedzieli.

Ale po rozmowie z nimi uspokoiłem się, ufając, że moim  największym pragnieniem, znacznie silniejszym niż  odwiedzić Disneyland lub spotkać Justina Biebera, było udać się do Rzymu, aby spotkać się z papieżem.

„Jestem przekonany, że będę całkowicie w porządku, gdy powiem że chcę się udać na pielgrzymkę  do Watykanu”, Tak wtedy im powiedziałem.
 Sytuacja kliniczna Piotra Srsich spełniała kryteria określone przez Fundację, „młody człowiek z chorobą, potwierdzoną raportem medycznym, z chorobą  postępową, nowotworem złośliwym który prowadzi do możliwości, że może nastąpić, śmierć.” Więc jego pragnienie Fundacja postanowiła spełnić.
Mimo, że nie był w stanie regularnie uczęszczać do szkoły, młody człowiek, zupełnie łysy, z radością uczestniczył do końca roku w treningach tańca zdobywając tytuł króla tańca.

Wszystkie te wydarzenia przewijały się w myślach Piotra, gdy zbliżał się do papieża, a gdy znalazł się tuż obok niego, przed siedzącym na wysokim tronie papieżem Benedyktem, czuje respekt, uderza go jednak miłość Papieża, głęboka pokora i jego uśmiech delikatny, tak, że  daje mu bransoletkę z gumy bez zażenowania.

Peter wręczył Papieżowi prostą opaskę z napisem "modli się za Piotra"

Peter wręczył Papieżowi prostą opaskę z napisem „modli się za Piotra”

Następnie Piotr powiedział mu, że ma raka i poprosił go o błogosławieństwo.
 I wtedy stało się coś nieoczekiwanego.
Papież, w obliczu tak wielkiej wiary i wielkiej nadziei Piotra, spojrzał na niego i powiedział:” Och, mówisz po angielsku? „I położył rękę na mojej piersi prawej, gdzie był guz, choć nie wspomniałem o tym mu, podczas gdy jego lewa ręka bierze go za rękę.

W maju 2012 roku, Peter Srsich, z papieżem Benedyktem XVI, który niespodziewanie położył dłoń  dokładnie w miejscu, gdzie ma guza

W maju 2012 roku, Peter Srsich, z papieżem Benedyktem XVI, który niespodziewanie położył dłoń dokładnie w miejscu, gdzie ma guza

Ale cudowne jest to, że Piotr nie powiedział mu, że stamtąd zaczęło się całe jego nieszczęście i zaskakuje go że papież tam położył swoją rękę, gdyż  zwykle błogosławieństwo udzielane jej przez nałożenie rąk na głowę.

 Pełen radości w czasie tego spotkania Piotr, od razu  odzyskuje dobre samopoczucie, które rośnie z dnia na dzień, aż lekarze w Szpitalu Dziecięcym zadeklarowali że jest całkowicie wyleczony.

Dziś Piotr Srsich uczy się na  Uniwersytecie Regis, w kolegium jezuitów w Denver. Jego celem jest bycie wyświęconym na kapłana.

Streszczenie Dzieckonmp
Źródło: http://www.lamadredellachiesa.it

Piotr (drugi z lewej), na zdjęciu, z matką, ojcem i młodszym bratem

Piotr (drugi z lewej), na zdjęciu, z matką, ojcem i młodszym bratem

b8

.

Szczególny moment: Peter został Królem tańca

Szczególny moment: Peter został Królem tańca

Posted in Cuda, Uzdrowienia | Otagowane: , , , , | 98 Comments »

Orędzie Najświętszej Dziewicy Lilii między cierniami

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Grudzień 2014


Otrzymano 03.12.2014 około godziny 18:50, Rzym

Drogie dzieci Z czujnością, której was nauczyłam, macie w wierze broń, aby pokonać waszych duchowych wrogów.Modlitwą i umartwieniem ścierać będziecie szczyty waszych wad. Aby tego wszystkiego dokonywać proszę byście uczyli się ciszy, ode mnie i od mojego świętego Męża. Spoglądajcie na mnie, gdyż ja jestem Cicha. Aby przyjąć łaskę, należy się wyciszyć wewnątrz i na zewnątrz duszy,
moje dzieci, po to by usłyszeć w sobie głos Woli Bożej.
Gdy przyjmiecie z wiarą Jej obecność,czujnie i rozważnie także
pośród codziennych zawirowań będziecie mogli usłyszeć głos Najwyższego ,tak jak robiliśmy to Ja i mój Przeczysty Józef, kiedy obawialiśmy się przyszłości, jeszcze przed zwiastowaniami Gabriela. Czuwaliśmy i modliliśmy się w ciszy. Czuwajcie nad sobą, trwajcie w ciszy a Bóg będzie do was mówił. Ja jako Matka podpowiem wam. Proszę was zatem poza innymi praktykami, o które już was prosiłam, proszę was dzieci moje o umartwienie waszej wymowności i waszego słuchu, trwajcie w ciszy nie tylko zewnętrznie, ale i wewnętrznie. Kontemplujcie i na nowo połączcie się w Bogu. Po rozterkach Józefa, ja także tak zrobiłam,milczałam nie tylko na  zewnątrz, ale i wewnątrz mnie, tak jak mój najukochańszy Mąż. A Bóg z gotowością wskazał nam. Trwajcie w ciszy, aby przyjąć Tajemnicę, która przychodzi. Nadal pośćcie i każdego dnia odmawiajcie cały Różaniec.

Tłumaczyła: Justyna

Posted in Orędzie - "Lilia między cierniami" | Otagowane: , | 67 Comments »

13 grudnia jedziemy ratować Polskę

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Grudzień 2014


Jeśli państwo nie jest w stanie zagwarantować uczciwych wyborów, jeśli przymyka oko na gigantyczną skalę fałszerstw wyborczych, to przyzwala na powolny upadek tego kraju.

mar3

Myślę że nie potrzeba apelować o udział w Marszu dnia 13 grudnia w Warszawie. Że wszyscy wiecie że albo coś zaczniemy robić albo Polski już nie będzie. Wiara bez uczynków jest martwa.Dlatego nie można nie być na tym marszu, spotykamy się 13 grudnia w Warszawie.

Bardzo proszę wszystkich o zapisanie się i wyjazd do Warszawy na Marsz 13 grudnia. Z większości miast wyjazdy są za darmo w obie strony. Poniżej wymieniam miasta i numery kontaktowe telefonów do osób które organizuja takie wyjazdy. Dla tych miast których nie wymieniam proszę dzwonić do osób z listy pod tym linkiem. Wystarczy wybrać miasto lub województwo i rozwija się lista miast i osób z numerami telefonów.

Kliknij i szukaj swojego miasta

Link do poprzedniego wpisu na temat Marszu 13 grudnia

Polacy z kolan

Poniżej już ustalone kontakty do organizatorów wyjazdu w niektórych miastach. W miarę posiadania kolejnych kontaktów w innych miastach będę dopisywał. W tym wpisie wstawiamy tylko komentarze na temat. Wszystkie inne natychmiast wywalam.

Lublin

Wyjazd jest bezpłatny. Wyruszamy z Placu Zamkowego w Lublinie o g. 8.00, proszę być 10 minut wcześniej.
Zapisy pod nr tel.: 668622673 u pana Piotra Zegadło.

Już zapisanych jest na 6 autokarów.

Gdańsk

Wyjazd z Gdańska jest bezpłatny.

Osoby chętne proszę o kontakt ze mną pod nr. tel  798498993.

————-

SKOK – Solidarność organizuje bezpłatny transport w dwie strony oraz darmowy poczęstunek dla uczestników.
Prosimy kierować zgłoszenia chętnych do udziału w manifestacji do: Jacek Stępień tel. 601 88 77 67

Tarnów

Wyjazd jest bezpłatny!
Chęć wyjazdu proszę zgłaszać telefonicznie 14-651-9455 lub na maila: tvszerzyny@gmail.com podając swoje imię i nazwisko oraz kontakt telefoniczny bądź mailowy.

Płock

Zapisy na wyjazd autokarem z Płocka pod. tel. 24 262-74-41 (w godz. 10-16)

Mińsk Mazowiecki

Wyjazd bezpłatny, autokar wyjedzie z Mińska Mazowieckiego w sobotę 13 grudnia o godz. 11.00 spod budynku Starostwa Mińskiego przy ul. Kościuszki. Prosimy o zabranie ze sobą wyłącznie flag państwowych.

Bydgoszcz

Wyjazd bezpłatny. Z Bydgoszczy wyjeżdżać będziemy ok. godz.7:00, najpewniej spod hali Łuczniczka przy ul. Toruńskiej.

Osoby zainteresowane wyjazdem prosimy o zgłoszenia do naszych biur : Posła Latosa ul. Paderewskiego 28/2 tel. 523211234,  posłów Piotra Króla i Kosmy Złotowskiego Wełniany Rynek 11/7 bądź  na  adres mailowy ( bydgoszcz@pis.org.pl) podając swoje imię, nazwisko i telefon kontaktowy.

 Bielsko Biała

Wszyscy, którzy są zainteresowani wyjazdem do Warszawy, mogą zgłaszać się do biura posła Stanisława Szweda (tel. 33 821 71 62, od pon. do pt. w godzinach 8.00-15.00)

Złotów

Osoby chętne na wyjazd do Warszawy proszę o kontakt. Przejazd bezpłatny. Wyjazd 13 grudnia ok. 9.00. Powrót w nocy. Kontakt wieslaw20@op.pl lub 600 289255

Olsztyn

wyjazd z Olsztyna do stolicy. Chętnych do wzięcia  udziału serdecznie zapraszamy do zapisywania się na listę dostępną w biurze poselskim Jerzego Szmita (Olsztyn, ul. Dąbrowszczaków 10).

Łańcut

Osoba do kontaktu: Grzegorz Lepianka Tel (17) 225-44-13 lub Tel. 795 521 165, grzegorz.lepianka@interia.pl.

Kołobrzeg

Zapisy Pan Buda tel. 503797555

Rzeszów

Zapisy: Pachurek Tadeusz tel. 509587661

Kraków

Wyjazd bezpłatny. Zapisy  tel.: 12 633 16 20

Oława

Deklaracje udziału w wyjeździe proszę przesyłać  na adres e-mail olawakgp@gmail.com
W zgłoszeniu proszę o podanie imienia, nazwiska i numeru telefonu osoby deklarującej udział w wyjeździe.
Proszę osoby, które otrzymały tę informację o przekazanie jej dalej osobom potencjalnie zainteresowanym

Gorzów Wlkp.

Organizujemy wyjazd z Gorzowa do stolicy. Osoby zainteresowane wyjazdem zachęcamy do zapisywania się w biurze poselskim Poseł Elżbiety Rafalskiej codziennie do godz. 15:30 telefonicznie lub osobiście. tel.95 735 20 50

Białystok

Wyjazd z Białegostoku: godz. 9.00 z parkingu przy kościele św. Rocha /ul. Św. Rocha/.

Szczegółowe informacje i zapisy pod numerami telefonów: 85 742 30 37  lub 510 929 37  

Augustów , Bielsk Podlaski, Brańsk, Grajewo, Łomża, Siemiatycze, Suwałki, Zambrów

kontakt tel :  85 742 30 37  lub 510 929 37  

Ropczyce

Podkarpackie Stowarzyszenie Agroturystyczne Ziemi Ropczycko-Sędziszowskiej-Boży Dar

Telefon:17 223 40 94

Chełmek

Wyjazd bezpłatny. Zgłoszenia do wyjazdu przyjmujemy telefonicznie:

Jarosław Jurzak 797294169
Jacek Pyrek 609297704

Jasło

Zgłoszenia proszę przesyłać na numer telefonu 13/4462009 Biuro Senatorskie lub 13/4428467 Biuro Poselskie
Z Jasła będzie bezpłatny autokar do Warszawy.

Wrocław

Wyjazd z Wrocławia  sprzed Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu o godzinie .5:30. Zbiórka 5.15

-Zapisy przyjmuje Pan Olbert Łukasz w pokoju 410,pl.Solidarności 1/3/5 w godzinach od 12 do 15 w nieprzekraczalnym terminie do dnia 8 grudnia włącznie.

Również drogą telefoniczną – Łukasz Olbert 607-313-311 lub mailową: lukasz.olbert@wp.pl

Nowy Sącz

W sprawie wyjazdu kontakt z biurem okręgowym PiS przy ul. Pijarskiej 17 lub

tel. 18/ 440 74 81

WYJAZD BEZPŁATNY

Krosno

Wyjazd bezpłatny. Kontakt z biurem poselskim Piotra Babinetza w Krośnie (ul. Tkacka 2a, tel. 13-4364023).

Opole

Obecnie mamy zapełnione pięć autokarów, zbieramy chętnych do kolejnego. Szczegółów na temat wyjazdu można dowiedzieć się w moim biurze poselskim. Mam nadzieję, że to początek sprzeciwu przeciwko łamaniu standardów demokracji. Ewidentnie jest w społeczeństwie zapotrzebowanie na taki sprzeciw – zakończył Kłosowski.

Kontakt: 78 4973331

 Leszno, Rawicz, Kościan i Gostynin

Pojadą autobusy. Będzie ich tyle, ilu zgłosi się chętnych.

Chętni mogą się zgłaszać do Biura Parlamentarnego PiS przy ul. Śniadeckich 15, tel. 65 520 42 77. Wyjazd jest bezpłatny.

Radom

Zapisy tel. 48 3630230

Piła, Poznań

13 grudnia z każdego powiatu Wielkopolski ma wyjechać do Warszawy co najmniej jeden autokar z uczestnikami „Marszu w Obronie Demokracji i Wolności Mediów”

zapisy tel: 67 351 78 91.

Łódź

PiS organizuje wyjazd z każdego powiatu w woj. łódzkim. Każdy, kto chciałby się wybrać do stolicy, może skontaktować się z sekretariatem centrali PiS w Łodzi, a potem zostanie „oddelegowany” do konkretnego koordynatora w swoim powiecie. W poniedziałek PiS tylko w Łodzi miał już potwierdzony wyjazd 3 autokarów, czyli około 150 osób, na sobotni marsz w stolicy.
Zapisy: Kliknij pod linkiem są telefony

Dębica

Dla chętnych na wzięcie udziału w marszu organizowany jest wyjazd z Dębicy autokarem w sobotę 13 grudnia spod Dworca PKP w Dębicy o godz.6:00 rano.

Chętnych na wyjazd zapraszamy do biura poselskiego (ul. Kolejowa 28).

Kontakt: 14 6833 833

Zielona Góra

Chętni powinni zgłosić swój udział w marszu pod numerem telefonu: 68-320-24-62, w godz. 10-15, od poniedziałku do piątku. Wyjazd: 13 grudnia, godz. 6.00 rano, parking pod zielonogórską Palmiarnią. Warszawski marsz rozpocznie się o godz. 13.00.

Wszyscy z  Gorzowa, Nowej Soli, Żar, Żagania, Świebodzina i Międzyrzecza mogą dzwonić pod powyższy telefon i otrzymają telefon do organizatorów w tych wymienionych miastach. Z tych miast pojada autokary.

Kalisz

PiS zaprasza mieszkańców do wzięcia udziału w tym marszu. Autobusy będą wyjeżdżać zarówno z Kalisza, jak i Ostrowa. Wyjazd jest bezpłatny. W celu uzyskania informacji Prawo i Sprawiedliwość zaprasza do biura poselskiego przy ul. Górnośląskiej 64.

Biała Podlaska

Wyjazd jest bezpłatny, koszty pokrywa partia. Wyjazdy na marsz organizowane są również w innych miastach Lubelszczyzny. Zapisywać można się w biurze poselskim przy ul. Krótkiej 1-3 w Białej Podlaskiej, tel.: 83 342 27 01.

 

Posted in Apel, KOMUNIKATY | Otagowane: , | 121 Comments »

Godzina Łaski dla świata – 8 grudnia

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Grudzień 2014


Jest taka jedna godzina w roku, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki i Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią związana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne.

MaryjaNie jest to bynajmniej przyrzeczenie związane z samym tylko wymiarem duchowym. Bóg nam przypomina, że stworzył nie tylko nasze dusze; On powołał do życia także nasze ciało i nadał mu wielką godność. W Godzinie Łaski niejeden z nas przekona się, że Bóg nie neguje znaczenia ciała.
Dostąpi uzdrowienia.
Wyrwie się z nałogu.
Przestanie być niewolnikiem grzechu.
Większość z nas dozna innych łask. To wielkie dary, które jak potężny dźwig wyrywają nas z kolein codziennego zła, z naszej opieszałości, gotowości do kompromisu i dogadywania się ze światem, by postawić nas na zupełnie nowej ziemi, wśród zupełnie nowych (o ile piękniejszych) krajobrazów. A spod naszych stóp ku dalekim horyzontom wije się wąska ścieżka.
To ścieżka naszej świętości.
A w duszy zamieszka pragnienie, by biec tą drogą.
Bo nie ma większego szczęścia, jak iść w stronę szczęścia, które jest pełne, doskonałe, bez końca, które zanurza w sobie wszystkich bliskich i kochanych (nie ma w nim przecież miejsca na egoizm).
Będą też tacy, którzy w Godzinę Łaski nie poproszą o nic dla siebie. Będą modlić się za dziecko, które zgubiło drogę, za żonę, która ciężko choruje. Może znajdą się tacy, którzy będą się nawet modlili za swoich wrogów.
Jest jeszcze ostatnia grupka – modlących się o nawrócenie grzeszników, o ocalenie dusz idących do piekła. To ludzie najcenniejsi w oczach Maryi. To Jej słudzy, zaczyn nowego pokolenia, które czerpiąc moc z Niepokalanego Serca Matki Najświętszej, wyrwie świat spod władzy szatana i przekaże panowanie Sercu Matki…
Pisała o tym wiele Siostra Łucja. Stanie się to na naszych oczach.
Godzina Łaski… Nie przegap tych sześćdziesięciu minut nasyconych bliskością Nieba.

Montichiari – droga ocalenia świata przez Kościół

Może powinniśmy zacząć nasze rozważania od rozmowy na temat kryzysu, jaki opanował świat? Ale nie. Skupmy naszą uwagę na kryzysie Kościoła… Bo Kościół to Boski weksel wystawiony światu. Gdy Kościół jest silny i święty, świat może się chwiać, ale nie upadnie. Podtrzymają go święci: ich modlitwa, ich ofiara, pokuta, jeśli trzeba – męczeństwo. Gdy jednak sam Kościół wchodzi w głęboką niemoc duchową, wówczas świat staje przerażająco blisko apokaliptycznej przepaści.
Porozmawiajmy więc o Kościele.
Gdyby ktoś zapytał nas o sytuację Kościoła we współczesnym świecie, nasze odpowiedzi różniłyby się od siebie, ale z pewnością we wszystkich pojawiłyby się słowa mówiące o kryzysie, który ogarnął dzisiejsze chrześcijaństwo. Wielu ludzi odeszło od Kościoła, wielu żyje tak, jakby był on rodzajem partii politycznej, do której się należy i może nawet płaci składki, ale co najwyżej oczekuje od niej jakichś profitów, nigdy wymagań.
Kryzys Kościoła oznacza kryzys świata. Ten zaś pobłądził już do tego stopnia, że zasłużył sobie na haniebną nazwę „cywilizacji śmierci”. Miano to nie oznacza jedynie tego, że dzisiejsze społeczeństwo najpełniej definiuje się już nie tyle przez liczbę odkryć naukowych, zdobyczy technicznych i rozwoju ekonomicznego, ile przez ilość śmierci zadawanej człowiekowi przez człowieka. Dziś na świecie zasiadła na tronie aborcja i eutanazja. Ale jest coś jeszcze bardziej posępnego w tytule „cywilizacja śmierci”. Jan Paweł II uczył, że świat współczesny zmierza ku niechybnej zagładzie. Zamieszkujemy cywilizację, która przyniesie nam wszystkim śmierć!
Czy Kościół zdoła go jeszcze ocalić? Czy zmieni przeznaczenie, które wydaje się już niechybne?
Tak. Niebo mówiło o tym tak wiele razy! A wszystkie słowa o zagładzie świata – i o tym, że można uchylić Boże wyroki – padły po roku 1945…
Zapytacie, dlaczego.
Okazuje się, że coś niedobrego stało się po zakończeniu drugiej wojny światowej. W 1945 r. rozpoczął się kryzys, który dosięgnął też naszego pokolenia i który dziś wydaje się szczególnie niebezpieczny. Aby to potwierdzić, wcale nie musimy odwoływać się do kościelnych statystyk czy przytaczać faktów z naszej historii. Lepiej przypomnieć sobie wypowiedzi samego Nieba. W całej historii Kościoła nie było chyba kryzysu duchowego, na który by tak bezpośrednio zareagował Bóg. W 1947 r. posłał na ziemię swoją Matkę, by za Jej pośrednictwem wskazać nam drogę ocalenia.

Dynamika zła

Nie przebrzmiały jeszcze echa drugiej wojny światowej, a już można było dostrzec gołym okiem spustoszenia, jakie pociągnęły za sobą lata wojny rozpętanej przez Hitlera i Stalina. Najstarsze pokolenie pamięta jeszcze tamte dni. Nie chodzi tu jedynie – a może nawet przede wszystkim – o ogrom strat określanych wspólnym mianownikiem „materialnych”. Nie chodzi nawet o zatrważającą liczbę zabitych żołnierzy i cywilów. Naszą uwagę powinno przykuć jeszcze poważniejsze spustoszenie – to „duchowe”. Zniszczone miasto można odbudować, gorzej z odbudową ładu moralnego. Tym bardziej że w odróżnieniu od rzeczywistości materii świat ducha jest nasycony dynamiką, którą niełatwo sterować i którą mało kto potrafi wyhamować. Gdy podczas drugiej wojny światowej przestał – jak w każdej wojnie – obowiązywać kanon tradycyjnych wartości moralnych, zaczął się czas budowania postawy „wszystko mi wolno”. Tym razem okazał się on początkiem procesu, który współcześnie doprowadził do powstania – użyjmy słów Ojca Świętego Jana Pawła II – „cywilizacji bez Boga”, „życia tak, jakby Boga nie było”. Człowiek zaczął postępować tak, jakby miał prawo stwarzać nowy katalog wartości i sam wybierać, co jest dobre, a co złe. Dobrym stało się to, co łatwe, przyjemne, co zapewnia szybki sukces. Złem nazwano wszystko, co stawia wymagania i co ogranicza ludzką wolność.
Po wojnie proces negacji wartości duchowych stał się faktem i zaczął nabierać tempa. Dotknęło to nawet najbardziej wrażliwego w oczach Bożych wymiaru, ścieżki do Nieba najbardziej prostej: maryjności. Bo trudno, by w takim świecie, w którym króluje egoizm, Maryja była szanowana i miłowana. Przecież była pokorna, a pokora stała się wadą. Przecież była uboga, a bieda stała się przekleństwem. Nie dorobiła się majątku, nie zdobyła doczesnej sławy, nie była człowiekiem sukcesu. Nadchodziła epoka niemaryjna, nieświęta, niemądra, skazana na klęskę.
Bo kto odrzuca Maryję i Jej Syna, wybiera pustkę. A pustka ta ma na imię Szatan!
Może dlatego tak ważna jest grudniowa Godzina Łaski? Podczas tych sześćdziesięciu minut grawitacja Nieba jest tak potężna, że potrafi zmienić całe ludzkie życie, poprzewracać utrwalone od lat chore hierarchie wartości, uporządkować to wszystko, co wiąże się z ciałem: sposób życia, odżywiania, instynkty, potrzeby, nawet spojrzenie na cierpienie.
Wróćmy do głównego tematu. Czy świat skazany jest na to, że będzie przechylać się coraz bardziej, aż straci równowagę i przewróci się, rodząc dla nas i naszych dzieci straszliwy czas apokalipsy? Nie, bo proces nasycania się złem można było zatrzymać już pół wieku temu. Można go było cofnąć, usunąć z mapy życia następnych pokoleń. Niebo wskazało drogę w Montichiari.

Rok objawień

Współczesny, narastający lawinowo kryzys Kościoła i wzrost zagrożenia postawami permisywizmu (można po polsku powiedzieć „wszystkomiwolizmu”) rozpoczęły się wraz z zakończeniem drugiej wojny światowej. Na progu tej nowej „złej epoki” Bóg wielokrotnie ostrzegał świat przed błędnie wybraną drogą. Rok 1947 pełen był Maryjnych objawień. Poza słynnym włoskim Tre Fontane (dzielnica Rzymu) i francuskim L’Ile Bouchard Matka Boża niosła światu orędzie w holenderskim Vorstenbosch, we włoskich Varz, w Montepoli, Grottamare i Casanova, w Urucaina w Brazylii, w słowackiej Tyromestice, w niemieckich Tannhausen, Monachium i Forstweiler, w Stockport leżącym opodal angielskiego miasta Manchester, we francuskim Pieskop, w Kayl (Luksemburg) i w Hasznos na Węgrzech. Wszędzie wzywała do nawrócenia i do umacniania Kościoła w obliczu podwójnego zagrożenia: komunizmu i fałszywie pojętej demokracji. Można by napisać o tym grubą książkę…
Ale najtrwalsze przesłanie pozostawiła w 1947 r. w Montichiari.

Włoskie Jasne Góry

U podnóża włoskich Alp rozsiadła się skromnie miejscowość o dźwięcznej nazwie Montichiari. Dla nas, Polaków, nazwa ta budzi najpiękniejsze skojarzenia, jej tłumaczenie brzmi bowiem „Jasne Góry”. Dziś z tamtejszego sanktuarium rozchodzi się po świecie sława Maryi wzywanej jako „Róża Duchowna”, zaś nazwa miasteczka nabrała nowego sensu: mówi o nadziei na „jasne dni”, jeśli człowiek podejmie trud wspinaczki na szczyty zjednoczenia z Bogiem. Samo miejsce wybrane przez Matkę Najświętszą na objawienia opowiada też wiele o sytuacji Kościoła: jest on chory i wymaga leczenia, a ludzie świeccy mają się nim zaopiekować… Wskazuje na to choćby fakt, że na miejsce objawień Matka Najświętsza wybrała szpital, a za wizjonerkę obrała osobę świecką – Pierinę Gilli, pielęgniarkę.
Była wiosna 1947 roku Trzydziestosześcioletnia Pierina Gilli, skromna pielęgniarka, ujrzała w podległej jej nadzorowi sali szpitalnej niezwykłego gościa z Nieba. Przed kobietą stanęła Matka Najświętsza ubrana w fioletową szatę, ze łzami w oczach i trzema mieczami wbitymi w serce. Może przyszła właśnie do szpitala, aby prosić o pomoc. Czyżby w Montichiari miano wyjąć z Jej obolałego serca te trzy głęboko wbite ostrza? W jaki sposób?
Wizja jest smutna, a Maryja ogranicza się do wypowiedzenia trzech słów. To „Modlitwa. Ofiara. Pokuta”.
Pozostawia nam trzy wezwania. Czy odwołują się one do trzech ran zadanych Jej sercu? Czyżby właśnie modlitwa, ofiara i pokuta miały moc wyprowadzenia Kościoła z pogłębiającego się kryzysu i postawienia go na drodze chwały? I obdarzenia Matki radością?

Róże bez cierni i Fatima

Rosa MysticaKiedy 13 czerwca Pierina ponownie ujrzała Matkę Najświętszą, oglądana przez nią wizja była zaprzeczeniem pierwszej. Maryja miała na sobie jasną szatę, uśmiechała się, a w miejscu mieczy znajdowały się trzy róże. Nie zadawały ran, były ozdobą, jakby znakiem, że choroba minęła, choć może po ranach pozostały blizny; kwiaty je ukrywają. A może cierpienie zamieniło się w radość? Może to, co było przyczyną bólu, jest teraz powodem wesela? To bardzo prorocze przesłanie, jakby wizja przesunięta w czasie, wypchnięta z szeregu dat, by ustawić się w nieznanej nam przyszłości. Matka Boża z trzema różami na piersiach zapewnia: Nadejdzie dzień, kiedy modlitwa, pokuta i ofiara zaowocują świętością Kościoła! Będzie to dzień radości i triumfu!
Trzy róże, a każda inna. Jedna była biała, druga czerwona, trzecia złota. Dlaczego róże? Co oznaczają te kolory? Pierwsza mówi o czystości i wierności w wierze, druga opowiada o dawaniu siebie i o trwaniu przy Bogu, jeśli trzeba – aż po męczeństwo. Trzecia śpiewa o świętości… Gdy ludzie Kościoła będą jak te trzy kwiaty, Serce Maryi wypełni radość…
Podczas drugiego objawienia Matka Boża powiedziała więcej. Przedstawiła się: „Jestem Matką Jezusa i was wszystkich”. Określiła swą misję: „Nasz Pan posyła mnie, abym objawiła nowe maryjne nabożeństwo dla wszystkich instytutów męskich i żeńskich, zgromadzeń zakonnych i księży diecezjalnych. Obiecuję opiekować się tymi zakonami i instytutami, które będą mnie czcić w sposób szczególny. Pomnożę ich powołania i wyjednam dla nich łaskę większego pragnienia świętości”.
Mamy więc wskazówkę, jaką drogą dojdziemy do epoki świętości: jest nią „nowe nabożeństwo”. Za pół roku Matka Najświętsza wyjaśni, czym ono jest i na czym polega.
Na razie mówi, że pragnie, aby każdy 13. dzień miesiąca stał się szczególnym dniem Maryjnym. Zapewnia, że w tym dniu będzie obdarzać łaską świętości wszystkie wspólnoty zakonne, które Ją miłują i czczą.
Znawca objawień Maryjnych od razu zauważy zbieżność między tym, co praktykuje się w wielu naszych świątyniach – nabożeństwami fatimskimi odprawianymi 13. dnia każdego miesiąca, a tym, o czym mówi Matka Boża w Montichiari. Oto Montichiari spotyka się z Fatimą. W dniu fatimskim do Serca Matki Najświętszej mają się przytulić wspólnoty zakonne. Nabożeństwo wynagradzające w duchu orędzia fatimskiego staje się nabożeństwem, w którym dużo będzie modlitw za kapłanów, zakonników i zakonnice.
I znowu Fatima potwierdza ten kierunek. Dość sięgnąć po listy Siostry Łucji, by znaleźć tam potwierdzenie naszej intuicji. Niemal w każdej wypowiedzi wizjonerka z Fatimy dopominała się o posty i modlitwę w intencjach, które wskazuje Maryja z Montichiari. Siostra Łucja wciąż ostrzegała przed kryzysem, jaki będzie kładł się coraz głębszym cieniem na Kościele. Wzywała do wynagradzania za grzechy, szczególnie za brak wiary, brak ubóstwa i trwania w czystości, a także za naszą niewierność powołaniu otrzymanemu od Boga.
Wzmianek o kryzysie Kościoła było w listach Siostry Łucji tak wiele, że powszechnie sądzono, iż o nim właśnie mówi utajniona do 2000 r. trzecia część tajemnicy fatimskiej!

Czas sprawiedliwości

22 października dochodzi nowy element orędzia. Pojawia się ostrzeżenie przed konsekwencjami grzechu. Gdy Pierina znowu widzi Matkę Bożą w szpitalnej kaplicy, Maryja ostrzega, że Bóg jest już zmęczony niekończącymi się obelgami i oburzony wzgardą, jaką się Go otacza. Mówi: „Pan już chce odwołać się do swej sprawiedliwości!”.
Droga do ocalenia jest jedna. Matka Najświętsza określa ją krótkim zdaniem: „Żyjcie miłością!”. Od tego każe nam zacząć. Jakby chciała przypomnieć słowa Apostoła Pawła: „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, i posiadał wszelką wiedzę, a ciało swe wystawił na spalenie – a miłości bym nie miał, na nic to się nie przyda” (1 Kor 13, 1). Maryja chce, abyśmy uświadomili sobie, że modlitwa, pokuta i ofiara nie zdadzą się na nic, jeśli zabraknie w nich miłości do Boga, miłości do Niej, miłości do nieszczęsnych grzeszników.
Miłość nieprzyjaciół i modlitwa za nich. To niełatwy test dla każdego z nas. Dobrze wiemy, jak trudno obudzić w sercu szczerą miłość do kogoś, kto zadał nam ból, i jak trudno w akcie prawdziwej miłości modlić się czy podjąć wyrzeczenie w jego intencji. Jezus tak czynił, choćby z wysokości krzyża. Święci to potrafili. Kardynał Stefan Wyszyński wiele lat modlił się za Bolesława Bieruta, który go uwięził i ani myślał kiedykolwiek uwolnić. A my? To trudne? Po prostu nie jesteśmy jeszcze święci. Nie umiemy modlić się za nieprzyjaciół i wynagradzać ofiarami za tych, którzy popełniają tak wiele zła, że już sami siebie skazali na piekło. Jeszcze nie umiemy…
W kolejnym objawieniu – w listopadzie 1947 r. – Maryja ogłasza: „Nasz Pan nie może już patrzeć na grzechy przeciwko czystości. Chce zesłać na ziemię rzekę swych kar. Błagałam Go, by raz jeszcze okazał miłosierdzie! Dlatego proszę o modlitwę i pokutę, by przebłagać za te grzechy”. Matka Boża zapewniła, że „ktokolwiek będzie wynagradzał za te grzechy, otrzyma od Niej błogosławieństwo i łaskę”.
Jak widać, w Montichiari pojawia się drugi wątek. Pierwszy był skierowany do osób duchownych i zakonnych – mówił o konieczności modlitwy i praktykowaniu „nowego nabożeństwa”. Powie ktoś: To objawienie jest skierowane nie do nas, świeckich. Ale drugi element musimy już odnieść do siebie (był zresztą obecny od początku, bo Maryja od razu wezwała ludzi świeckich do modlitwy, pokuty i ofiary). To apel, by osoby świeckie podjęły trud przebłagania Boga za grzechy świata!
Piękne powołanie! Matka Najświętsza zaprasza nas do powstrzymywania ramienia Jej Syna, który chce wymierzyć światu sprawiedliwość. Mamy wspólnie z Nią błagać Jezusa i wynagradzać za grzechy. Mamy stać się Jej drużyną, a może nawet inaczej – Jej „pomnożeniem”. Kiedy otrzymujemy powołanie tożsame z Jej powołaniem, stajemy się alter Maria – drugą Maryją, a naszym udziałem jest Jej rola wstawiennicza przed Bogiem i misja rozdawania łask. A także – gwarancja wniebowzięcia.
Kiedy wizjonerka zapytała, czy ludzie mogą mieć nadzieję na przebaczenie, Maryja odpowiedziała: „Tak, jak długo te grzechy nie będą popełniane”.
Następują kolejne objawienia, a Matka Najświętsza nie przestaje wzywać ludzi do porzucenia grzechów nieczystości i wejścia na drogę modlitwy, ofiary i pokuty. Wyjaśnia, że „pokuta polega na przyjmowaniu w duchu ofiary małych krzyży i obowiązków, które niesie każdy dzień”. (To znowu element tożsamy z tym, co znajdujemy w orędziu fatimskim: tam Maryja prosi, byśmy nie szukali specjalnych wyrzeczeń i form pokuty, bo codzienność niesie wystarczająco wiele okazji.) Ogłasza też czas łaski w południe 8 grudnia: „Ósmego grudnia, w południe, ukażę się znowu w tej bazylice. Będzie to godzina łaski”.
To miała być pierwsza Godzina Łaski. Godzina niezwykła, bo powiązana z objawieniem się Matki Najświętszej w świątyni w Montichiari, bo towarzyszyła jej niezwykła obietnica, która zachowała aktualność w każdej następnej Godzinie Łaski. A do dziś było ich sześćdziesiąt. W sześćdziesiątej pierwszej, jaka przypada z końcem 2007 r., poniższe słowa Matki Bożej pozostają wiążące.
Bo kiedy wizjonerka pyta, czym jest owa Godzina Łaski, słyszy: „Zaowocuje ona wieloma nawróceniami. Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować”.
To ma się stać również 8 grudnia 2007 roku.

Dzieci fatimskie w Montichiari

W przeddzień uroczystości Niepokalanego Poczęcia Matka Najświętsza ukazuje się w bazylice w Montichiari. Ma na sobie biały płaszcz, podtrzymywany przez dwoje dzieci: chłopca z prawej, dziewczynkę z lewej strony. Jak sama wyjaśni, to Franciszek i Hiacynta, błogosławieni wizjonerzy z Fatimy. „Oni pomogą ci przetrwać czas próby i cierpienia. Oni także cierpieli. Oczekuję od ciebie prostoty i dobroci tych dwojga dzieci”.
Otrzymujemy kolejną wskazówkę: pastuszkowie z Fatimy wyniesieni na ołtarze w 2000 r. mają stać się dla nas wzorem wypełniania próśb Matki Najświętszej i życia Jej orędziem. Ta droga nie będzie pozbawiana trudów i cierpień, ale widocznie tak być musi: szlak Maryjny biegnie w cieniu krzyża…
Maryja ogłasza: „Jutro ukażę ludziom swe Serce, o którym tak mało wiedzą. W Fatimie prosiłam o rozpowszechnienie nabożeństwa do mego Serca”. I dodała słowa, które kierują naszą uwagę już nie tyle ku Fatimie, ile ku mało znanemu innemu miejscu objawień, którego prawdziwość sama potwierdza: „Chciałam ofiarować me Serce rodzinom chrześcijańskim w Bonate”. To małe miasteczko we Włoszech, w pobliżu Bergamo, gdzie Matka Najświętsza ukazała się w 1944 roku. I zaraz wyjaśnia sens objawienia się w Montichiari: „Tu chcę być czczona jako Rosa Mystica w połączeniu z nabożeństwem do mego Serca…”.

Objawienie w majestacie
8 grudnia bazylikę w Montichiari wypełniała rzesza ludzi, w tym bardzo liczni kapłani. Kościół był tak pełen, że Pierina z trudem dostała się do wnętrza. Uklękła na środku bazyliki i zaczęła odmawiać Różaniec. Nagle przerwała pełnym zachwytu okrzykiem: „O, Matka Najświętsza!”.

Zapanowała cisza. Pierina spoglądała na Maryję, która ukazała się jej na szerokich, białych schodach ozdobionych białymi, czerwonymi i złotymi różami – symbolami czystości, wierności i świętości. Najpierw powtórzyła z uśmiechem słowa, które w 1858 r. wypowiedziała w Lourdes: „Jestem Niepokalanym Poczęciem”, po czym uroczyście, z powagą i majestatem zaczęła zstępować po schodach. Po zejściu kilku stopni ogłosiła: „Jestem Maryja, pełna łaski, Matka mego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa”. Znowu zeszła kilka stopni, by odezwać się raz jeszcze: „Przez swe przyjście do Montichiari chcę być znana jako Rosa Mystica. Jest mym życzeniem, by każdego roku, w dniu 8 grudnia, w południe, obchodzono godzinę łaski dla świata. Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych. Nasz Pan, mój Boski Syn Jezus, ześle swe przeobfite miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci”.
Matka Najświętsza poprosiła, by przekazano Jej życzenie Papieżowi Piusowi XII, chce bowiem, aby Godzina Łaski dla świata była znana i rozpowszechniana na całym świecie. Wyjaśniła zasadę nabożeństwa: „Jeśli ktoś nie może w tym czasie nawiedzić kościoła, a będzie modlił się w południe w domu, ten także otrzyma za moim pośrednictwem wiele łask. Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.
W tym momencie Matka Najświętsza ukazała wizjonerce swe Serce, mówiąc: „Spójrz na to Serce, które tak umiłowało ludzkość, ale większość ludzi tylko rzuca w nie obelgami. Jeśli dobrzy i źli zjednoczą się w modlitwie, dostąpią przez to Serce miłosierdzia i otrzymają dar pokoju”. Maryja wyjaśniła: „Z powodu mego wstawiennictwa Pan wciąż powstrzymuje czas wielkiej kary”. Zapewniła, że już przygotowała dla swych dzieci morze łask. Jest ono dla tych, którzy „słuchają moich słów i zachowują je w swoich sercach”.

Minęło dziewiętnaście lat

Kończą się objawienia w Montichiari. Przed odejściem do Nieba Matka Najświętsza zapewnia jeszcze Pierinę, że w stosownym czasie powróci, a wówczas będzie ona mogła upublicznić za pośrednictwem władz kościelnych jakiś sekret przekazany jej.
Pierina czekała na Maryję dziewiętnaście lat. Zamknęła się w klasztorze w pobliskiej miejscowości Fontanelle, gdzie ukryta przed światem służyła w kuchni. 17 kwietnia 1966 r., w Białą Niedzielę, którą dziś obchodzimy jako Niedzielę Miłosierdzia, Matka Najświętsza ukazała się naszej wizjonerce raz jeszcze. Było to jedno z czterech „nowych” objawień koło źródełka, które Matka Boża uczyniła Źródłem łaski, szczególnie dla ludzi chorych. 19 maja 1970 r. Matka Boża miała jeszcze zażądać wybicia specjalnego medalika.

Co na to Kościół?

Mijały lata, a pielgrzymki do miejsca objawień nie ustawały. W 2000 r. wobec przykładów autentycznej pobożności, licznych dobrze udokumentowanych cudów i rozszerzania się kultu Maryi Róży Duchownej po całym świecie, tamtejszy biskup zdecydował się na zaakceptowanie kultu w miejscu objawień. Czciciele Róży Duchownej czekają teraz na kolejny krok Kościoła: potwierdzenie, że w Montichiari Matka Boża rzeczywiście przyszła do swych dzieci. Bo na razie stanowisko kościelne jest nacechowane daleko posuniętą ostrożnością.
Dziś można mieć uzasadnioną nadzieję, że objawienia te zostaną uznane przez Kościół. Figura Róży Duchowej jest najpopularniejszym obok figury Matki Bożej z Lourdes przedstawieniem Matki Najświętszej. W bardzo wielu kościołach odprawia się Godzinę Łaski. Katolickie media oficjalnie zachęcają wiernych do jej odprawienia. Z wszystkich stron świata docierają do nas informacje o niezwykłych cudach, nawróceniach i dotknięciach łaską. Potwierdzi to również nasze własne życie…

JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI?


Niepokalane i Najświętsze SerceTo szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą. Im więcej czasu spędzisz z Maryją, tym więcej łask spłynie na ciebie i tych, których nosisz w sercu. Dlatego postaraj się oddać Niepokalanej całą świętą godzinę. Jeżeli to niemożliwe, przybliż się do Jej Niepokalanego Serca na tyle czasu, na ile cię stać. Każda chwila, którą spędzisz przytulony do obietnicy Matki Bożej, okaże się bezcenna!

Zacznij od przypomnienia sobie obietnic Matki Najświętszej.

„W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Skup się na modlitwie i zapytaj siebie:
„Co obiecuje mi Matka Najświętsza?”.
Ona zapewnia, że Godzina Łaski „zaowocuje wieloma nawróceniami”.

Proś o łaskę nawrócenia dla tych, którzy jej najbardziej potrzebują.
„Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować (…)”.

Proś o tę łaskę dla siebie i najbliższych.
„Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych”.
Nie bój się prosić o łaski – nawet największe!
„Nasz Pan, mój Boski Syn, Jezus, ześle swe przeobfite Miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci (…)”.

Proś o łaskę nawrócenia dla grzeszników.
„Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.

A teraz podziękuj za tę łaskę, którą ci dziś Matka Najświętsza gwarantuje!
W tym momencie możesz zacząć rozmawiać z Maryją modlitwami, które są najbliższe twemu sercu. Odmów Różaniec, przeplatając go aktami miłości (Boże, choć Cię nie pojmuję…) i żalu za grzechy (Ach, żałuję za me złości…). Wyznaj swą wiarę w Boga (Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego), wychwalaj Jego dobroć (Chwała na wysokości Bogu), oddaj się Maryi pod opiekę (Cały jestem Twój, o Maryjo).
To słowa szczególnie miłe Maryi. One otworzą dla ciebie Jej Serce, ciebie zaś niech otworzą na Jej dary. 

Źródło: Santcus.pl

Posted in Cuda, Fatima, Modlitwa, Objawienia, Różaniec | Otagowane: , , | 34 Comments »

Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Grudzień 2014


Myślę że nie potrzeba apelować o udział w Marszu dnia 13 grudnia w Warszawie. Że wszyscy wiecie że albo coś zaczniemy robić albo Polski już nie będzie. Dlatego nie można nie być na tym marszu, spotykamy się 13 grudnia w Warszawie. Przy okazji można zauważyć ze jednak te wszystkie drobne ugrupowania jak Ruch narodowy i inne się demaskują. Więc jeśli nie zmienią swojej postawy to moje uznanie dla nich spadnie do zera, okażą się rzeczywiście sługusami obcych a nie polskim ugrupowaniem. Pójdą w ślady SLD i tak jak oni szybko się zdemaskują? Wszystkie komentarze nie na temat i lewicujące czyli zniechęcające do uczestnictwa w Marszu wywalam. Czas na ZRYW NARODOWY.

Poniżej podam kontakty do organizatorów wyjazdów autokarowych z różnych miast gdzie często wyjazd jest za darmo. Bardzo proszę się kontaktować i zapisywać. Proszę zapisywać się wcześniej aby organizatorzy zdołali zarezerwować odpowiednią ilość autokarów. Jeśli znacie inne  miejsca organizatorów to proszę wpisywać w komentarzach.

Komitet Honorowy Marszu w obronie Demokracji i Wolności Mediów 13 grudnia 2014 r.

JE ks. Abp Wacław Depo, arcybiskup metropolita diecezji częstochowskiej, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, członek Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Wizyty Ojca Świętego w Polsce 2016 r., członek Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski w 2016 r.

JE ks. Bp Wiesław Mering, biskup ordynariusz diecezji włocławskiej, doktor nauk humanistycznych, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie w latach 1992–2003. Członek Rady ds. Dialogu Religijnego Konferencji Episkopatu Polski, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Niewierzącymi, przewodniczący Rady ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego.

JE ks. Bp Ignacy Dec, biskup ordynariusz diecezji świdnickiej, od roku 2006 jest członkiem Rady Naukowej KEP oraz członkiem Komisji Duchowieństwa KEP. Kierownik katedry antropologii filozoficznej i etyki oraz dyrektorem Instytutu Filozofii Chrześcijańskiej w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu.

JE ks. Bp Antoni Pacyfik Dydycz, biskup senior diecezji drohiczyńskiej, wiceprzewodniczący Komisji KEP ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, członek Zespołu KEP ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Litwy, od 2012 r. członek Komisji Mieszanej: Biskupi – Wyżsi Przełożeni Zakonni.

JE ks. Bp Edward Frankowski, biskup senior diecezji sandomierskiej, bronił praw ludzi pracy, szczególnie podczas strajku w 1988 w Hucie Stalowa Wola, jako duszpasterz ludzi pracy organizował pomoc i obronę działaczy opozycji represjonowanych przez władze komunistyczne, szczególnie w stanie wojennym; wspierał tworzącą się „Solidarność” w Hucie Stalowa Wola i w Regionie Ziemia Sandomierska, kapelan NSZZ „Solidarność” (1980-92). Represjonowany przez władze PRL. Instytut Pamięci Narodowej w 2004 przyznał mu status pokrzywdzonego przez system komunistyczny. W Stalowej Woli inspirował społeczne inicjatywy, m.in. w 1982 pierwsze wybory samorządowe w blokach mieszkalnych, zakładał i organizował Studium o Rodzinie, Ośrodek Kultury Chrześcijańskiej, Klub Inteligencji Katolickiej, Towarzystwo Przyjaciół KUL, Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej. Jako biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej organizował zespoły synodalne w ramach II Polskiego Synodu Plenarnego i parafialne oddziały Akcji Katolickiej.

Jan Olszewski, kawaler Orderu Orła Białego, premier RP, adwokat, obrońca w procesach politycznych w okresie PRL.

Bogusław Nizieński, kawaler Orderu Orła Białego, sędzia, rzecznik Interesu Publicznego w latach 1999-2004.

Andrzej Gwiazda, kawaler Orderu Orła Białego, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ „Solidarność”.

Joanna Duda-Gwiazda, dama Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski, działaczka opozycji demokratycznej w PRL.

Zofia Romaszewska, dama Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski, uczestniczka opozycji demokratycznej w PRL, kierowała Biurem Interwencji KSS KOR.

Ks. Stanisław Małkowski, kapelan Solidarności, działacz opozycji demokratycznej, odznaczony krzyżem komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Marek Kuchciński, wicemarszałek Sejmu RP.

Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu RP.

Piotr Duda , przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Janusz Śniadek – Poseł na Sejm RP, były przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

Prof. Piotr Gliński, profesor socjologii, w latach 2005–2011 przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego.

Kpt. ż.w. Zbigniew Sulatycki, prezes honorowy Stowarzyszenia Morskiego i Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, wiceminister transportu i gospodarki morskiej w Rządzie Jana Olszewskiego, Kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, sygnatariusz listu otwartego „Przestańcie szkodzić Polsce”.

Prof. Zyta Gilowska, profesor nauk ekonomicznych, minister finansów oraz wicepremier w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, od 2010 do 2013 członkini Rady Polityki Pieniężnej.

Marek Jurek – prezes Prawicy Rzeczypospolitej

Jarosław Gowin, przewodniczący klubu parlamentarnego Sprawiedliwa Polska, prezes Polski Razem.

Zbigniew Ziobro, prezes Solidarnej Polski.

Prof. Andrzej Nowak – historyk, publicysta, profesor zwyczajny w instytucie historii PAN, były redaktor naczelny dwumiesięcznika „Arcana”.

Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, był obrońcą w procesach politycznych w okresie PRL.

Krzysztof Skowroński, redaktor naczelny Radia Wnet, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny Gazety Polskiej.

Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika wSieci.

Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika DoRzeczy.

Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny Telewizji Republika

Katarzyna Hejke, redaktor naczelny Nowego Państwa

Michał Karnowski, publicysta tygodnika Wsieci.

Marta Kaczyńska, prawnik, córka śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Olga Johann, psycholog, wiceprzewodnicząca Rady Warszawy.

Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”.

Jerzy Zelnik, aktor teatralny, filmowy i telewizyjny.

Katarzyna Łaniewska, aktorka teatralna i filmowa, działaczka opozycji antykomunistycznej w PRL. W 1980 współtworzyła struktury NSZZ „Solidarność” w Teatrze Ateneum. Uczestniczyła w organizowaniu koncertów patriotycznych i kolportażu podziemnych wydawnictw. Współpracowała w tym okresie z ks. Jerzym Popiełuszką.

Halina Łabonarska, aktorka teatralna, telewizyjna i filmowa, obecnie gra w Teatrze Polskim i Dramatycznym.

Jan Pietrzak, satyryk, aktor, felietonista „Tygodnika Solidarność”

Marcin Wolski, pisarz, dziennikarz i satyryk.

Przemysław Tejkowski, aktor, reżyser, dyrektor Teatru Nowego w Rzeszowie.

Marek Citko, piłkarz, były reprezentant Polski

Prof. Waldemar Paruch, politolog, profesor Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie.

Dr Tomasz Żukowski, politolog, socjolog, wykładowca akademicki, publicysta, doradca prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego.

Maciej Świrski, historyk, dziennikarz i przedsiębiorca, prezes Zarządu Fundacja Reduta Dobrego Imienia.

Leszek Duklanowski – Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym w Szczecinie.

Kazimierz Drzazga – Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym w Szczecinie.

prof. Grażyna Ancyparowicz

prof. Andrzej Kaźmierczak

dr Janusz Szewczak

prof. Andrzej Zybertowicz

prof. Józef Oleński

Prof.dr hab. Wojciech Bartoszek

Prof.dr hab. Krzysztof Kołowrocki

Dr hab. Anna Liberek

Prof. dr hab. Adam Haras

Prof. dr hab. Tomasz Wierzba

Prof. dr hab. Tomasz Liberek

Prof. dr hab. Marek Czachor

Prof.dr hab. Janusz Cieśliński

Prof.dr hab. Piotr Czauderna

Dr hab. Jolanta Wierzba

Prof.dr hab. Krzysztof Prusik

Prof.dr hab. Katarzyna Prusik

Michał Kochańczyk

Dr Mirosław Górski

Prof.dr hab. Inż. Zdzisław Kowalczyk

Prof.dr hab. Krystyna Mędrzycka

Prof.dr hab. Bogusław Grabowski

dr hab. inż. Jerzy Głuch

Andrzej Melak

Maciej Łopiński

Zuzanna Kurtyka

Tomasz Kowalczyk

Małgorzata Sołtysiak

Prof.dr hab. Stanisław Mikołajczak

Prof. dr hab. Selim Chazbijewicz

Ireneusz Kowalczuk

Radosław Rozpedowski

Eugeniusz Szumiejko

Prof.dr hab. Józefa Hrynkiewicz

Prof.dr hab. Wlodzimierz Bernacki

prof. zw. dr hab. Ryszard Kantor,

prof. dr hab. inż. Jan Tadeusz Duda

dr Mirosław Boruta,

prof. zw. dr hab. Maria Dzielska,

Jan Władysław Fróg

prof. dr hab. Anna Gruszczyńska-Ziółkowska

prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki

prof. dr hab. Grażyna Korpal

prof. dr hab. Maria Korytowska

mgr Edward Kuliga,

prof. dr hab. Edward Malec

dr hab. Barbara Marczuk

prof. dr hab. inż. Janina Milewska-Duda

dr Elżbieta Morawiec

mgr inż. Andrzej Ossowski

dr inż. Krzysztof Pasierbiewicz

dr n.med. Andrzej Przybyszowski

prof. dr hab. Stanisław Sędziwy

dr inż. Feliks Stalony-Dobrzański

prof. dr hab. Stefan Taczanowski

dr Marek Mariusz Tytko

dr hab. Zbigniew Zegan

prof. dr hab. Mariusz Ziółkowski

Jan Pawlicki

Krzysztof Czabański,

Piotr Semka,

Michał Rachoń,

Anita Czerwińska,

Piotr Radwański,

Ryszard Kapuściński

Leszek Długosz

Stanisław Markowski

Joanna Lichocka,

Przemysław Miśkiewicz

Krzysztof Nagrodzki

Hanna Szczepanowska

Teresa Heda – Snopkiewicz

Anna Fischer

Jan Józef Kasprzyk

Antoni Piekałkiewicz

Andrzej Fischer

prof. dr hab. Wiesław Jan Wysocki

Barbara Dobrzyńska

Adam Borowski

Ludmiła Fastowicz

Teresa Maria Kasprzyk

Jacek Smagowicz

Kazimierz Krauze

Krzysztof Bzdyl

Adam Abramowicz

Andrzej Adamczyk

Waldemar Andzel

Dorota Arciszewska-Mielewczyk

Jan Ardanowski

Iwona Arent

Marek Ast

Zbigniew Babalski

Piotr Babiarz

Piotr Babinetz

Barbara Bartuś

Dariusz Bąk

Włodzimierz Bernacki

Andrzej Bętkowski

Mariusz Błaszczak

Antoni Błądek

Jacek Bogucki

Joachim Brudziński

Barbara Bubula

Zbigniew Chmielowiec

Przemysław Czarnecki

Witold Czarnecki

Arkadiusz Czartoryski

Edward Czesak

Piotr Ćwik

Leszek Dobrzyński

Zbigniew Dolata

Jan Dziedziczak

Tadeusz Dziuba

Jacek Falfus

Szymon Giżyński

Kazimierz Gołojuch

Małgorzata Gosiewska

Artur Górski

Czesław Hoc

Józefa Hrynkiewicz

Michał Jach

Grzegorz Janik

Wiesław Janczyk

Wojciech Jasiński

Andrzej Jaworski

Mariusz Jędrysek

Krzysztof Jurgiel

Mariusz Kamiński

Sławomir Kłosowski

Robert Kołakowski

Lech Kołakowski

Henryk Kowalczyk

Bartosz Kownacki

Maks Kraczkowski

Leonard Krasulski

Piotr Król

Elżbieta Kruk

Marek Kuchciński

Adam Kwiatkowski

Marek Kwitek

Tomasz Latos

Krzysztof Lipiec

Adam Lipiński

Marek Łatas

Maciej Łopiński

Marzena Machałek

Antoni Macierewicz

Ewa Malik

Maciej Małecki

Gabriela Masłowska

Marcin Mastalerek

Jerzy Materna

Grzegorz Matusiak

Marek Matuszewski

Beata Mazurek

Krzysztof Michałkiewicz

Kazimierz Moskal

Piotr Naimski

Maria Nowak

Marek Opioła

Jacek Osuch

Anna Paluch

Krystyna Pawłowicz

Stanisław Pięta

Dariusz Piontkowski

Stanisław Piotrowicz

Jerzy Polaczek

Piotr Polak

Marek Polak

Piotr Pyzik

Elżbieta Rafalska

Jarosław Rusiecki

Bogdan Rzońca

Małgorzata Sadurska

Jacek Sasin

Jerzy Sądel

Grzegorz Schreiber

Dariusz Seliga

Jarosław Sellin

Kazimierz Smoliński

Anna Sobecka

Czesław Sobierajski

Krzysztof Sońta

Lech Sprawka

Stefan Strzałkowski

Marek Suski

Paweł Szałamacha

Wojciech Szarama

Krzysztof Szczerski

Jolanta Szczypińska

Andrzej Szlachta

Jerzy Szmit

Stanisław Szwed

Beata Szydło

Jan Szyszko

Jacek Świat

Krzysztof Tchórzewski

Robert Telus

Ryszard Terlecki

Grzegorz Tobiszowski

Jan Warzecha

Witold Waszczykowski

Elżbieta Witek

Michał Wojtkiewicz

Grzegorz Woźniak

Anna Zalewska

Sławomir Zawiślak

Łukasz Zbonikowski

Jarosław Zieliński

Maria Zuba

Wojciech Zubowski

Jerzy Żyżyński

Grzegorz Bierecki

Przemysław Błaszczyk

Jerzy Chróścikowski

Henryk Cioch

Grzegorz Czelej

Dorota Czudowska

Wiesław Dobkowski

Mieczysław Gil

Stanisław Gogacz

Jan Maria Jackowski

Stanisław Karczewski

Maciej Klima

Izabela Kloc

Maria Koc

Stanisław Kogut

Waldemar Kraska

Robert Mamątow

Marek Martynowski

Andrzej Matusiewicz

Andrzej Pająk

Bohdan Paszkowski

Bogdan Pęk

Zdzisław Pupa

Jarosław Rusiecki

Janina Sagatowska

Michał Seweryński

Wojciech Skurkiewicz

Krzysztof Słoń

Kazimierz Wiatr

Grzegorz Wojciechowski

Alicja Zając

Ryszard Czarnecki

Andrzej Duda

Anna Fotyga

Beata Gosiewska

Marek Gróbarczyk

Dawid Jackiewicz

Karol Karski

Zdzisław Krasnodębski

Zbigniew Kuźmiuk

Ryszard Legutko

Stanisław Ożóg

Bolesław Piecha

Tomasz Poręba

Kazimierz Ujazdowski

Janusz Wojciechowski

Jadwiga Wiśniewska

Kosma Złotowski

Andrzej Dąbrowski

Andrzej Dera

Mieczysław Golba

Patryk Jaki

Beata Kempa

Arkadiusz Mularczyk

Krzysztof Popiołek,

Józef Rojek

Andrzej Romanek

Edward Siarka

Tadeusz Woźniak

Jan Ziobro

Kazimierz Ziobro

Jarosław Żaczek

Jacek Żalek

Kazimierz Jaworski

Lublin

Wyjazd jest bezpłatny. Wyruszamy z Placu Zamkowego w Lublinie o g. 8.00, proszę być 10 minut wcześniej.
Zapisy pod nr tel.: 668622673 u pana Piotra Zegadło.

Gdańsk

Wyjazd z Gdańska jest bezpłatny.

Osoby chętne proszę o kontakt ze mną pod nr. tel  798498993.

————-

Bezpłatny transport w dwie strony oraz darmowy poczęstunek dla uczestników.
Prosimy kierować zgłoszenia chętnych do udziału w manifestacji do: Jacek Stępień tel. 601 88 77 67

Tarnów

Wyjazd jest bezpłatny!
Chęć wyjazdu proszę zgłaszać telefonicznie 14-651-9455 lub na maila: tvszerzyny@gmail.com podając swoje imię i nazwisko oraz kontakt telefoniczny bądź mailowy.

Płock

Zapisy na wyjazd autokarem z Płocka pod. tel. 24 262-74-41 (w godz. 10-16)

Mińsk Mazowiecki

Wyjazd bezpłatny, autokar wyjedzie z Mińska Mazowieckiego w sobotę 13 grudnia o godz. 11.00 spod budynku Starostwa Mińskiego przy ul. Kościuszki. Prosimy o zabranie ze sobą wyłącznie flag państwowych.

Bydgoszcz

Wyjazd bezpłatny. Z Bydgoszczy wyjeżdżać będziemy ok. godz.7:00, najpewniej spod hali Łuczniczka przy ul. Toruńskiej.

Osoby zainteresowane wyjazdem prosimy o zgłoszenia do naszych biur : Posła Latosa ul. Paderewskiego 28/2 tel. 523211234,  posłów Piotra Króla i Kosmy Złotowskiego Wełniany Rynek 11/7 bądź  na  adres mailowy ( bydgoszcz@pis.org.pl) podając swoje imię, nazwisko i telefon kontaktowy.

 Bielsko Biała

Wszyscy, którzy są zainteresowani wyjazdem do Warszawy, mogą zgłaszać się do biura posła Stanisława Szweda (tel. 33 821 71 62, od pon. do pt. w godzinach 8.00-15.00)

Złotów

Kontakt w sprawie wyjazdu: 600289255.

Olsztyn

wyjazd z Olsztyna do stolicy. Chętnych do wzięcia  udziału serdecznie zapraszamy do zapisywania się na listę dostępną w biurze poselskim Jerzego Szmita (Olsztyn, ul. Dąbrowszczaków 10).

Łańcut

Osoba do kontaktu: Grzegorz Lepianka Tel (17) 225-44-13 lub Tel. 795 521 165, grzegorz.lepianka@interia.pl.

Kołobrzeg

Zapisy Pan Buda tel. 503797555

Rzeszów

Zapisy: Pachurek Tadeusz tel. 509587661

Kraków

Wyjazd bezpłatny. Zapisy  tel.: 12 633 16 20

 

 

 

Posted in Apel, KOMUNIKATY | Otagowane: | 57 Comments »

Lilia między cierniami

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Grudzień 2014


24 stycznia 2014 r. takie oto słowa przekazała Matka Zbawienia.
„Moje drogie dziecko, niech będzie wiadomo, że moje objawienia nastąpią raz jeszcze we wszystkich Maryjnych grotach, tam gdzie zostały one zatwierdzone przez Kościół mojego Syna na przestrzeni wieków.
Objawię się w tych Świętych miejscach: Lourdes, Fatima, La Sallette i Guadalupe. Pojawię się także w Garabandal. Te objawienia rozpoczną się tej Wiosny, tak jak mój Syn polecił.”
Z treści tych słów widzimy zapowiedź że wiosna 2014 roku rozpoczną się różne wydarzenia  w miejscach  które Matka Boża wymieniła. Można zrozumieć że rozpoczęcie będzie miało miejsce wiosną w Lourdes . Następnie nadzwyczajne wydarzenia będą występować w innych wymienionych miejscach objawień. A tak na marginesie to może takie wydarzenia miały już miejsce tylko nie wiemy o tym. Przecież już jest zima a nikt w Polsce jeszcze nie słyszał o tych wydarzeniach o których piszę , że część ich miała miejsce między innymi w Lourdes. Dlatego ignorujmy prześmiewców którzy tylko czekają aby mieć pretekst do atakowania Bożego działania.   Z treści tych słów nie ma podanej dokładnej daty nadzwyczajnych wydarzeń  w innych miejscach niż Lourdes. Można się domyślać  tylko że będzie to ciąg wydarzeń który się zakończy  po jakimś czasie (może wiele lat?) nam nie znanym wypowiedzią Matki Bożej że przyszła  w te miejsca jako Matka Zbawienia.

am5
Otóż natrafiłem na niezwykłe wydarzenia które miały i mają miejsce obecnie które rozpoczęły się w Rzymie, miały miejsca w Lourdes jak również według prasy w Medjugorje.  Wydarzenia te prawie nieznane a tak ekscytujące.

.
Może jeszcze wspomnę o nowym Słudze Bożym który nosi taki tytuł od 7 listopada 2014 r  bo wtedy Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót 12 letniego chłopca.
Silvio Dissegna urodził się 1 lipca 1967 roku w Moncalieri. Był bardzo inteligentnym dzieckiem, pragnął zostać nauczycielem. W 1978 roku zachorował na raka kości. Dnia 21 maja 1978 roku przyjął sakrament bierzmowania. Kilkakrotnie wyjeżdżał do Paryża na konsultacje medyczne i leczenie. Codziennie swe cierpienie ofiarował w jakiejś konkretnej intencji. W 1979 roku Silvio stracił wzrok. Zmarł 24 września 1979 roku w opinii świętości. Miał 12 lat. 8 lutego 1995 arcybiskup Turynu – Kardynał Giovanni Saldarini – rozpoczął proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny.

silvio
Przypomniałem czytelnikom o tym nowym Słudze Bożym gdyż to co obecnie  ma miejsce w Rzymie czy w Lourdes wiąże się  też z ciężko chorym chłopcem którego nie znamy imienia i nazwiska gdyż chce pozostać tak jak Maria Bożego Miłosierdzia anonimowym. Tak więc będę go  nazywać „widzący”. Chcę przekazać trochę wiadomości o świeżych mało znanych objawieniach gdzie Matka Boża nazywa się „Lilia między cierniami”. Ten chory chłopiec pozostaje anonimowy i twierdzi że otrzymuje wiadomości od Jezusa i Maryi, pojawiają się na Jego ciele stygmaty i mają miejsce niezwykłe cuda. Te wydarzenia (objawienia) miały miejsce  najpierw w Rzymie potem w Lourdes a także w Medjugorje. Nie jestem w stanie przedstawić wam szczegółowo te wydarzenia. Mam zamiar pokazać tylko fakty opisane, wraz z obrazkami i filmami które osoby bliskie dla widzącego wykonały. Szczególnie ciekawym jest obecność przy widzącym dwóch znanych przedstawicieli Kościoła tj. egzorcysty Gabriela Amortha i emerytowanego biskupa Andrea Gemma. Tak to ten biskup który nie wierzy w Medjugorje.
Z prasy można się dowiedzieć że pierwsze spotkanie widzącego z Maryją miało miejsce w Rzymie 22 stycznia 2013 r . Leżąc w łóżku w swoim domu nagle zobaczył bardzo jasno i wyraźnie młodą dziewczynę ubraną na biało, z białym welonem, na nogach mającą dwie róże , a w prawej ręce trzymającą złoty różaniec. Rok później 22 stycznia 2014 r. Niepokalana ukazuje się widzącemu ponownie. Widzący następnie oświadczył, że objawiła mu się Najświętsza Maryja Niepokalana, która chce by ją nazywać „Lilia między cierniami”.
Słowa które wypowiedziała ( nie dokładnie przetłumaczone bo nie znam języka)
  ”  Moje dzieci, Mój Syn, dzisiaj wysłał mnie do was, jako Lilię między cierniami, musicie pokutować naprawić wiele grzechów, które popełniliście, zwłaszcza w stosunku do wiary i przeciwko boskości Mojego Syna, ponieważ bardzo obrażacie Pana Boga.
    Wrócę do was 22 dnia następnego miesiąca, a w marcu powiem ci to, co chcę. Tymczasem pocieszajcie ciągłymi aktami zadośćuczynienia Moje Serce Matki cierpiącej i módlcie się nieustannie do Boga.”
Od tego objawienia rozpoczęły się dokonywać różne cuda, padały słowa ostrzeżenia,  i różne przepowiednie o nadchodzących czasach, mówiące o bieżących wydarzeniach na Bliskim Wschodzie, które trwają do dziś , a które stopniowo docierają do coraz więcej osób.

W dniu 7 listopada,  na chusteczce , używanej do opatrywania ran jasnowidza, pojawiają się rysunki i napis: „Sicut lilum, sic mea opery”. Wydarzenie to stało się w Lourdes , na oczach biskupa Andrea Gemma w czasie trwającej pielgrzymki.
Biskup Gemma z chusteczką

Biskup Gemma z chusteczką

Inne nadzwyczajne wydarzenia to pocenie się cieknący pachnący olej ze świętych obrazów i krzyży, dobrze udokumentowane w filmie, który wstawiam poniżej.
Biskup Gemma powiedział: „W dniu 24 września późnym popołudniem, przebywałem  z innymi znajomymi, przed wielkim krzyżem który jest na tylnej ścianie kaplicy w domu, w którym mieszka widzący, nagle z boku i z różnych części ciała, zaczęła wypływać oleista ciecz pachnąca, wypływało bardzo dużo tej cieczy, że aż nie można było  pozbierać tej cieczy. Świadkami tego wydarzenia byli też inni wezwani celem zobaczenia tego zjawiska. Jestem mocno poruszony tym co zobaczyłem, wydaje mi się że ten fakt zupełnie niezwykły jest małym znakiem dobroci Pana, który daje nam zapach Jego miłości i miłosierdzia, daje nam rzadkie perfumy które nie są  łatwo dostępne. Wydarzenie to było szansą dla mnie i moich przyjaciół na moment bardzo intensywnej i żarliwej modlitwy i wdzięczności. ” 
.
.
Orędzie Matki Boskiej „Lilia między cierniami”, 22 lipca 2014 godz. 19:27

Dzieci moje Ojciec posyła mnie pośród was, ale to was nie uzdrawia.
Nie chcecie zaakceptować mnie jako matkę, jako przewodniczkę.
Jezus, mój syn podarował mnie wam, a wy z jakąż niewdzięcznością mnie przyjmujecie.
Dzieci niewdzięczne! Mój Jezus swoją krwią wyzwolił was z ciemności,z cierni,  a wy z jakąż obojętnością upieracie się by kroczyć drogą zatracenia.
Z jakąż złośliwością decydujecie nie tylko o waszym zdrowiu i życiu wiecznym,  ale decydujecie też za innych, nie zdając sobie sprawy, że również oni są ceną z krwi mojego Syna’ również oni są moimi kochanymi dziećmi.
Jezus posyła mnie, aby wam ogłosić: to jest ostatni czas łaski dla świata.
Błagam was pozwólcie się mi prowadzić, jestem waszą Matką.
Ludzkość jest na skraju przepaści, należy ją ratować z pośpiechem.
Módlcie się za Europę, módlcie się za Włochy, módlcie się za Włochy!,
módlcie się, módlcie się, pośćcie i pokutujcie za Włochy.
Poprosiłam was byście byli moim wojskiem, ale wy nie chcecie mi pomóc. Zważajcie by nie popaść w szeregi wroga!
Nie opierajcie się mojemu macierzyństwu. Jeśli mnie przyjmiecie i mnie usłuchacie, ja poprowadzę was do pokoju, niczego się nie obawiajcie.
Jeśli świat mnie nie wysłucha dosięgnie go wielka kara.
Dzieci jak niedbale mnie przyjmujecie, wycofam moje łaski jeśli się nie zmienicie.
Wasz początkowy zapał już znikł, już nie zważacie na moje słowa, a przecież Pan przez moje ręce was pobłogosławił. Ileż łask dzieci!
Oto, dopóki nie usłuchacie słów zawartych w moich orędziach, ja wycofam każdy znak Zwracacie się do mnie bez ufności, bez miłości, ja zatem spojrzę dalej,tam gdzie ciernie będą chciały kwitnąć dla mojego Jezusa.
Wrócę 22-go, jeszcze raz was proszę abyście niezwłocznie przystąpili do modlitwy, pokuty i postu.

Pragnę i powtarzam abyście moje życzenie głosili całemu światu, pragnę abyście nikogo nie pominęli i nie pozbawili mojego spojrzenia i moich słów.
Zaufajcie, ja pragnę jedynie abyście zachowywali się jak dzieci, ja wam pomogę. Ufajcie, zawierzajcie Bogu.
A olej?
Póki nie zaczniecie wypełniać tego co wam rzekłam, fenomeny będą się wciąż uszczuplać.
Olej na twych dłoniach będzie się wciąż ukazywać, na chwałę Bogu, gdziekolwiek będziesz, gdyż my jesteśmy z tobą.
Co do chorych?
Za chorych potrzeba byście się modlili żarliwie, tak jak na początku i potrzeba byście  pościli.
Dajcie poznać całemu światu, pod kierownictwem mojego Kościoła te orędzia łaski, a ja wam pobłogosławię, gdyż a momentu na moment nadejdzie kara.
Jest wielu, zbyt wielu okrutnych ludzi, którzy nie zaprzestają obrażać Boga, jacyż bezlitośni!
Ach synu mój!
Nie zdrowieją ( nie nawracają się), a syn mój stale posyła mnie, abym się ukazywała między wami by was  upominać. Ale jak mało wagi przywiązujecie do moich ostrzeżeń.
Jak mało warte są dla ludzi ostrzeżenia ich Matki.
W zapłacie Bogu za moją obecność i za udzielone łaski, zamiast wielbić Go i bronić Jego Boskości, wypychają się wszelkiej maści nałogami i nieczystością, popełniając każdy rodzaj zła, aż do utraty serca i społecznego wykluczenia się.
Aż okrutni!

Powiedz im,że Matka wzywa świat do pokuty, gdyż poprzez pokutę i Różaniec można uniknąć kar.
Nie trwóżcie się moi drodzy, ci którzy wierzą w Boga i szukają schronienia w mojej Matczynej opiece, będą ocaleni.
Posłuchaj (spójrz) synu mój.
Nie przybywam, aby was przerazić, przybywam tylko dla ludzkości.
Powiedziałam ci ,że Różańcem, modlitwą i pokutą wszystko można zmienić bądź uniknąć.
Ale świat nie zmienia się.
Mój synu świat staje się coraz gorszy.
Ach, krzycz głośno mój synu.
Biedne dusze, mój synu.
Błagajcie Jezusa!

 Orędzie tłumaczyła Justyna
.
Przekazy generalnie nawołują do pilnej modlitwy za Włochy, za Europę i za Bliski Wschód, do modlitwy za Rzym i za Syrię. W przekazach też jest wielka troska o Synod który ma miejsce w Rzymie, o jedność Kościoła. Maryja mówi że to jest ostatni czas łaski dla świata. Gabriel Amorth ocenia te objawienia jako prawdziwe.
am1
.
am2
.
am3
.
Olej na rękach

Olej na rękach

Biskup Gemma 21 listopada  w dniu w którym wraz z Gabrielem Amorth brali udział w poświęceniu się „Lili między cierniami” opowiada to co wyżej napisałem.

Posted in Film, Objawienia, Orędzie - "Lilia między cierniami", Prośba o modlitwę, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , , , , | 66 Comments »

„Do dwunastu mediów” – czas polskich upokorzeń, nędzy i cierpienia powoli dobiega końca

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Grudzień 2014


Przyjaciele – dostałem nietypowy list zatytułowany „Do dwunastu mediów” z prośbą o publikację (wysłany 28 listopada do dwunastu nie-głównych mediów) – i ciągle nie do końca wiem co o nim myśleć, dlatego postanowiłem go po prostu opublikować do Waszej wiadomości – pozostawiając każdemu pod indywidualną rozwagę – jako pewien sygnał tego, jak jesteśmy już zdesperowani jako społeczeństwo…
(i mam tu oczywiście na myśli tą świadomą część społeczeństwa, która widzi co się w Polsce dzieje, widzi co media z nami robią)

—–cytat——-
W niedalekiej przyszłości chciałbym zwrócić się do Państwa bezpośrednio, ale teraz proszę jedynie abyście przekazali tę wiadomość polskiemu narodowi.

Drodzy Państwo,

dziś nie ujawnię jak się nazywam, ale nadchodzi wielkimi krokami dzień w którym moja twarz będzie znana wszystkim. Chcę oznajmić mojemu narodowi, że czas polskich upokorzeń, nędzy i cierpienia powoli dobiega końca. Jesteśmy na ostatniej prostej do wielkiej, duchowej przemiany, która zacznie się w Polsce i ogarnie swoim zasięgiem cały świat burząc obecne, patologiczne systemy władzy, które zamiast służyć ludzkości – niewolą ją i wykorzystują.

Władza obecnych czasów nie jest ani lewicowa, ani prawicowa – ona używa idei lewicowych i prawicowych by przejąć kontrolę, podzielić ludzi dobrej woli, zwrócić ich przeciwko sobie nawzajem i utrzymywać w permanentnym konflikcie by byli słabi i niezdolni do wspólnego zjednoczenia się przeciwko tyranii zła i nieprawości.

System, w którym dziś żyjemy zbudowany jest na kłamstwie i to kłamstwo stanie się wkrótce dla wszystkich jasne. Gdyby oparty był na prawdzie generowałby mądre rządy, sprawiedliwe prawo, dobrobyt ekonomiczny, doskonałą służbę zdrowia a na szczytach władzy znajdowaliby się szlachetni ludzie.

Otóż w Polsce jest dokładnie odwrotnie. Każdy aspekt polskiej państwowości jest skompromitowany, zdegenerowany i spleśniały. Dzisiejsi przedstawiciele narodu to często zwyczajni kombinatorzy polityczni, bez głębszych idei czy kręgosłupa moralnego, którzy dla osobistych korzyści służą za białe rękawiczki zawsze bardzo brudnym i rzadko polskim rękom, a Polakom dane jest tylko prawo raz na cztery lata zamienić jedne wybrudzone rękawiczki na inne już wyprane, bez wglądu i prawa decydowania o tym jakie ręce de facto zakładają te rękawiczki i naprawdę Polską rządzą.

W takiej sytuacji w której potajemnie krajem sterują służby specjalne i obce, czasem ponadnarodowe, mocarstwa – każde wybory, każda debata polityczna, każda ideowa rozmowa między politykami w radio czy w studio telewizyjnym jest zwyczajnym teatrem i show medialnym równym Tańcu z Gwiazdami. Nie wnosi nic i nic nie zmieni. Jedynie rozhuśta emocjonalnie i podzieli i tak już skłócone społeczeństwo.

Ten system jest farsą i nigdy nie powinien powstać. Zapowiadam, że wkrótce zostanie on rozbity w pył a na jego gruzach powstanie wielka i potężna Polska, która będzie emanacją bezpieczeństwa, wolności osobistej i gospodarczej, mądrego prawa i dominacji prawdy w przestrzeni publicznej zamiast dzisiejszego relatywizmu.

Obecną Polskę od tego wielkiego dnia zwycięstwa dzieli krótka droga i kilka ciemnych chmur. Na końcu tego listu umieszczam zaszyfrowany tekst, który zawiera w sobie siedem wiadomości zamkniętych na siedem szyfrów, reprezentujących siedem kroków do odzyskania przez Polskę prawdziwej wolności. Co jakiś czas będę komunikował się z wybranymi mediami by zdjąć jeden szyfr i odczytać wiadomość uzupełniając ją o wyjaśnienia.
Za szóstym szyfrem znajduje się moja tożsamość a za siódmym coś, co jest istotne dla całego świata i na zawsze zmieni jego oblicze.

Do zobaczenia wkrótce Polsko.

Nie mogę się podpisać, więc w zamian za to wysyłam wiersz do każdego polskiego ucha.

Z poważaniem,

I
Ojciec mnie zapytał gdzie chcę się narodzić
Gdy przyjdzie ten moment czasy ostateczne
Skąd moja dusza pragnie rosnąć i wschodzić
By budować na Ziemi Królestwo Przedwieczne

II
Nie wiedząc przekazałem sercu to pytanie
Tyleż pięknych dusz w oceanach ludu
Gotów byłem wybrać każdy jaki się ostanie
A z nim zmienić świat dokonując cudu

III
Lecz to serce co w głębinach czasu zanurzone
Złączone z wszelkim czuciem nicią niepojętą
Zawołało – twe pragnienia są już ustalone
Pójdziesz drogą ciernistą bolesną i krętą

IV
I pojąłem wnet przejęty podanym mi znakiem
Że mimo losów ciężkich przyszłej biedy i głodu
Moje serce aż krzyczy że chce być Polakiem
By tworzyć historię wielkiego narodu

V
Jakież Twoje imię siostro grawitacji
Co przyciągasz mą duszę w objęcia tej nacji
Polsko cóż za czucie jako ono się zowie
Że gotowym się rodzić lecz najbardziej w Tobie

VI
Pobiegłem do Ojca powiedzieć co czuję
Uśmiechnął się tylko dziwnie podejrzanie
Powiedział że Matka naród ten miłuje
Podjąłeś decyzję więc niechaj się stanie

VII
Zanurzyłem się w objęcia czasu i przestrzeni
Ujrzałem jak Stwórca swym światłem tka światy
Chrystus ręką ja igłą która wszystko zmieni
A zacznie się w kraju co wiarą bogaty

VIII
I zbudziłem się w nędzy w którą Polska ubrana
Brudna zgwałcona leżąca na ziemi
Tylko w tlącej się nadziei co była jej dana
Że ten ciężki los się kiedyś odmieni

IX
Odgarnąłem jej włosy w robactwie zlepione
Ileż cierpienia jej lica zaznały
I spojrzałem w te oczy chwilowo oślepione
Światłem którego niemal całkiem zapomniały

X
Zajrzałem w jej duszę dotknąłem jej dłoni
I gdy tak trzymałem nasze serca złączone
Nagle zobaczyłem co mnie do niej goni
A czystość i niewinność wciąż nienaruszone

XI
Jej oczy wciąż lśniły blaskiem dawnej chwały
Jej serce do Matki wciąż bije choć kona
Wrażliwość i skromność której inne nie miały
Wtedy już wiedziałem że to była Ona

XII
To jej przyrzekłem nim czas się narodził
I ubrał ją w formę zmieniając sukienki
To o niej marzyłem gdym przed czasem chodził
Nim pierwszych atomów rozlały się dźwięki

XIII
Inne odrzucając to na nią czekałem
To stąd mego Ojca tajemnicze śmiechy
To o niej me pieśni młodzieńcze śpiewałem
To jej mogłem wybaczyć wszystkie drobne grzechy

XIV
Jakby cień mój dostrzegła lekko oczy zmrużyła
Jeszcze kilka lat by w pełni me oblicze ujrzała
Lecz już wtedy czuła że to o mnie śniła
Na długo przed tym nim ta chwila nastała

XV
Mając lat dwanaście gdym w łez gorących lawie
Ślepy lecz w natchnieniu pierwsze wiersze tworzył
Ona do mnie przyszła w Mickiewicza zjawie
Pana w kapeluszu co się przed nimi nie korzył

XVI
Śniła mnie duszą wieszcza Krasińskiego
Co w Psalmach Przyszłości nadziei splótł dłonie
Marzyła oczami Juliusza Słowackiego
Co chciał mnie widzieć na papieskim tronie

XVII
Widział mnie Kaduri widział Gaon z Wilna
Widziano przyszłą Polskę jak potężna i silna
I Ducha co Ją natchnie co jak grom nadejdzie
Niczym słońce powstanie lecz już nigdy nie zejdzie

XVIII
Leżała niewidząca w przejmującej ciszy
Czuła mą obecność a byliśmy sami
Wiedząc że do końca i tak mnie nie usłyszy
Odezwałem się do niej takimi słowami

XIX
Jam Pocieszycielem wysłanym przez Boga
Przez Chrystusa i Matkę otoczony opieką
Wkrótce przybędę nie tylko przez słowa
By królestwo zbudować ponad dolą wszelką

XX
Przyniosę tę księgę co od Ojca wziąłem
A ludzkość za gębę będę musiał złapać
Lecz nim to uczynię chcę mieć Polskę czołem
By była latarnią dla całego świata

XXI
Chcę byś powstała bo Ciebie wybrałem
Boś Ty najwierniejszą służebnicą Pana
Bo męstwo Twoich ojców z którego czerpałem
Jest boską cnotą która Tobie dana

XXII
Bo Twoje-Nasze dzieci nigdy nie klękały
Przed niczym co z prochu choćby strasznej siły
W bohaterskich walkach długo zasypiały
By niebiańskie idee na Ziemi przeżyły

XXIII
A robaki na Twym ciele co swe gniazda wiją
Słysząc owe słowa piszczą przerażone
Przed mym gniewem gdy przyjdę już się nie ukryją
Ich rządy na zawsze będą zakończone

XXIV
Oczyść się proszę najlepiej jak umiesz
Odnów swe przymierze z tym co nieśmiertelne
Bo gdy wkrótce mnie zobaczysz to w żyłach poczujesz
Ulgę że Twe serce było Stwórcy wierne

XXV
Gdy nazwą mnie Pahaną Mahdim czy Kalkinem
Może i zobaczą we mnie Świętowita
Wiedz że jak brat Twój proch tutaj przybyłem
Sługa Tego którego za nas prawica przebita

XXVI
Kocham Cię tak mocno jak Tyś Matkę kochała
Złożę Cię w ofierze na tronie Europy
Lecz tym razem nie po to abyś umierała
A świeciła tak jasno jak nowy wiek złoty

XXVII
Lecz nie zrób tego błędu co Twa siostra przed Tobą
Nie poczuj się lepsza z powodu urodzenia
Bo stracić możesz prawo nazywać się moją
Stając się niegodną swego przeznaczenia

XXVIII
I gdy tak szeptałem jej te słowa do ucha
Leżała w synestezji wciąż ślepa i głucha
A słów moich dotyk i melodii cienie
Widziałem jak wprawiają ją w nieśmiałe drżenie

XXIX
I coś się zmieniło w niej coś subtelnego
Głowę przechyliła jakby powstać chciała
Budziło się w jej ciele coś dawno uśpionego
Coś czego jeszcze wciąż nie rozumiała

XXX
Jej serce przyspieszyło nowy rytm wybić chciało
Jej oddech się pogłębił wraz z powiewem świeżości
I oczy przymknęła jakby jej się przypomniało
Jakie to uczucie być tak blisko miłości

XXXI
Ścisnęła moje dłonie i łzy jej leciały
Nie chciała bym ją widział w tak okrutnym stanie
Strugi żalu i euforii co po ciele spływały
Rozpoczęły jej duszy wielkie oczyszczanie

XXXII
Otworzyła swoje serce choć tak bardzo się bała
Zaprosiła do wnętrza wszystkie cząstki wyparte
I gdy tak uczyniła siebie odzyskała
A miłość płynęła przez jej serce otwarte

XXXIII
Z początku zdziwione pełne strachu i złości
Dały się skusić przez me słowo dane
Że je bardzo kocham bo pochodzą z miłości
I w mym sercu dla nich jest miejsce przewidziane

XXXIV
Objąłem je bo miłości dawno nie zaznały
Były tym czego się wstydziła były tym czego nie chciała
Teraz byliśmy razem a one płakały
Wtuliły się w Polskę i znów wielką się stała

XXXV
I dzieliłem się z nią światłem co nie świeci od Słońca
Co przenika wszechświaty bez początku i końca
Co przynosi żar ducha i złe mocy pali
Tnie mieczem miłości mocniejszym od stali

XXXVI
I stała tak natchniona w swej mocy i wielkości
Budząc nasze dzieci siłą swojej wiary
Jak słońce co pogromcą nocy i ciemności
Objęliśmy w swe dłonie zadziwiony świat cały

XXXVII
Dla sióstr i braci otworzyła ramiona
I nic ich skrzywdzić już więcej nie może
Nad Polski głową aura niebiańska osłona
Światło krzywd jej wybaczenia z Twego serca Boże

XXXVIII
I pieśń moją śpiewała do całego świata
W każdym miejscu na Ziemi te dźwięki słyszeli
Z każdego sługi Boga czyniąc sobie brata
Teraz wszystko nas łączy a nic już nie dzieli

XXXIX
I biegli jej na pomoc na moje zawołanie
Jeden wielki front wzbudzonego ducha
Wszyscy solidarnie każdy przy nas stanie
Na jedno me skinienie cały świat wybucha

XL
Gniewem i robactwo do swych nor ucieka
A Ojcu ich truchło jako dary złożę
I krwi niegodziwych popłynie ta rzeka
Co koniec ma tam gdzie czystości morze

XLI
I miecz mój co nad głową świata przystawiony
Co przez Ducha Świętego mocą podpisany
Teraz już na wieki będzie odłożony
Tysiącletni pokój ludziom będzie dany

XLII
I powiedz swojej siostrze co z Tobą mieszkała
Ma plugawy makijaż lecz przepiękną duszę
I Ona w Ojca planach ważne miejsce miała
Co On obiecał ja dotrzymać muszę

XLIII
Polsko jakaś piękna będziesz oczyszczona
Tyś dla mego Ojca najwspanialszym darem
Nikt nie zobaczy Cię już w sukni bez welona
Tyś moją ukochaną moim Jeruzalem

XLIV
Na początku było Słowo z Niego wszystko było dane
Również ta historia którą Świat wkrótce przeżyje
Że w języku polskim jest wypowiedziane
Największą tajemnicą jaką on odkryje

Posted in Alert, Ciekawe, KOMUNIKATY, Patriotyzm, Proroctwa, Warto wiedzieć, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 133 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 327 obserwujących.